Zagrożenie nadal nieuchronne, ale czasowo stłumione

Zdaniem Ingridy Zurlytė, ważne jest,
aby zaangażować się w dialog ze
społeczeństwem i znaleźć rozwiązania,
które zachęciłyby ludzi do zachowań
pozwalających chronić siebie i innych
przed rozprzestrzenianiem się
koronawirusa
| Zdjęcie z archiwum własnego

Pierwsza wiadomość o rozprzestrzenianiu się wirusa w Chinach pod koniec ubiegłego roku stopniowo zasiała niepokój niemal u każdego obywatela na świecie. Pod koniec lutego koronawirus dotarł na Litwę i do tej pory nadal się szerzy.

Ingrida Zurlytė, szefowa reprezentująca Światową Organizacje Zdrowia (WHO) na Litwie, opowiada o tym, jak Litwa radzi sobie w porównaniu do innych krajów oraz jakie działania doprowadziły do tego, że pierwsza fala globalnego zagrożenia pandemicznego nas ominęła.

Korzyści z kwarantanny w walce z wirusem

16 marca na Litwie ogłoszono kwarantannę, zawieszono rozrywkę, a praca i edukacja odbywały się zdalnie. „Ogłoszenie kwarantanny niewątpliwie znacząco przyczyniło się do opanowania epidemii COVID-19 na Litwie i zapobiegło niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się wirusa w społeczeństwie, dlatego Litwa ma niższą zachorowalność i mniej strat związanych z COVID-19 w porównaniu z innymi krajami. Kwarantanna była okazją do zmobilizowania wszystkich możliwości, udogodnień i reorganizacji publicznych i prywatnych placówek opieki zdrowotnej. Społeczna mobilizacja, świadomość społeczeństwa oraz przestrzeganie głównych środków i wymogów ochrony były również niezwykle ważne ”- mówi Ingrida Zurlytė, szefowa przedstawicielstwa WHO na Litwie.

Girl in a jacket

Wiosną, gdy media nieustannie informowały o koronawirusie, Litwa mogła cieszyć się wystarczająco dobrą sytuacją w kraju. Według Ingridy Zurlytė, determinowało to połączenie czynników: Litwa dość wcześnie zareagowała na pierwsze doniesienia o rozprzestrzenianiu się zakażenia COVID-19 w Chinach, a później poza nimi; zmobilizowano placówki zdrowia publicznego, aby identyfikować przypadki, wyjaśniać kontakty i monitorować; opinia publiczna była stale i aktywnie informowana; złożyły się na to wczesne monitorowanie i rozpowszechnianie informacji na międzynarodowym lotnisku w Wilnie; oddana praca medyków; aktywne zaangażowanie instytucji niezwiązanych z opieką zdrowotną, takich jak policja, straż graniczna, wojsko, społeczeństwo itp.; wsparcie międzyresortowe na szczeblu rządowym itp.

Dodatkowym wyzwaniem jest zmęczenie pandemią

Zmęczenie pandemią jest naturalną i prawdopodobną reakcją na długotrwałe i nierozwiązane negatywne zjawisko. Badania populacji w 27 krajach europejskich pokazują, że aż 60% mieszkańców nie czują się zmotywowani do podejmowania działań w celu ochrony siebie i innych przed wirusem.
Zurlytė podkreśla, że empatia i zaangażowanie społeczne są bardzo ważne. „Znalezienie skutecznych sposobów przezwyciężenia tego zmęczenia i zwiększenia czujności publicznej jest rosnącym wyzwaniem stojącym przed władzami publicznymi i instytucjami opieki zdrowotnej w obliczu długotrwałego kryzysu zdrowia publicznego. Szczególnie ważne jest monitorowanie opinii publicznej, gromadzenie danych, prowadzenie badań i na ich podstawie angażowanie się w dialog ze społeczeństwem. Tym samym wspólne szukanie rozwiązań umożliwi ludziom zmobilizowanie do takiego zachowania, które chroni siebie i innych przed rozprzestrzenianiem się COVID-19 – mówi rzeczniczka WHO.

Pandemia nie ustąpi sama

Szacuje się, że na całym świecie zarejestrowano łącznie 40 milionów zakażeń wirusem SARS – CoV-2, a na Litwie – nieco ponad 7 000.

Według danych z ostatnich tygodni, łączna liczba zachorowań na 100 000 mieszkańców Litwy wynosi 235,7, a liczba zgonów na milion mieszkańców 39,5. Dla porównania: liczba przypadków wynosi 297,7 / 100 000 w Estonii, 154,3 / 100 000 na Łotwie, 374,3 / 100 000 w Polsce oraz odpowiednio 51,3, 21,5 i 84,9 zgonów na milion mieszkańców (stan na 19 października).
Naukowcy przewidują, że jeśli nie zostaną wprowadzone pewne ograniczenia, dzienna śmiertelność z powodu COVID-19 na początku 2021 r. może być 4-5 razy wyższa niż w kwietniu, a wirus tylko przyspieszy.
„Dziś wiemy więcej o COVID-19 i sposobach kontrolowania rozprzestrzeniania się infekcji. Są to stopniowe działania mające na celu wzmocnienie proporcjonalnych, ukierunkowanych i ograniczonych w przestrzeni i czasie środków. Kwarantanna może być potrzebna, ale byłaby to ostatnia deska ratunku, gdyby inne środki nie zadziałały wystarczająco dobrze, i prawdopodobnie ta kwarantanna byłaby inna niż na wiosnę ”- mówi I. Zurlytė.
Pandemia nie przejdzie sama, ale możemy wpłynąć na jej przebieg, dlatego rozmówczyni namawia do zachowania dystansu, unikania dużych zgromadzeń, przestrzegania higieny rąk, kichania i etykiety kaszlu, regularnej wentylacji pomieszczeń oraz noszenia masek na twarz zakrywających nos i usta.


Zam. 2282