Pandemia szkodzi też naszym zębom

W okresie letnim pacjenci starali się dokończyć leczenie stomatologiczne, aby uniknąć nieprzyjemności w razie ponownego lockdownu
| Fot. adobe stock

Pandemia koronawirusa wywołała nie tylko negatywne skutki gospodarcze i psychologiczne, lecz także uderzyła w stan naszego uzębienia. Na wiosnę, kiedy świat zetknął się z pierwszą falą koronawirusa, wizyta u specjalisty stała się utrudniona. Większość konsultacji była dokonywana telefonicznie. To negatywnie wpłynęło na zdrowie osób mających problemy stomatologiczne.

Chirurg stomatolog z Wilna Aleksander Sudujko sądzi, że na anulowaniu planowych usług odontologicznych straciły przede wszystkim osoby, które miały rozpoczęty proces leczenia. – Niestety, okres dwóch miesięcy spowodował, że część z nich po prostu straciła te zęby, które mogłyby być uratowane. Dało się to odczuć szczególnie w czasie przed spodziewaną drugą falą zakażeń, ponieważ świadomi pacjenci starali się dokończyć leczenie, aby uniknąć nieprzyjemności w razie ponownego lockdownu. Generalnie z moich obserwacji wynika, że przybyło nagłych przypadków z powodu pogorszenia się zdrowia zębów, a najbardziej ucierpieli ludzie czekający na konsultacje z powodu guzów oraz nowotworów w obrębie jamy ustnej i twarzoczaszki. Dla nich szybka diagnostyki jest na wagę życia, a miałem kilku takich pacjentów, dla których z powodu straty kilku miesięcy prognoza leczenia uległa pogorszeniu – mówi lekarz dentysta „Kurierowi Wileńskiemu”.

Girl in a jacket

Izba Lekarska Odontologów Litwy nie zebrała jeszcze wszystkich danych, ale generalnie potwierdza domysły Sudujki. – Zbierane są jeszcze informacje, ale niektórzy lekarze dentyści dostrzegają negatywne tendencje. Przychodzą do nich pacjenci z nowymi problemami stomatologicznymi – informuje nas Justina Šlimienė, rzeczniczka prasowa izby.

Daleko do Skandynawii

Warto pamiętać, że choroby jamy ustnej wpływają na kondycję całego organizmu człowieka. W pierwszej kolejności – na układ krążenia i układ oddechowy. Nieleczona próchnica może wywołać powikłania w obrębie mózgu, wywołując takie choroby, jak: zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy zakrzepowe zapalenie naczyń mózgowych. Groźne są też choroby dziąseł i przyzębia. Z najnowszych badań wynika, że u osób z zapaleniem dziąseł ryzyko chorób serca wzrasta nawet o 70 proc. Nie trzeba jednak popadać w panikę, ponieważ nawet 90 proc. zapaleń dziąseł jest odwracalne, o ile nie towarzyszą temu dodatkowe choroby.

Poza tym zapalenie przyzębia bezpośrednio może prowadzić do wypadania zębów. Utrata zębów z kolei negatywnie wpływa na układ pokarmowy człowieka. Zęby odpowiadają za gryzienie, żucie i rozdrabianie pokarmu. Nieprawidłowo wykonywana czynność prowadzi do częstszych bólów żołądka oraz jelit.

O zęby trzeba dbać przez całe życie. Z przeprowadzonych przed kilku laty badań na Uniwersytecie New Jersey wynika, że seniorzy ze zdiagnozowaną próchnicą oraz chorobami przyzębia znacznie częściej borykali się z zanikami pamięci epizodycznej oraz pogorszeniem funkcji poznawczych, co zwiastuje wczesne objawy demencji.

Na Litwie nie są prowadzone badania nad stanem uzębienia wszystkich mieszkańców. Kontrola państwowa obejmuje tylko dzieci w wieku szkolnym. – Jak wynika z przeprowadzonych badań, w porównaniu ze Skandynawią i innymi krajami europejskimi, na Litwie próchnica zębów mlecznych u dzieci jest dosyć intensywna i mocno rozwinięta. Jednak zgodnie z metodyką Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stan zębów litewskich dwunastolatków sytuuje nas gdzieś pośrodku europejskiego rankingu – podkreśla Justina Šlimienė.
Z badań prowadzonych przez izbę wynika, że jedna trzecia osiemnastolatków ma skażonych próchnicą średnio sześć zębów, co jest niepokojące.

Rzeczniczka prasowa Izby Lekarskiej Odontologów Litwy podaje, że stanem uzębienia swoich dzieci bardziej interesują się osoby z wyższym wykształceniem, które regularnie przyprowadzają dzieci na wizyty profilaktyczne. Gorzej jest w innych grupach społecznych oraz na wsi, gdzie zwyczajnie brakuje stomatologów.

Stereotypy estetyczne

Zdaniem przedstawicielki Izby Lekarskiej Odontologów Litwy rodzice nadal poświęcają zbyt mało uwagi stanowi jamy ustnej swych pociech. Są jednak zauważalne pozytywne trendy wśród osób młodych.
– Liczba uczniów, którzy sami zaczynają dbać o higienę jamy ustnej, stale rośnie. Wpływ mają estetyczne stereotypy wśród młodzieży dotyczące wyglądu. Zdrowe zęby są ładny uśmiech. Oczywiście, stan uzębienia naszej młodzieży nie jest taki jak tej w Skandynawii. Warto pamiętać, że próchnica ma ścisły związek ze stylem życia. Na niego natomiast mają wpływ standardy odżywiania się w rodzinie, zapotrzebowanie na środki higieniczne. W tym przypadku dużo zależy od stanu materialno-socjalnego rodziny. Kiedy ten się polepsza, to wówczas ludzie mogą więcej czasu i środków poświęcić na lepsze odżywianie się i lepsze dbanie o zdrowie jamy ustnej – podkreśla rzeczniczka prasowa izby.

Od 2013 r. z inicjatywy Światowej Federacji Dentystycznej (World Dental Federation) każdego roku 20 marca jest obchodzony Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, który ma przypominać społeczeństwom oraz decydentom o znaczeniu zdrowia jamy ustnej, także w ujęciu ekonomicznym.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 44(127) 31/10-06/11/2020