Każdy dzień – to nowe wyzwanie


Zdaniem Linasa Svetikasa, zarażenie pracowników służby zdrowia koronawirusem jest jednym z największych zagrożeń ostatnich czasów
| Fot. Andrius Ufartas

Pierwszy  etap walki z koronawirusem pozostał za nami, ale dziś, wraz z szybkim  wzrostem liczby zakażeń,  warunki kwarantanny na Litwie są zaostrzane, a kraje na całym świecie zamykają granice, wprowadzają godzinę policyjną i ogłaszają kwarantanny. Linas Svetikas, kierownik Oddziału Przyjęć-Pogotowia Ratunkowego Centrum Chorób Zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego Klinik Santaros (VULSK), opowiada o obecnych sukcesach i największym zagrożeniu dla placówek medycznych.

Sytuacja zmienia się każdego dnia

Girl in a jacket

 W całym kraju sytuacja jest obecnie dość napięta, ponieważ liczba zakażeń rośnie, a obywatele coraz bardziej obawiają się zarażenia koronawirusem. Jednak każdy z nas myśli w pierwszej kolejności o sobie i własnej rodzinie, a to lekarze i inni pracownicy służby zdrowia stoją na froncie walki z tym podstępnym wirusem i ponoszą ciężar pandemii oraz odpowiadają za nasze zdrowie.

Infektolog L. Svetikas, który pracuje każdego dnia  w pierwszych szeregach walki przeciw  koronawirusowi mówi, że codziennie kontaktuje się z wieloma pacjentami na Oddziale Przyjęć-Pogotowia Centrum Chorób Zakaźnych VULSK, z których zdecydowana większość jest zakażona wirusem. „Jesteśmy jednym z głównych ośrodków dla pacjentów z wirusem SARS-CoV-2, a pacjenci zakażeni COVID-19 wymagający leczenia szpitalnego są leczeni w naszym ośrodku, ale nie możemy hospitalizować wszystkich pacjentów z powodu braku miejsc, więc pacjenci, którym można pomóc,  są przenoszeni do innych placówek – na oddział COVID-19 Wileńskiego Szpitala Klinicznego, do szpitala w Wiłkomierzu, Szpitala w Olicie. Obecnie (stan na 11 listopada) 14 pacjentów jest leczonych na oddziale intensywnej terapii, ale sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Na oddziałach zawsze są pacjenci, których stan może ulec pogorszeniu i będzie potrzebne ich przeniesienie na oddział intensywnej terapii”- mówi.

Najważniejsze jest przestrzeganie wymagań

Podobnie jak w innych placówkach medycznych w kraju, kliniki Santaros podlegają ścisłym wymogom kontroli zakażeń: pacjenci z koronawirusem leczeni są tylko na wyznaczonych oddziałach, na których obowiązuje całkowity zakaz przebywania osób niebędących personelem, osób postronnych lub gości.

„Kliniki mają cztery oddziały do leczenia pacjentów z COVID-19 w trzech różnych korpusach. Gdyby pacjent z koronawirusem został zidentyfikowany na jakimkolwiek innym oddziale szpitala, taki pacjent zostałby natychmiast przeniesiony na jeden z czterech oddziałów COVID-19 w celu dalszego leczenia ”- wyjaśnia ordynator Oddziału Ratunkowego.

Mówiąc o rozprzestrzenianiu się wirusa wśród personelu placówki, lekarz uważa, że każdy pracownik kliniki jest najbardziej narażony na zakażenie poza miejscem pracy. Cały personel medyczny jest podejmuje niezbędne środki bezpieczeństwa w sposób niezwykle rygorystyczny oraz odpowiedzialnie przestrzega wymagań dotyczących kontroli zakażeń, więc ryzyko zakażenia w miejscu pracy jest stosunkowo niskie. „Dział Kontroli Zakażeń regularnie organizuje szkolenia dla pracowników, podczas których za każdym razem przypominane są zasady bezpiecznej pracy” – mówi L. Svetikas.

Społeczeństwo nie docenia zagrożenia

Jednym z najważniejszych i napoważniejszych problemów, z jakimi borykają się placówki medyczne w tym szczególnym okresie, jest zakażenie pracowników wirusem i konieczność samoizolacji całej zmiany pracującej razem. Wszakże po kontakcie z osobą zakażoną różne działy tracą personel, a reszta pracowników odczuwa zwiększone obciążenie pracą.

Ponadto kolejne poważne zagrożenie dla placówek medycznych pojawia się, gdy pacjenci zostają zarażeni koronawirusem podczas leczenia szpitalnego.

„Moim zdaniem, opinia publiczna jest źle poinformowana o tym problemie. Słyszymy słowa, że pacjenci zostali zarażeni w placówce medycznej, tak jakby zostało to zrobione celowo. Społeczeństwo powinno być świadome, że pacjenci,  zanim trafią do szpitala, są badani, regularnie testowani, podobnie jak pracownicy, ale problemem w tym przypadku jest osoba w okresie inkubacji. Podczas testowania ludzi w okresie inkubacji, możemy uzyskać negatywną odpowiedź na test PGR COVID-19, i jeśli ta osoba nie doświadcza objawów, może zainfekować innych. To nie ma znaczenia, czy to pracownik, czy pacjent. Nie możemy badać wszystkich każdego dnia” – wyjaśnia L. Svetikas.

Zdaniem kierownika Oddziału Przyjęć i Pogotowia Ratunkowego Centrum Chorób Zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego Klinik Santaros  (VULSK) L. Svetikasa, aby uniknąć tych dwóch głównych zagrożeń, które stwarzają niebezpieczeństwo placówkom medycznym i ich personelowi oraz pacjentom, przestrzegane są podstawowe zasady bezpieczeństwa – personel jest często badany, a pacjentom testy są wykonywane przed przyjęciem do szpitala,  zarówno lekarze, jak i pacjenci ściśle przestrzegają wszystkich wymogów dotyczących kontroli zakażeń i ochrony. Tak czy inaczej, aby osiągnąć maksymalne wyniki, reszta społeczeństwa musi również świadomie ocenić potencjalne zagrożenie pandemią i odpowiedzialnie zastosować się do wszystkich wskazanych środków ochrony.

Zam. 2293