Pomoc dla ofiar przemocy domowej w aptekach „Eurovaistinė”

Ofiary przemocy domowej mogą szukać pomocy w aptekach sieci „Eurovaistinė”
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas drugiej kwarantanny, podobnie jak podczas pierwszej, o 20 proc. wzrosła liczba domowej przemocy na Litwie. Renatas Požėla, komisarz generalny litewskiej policji, przypomina, że ofiary przemocy domowej mogą szukać pomocy w aptekach sieci „Eurovaistinė”.

– Na początku listopada ruszyła akcja, która ma na celu zwrócenie uwagi farmaceuty na problem klienta/klientki, którzy doświadczyli przemocy w rodzinie.Po wymówieniu hasła Kaukė-19(pol.-Maska-19) farmaceuta zawiadomi policję, wszystko – bez zbędnych pytań. Ofiary przemocy w niektórych krajach już podczas pierwszej kwarantanny korzystały z takiego rozwiązania – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Laura Bielskė, szefowa komunikacji aptek sieci „Eurovaistinė“.

Reklama

W czasie pandemii koronawirusa, gdy większość osób zmuszona jest do całodziennego przebywania w domu, problem przemocy w rodzinie stał się bardziej wyraźny. Zamknięcie w czterech ścianach wraz z oprawcą, gdy odebrane są możliwości ucieczki, powoduje, że ofiary, z których 90 proc. stanowią kobiety i dzieci, zdane są wyłącznie na siebie. Czasami szybkie wyjście do sklepu lub apteki jest jedyną szansą na wyrwanie się z domowego piekła.

– Ta akcja zaczęła się w czasie pandemii, gdy ludzie zaczęli nosić maski. Zauważono, że spod maski nie widać, kto tak naprawdę w domu doświadcza przemocy domowej. Daiva Žeimytė-Bilienė, dziennikarka, założycielka funduszu charytatywno-pomocowego „Human Home”, zaproponowała, żeby w naszej aptece także można było wypowiedzieć „Kaukė-19“ i uzyskać pomoc. Zgodziliśmy się. Nasi farmaceuci są poinstruowani i dokładnie wiedzą, co muszą zrobić w sytuacji, gdy ktoś wypowie ten kod. Na razie nikt nie zgłaszał się, ale zainteresowanie jest. Kobiety pytają, ale mówią, że to nie osobiście dla nich, ale dla znajomej czy siostry – tłumaczy rozmówczyni.

Czytaj więcej: Szkolna przemoc – często w trudnej do zauważenia formie

Litwa poszła w ślady Hiszpanii i postanowiła umożliwić osobom doświadczającym przemocy zgłaszanie się w aptekach sieci „Eurovaistinė“. Daiva Žeimytė-Bilienė, dziennikarka, założycielka funduszu charytatywno-pomocowego „Human Home”, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że idea powstania specjalnego hasła narodziła się na Wyspach Kanaryjskich w Instytucie Równości podczas pierwszej kwarantanny, gdy mocno wzrosła liczba przypadków przemocy domowej.

– Po raz pierwszy zobaczyłam, jak to wszystko działa w aptekach na hiszpańskiej wyspie Gran Canaria. Tam inicjatywa narodziła się wiosną, podczas pierwszej kwarantanny. W tym czasie liczba przypadków przemocy domowej gwałtownie wzrosła na całym świecie, w tym na Litwie. I wtedy w Hiszpanii postanowiono zrobić z farmaceutów pośredników pomiędzy ofiarami przemocy domowej a służbą pomocy. Ta idea bardzo spodobała się i pomogła w walce z przemocą domową. Następnie ta idea rozprzestrzeniła się po całym świecie. Ta inicjatywa do dziś działa w Hiszpanii, Ameryce Południowej, Afryce i w wielu innych państwach – tłumaczy Daiva Žeimytė-Bilienė.

Poniżanie, wyśmiewanie, rękoczyny – to, niestety, smutna rzeczywistość w coraz większej liczbie rodzin.

W czasie pandemii koronawirusa, gdy większość osób zmuszonych jest do całodziennego przebywania w domu, problem przemocy w rodzinie stał się bardziej wyraźny
| Fot. Marian Paluszkiewicz

– Ta inicjatywa bardzo mi się spodobała, ponieważ widzimy, że w naszym kraju przemoc domowa to wielki problem i często kobiety nawet nie wiedzą, dokąd mogą się zgłosić. Postanowiłam spotkać się z przedstawicielami oraz kierowniczką Instytutu Równości w Hiszpanii, żeby lepiej zapoznać się z tą inicjatywą. Pomyślałam, że ta incjatywa przydałaby się także w naszym kraju. Otrzymałam pozwolenie na jej adaptację na Litwie. Proponowałam ją wielu sieciom aptek, na razie zgodę wyraziła tylko sieć aptek „Eurovaistinė“. Mam nadzieję, że wkrótce do nas dołączą i inne – podkreśla dziennikarka.

Ze względu na ograniczoną możliwość przemieszczania się, ofiarom agresji fizycznej i psychicznej trudno jest prosić o pomoc, ale jednym z niewielu miejsc, dokąd mogą się udać – są apteki. Aptekarze we Francji czy Hiszpanii są zobowiązani do zawiadomienia policji, kiedy usłyszą specjalne hasło. Inne rozwiązania przyjęli Niemcy, gdzie ustanowiono specjalny numer pomocy dla kobiet, a także zaoferowano skorzystanie z pustych obecnie hoteli.

– Jeszcze raz zachęcam wszystkich, którzy doświadczają przemocy w rodzinie – nie milczcie! Poszukajcie pomocy! Odważcie się, proszę! Czasami proszenie o pomoc nieznajomego jest nawet łatwiejsze niż proszenie bliskich. W takich przypadkach farmaceuci mogą być idealnymi pośrednikami między tobą a służbami ratunkowymi – założycielka funduszu charytatywno-pomocowego „Human Home” apeluje do wszystkich tych, którzy są ofiarami przemocy domowej.

Podczas kwarantanny co miesiąc funkcjonariusze otrzymują do 5 000 zgłoszeń o możliwej przemocy domowej. Problem pozostaje ten sam – alkohol. Przemoc często pojawia się w okresie, gdy wypłacane są zapomogi, w długie weekendy.

Kristina Ankėnaitė-Balčiūnienė, dyrektor Centrum Kryzysowego w Wilnie, mówi, że jeśli dana osoba przyjdzie do apteki i wypowie hasło „Kaukė-19“, farmaceuta o sytuacji od razu powiadomi policję, która poszkodowaną od razu będzie mogła przywieźć do Centrum Kryzysowego. Dana osoba będzie może również sama zwrócić się do centrum, gdy tylko będzie chciała. Centrum zapewni jej bezpieczeństwo.