A więc chodziło o reparacje?!

Dziwne rzeczy dzieją się w Unii Europejskiej. Hegemoni sojuszu – Niemcy – nawołują państwa członkowskie do pełnej solidarności w sprawach pierwszorzędnych, po czym sami tę solidarność burzą.

Po wyjściu Wielkiej Brytanii, która była swego rodzaju hamulcowym niemieckich zapędów na niekwestionowane przywództwo w Unii, Niemcy poczuły wiatr w plecy i kontynuują swoją „misję dziejową”. Wbrew interesom UE zachodni sąsiad Polski prowadzi indywidualną grę ekonomiczną z Rosją, nie bacząc na konsekwencje tych działań. Mimo protestów części państw unijnych i USA powstał już gazociąg z Rosji do Niemiec Nord Stream 1, a druga nitka po dnie Bałtyku pod nazwą Nord Stream 2 właśnie zmierza do finału.

Pod wpływem nacisków i żądań przerwania tej inwestycji wywołanych bandycką polityką Moskwy (Gruzja, Krym, Donbas, sprawa Nawalnego) prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier poczuł się zobowiązany bronić decyzji zakończenia budowy Nord Stream 2 kuriozalną argumentacją: „Niemcy muszą zwrócić uwagę na wymiar historyczny. Niemcy napadły 22 czerwca 1941 r. na ZSRS, ponad 20 mln ludzi w byłym ZSRS padło ofiarą tej wojny. To nie usprawiedliwia dzisiaj niewłaściwego postępowania w rosyjskiej polityce, ale nie możemy tracić z oczu szerszej perspektywy. Po trwałym pogorszeniu stosunków w ostatnich latach relacje energetyczne są prawie ostatnim pomostem między Rosją i Europą”. Co to oznacza? Prezydent RFN budowę gazociągu nazywa zadośćuczynieniem za straty wojenne poniesione przez Rosję Sowiecką.

Idąc dalej, widzi to jako rodzaj reparacji wojennych. Jednak tego typu argumentacja wypowiedziana przez prezydenta Steinmeiera może się okazać niezamierzonym strzałem we własne (niemieckie) kolano, gdyż w ostatnich latach na polskie zapytania o reparacje wojenne względem naszego kraju (niezależni niemieccy eksperci wyliczyli je na ponad 800 mld euro) Niemcy zawsze wymigiwali się przedawnieniem! A tu proszę – takie „miłosierdzie” wobec Rosji! Należy przypomnieć panu prezydentowi, iż Polska była okupowana i eksploatowana przez Niemcy przez ponad pięć lat (ZSRS – niecałe trzy), że w Polsce z rąk niemieckich zginęło ponad 6 mln obywateli, co w stosunku do całej populacji przewyższa straty ludzkie poniesione przez ZSRS (na tysiąc mieszkańców: Polska – 220, ZSRS – 116). Wypowiedź prezydenta Steinmeiera powinna zmotywować rząd RP do twardego żądania wypłacenia przez Niemcy godziwych reparacji na rzecz Polski.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 8(22) 20-26/02/2021