„Od Legionów do wolnej Polski” — zespół Sonanto śpiewa o trudnej historii

Zespół wokalno-aktorski Sonanto śpiewa dla Wyklętych. Zespół nie jest Wileńszczyźnie obcy — występował na wileńskiej, a także grodzieńskiej ziemi. Tematyka pieśni jest bliska każdemu Polakowi na Litwie. Ekipa Sonanto postawiła sobie za cel unikanie banalnego podejścia do patriotycznych pieśni i rzucenie nowatorskiego światła na te tematy.

Artyści w jednej z piosenek albumu wyśpiewają bliskie także ziemi wileńskiej słowa „O, usłysz nasz tułaczy śpiew!/ Znad Warty, Wisły, Niemna, Sanu…”. Pokazuje to dramat losów narodu polskiego, który przebył krwawą pielgrzymkę XX wieku.

Również tutaj, nad bliskim Niemnem. Kolejne utwory z albumu będą publikowane przy odpowiednich rocznicach.

Zespół ma w planach cały album poświęconych ważnym momentom polskiej historii XX wieku — „Od Legionów do wolnej Polski – muzyczna opowieść”. Utworem otwierającym album jest „Modlitwa za antykomunistyczne podziemie”, którego premiera miała miejsce w symbolicznym Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych 1 marca.

Na Litwie Sonanto kilkukrotnie dawało o sobie zapamiętać. Zespół występował wcześniej w Solecznikach na uroczystości z okazji 30-lecia Solecznickiego Rejonowego Oddziału ZPL oraz w Jaszunach z okazji 100-lecia Niepodległości Polski.

Klip to ledwie początek

Właśnie tą pieśnią w wykonaniu Magdaleny Placek-Boryń z warszawskiego Teatru Syrena, utworem szczególnie popularnym wśród oddziałów Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, zespół w swojej muzycznej opowieści postanowił wspomnieć dramat niepodległościowego podziemia tuż po II wojnie światowej.

Stąd w tegorocznym dniu pamięci Żołnierzy Wyklętych – zarówno premiera klipu w Internecie, jak i początek kampanii promocyjnej całego albumu.

Treść płyty

Na płycie znajdą się aktorskie interpretacje utworów, nawiązujących do ważnych momentów polskiej historii XX wieku. Krążek stanowi kwintesencję wieloletniej działalności koncertowej zespołu – programy nawiązujące do ważnych rocznic to domena artystycznej działalności zespołu Sonanto.

Zespół prezentuje je w całej Polsce, jak i w środowiskach polskich za granicą. W albumie zespół odwoła się do twórczości takich kompozytorów i autorów słów jak między innymi – Włodzimierz Korcz, Grzegorz Tomczak, Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski, Krzesimir Dębski czy Adam Kowalski.

Wyjątkowy skład

Autorką takiej koncepcji płyty jest Aleksandra Matryba – wokalistka, założycielka i kierownik artystyczny zespołu. Na płycie zaśpiewają także inni aktorzy oraz wokaliści Sonanto.

Będą to Katarzyna Andruszko, Magdalena Placek-Boryń, Dominik Bobryk, Adrian Kieroński i Dominik Rybiałek. Towarzyszyć im będą świetni muzycy – Piotr Iwański (kierownik zespołu muzycznego, przy fortepianie), Kornelia Figielska (pierwsze skrzypce), Dobromir Lesiak (drugie skrzypce), Joanna Ławcewicz-Musialik (altówka), Katarzyna Stasiewicz (wiolonczela), Stefan Stefaniak (gitary), Filip Dzierżawski (kontrabas/gitara basowa), Maciej Wojcieszuk (perkusja). Zespół zaprezentuje zatem w albumie wybrany repertuar w swoim najszerszym instrumentarium.

Aranżacje i transkrypcje smyczkowe przygotował wieloletni aranżer zespołu – Piotr Nermer.

Pomimo trudności

Prace nad pierwszą płytą, wstrzymane przez pandemię Covid-19, udało się jednak rozpocząć jeszcze w 2020 roku. W związku z tym, że był to także rok 100-lecia polskiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, album otworzy „Śpiewka 1920″ – utwór autorstwa Krzesimira Dębskiego i Jacka Cygana.

Na płycie, w ciekawych interpretacjach znajdą się ponadto takie utwory jak „Jak całować to ułana”, „Więc pijmy wino szwoleżerowie”, „Dnia pierwszego września”, „Modlitwa obozowa”, „Mała dziewczyna z AK”, „Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos”, „Mury”, czy „Modlitwa o wschodzie słońca”.

„Zależało nam, aby w naszym pierwszym albumie – muzycznej opowieści o polskiej historii w XX w. – uniknąć nadmiernego patosu. By poprzez ciekawe, aktorskie interpretacje płyta dotarła także do młodszego pokolenia” — opowiada o o albumie Aleksandra Matryba, wokalistka i założycielka zespołu.

„Aby utwory, które powstały czasem nawet 100 lat temu, otrzymały nowe życie i pozwoliły przypomnieć Polakom trudne dzieje w XX wieku” — dodaje.


Na podst.: organizatorzy