Kim jest turysta z Polski?

Agencja Keliauk Lietuvoje szacuje, że Litwa jest w stanie przyciągnąć ok. 5 mln turystów z Polski rocznie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Rok 2020 dla branży turystycznej był tragiczny. Straty ponieśli wszyscy przedstawiciele tej dziedziny gospodarki. Agencja Keliauk Lietuvoje, której celem jest promocja turystyki na Litwie, nie składa broni. Jej zdaniem Litwę może odwiedzić do 5 mln turystów z Polski rocznie. Trzeba tylko umiejętnie wykorzystać promocję kraju. Zamówiono dlatego badanie określające średnio statystycznego turystę z Polski.

Panuje stereotyp, że na wycieczki z Polski na Litwę wybierają się przede wszystkim osoby starsze, które autokarem przez weekend zwiedzają kilka obiektów ważnych dla polskiej historii, jak Ostra Brama, cmentarz na Rossie i Kościół pw. św. św. Piotra i Pawła. Sytuacja jednak zmienia się i coraz częściej Polacy wybierają się do naszego kraju na własną rękę.

Litwa od innej strony

Wileńska przewodniczka, Barbara Pawłowa-Omelczenko, twierdzi, że ten trend jest widoczny od co najmniej 2014 r.

– Coraz częściej na Litwę z Polski wybierają się osoby indywidualnie lub w niedużych grupach. Sama generalnie pracuję z takimi turystami, chociaż, oczywiście, zdarzają się większe grupy. Takie osoby wolą niestandardowe podejście. Chcą zwiedzać mniej znane miejsca związane z polską lub litewską historią. Chcą zobaczyć kraj od innej strony – dzieli się spostrzeżeniami przewodniczka.

Koordynatorka projektów w Keliauk Lietuvoje, Snieguolė Valiaugaitė, sądzi, że stereotyp dotyczący polskich turystów jest nadal żywy, ponieważ pielgrzymki lub duże wycieczki bardziej rzucają się w oczy.

– Przykładowo, z sondażu przeprowadzonego przez naszą agencję w 2019 r. wynika, że starsi wycieczkowicze, czyli osoby 60+, najczęściej wybierają grupowe wycieczki, a takie grupy są bardziej widoczne. Tymczasem młodsi podróżnicy najczęściej planują wyjazd samodzielnie, dlatego ukrywają się w tłumie turystów. Mówiąc o długości wycieczki, to z naszych danych wynika, że turyści z Polski odwiedzają na Litwie kilka miast i regionów. Goście z krajów sąsiednich rzadko zatrzymują się dłużej niż 2-3 dni w jednym miejscu, dlatego bardzo ciężko określić kierunek i długość całego wyjazdu – tłumaczy naszemu dziennikowi przedstawicielka agencji.

Czytaj więcej: Pandemia nie odstraszy ludzi od wojażowania

Litwa za Ukrainą

Agencja Keliauk Lietuvoje, wspólnie z polską agencją badań rynkowych MASMI, przeprowadziła badania dotyczące preferencji polskich turystów. W badaniach wzięło udział 3 000 osób. Z badań wynika, że mieszkaniec Polski, który wybiera się w podróż zagraniczną, to jest osoba młoda, wykształcona i z dużych miast. 41 proc. poświęca na zwiedzanie kraju od 4 do 7 dni. Jednak aż 37 proc. może przebywać nawet do dwóch tygodni.

17 proc. badanych oświadczyło, że było na Litwie tylko raz, a 76 proc. zadeklarowało chęć ponownego odwiedzenia. Na razie Litwa nie jest najpopularniejszym krajem do zwiedzania. Ustępuje Czechom (63 proc. ankietowanych było u południowego sąsiada Polski chociaż raz), Niemcom (62 proc.), Słowacji (47 proc.), a nawet Ukrainie (22 proc.). Najczęściej polski turysta woli podróżować samolotem (76 proc.) lub własnym transportem (58 proc.).

Religijna turystyka jest na poziomie 7 proc.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Turystyka klasyczna

Generalnie polski turysta, który odwiedził Litwę, pozytywnie ocenia pobyt. 69 proc. respondentów odpowiedziało, że poleciłoby nasz kraj swym znajomym. Najczęściej podawanym powodem odwiedzenia Litwy jest postać Adama Mickiewicza. Tak odpowiedziało 26 proc. badanych. Ważnym czynnikiem jest historia wspólnego państwa polsko-litewskiego – 18 proc. Na trzecim miejscu znalazła się kuchnia litewska.

Najczęstszymi kierunkami na Litwie są Wilno, Kowno, Troki oraz Połąga. W przypadku ludzi podróżujących po Litwie najczęściej, 37 proc. respondentów, uprawia tzw. turystykę klasyczną. Ograniczają się do najbardziej znanych miejsc i miejscowości na Litwie. Turystyka weekendowa stanowi 27 proc. Dla 26 proc. wycieczka na Litwę to przede wszystkim zapoznanie się z lokalną kuchnią. Religijna turystyka jest na poziomie 7 proc.

Agencja Keliauk Lietuvoje szacuje, że Litwa jest w stanie przyciągnąć ok. 5 mln turystów z Polski rocznie. „Analizując wyniki badań, można stwierdzić, że jedna czwarta polskich turystów nie ma wyrobionego zdania o Litwie. To oznacza, że znając ich zapotrzebowania oraz umiejętnie wykorzystując narzędzia marketingowe, możemy ich jeszcze bardziej zainteresować. Jednak tylko systematyczna praca oraz pozycjonowanie całego sektora turystycznego kraju pozwoli na potencjalne zainteresowanie ze strony turystów naszym krajem” – napisał w specjalnym oświadczeniu szef agencji Dalius Morkvėnas.

Snieguolė Valiaugaitė podkreśla, że strona litewska powinna jeszcze sporo zrobić, aby liczba turystów z Polski wzrosła.
– Z Polską aktywnie pracujemy od kilku lat i te badania pokazały, że kierunek naszych inwestycji jest prawidłowy. Oczywiście, biorąc pod uwagę wynik i potencjał Litwy, widzimy, że są sprawy, gdzie warto się doskonalić. Trzeba jednak zrozumieć, że tylko konsekwentna praca całego naszego sektora turystycznego może przyciągnąć nowych turystów. Miejmy nadzieję, że dzięki zawartej w badaniu informacji przedstawicielom branży turystycznej będzie lżej stworzyć odpowiednie warunki i usługi – zaznacza Valiaugaitė.

Czytaj więcej: Globalna turystyka poniosła straty rzędu 320 mld dolarów

Problem światowy

O ile perspektywy turystyki są raczej optymistyczne, o tyle rok ubiegły dla branży był bardzo trudny. Na razie nie ma ostatecznych danych dotyczących roku ubiegłego. Jednak jeśli przeanalizujemy pierwszą połowę 2020 r., to zobaczymy, że liczba turystów spadła o ponad połowę. O ile w 2019 r. nasz kraj odwiedziło 1 765 241 obcokrajowców, to w 2020 r. tylko 836 110. Procentowo liczba turystów z Polski była jeszcze mniejsza. W roku 2019 nasz kraj odwiedziło 89 093 Polaków. W pierwszej połowie roku minionego tylko 22 713, czyli spadek był na poziomie 74 proc.

Litwa na tle innych krajów pod tym względem nie jest żadnym wyjątkiem. Światowa Organizacja Turystyki szacuje, że pandemia w branży turystycznej spowodowała straty na sumę 1,3 bln dolarów, czyli 11 razy większe niż wywołał kryzys finansowy roku 2009. Organizacja prognozuje, że w drugiej połowie 2021 w branży będzie odczuwalne nieduże ożywienie, ale całkowita odbudowa infrastruktury może zająć od 2,5 do 4 lat. „Chociaż wiele zrobiono, aby umożliwić bezpieczne podróże międzynarodowe, zdajemy sobie sprawę, że kryzys jest daleki od zakończenia. Harmonizacja, koordynacja i cyfryzacja środków ograniczania ryzyka związanego z koronawirusem, w tym testowanie, śledzenie drogi zakażeń i świadectwa szczepień, to podstawa promowania bezpiecznych podróży i przygotowania do odbudowy turystyki, gdy tylko pozwolą na to warunki” – oświadczył sekretarz generalny Światowej Organizacji Turystyki Zurab Pololikaszwili.