25 marca dla Białorusi, to jak 11 marca dla Litwy

 

25 marca dla białoruskiej opozycji i społeczeństwa obywatelskiego jest Dniem Wolności
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Przed 103 laty Rada Białoruskiej Republiki Ludowej uchwaliła deklarację niepodległości. Od tego czasu dzień 25 marca dla białoruskiej opozycji i społeczeństwa obywatelskiego jest Dniem Wolności. Oficjalna władza w Mińsku nie uznaje tego dnia za święto.

„Teraz my, jako Rada Białoruskiej Republiki Ludowej, zrzucamy z siebie ostatni element zależności, która została nam narzucona naszej wolnej i niezależnej krainie przez rosyjskich carów. Od tego czasu Białoruska Republika Ludowa staje się niezależnym i suwerennym państwem. Narody Białorusi na Sejmie Ustawodawczym same określą przyszłe związki państwowe Białorusi” – można przeczytać w deklaracji niepodległości przyjętej 25 marca 1918 roku w Mińsku.

Po upadku ZSRS, kiedy Białoruś ponownie uzyskała niepodległość, 25 marca zostało świętem państwowym. Po dojściu do władzy Łukaszenko w 1996 r. zlikwidował obchody tego święta. Od tamtego czasu oficjalnie Dzień Niepodległości jest obchodzony 27 lipca, czyli w dniu, kiedy Czerwona Armia w 1944 r.  wyzwoliła Mińsk spod okupacji III Rzeszy. 

– Dzień Wolności to jest tak samo ważne święto, jak dla Litwinów święto 11 marca. To dzień, kiedy została powołana Białoruska Republika Ludowa, kiedy po latach okupacji przez Imperium Rosyjskie Białoruś otrzymała prawo do niepodległości. To jest bardzo symboliczna data, bo generalnie jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, również dążymy do niepodległości – oświadczył w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Pavel Marinich, białoruski opozycjonista, od ponad 10 lat przybywający na emigracji na Litwie.

Podobne zdanie ma prezes Białoruskiego Towarzystwa Kulturalnego na Litwie Alaksandr Adamkiewicz. – To jest bardzo ważny dzień dla Białorusi i Białorusinów, ponieważ w tym dniu po raz pierwszy w historii powstało państwo białoruskie. Ziściło się marzenie wielu Białorusinów o własnym państwie. Jak powiedział jeden z działaczy po deklaracji niepodległości: słońce nareszcie wzeszło nad Białorusią. Dzięki temu dniowi funkcjonuje teraz państwo białoruskie i naród – powiedział naszemu dziennikowi działacz białoruski na Litwie.

Czytaj więcej: W Mińsku pod ambasadą Litwy i Polski pikiety zwolenników Łukaszenki. Wkrótce proces prezes Związku Polaków na Białorusi

Nie patrząc na ograniczenia pandemiczne działacze złożą kwiaty na mogiłach sygnatariuszy Aktu Niepodległości, braci Łuckiewicz, którzy są pochowani na Rossie. Później zostaną złożone kwiaty na placu Łukiskim oraz pod Muzeum Ludobójstwa. O godzinie 15 rozpocznie się akcja pod ambasadą Białorusi w Wilnie.

Dla Marinicha 25 marca będzie dniem wytężonej pracy. Opozycjonista pracuje w niezależnej białoruskiej platformie medialnej Malanka Media. – Będziemy mieli sporo gości, połączeń na żywo, będziemy próbowali podsumować tzw. „zimowe zacisze”. Dla wszystkich sił opozycyjnych 25 marca to będzie początek wiosennego sprzeciwu, który, jak sądzimy, doprowadzi do odejścia Łukaszenki. Ten dzień, mam nadzieję, będzie symbolicznym początkiem końca teraźniejszego reżimu. Więc już teraz trzeba myśleć o nowych wyborach prezydenckich – podkreślił białoruski działacz opozycyjny.

W lutym 1918 r. wojska niemieckie zajęły Mińsk. 9 marca została powołana Białoruska Republika Ludowa, a 25 marca została uchwalona deklaracja o niepodległości. Niemieckie władze okupacyjne przekazały rządowi BRL część uprawnień w dziedzinie handlu, edukacji, przemysłu, opieki społecznej i kultury,  ale nie zezwoliły na utworzenie białoruskich jednostek wojskowych. Faktycznie oprócz Finlandii żaden kraj nie uznał niepodległości Białorusi. Częściowe uznanie nastąpiło ze strony Litwy, Łotwy i Ukrainy. Faktycznie BRL funkcjonowała do grudnia 1918 roku, kiedy Mińsk został zajęty przez bolszewików, którzy wkrótce powołali Litewsko-Białoruską Republikę Rad. Rząd BLR udał się na emigrację.