Naśladując Benedykta

Jedną z najbardziej poczytnych chrześcijańskich książek na świecie w ostatnich latach jest wydana w 2017 r. w USA „Opcja Benedykta”, nosząca podtytuł „Jak przetrwać czas neopogaństwa”.

Została ona przełożona na wiele języków i wywołała liczne dyskusje na całym świecie. Jej autor, amerykański pisarz i bloger Rod Dreher, postawił tezę, że współczesna cywilizacja zachodnia znajduje się w stanie schyłku, podobnie jak cywilizacja rzymska pod koniec czasów starożytnych, gdy dawne imperium padło pod ciosami barbarzyńców. Chrześcijaństwo ocalało wówczas dzięki takim osobom, jak św. Benedykt z Nursji (ogłoszony patronem Europy), który znalazł odpowiedź na wyzwania tamtych czasów. Stworzył nowy model przeżywania wiary, którego wyrazem były klasztory benedyktyńskie – ich dewizą stała się maksyma „ora et labora” (módl się i pracuj).

Okazały się one żywymi centrami ewangelizacji, dzięki którym wiara chrześcijańska została przeniesiona w kolejne pokolenia, a zarazem ocaliły to, co najcenniejsze w rzymskiej tradycji antycznej. Rod Dreher twierdzi, że dziś także jesteśmy rządzeni przez barbarzyńców, którzy jednak nie najechali nas z zewnątrz, ale wyszli z łona naszej cywilizacji i obrócili się przeciwko jej dziedzictwu duchowemu i intelektualnemu. W ten sposób dzisiejszy świat zachodni odwrócił się od chrześcijaństwa i stał się coraz bardziej pogański. W tej sytuacji – jak radzi amerykański autor – powinniśmy, podobnie jak niegdyś św. Benedykt, budować chrześcijańskie wspólnoty promieniujące żywą wiarą, prawdziwe oazy na duchowej pustyni. Apel Drehera spotkał się z pozytywną reakcją niektórych katolików w Teksasie, którzy postanowili wybudować w tym stanie katolickie miasteczko o nazwie Veritatis Splendor (po łacinie: Blask Prawdy – tak zatytułowana była encyklika Jana Pawła II z roku 1993). Wykupili oni już teren o powierzchni 243 ha (a więc sześć razy większy, niż liczy terytorium Watykanu). Architektura miasteczka nawiązywać ma do architektury sakralnej Włoch, m.in. Sieny, Florencji i Asyżu. Mają tam powstać budynki mieszkalne, kompleks szkolny (od przedszkola do uniwersytetu), ośrodki rekreacyjne i centrum ewangelizacyjno-rekolekcyjne. Dyrektorzy instytucji dobierani będą po starannej selekcji. Mają to być osoby wierne nauczaniu Kościoła i traktujące swoją pracę jak misję. Zobaczymy, czy Veritatis Splendor odegra podobną rolę jak niegdyś klasztory benedyktyńskie.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 15(42) 10-16/04/2021