Mieszkańcy Litwy są coraz szczęśliwsi

Ludzie postrzegają covid-19 jako zewnętrzne zagrożenie dotykające wszystkich, co wywołało większe poczucie solidarności
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Według opublikowanego niedawno raportu Instytutu Gallupa Finlandia czwarty rok z rzędu utrzymała pozycję najszczęśliwszego państwa na świecie. Stało się tak mimo trwającej pandemii covid-19. Litwa zajmuje 38. miejsce w tegorocznym indeksie szczęścia. W porównaniu do zeszłego roku awansowaliśmy o trzy pozycje. Nieco gorzej wypadli nasi sąsiedzi: Łotwa (51.), Polska (44.) i Białoruś (75.).

Przeprowadzone niedawno badania pokazały, że obywatele Litwy czują się trochę szczęśliwsi, niż byli wcześniej, ale to rozpatruje się na tle wszystkich badanych krajów. Warto przy tym zwrócić uwagę, że wpływ na najnowsze wyniki mogła mieć kwarantanna. Jednak badania nad szczęściem, które od dekad prowadzone są na Uniwersytecie Harvarda, pokazują, że relacje międzyludzkie – z przyjaciółmi, rodziną i społecznością – mają ogromny wpływ na poczucie indywidualnego szczęścia – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” psycholog Inga Polikevičiūtė.

Młodzi społeczeństwem przyszłości

Inga Polikevičiūtė zwraca uwagę, że w czasie pandemii ludzie zaczęli bardziej cenić zdrowie, wolność, pracę oraz relacje międzyludzkie – z przyjaciółmi i rodziną. – Przysłowie „szczęście nie w bogactwie” może kryć więcej prawdy, niż myślimy. Być może uwalniamy się od wymogu bycia „najlepszymi”, zaczynamy bardziej cieszyć się chwilą obecną, mam wielką nadzieję, że tak jest. Zaczynamy budować lepsze relacje z ludźmi wokół nas, z naszymi bliskimi. Coraz więcej czasu poświęcamy naszym potrzebom emocjonalnym i społecznym. Czyli stajemy się wobec siebie nie konkurentami, ale społecznością, która jest dla siebie ważna. W modzie jest wolontariat, pomagamy samotnym starszym ludziom, a ojcowie coraz częściej korzystają z urlopu rodzicielskiego – zaznacza psycholog.

Co ciekawy, na Litwie szczęśliwsi czują się raczej dorośli, nie młodzież. To właśnie dla większości z nich szczęście to nie dobrobyt materialny, bogactwo, ale rzeczy związane z emocjami.

– Warto zauważyć, że o emigracji myślą głównie młodzi ludzie. Należy tutaj zadać pytanie: dlaczego? My, dorośli, stajemy się dojrzalsi emocjonalnie i szczęśliwsi, mam więc wielką nadzieję, że emocjonalne i społeczne potrzeby dzieci i młodzieży staną się dla nich integralne i coraz częściej będą przez nich brane pod uwagę. Młodzi ludzie to też będą dorośli, to społeczeństwo przyszłości, dlatego konieczne jest zapewnienie im sprzyjających warunków do rozwoju, zabawy i uczenia się już tu i teraz – podkreśla Inga Polikevičiūtė.

Czytaj więcej: Wilno wreszcie ma swoje muzeum. Uroczyste otwarcie [GALERIA]

Pandemia zmieniła kryteria

Główny ekonomista Swedbanku Nerijus Mačiulis w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” twierdzi, że Litwa w ciągu ostatnich dziesięciu lat z każdym rokiem zajmuje coraz wyższe miejsce w rankingu szczęśliwości. – Mało jest państw na świecie, które tak szybko jak my wspinają się w nim do góry. Bez wątpienia jest to historia wielkiego sukcesu. I ona jest powiązana z wieloma czynnikami. To, że w tegorocznym indeksie szczęścia zajęliśmy 38. miejsce, według mnie wiąże się m.in. tym, że wynagrodzenia na Litwie nie spadły, ale gdzieniegdzie nawet wrosły w czasie pandemii. Na szczęście w naszym kraju niezbyt dużo ludzi straciło pracę, gdy porównać to z innymi krajami. A więc nie było powodów ekonomicznych, z powodu których nasi obywatele czuliby się nieszczęśliwi. Z każdym rokiem poprawia się także sytuacja związana ze zjawiskiem korupcji – zaznacza ekonomista.

World Happiness Report 2021, oparty na danych z Instytutu Gallupa, ze względu na pandemię został tym razem zestawiony nieco inaczej. Badacze nie byli w stanie przeprowadzić bezpośrednich wywiadów w wielu krajach, musieli więc zmienić metodę, koncentrując się na związku między dobrostanem a pandemią covid-19.

Raport tym razem opiera się głównie na poziomie wzrostu PKB, średniej długości życia, kryteriach wsparciu społecznym i poziomu wolności. – Litwa wypada bardzo dobrze w kwestii wsparcia społecznego. To kryterium nie określa, w jaki sposób państwo dba o swoich obywateli, jakie składki na ubezpieczenia społeczne się płaci, ale to, jak bardzo człowiek może liczyć na przyjaciół, znajomych, bliskich, krewnych w razie nieszczęścia – przypomina Nerijus Mačiulis.

Czytaj więcej: Litewscy eksperci obalają mit, że „Litwa niczego nie produkuje”

Zaufanie procentuje szczęściem

Miniony rok był niezwykle trudny dla ludzi na całym świecie – napisano w komentarzu do raportu Instytutu Gallupa. Pandemia już spowodowała śmierć ponad 2,6 mln ludzi, a także doprowadziła do ogromnych wstrząsów w życiu społecznym. Jednak mimo wydarzeń ostatnich 12 miesięcy i wynikającego z nich pogorszenia się stanu zdrowia psychicznego obywateli wielu krajów nie nastąpiła zmiana na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o pozycję najszczęśliwszego państwa na świecie – utrzymała je Finlandia. Kolejne miejsca w World Happiness Report 2021 zajęły: Islandia, Dania, Szwajcaria i Holandia.

– Zaskakujące jest, że przeciętnie nie nastąpił spadek dobrostanu mierzony przez ludzi oceną własnego poziomu życia – skomentował wyniki prof. John Helliwell, ekonomista z Vancouver School of Economics, który uczestniczył w przygotowywaniu raportu. Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że ludzie postrzegają covid-19 jako zewnętrzne zagrożenie dotykające wszystkich, co wywołało większe poczucie solidarności i wspólnoty.

Naukowcy twierdzą, że to, iż Finlandia po raz kolejny utrzymała najwyższą pozycję w rankingu, nie jest zaskakujące, gdyż ten kraj zawsze zajmował wysoką pozycję pod względem wzajemnego zaufania wśród obywateli. Zaufanie, w tym do władz, jest uznawane za jeden z głównych czynników, który pomógł chronić ludzi podczas pandemii. Na przykład wskaźnik umieralności w Brazylii był znacznie wyższy niż w Singapurze, co w raporcie częściowo przypisuje się różnicy w zaufaniu publicznym do rządów tych krajów.

W raporcie zauważono, że w obu Amerykach i Europie zmarło na covid-19 znacznie więcej osób niż w krajach Azji Wschodniej. Raport sugeruje, że średni wiek populacji danego państwa i jego odległość od krajów o wysokim stopniu zakażenia były czynnikami przyczyniającymi się do różnic między wskaźnikami śmiertelności.

W raporcie wykazano też, że w wielu krajach podczas pandemii pogorszył się stan zdrowia psychicznego. W samej Wielkiej Brytanii liczba zgłoszonych problemów tego rodzaju była o 47 proc. wyższa w maju 2020 r. niż w tym samym miesiącu 2019 r.


Czołowa dwudziestka najszczęśliwszych krajów w 2020 r. to: Finlandia, Islandia, Dania, Szwajcaria, Holandia, Szwecja, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Austria, Izrael, Australia, Irlandia, USA, Kanada, Czechy, Belgia, Wielka Brytania, Chiny i Francja.
Spośród 149 krajów uwzględnionych w raporcie Instytutu Gallupa Afganistan ponownie okazał się krajem najbardziej nieszczęśliwym, a tuż nad nim uplasowały się Zimbabwe, Rwanda i Botswana.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 14(39) 03-04/04/2021