Stanisław Ulam w Wilnie

Stanisław Ulam, polski matematyk, któremu poświęcamy w tym wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” obszerny materiał, urodził się we Lwowie w 1909 r., w całkowicie zasymilowanej żydowskiej rodzinie. Był jednym z członków słynnej w dwudziestoleciu międzywojennym lwowskiej szkoły matematycznej.

Latem 1939 r. wyjechał ostatecznie do Stanów Zjednoczonych, w których pracował już od kilku lat. Zabrał ze sobą młodszego brata Adama. Reszty najbliższej rodziny nigdy już nie zobaczył. Największym osiągnięciem lwowskiego matematyka było stworzenie bomby wodorowej, nad którą pracował w słynnym ośrodku Los Alamos położonym w Górach Skalistych. Całe przedsięwzięcie trzymano w ścisłej tajemnicy, a dokumenty z tego okresu wciąż nie zostały udostępnione. Tymczasem wiadomo, że Stanisław Ulam raz w życiu odwiedził Wilno.

Tak wspomina to w swojej autobiografii zatytułowanej „Przygody matematyka”: „Drugi duży kongres, w którym uczestniczyłem, odbył się w Wilnie w 1931 r. Pojechałem tam pociągiem przez Warszawę (…) Wilno było cudownym miastem, zupełnie innym niż miasta w zaborze austriackim i sprawiającym zdecydowanie wschodnie wrażenie. Wydało mi się egzotyczne i znacznie prymitywniejsze niż miasta w mojej części Polski. Ulice wybrukowane były kocimi łbami. Kiedy chciałem wziąć kąpiel w pokoju hotelowym, okazało się, że w łazience jest co prawda gigantyczna wanna, ale nie ma bieżącej wody. Gdy zadzwoniłem, pojawił się dziarski człowiek w wysokich rosyjskich butach. Przyniósł trzy wielkie wiadra gorącej wody i wlał ją do wanny.

Zwiedziłem kościół św. Anny, ten sam, który Napoleon tak bardzo podziwiał, że chciał przenieść go do Francji. Była to moja pierwsza i zarazem ostatnia wizyta w Wilnie. Powinienem tu wspomnieć, że jeden z najwybitniejszych polskich matematyków, Antoni Zygmund, był tam profesorem do wybuchu II wojny światowej. W 1940 r. uciekł przez Szwecję do Stanów Zjednoczonych i teraz jest profesorem na Uniwersytecie w Chicago. Na kongresie wygłosiłem wykład, którego tematem były rezultaty prowadzonych przeze mnie i Mazura badań geometrycznych, izometrycznych przekształceń przestrzeni Banacha – wykazaliśmy, że są one liniowe. Niektóre z poczynionych przez nas wówczas dodatkowych spostrzeżeń do dziś nie zostały opublikowane”. Ulam zmarł w 1984 r. w Santa Fe w Nowym Meksyku.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 17(48) 24-30/04/2021