Litwa w owych dniach patrzyła na Polskę

Marszałek Józef Piłsudski w otoczeniu oficerów na moście Poniatowskiego w Warszawie udaje się na spotkanie z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Trwa przewrót majowy w II Rzeczypospolitej, 12 maja 1926 r.
| Fot.NAC

Rok 1926 był przełomowy dla Polski i dla Litwy. W maju w Rzeczypospolitej przewrotu dokonał Józef Piłsudski, kilka miesięcy później przewrót odbył się w Republice Litewskiej.


Wojskowi wierni Józefowi Piłsudskiemu rozpoczęli przewrót 12 maja 1926 r., przed 95 laty. O godz. 17 na moście Poniatowskiego w Warszawie doszło do spotkania Marszałka z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Stronom nie udało się dojść do porozumienia.

W stolicy rozpoczęły się walki między żołnierzami Piłsudskiego a wojskiem wiernym rządowi. Zakończyły się zwycięstwem Piłsudskiego. 15 maja został powołany rząd Kazimierza Bartla.

Zachować konstytucję

Chociaż od 1920 r. Litwa Kowieńska była w stanie wojny z Polską, nie nawiązano stosunków dyplomatycznych, a granice pozostawały zamknięte, to jednak litewska opinia publiczna bardzo uważnie śledziła wydarzenia w Polsce.

– Jaka była wtedy sytuacja? Na początku maja na Litwie odbywają się wybory, a kilka dni później w Polsce dochodzi do przewrotu. W kraju, który kładł wówczas cień na całą politykę Litwy. W Polsce coś się wydarzyło. Czytałem dziennik Michała Römera, który pod datą 14 maja zapisał, że Piłsudski przyszedł, żeby zrobić porządek. On znał osobiście Piłsudskiego. Jego nurtowało przede wszystkim to, jak Piłsudski postąpi z konstytucją. Czy będzie się trzymał konstytucji marcowej, czy ją zmieni, czy po prostu dostosuje pod siebie? Dla Römera jako prawnika to było bardzo ważne – podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” historyk Rimantas Miknys z Instytutu Historii Litwy.

W tamtych wyborach na Litwie, do Sejmu III kadencji, żadne ugrupowanie nie uzyskało większości. Lewica, czyli ludowcy i socjaldemokraci, razem mieli przewagę. To oni sformowali rząd i wybrali prezydenta. Rozpoczęto reformowanie państwa.

– Ludowcy i socjaldemokraci utworzyli rząd, na czele którego stanął Mykolas Sleževičius. Później Sejm wybrał prezydenta, którym został Kazys Grinius. Jakie były ich pierwsze kroki? Odwołano stan wojenny. Co to oznacza? Koniec cenzury. Cenzura przede wszystkim dotyczyła prasy komunizującej, ale też polskich gazet. Polska prasa cały czas była na celowniku, gdy napisano coś nieodpowiedniego, tytuł był zamykany. Nowa władza była świadoma ponadto, że nie da się uregulować relacji z Polską od razu. Rozumiała jednak, że trzeba do tego przygotować społeczeństwo. Jak to zamierzano zrobić? Poprzez pielęgnowanie obywatelskości – opowiada Miknys.

– Wykonano jeszcze jeden ważny gest – na przełomie czerwca i lipca nowa władza zezwoliła na zakładanie prywatnych polskich szkół początkowych. Decyzja spowodowała, że otwarto mnóstwo szkół początkowych obok Kiejdan czy Poniewieża na Żmudzi. W ciągu tych dwóch, trzech miesięcy powstało ok. 70 placówek. To był gest w stronę Warszawy. Okazując dobrą wolę, sądzono, że druga strona postąpi tak samo z mniejszością litewską – przypomina Miknys.

Posterunek wojskowy na rogu ulic Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej w Warszawie, trwa przewrót majowy w 1926 r.
| Fot. NAC

Trójkąt Warszawa–Wilno–Moskwa

Generalnie politycy różnych opcji na Litwie byli zgodni co do tego, że Wilna nie uda się odzyskać w najbliższym czasie. Zważając na sytuację geopolityczną, wszyscy rozumieli, że trzeba w jakiś sposób porozumieć się z Polską.

– Powstał trójkąt Warszawa–Wilno–Moskwa. Moskwa odgrywała swoistą rolę adwokata Litwy, ale trzeba pamiętać, że to był adwokat diabła. Chrześcijańscy demokraci, którzy rządzili na Litwie w latach 1921–1926, nie byli naiwni. Oni tworzyli politykę. Szukali możliwości porozumienia się z Polską po to, by nie trafić pod wpływ bolszewickiej Moskwy – zaznacza Miknys.

Historyk podkreśla, że prób nawiązania kontaktów z Warszawą nigdy nie zaniechano. – Litwa i Polska egzystowały w związku. Kiedy zaczniemy analizować listy, to zobaczymy, że związki między ludźmi po obu stronach granicy były wówczas bardzo mocne. To nie były stosunki bezpośrednie, ale kontakty były. I była wymiana informacji. Napięcie istniało, ale to nie było napięcie niekontrolowane – dodaje historyk.

Przewrót w Polsce spowodował, że aktywniejsza stała się dyplomacja sowiecka. Sowietom w żaden sposób nie opłacało się jakiekolwiek zbliżenie Litwy z Polską i Zachodem.

– Ludowcy i socjaldemokraci obserwowali sytuację w Polsce. Gdzieś już w lipcu 1926 r. zrozumiano, że generalnie żadnego niebezpieczeństwa ze strony Polski nie ma. Chociaż w prasie, zwłaszcza chadeckiej i narodowej, pisało się, że Piłsudski może dokończyć to, co nie udało mu się zrobić w 1920 r. Dlatego Sleževičius zaakceptował wyciągniętą dłoń od szefa sowieckiej dyplomacji Grigorija Cziczerina. Cziczerin chciał uzupełnić pakt o nieagresji z lipca 1920 r. Negocjacje były bardzo intensywne i we wrześniu 1926 r. nowy układ został podpisany w Moskwie. Podpisywał go osobiście Sleževičius i jak sam później wspominał, żaden litewski polityk wcześniej ani potem nie miał takiego przyjęcia w Moskwie. Rosja zobowiązała się bronić Litwę przed Polską. Interesem Rosji było granie na podziałach polsko-litewskich, a trzeba pamiętać, że za Polską stały Francja i Anglia, czyli Zachód – tłumaczy historyk.

Wzór z Polski

Rimantas Miknys zaznacza, że w okresie międzywojennym elity polityczne Litwy kierowały się trzema zasadami. Po pierwsze, nie trafić pod absolutny wpływ Moskwy. Po drugie, nie rezygnować z tzw. wartości europejskich i nie dać pretekstu, aby Litwa była kojarzona ze Wschodem. Po trzecie, odzyskać Wilno w jakikolwiek sposób.

Tymczasem litewska prawica w 1926 r. doszła do wniosku, że Polska na przewrocie nic nie straciła. – Obserwując sytuację w Polsce, zrozumiano, że przewrót nie spotkał się z żadną krytyką Zachodu. Piłsudskiemu udało się zalegalizować sytuację. Nie zrezygnował z konstytucji. Funkcjonowali prezydent i Sejm. Zachód potraktował przewrót majowy jako coś naturalnego. To był bardzo ważny moment. Chadecy zaczęli myśleć, żeby powtórzyć podobny scenariusz na Litwie – mówi Miknys.

Pierwsze nieoficjalne rozmowy w sprawie siłowego przejęcia władzy rozpoczęły się na przełomie listopada i grudnia 1926 r. Do przewrotu doszło 17 grudnia. Prezydent Kazys Grinius został internowany w swoim pałacu. Tego samego dnia przyjął dymisję rządu, a dnia następnego złożył rezygnację.

Dyktatorem wojskowym kraju został gen. Povilas Plechavičius, który 19 grudnia przekazał władzę Antanasowi Smetonie. Tego samego dnia został on wybrany na prezydenta Litwy.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 21(57) 22-28/05/2021