To, co nas łączyło i łączy

Mamy dalsze ocieplenie stosunków polsko-litewskich. Oby tak dalej. Kolejna rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja pod wspólnym sztandarem historycznej wspólnoty narodów – sesja parlamentarna z udziałem posłów Litwy i Polski, wręczenie Nagród Obojga Narodów.

Wspólne bataliony wojskowe, obrona litewskiego nieba przez polskie samoloty. Jeśli chodzi o Nagrodę Obojga Narodów, to wspaniała sprawa. To nas bardzo zbliża i konsoliduje. Nagrodę otrzymały cztery osoby, z których dwie znam osobiście. Pana Edwarda Piórkę, wspaniałego tłumacza, z którym zetknąłem się jeszcze w 1990 r.; mijaliśmy się co rusz w korytarzach parlamentarnych w tragicznym styczniu 1991 r., do dnia dzisiejszego wymieniamy się życzeniami świątecznymi. I fenomenalny historyk, znawca tematyki sowieckiej i prometejskiej, pan Jan Malicki, twórca Instytutu Wschodniego i redaktor czasopisma „Obóz”. Poza tym – kolega po fachu, a więc działacz opozycji antykomunistycznej w latach 80.

Osoby niewątpliwie zasłużone dla budowanego ciągle braterstwa polsko-litewskiego. Dziś możemy się uśmiechać na wspomnienie aktów nieprzyjaźni i resentymentów pomiędzy Polakami i Litwinami, kiedy to argumentami na wzajemne zarzuty były zdrada Jagiełły (przed wojną w Kownie powieszono na szubienicy jego portret), cień Żeligowskiego, nienawiązanie stosunków dyplomatycznych II RP z Republiką Litewską aż 1938 r. Po drodze była jeszcze próba puczu polskiego przeciwko Litwinom w 1990 r. (pod inicjatywą towarzyszy Ciechanowicza i Brodawskiego). Na szczęście wszystkie te demony przeszłości odchodzą w ciemny kąt historii. Miejmy nadzieję, że znajdą swoje miejsce na zupełnym marginesie naszych międzypaństwowych i międzyludzkich stosunków. Zwłaszcza ważne są te drugie relacje – pomiędzy zwykłymi obywatelami Polski i Litwy. Należy przede wszystkim pokazywać to, co nas łączyło. Gdy zabrakło zgody i zrozumienia, konsekwencją tego był upadek i niewola. Rozdziobały nas rosyjskie, niemieckie, pruskie i austriackie kruki i wrony. Mamy obecnie wspaniałą pozycję wyjściową w przyszłość. Nie zmarnujmy jej. Po Nagrodzie Obojga Narodów może przyszedł czas na wspólny order przyznawany osobom konsekwentnie budującym i pielęgnującym stosunki pomiędzy naszymi krajami? Taki Order Dwóch Prezydentów: jedna strona orderu z litewską symboliką i polskim napisem, a druga – polskie symbole z litewskim napisem. Panowie Prezydenci, może warto o tym pomyśleć?


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 23(66) 05-11/06/2021