W planach radykalne restrykcje. Širinskienė: Te czy inne decyzje mogą sprawdzić sądy

W miarę pogarszania się sytuacji epidemiologicznej rząd planuje coraz ostrzejsze kroki: ograniczenie lokali dla niezaszczepionych i bez statusu ozdrowieńca, ograniczenie transportu publicznego, a nawet niewypłacanie zasiłków chorobowych, jeśli przyczyną jest COVID. W planach jest także obowiązek szczepienia określonych zawodów z możliwością zwolnienia pracownika. Naturalnie, z obostrzeń obowiązujących jak i przyszłych zwolnione są osoby, które nie mogą przyjąć szczepionki ze względów zdrowotnych — cierpiący na niektóre choroby, uczuleni oraz z innymi uwarunkowaniami genetycznymi.

Opozycyjna partia „chłopów” podkreśla jednak — obostrzenia mogą być zaskarżane w sądach.

Agnė Širinskienė
| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

Agnė Širinskienė, przedstawicielka opozycyjnych „chłopów” oraz minister sprawiedliwości w opozycyjnym gabinecie cieni, powiedziała, że zastrzeżenia osób, których dotyczą obostrzenia, mogą wylądować w sądach.

„Wiecie, posłowie na Sejm mają też pewne uprawnienia do sprawdzania decyzji władzy w Sądzie Konstytucyjnym czy w Najwyższym Sądzie Administracyjnym Litwy. Myślę, że inicjatywy na pewno będą” — powiedziała zapytana, kto może iść do sądu.

Širinskienė ma wątpliwości, czy biznesowi uda się zapewnić wdrożenie takich procedur.

„To będzie prawie niemożliwe skontrolować wszystkie paszporty możliwości. Trudno sobie wyobrazić, jak Akropolis ze wszystkimi swoimi sklepami sprawdzi 40 tys. paszportów możliwości (dziennie — przyp. red.)” — powiedziała polityk.

Ostrzegła przed „ogromną pokusą” fałszowania dokumentacji szczepień lub noszenia nie własnych paszportów możliwości.

Czytaj więcej: Antyszczepionkowcy to ok. 7 proc. w mediach społecznościowych, ale są bardziej widoczni

Zamiast przymusu — komunikacja

Według posłanki na Sejm, zamiast wprowadzania takich środków, rząd mógł podjąć więcej wysiłków, aby przekonać społeczeństwo do szczepienia.

„W tym przypadku widzę tylko wady tej sytuacji przymusu, z pewnością znacznie mądrzej byłoby zacząć korzystać z przykładów innych krajów i angażować się w normalną komunikację” — powiedziała Širinskienė.

Rząd rozważa także niewypłacanie świadczeń chorobowych dla osób nieszczepiących się, jeśli zachorują właśnie na koronawirusa. Mówiono także o planach na zezwolenie pracodawcom zwalniania nieszczepiących się pracowników w niektórych zawodach, jeśli ci nie mają żadnych przeciwwskazań medycznych.

W miarę rozprzestrzeniania się odmiany delta na Litwie, częstotliwość zachorowania na koronawirusa wzrasta. Z dnia na dzień rejestruje się coraz więcej przypadków.

Na Litwie 51,6 proc. mieszkańców otrzymało co najmniej jedno szczepienie przeciwko koronawirusowi. Pełnoletnich — 61,3 proc. populacji.

Czytaj więcej: Szczepienia w Wilnie bez wysiadania z auta


Na podst.: BNS, własne