Pomoc Unii

Często można usłyszeć narzekania na Unię Europejską, że na wyzwania i problemy reaguje zbyt wolno i z dużym opóźnieniem. Chyba częściowo jest w tym sporo racji.

Jednak jeśli przyjrzymy się obecnemu kryzysowi migracyjnemu na Litwie, który został sztucznie wywołany przez władze w Mińsku, to ujrzymy, że reakcja była dosyć szybka i stanowcza.

W ubiegłym tygodniu administracja lotnictwa cywilnego w Iraku wstrzymała wszystkie loty z Bagdadu do Mińska — właśnie tym połączeniem od kilku miesięcy była dostarczana największa liczba migrantów na okres bezterminowy. Tego nie udałoby się uczynić, gdyby Litwa była poza strukturami unijnymi. Dzięki nowym rozwiązaniom prawnym już od kilku dni migranci są zawracani z granicy z powrotem na Białoruś. Na pewno nie da się mówić jeszcze o żadnym zwycięstwie w kryzysie migracyjnym.

Jak pokazuje praktyka Łukaszenki, jego reżim ma mnóstwo pomysłów, aby uprzykrzyć życie swoim sąsiadom. Tym niemniej, wypada stwierdzić, że na danym etapie z trudem, ale udało się w jakiś sposób zapanować nad sytuacją. Udało się to w dużym stopniu dzięki pomocy Unii Europejskiej.