Rola mitu

22 i 23 stycznia to ważne daty we wspólnej polsko-litewskiej historii. 22 stycznia 1863 r. rozpoczęło się powstanie styczniowe, czyli ostatni wspólny polsko-litewski zryw niepodległościowy. Po klęsce powstania oba narody szukały w pojedynkę dróg do usamodzielnienia się. 23 stycznia 1793 r.

Prusy i Rosja formalnie dokonały II rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów, który zakończył się krótkim, ale intensywnym okresem wcielania w życie reform zapoczątkowanych przyjęciem Konstytucji 3 maja. Suwerenność Rzeczypospolitej stała się czymś zupełnie formalnym. Przez wiele lat oba narody na wydarzenia z końca XVIII w. i drugiej połowy XIX w. patrzyły z różnej perspektywy. Znana polska dziennikarka Maria Przełomiec wspominała, że będąc w styczniu 1991 r. na Litwie, toczyła spory z ówczesnym przewodniczącym Rady Najwyższej, prof. Vytautasem Landsbergisem, o Konstytucję 3 maja. Landsbergis w żaden sposób nie chciał przyjąć do wiadomości, że druga pisana konstytucja na świecie jest też osiągnięciem narodu litewskiego. Dla niego była aktem, który zlikwidował resztki niezależności Wielkiego Księstwa Litewskiego. Od kilku lat są sprawowane wspólne polsko-litewskie obchody uchwalenia Konstytucji 3 maja z udziałem najważniejszych osób w Polsce i na Litwie. 14 stycznia w Pałacu Władców został wygłoszony wykład prof. Richarda Butterwicka-Pawlikowskiego z Wielkiej Brytanii o okresie reform we wspólnym państwie polsko-litewskim. Wykład zainaugurował cykl wykładów „Kolokwia Warszawsko-Wileńskie”, pod patronatem przewodniczących Sejmów polskiego i litewskiego.

Dzień później w tym samym miejscu odbyła się premiera filmu o Tadeuszu Kościuszce, który powstał w polsko-litewskiej koprodukcji. W ciągu kilku ostatnich lat w Polsce, na Litwie i częściowo Ukrainie jest lansowany pogląd, że Rzeczypospolita Obojga Narodów była swoistym prekursorem Unii Europejskiej. Teza, moim zdaniem, trochę naciągana. Kiedy po II wojnie światowej powołano do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, to jej inicjatorzy raczej nie posiłkowali się wspólnym polsko-litewskim doświadczeniem historycznym. Jednym słowem, jest to mit. Ale trzeba pamiętać, że mit odgrywa ważną rolę w kształtowaniu świadomości narodowej, państwowej czy regionalnej. Ten mit jest obecnie jak najbardziej potrzebny. Oczywiście mit nie może przysłonić prawdziwego obrazu historycznego, co również często zdarza się w historii.


Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 3(9) 22-28/01/2022