Proces sądowy stulecia

Cały naród z zapartym tchem obserwował przebieg sprawy nagłaśniany na bieżąco przez media. Mimo że wszyscy widzieli te same dowody, ocena winy zależna była od afiliacji politycznych obserwatorów. Wyrok uniewinniający wbrew przytłaczającym dowodom wywołał ogromne kontrowersje. Wyrok w sprawie oskarżonego o zamordowanie dwóch osób Orenthala Jamesa Simpsona zapadł w roku 1995, ale budzi emocje do dzisiaj.

O.J. Simpson, były sportowiec-rekordzista, komentator sportowy i aktor, był niewątpliwie ulubieńcem publiczności. Wizerunek ten zmienił się w momencie, kiedy została zamordowana jego była żona Nicole Brown oraz Ron Goldman, a wszelkie poszlaki wskazywały na sprawstwo właśnie Simpsona. Była to między innymi skrwawiona rękawiczka, taka sama jak ta znaleziona w miejscu zbrodni. Nie pomogło i to, że wezwany do złożenia zeznań uciekał przed policją, a pościg za nim był filmowany z helikoptera i transmitowany na żywo. Ostatecznie jednak ława przysięgłych zagłosowała w sprawie karnej za niewinnością Simsona, chociaż w odrębnej sprawie cywilnej sąd uznał go za sprawcę śmierci Nicole Brown i Rona Goldmana, przyznając ich rodzinom wielomilionowe odszkodowanie, którego Simpson ostatecznie nie zapłacił.

W odróżnieniu od systemu sądownictwa USA, na Litwie istnieje instytucja odwołania, więc sprawa korupcyjna liberałów jeszcze nie jest zamknięta.

Czytaj więcej: Sąd: Wołkonowski zwolniony bezprawnie. UwB zapowiada apelację