Pieniądze albo śmierć syna!

Do znanej mariupolanki, działaczki w sferze kina i telewizji dziecięcej, twórczyni festiwalu kina dziecięcego KyTy, Olgi Nowikowej z profilu jej syna zatelefonowali rosyjscy żołnierze, którzy powiedzieli, że pojmali jej syna Ołeksija i żądają 5 tys. euro za zachowanie jego życia.

Okupanci dali matce czas do poniedziałku na zapłacenie wspomnianej sumy, grożąc, że jeśli tego nie zrobi, to jej syn będzie stracony (w chwili oddania tekstu do numeru nie było więcej informacji) i zostanie to nagrane na wideo.

Natomiast w Chersoniu Rosjanie rozdają ludziom żywność. Nie wszyscy chcą ją brać, jednak głodni cywile często nie mają wyboru. Ta „dobroczynność” rosyjskich wojskowych ma charakter zbrodniczy. O tym, co jeszcze można znaleźć w torbie z jedzeniem od rosyjskiej armii, opowiedział jeden z mieszkańców Chersonia: „Torbę z pomocą humanitarną przyniosła do domu moja emerytowana mama, choć prosiłem ją, żeby tego nie robiła”.

Uwagę jego mamy zwrócił karton z mlekiem.

„Moja mama zobaczyła, że zakrętka mleka nie jest szczelna, pomyślała, że ktoś już je wypił, że może jest zepsute. Ostrożnie odkręciła zakrętkę i zobaczyła coś w rodzaju nitki” — opowiedział mężczyzna.

Okazało się, że w kartonie znajdowała się prowizoryczna bomba. Ładunek mógłby wybuchnąć, gdyby ktoś odkręcił mleko zdecydowanym ruchem. Wszystko za sprawą przyczepionej do zakrętki żyłki wędkarskiej, której drugi koniec przywiązany był do zawleczki…

Czytaj więcej: Jak opanować niepokój wywołany wojną? Psychiatra: „Nie wstydźmy się strachu, ale nie ulegajmy”