Więcej

    Wyjaśnienie dot. dymisji wicemera Roberta Komarowskiego

    Czytaj również...

    28 kwietnia na portalu pojawiła się informacja o tym, że wicemer rejonu wileńskiego Robert Komarowski został odwołany ze stanowiska.

    Nie była to inicjatywa Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego. Głosowanie odbyło się na życzenie samego Roberta Komarowskiego. Rada przychyliła się do prośby wicemera. Wniosek o odwołanie złożyła mer rejonu Marii Rekść, gdyż tylko mer ma prawo wicemerów powoływać bądź odwoływać.

    Brak kontekstu sugerował, że odwołanie zainicjowała mer Maria Rekść, co nie jest prawdą — za co panią mer przepraszamy jak i wszystkich, którzy mogli w ten sposób to odebrać.


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Pocopotek „Kuriera Wileńskiego” — idzie luty, szykuj (cepłe) buty

    Szkoły otworzyły przed nami swoje podwoje, a my — chłopaki i dziewoje — nie spowalniamy naszej ciekawości świata! Pucułka dalej dzieli się swoimi spostrzeżeniami z dziećmi Wileńszczyzny (i nie tylko)! Zapraszamy do kolejnych edycji  Pocopotka! Pocopotkowa koleżanka napomina nam: „Zostało...

    Marcin Knackfus, architekt Jego Królewskiej Mości

    Personalia Marcina Knackfusa (Knakfusa) znaleźć można na tablicy wmurowanej na ścianie Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie. Nie jest natomiast znany wizerunek tego królewskiego architekta, profesora wileńskiej uczelni, radnego miejskiego, oficera wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego wspierającego walczące na Litwie z...

    Rosyjski budżet może utonąć w taniej ropie

    Wygasł entuzjazm kremlowskich urzędników i rosyjskiego aparatu propagandowego związany z wysokimi przez większość ubiegłego roku cenami ropy i gazu. Te ceny sprawiły, że mimo kurczącego się eksportu węglowodorów Rosja przez większość roku i tak miała z nich większe zyski....

    Przeglad BMTV z Zygmuntem Klonowskim. „Ukraina wygrała bitwę medialną, coś, co Polsce w 1920 nie udało się”

    Rola polskiej gazety „To był jedyny (polski) dziennik na terenie Związku Radzieckiego i rola, którą spełnił w tamte czasy jest nie do przecenienia” — opowiadał wydawca Zygmunt Klonowski o znaczeniu — wtedy jeszcze — „Czerwonego Sztandaru”. „Ani Białoruś, ani Ukraina...