Więcej

    Największa deportacja z terytorium Litwy odbyła się w 1948 roku

    Operacja „Vesna” rozpoczęła się w maju 1948 r. Ramunė Driaučiūnaitė z Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy twierdzi, że to była największa deportacja dokonana przez sowietów na terytorium naszego kraju.

    Czytaj również...

    Patrząc na dzień 23 maja w kalendarium litewskiej Wikipedii, zobaczymy taki wpis: „W 1953 r. w ciągu 48 godzin na Litwie zatrzymano i deportowano prawie 37 tys. osób, które odmówiły wstąpienia do kołchozów”. Jest to jednak myląca informacja.

    To jest błąd. Źle został wymieniony rok. Ten opis dotyczy roku 1948 — podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Ramunė Driaučiūnaitė.

    Do Irkucka i Buriacji

    Operacja „Vesna” rozpoczęła się 22 maja 1948 r. Oficjalnie zakończyła się 27 maja, chociaż faktycznie 24.

    Przyczyna była ta sama — aby przyśpieszyć kolektywizację. W pierwszej kolejności zsyłano rodziny partyzantów, łączników, członków organizacji podziemnych oraz rodziny mocnych rolników, których jeszcze było trochę w tamtym czasie. To była największa deportacja z terytorium Litwy, kiedy wywieziono prawie 40 tys. osób. Początkowo był nakaz, aby ludzie byli deportowani do kraju krasnojarskiego i Jakucji. Później jednak zmieniono kierunek i Jakucję zamieniono na obwód irkucki oraz Buriację — mówi Ramunė Driaučiūnaitė, podkreślając, że decyzja w sprawie deportacji została podjęta w Moskwie na posiedzeniu rządu ZSRS w lutym 1948 r.

    Rada Ministrów wówczas zdecydowała, że z Litwy ma zostać zesłanych 12 tys. osób.

    — Lokalni komuniści byli bezpośrednimi wykonawcami rozkazu z Moskwy. Należy pamiętać, że trzeba było zrobić listę podstawową i rezerwową. Początkowo byli zabierani z listy podstawowej, ale kiedy nie udawało się zebrać określonej liczby ludzi, to wówczas brano z listy rezerwowej. Wywózki roku 1948 to nie są pierwsze deportacje z Litwy. Ludzi ostrzegano o możliwych deportacjach, dlatego części osób udało się ukryć. Bardzo często wtedy chwytano każdego, kto się akurat trafił — informuje przedstawicielka centrum.

    Czytaj więcej: Sybiracki los, polski los

    W latach 1941-53 deportowano w głąb Rosji 132 tysięcy mieszkańców Litwy
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Początek deportacji

    Pierwsza masowa deportacja odbyła się w czerwcu 1941 r. Kilka dni przed atakiem III Rzeszy na Związek Sowiecki. Wówczas w głąb Rosji zesłano ponad 17 tys. osób. Po zajęciu Litwy w 1944 r. sowieci od razu rozpoczęli przygotowania do nowych represji. Tylko w 1945 r. wywieziono na Syberię lub Kazachstanu ponad 7 tysięcy osób. W następnych dwóch latach kolejnych — 13 tysięcy.

    — Ogółem w latach 1941-53 deportowano 132 tys. osób. Trzeba pamiętać, że wywózki odbywały się każdego roku, różnił się tylko ich rozmiar. Na Litwie były cztery duże deportacje: w 1941, 1948, 1949 i 1951 r. Tym niemniej, w innych latach były mniejsze deportacje, kiedy zsyłano do kilku tysięcy osób — przypomina Ramunė Driaučiūnaitė.

    Powracając do wpisu Wikipedii, to faktycznie, w 1953 r. mieszkańcy Litwy byli zsyłani, jednak skala była o wiele mniejsza niż w latach poprzednich.

    — Ostatnia wywózka odbyła się jesienią 1953 r., już po śmierci Stalina. Trzeba pamiętać, że w tamtym czasie jeszcze działała partyzantka. Kołchozy jako takie nie odgrywały w tym większej roli. Pojedyncze oddziały partyzanckie nadal działały na terytorium Litwy. Jeśli spojrzymy na powojenne wywózki, to pierwsze były skierowane przeciwko tym, którzy nie chcieli wstępować do kołchozów, a późniejsze były skierowane przeciwko rodzinom partyzantów i łączników. Członkowie podziemnych organizacji byli skazywani na łagry, natomiast członkowie ich rodzin — na wywózkę — tłumaczy przedstawicielka Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy.

    Deportacje z miast

    Zsyłka na Syberię dotyczyła nie tylko Litwinów.

    — W przypadku Polaków to ich pierwsze wywózki odbyły się jesienią 1939 r. Byli też wywożeni w czerwcu 1941. Społeczność polska bardzo mocno ucierpiała w tych dwóch deportacjach. Kiedy jednak mówimy o tych dużych deportacjach, to praktycznie dotyczyły one całego terytorium Litwy. Z jednych regionów zsyłano więcej ludzi, z innych mniej, ale generalnie dotyczyły całej Litwy — podkreśla rozmówczyni.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Wywózki dotyczyły nie tylko wiejskich regionów, ale również miast.

    — W 1941 r. przede wszystkim deportacje dotyczyły inteligencji. To byli nauczyciele, lekarze, prawnicy. Zsyłki powojenne bardziej obejmowały tereny wiejskie. Kto jest podstawowym pomocnikiem partyzantów? To są mieszkańcy wsi. Jednak oddzielnie rodziny były deportowane również z miast. Na przykład dyrektor szkoły w Taurogach, który był równolegle członkiem konspiracji. W takim przypadku on został aresztowany, a jego rodzina zesłana. To dotyczyło też Kowna i Wilna – dodaje Ramunė Driaučiūnaitė.

    Nie wszyscy wrócili…

    Ze 132 tysięcy osób deportowanych 39 tysięcy stanowiły dzieci. Historycy szacują, że na zesłaniu zmarło ok. 28 tys. mieszkańców Litwy. Kolejnych 50 tys. miało problem z powrotem w ojczyste strony lub w ogóle nigdy nie wróciło na Litwę. Ludzie ze zsyłki zaczęli wracać w latach 1956-63.

    20 września 1988 r. Rada Najwyższa LRS anulowała wcześniejsze postanowienia władz sowieckich z lat 1949 i 1951 i rehabilitowała wszystkich zesłańców. Po odzyskaniu niepodległości zostały przyjęte odpowiednie akty prawne, dzięki którym osoby i ich potomkowie nadal mieszkający w Rosji lub innych republikach mogli ubiegać się o litewskie obywatelstwo.

    Czytaj więcej: Polacy na Sybir – 82 lata od pierwszej masowej deportacji


    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Kraj i rejon

    Rok potrójnych wyborów wchodzi w ostateczną fazę. Wybory prezydenckie oraz do Parlamentu Europejskiego mamy za sobą. W przypadku tych pierwszych – niespodzianki nie było. Dla komentatorów i dziennikarzy oczywiste było, że Gitanas Nausėda zostanie zwycięzcą. Intryga generalnie dotyczyła tylko...

    Starym motocyklem po krajach bałtyckich. Podróż w stylu retro

    Marcin Klimczak pochodzi z Gdańska, ale jego rodzina ma kresowe korzenie. Jest pasjonatem starych, przedwojennych motocykli.  – Interesuję się motocyklami, od kiedy ukończyłem 14 lat. Początkowo miałem do czynienia z rosyjskim iżem. Natomiast w wieku 20 kilku lat zacząłem szukać...

    Państwowy Fundusz Obrony: więcej mówimy niż robimy?

    Analityk Marius Laurinavičius, który od lat monitoruje rosyjskie zagrożenie, jest przekonany, że Państwowy Fundusz Obronny jest potrzebny. Pytanie brzmi tylko: kiedy i w jakiej formie zostanie przyjęty. — Niestety więcej mówimy o płynących zagrożeniach niż robimy coś w rzeczywistości,...

    Rocznica sowieckiej okupacji i wywózek

    14 czerwca o godzinie 23:50 minister spraw zagranicznych Litwy Juozas Urbšys otrzymał ultimatum Związku Sowieckiego. ZSRS żądało między innymi zgody na zwiększenie liczby stacjonujących na Litwie wojsk sowieckich, przeprowadzenie wyborów i wyłonienie nowego rządu, który byłby przychylny dla Moskwy....