Więcej

    Czy szkoły rosyjskie zostaną zlikwidowane? Pomysł ministra Jakštasa i fala krytyki

    Minister oświaty, nauki i sportu Gintautas Jakštas oświadczył, że jego resort szuka rozwiązań prawnych do likwidacji szkół z rosyjskim językiem nauczania. Sprawa zaczęła rozkręcać się, kiedy do ucznia jednej ze stołecznych szkół strzelano z broni pneumatycznej z lecącym w tle hymnem Grupy Wagnera.

    Czytaj również...

    Do incydentu doszło tuż przed świętami bożonarodzeniowymi. Trzej uczniowie z rosyjskiej szkoły w Wilnie — jeden z nich był synem rosyjskiej dziennikarki, która przed rokiem wyemigrowała na Litwę — spędzali ze sobą popołudnie. Jeden z nich miał broń pneumatyczną. Między uczniami doszło do dyskusji na temat wojny w Ukrainie. W odróżnieniu od syna dziennikarki pozostali dwaj, którzy są litewskimi Rosjanami, popierali Rosję. Po pewnym czasie w syna rosyjskiej dziennikarki zaczęto strzelać z broni pneumatycznej, przy okazji nazywając go „banderowcem” i puszczając hymn Grupy Wagnera.

    Czytaj więcej: Czy Grupa Wagnera stanowi zagrożenie dla Litwy?

    Pomysł ministra, który wywołał dyskusje

    Matka ofiary o zajściu poinformowała policję. W miniony poniedziałek rzeczniczka prasowa wileńskiej policji Julija Samorokovskaja poinformowała, że postanowiono nie wszczynać dochodzenia karnego ze względu na młody wiek sprawców. Decyzja, czy zostanie wszczęte dochodzenie administracyjne względem rodziców uczniów, którzy stosowali przemoc wobec swego kolegi, ma być podjęta w najbliższym czasie.

    Sprawę skomentował szef resortu oświaty Gintautas Jakštas. „Teraz oceniamy i radzimy się z ekipą, czy są jakieś kroki, abyśmy stopniowo mogli zrezygnować ze szkół rosyjskich. Analizujemy bazę prawną, czy to w ogóle jest możliwe” — oświadczył 3 stycznia w rozmowie z agencją informacyjną ELTA minister. Jego zdaniem pewne rozwiązania w sprawie szkół z rosyjskim językiem nauczania mógłby zastosować samorząd, ponieważ to on jest założycielem szkoły.

    Minister chce jednak szukać rozwiązań na szczeblu ogólnokrajowym. „Chcemy rozwiązań ogólnonarodowych, aby rosyjskie szkoły narodowe zaczęły znikać, bo rozumiemy, że dzieci rosną odseparowane, integracja z Litwą jest bardziej skomplikowana. Mnie się wydaje, że wszyscy na tym skorzystają, jeśli w przyszłości nie będzie szkół rosyjskich” — podkreślił Jakštas.

    Dodał, że rozwiązania, które zastosowały obecnie Łotwa i Estonia, nie do końca pasują Litwie, ponieważ u nas są również szkoły polskie. „Mamy umowę i ustalenia z Polską, więc nawet nie ma mowy o rezygnacji z tych szkół. Tym niemniej, do wyróżnienia jednego narodu nie mamy podstaw prawnych” — zaznaczył minister. Później swoje stanowisko względem polskich szkół Jakštas powtórzył w rozmowie z LRT.

    Protest Armonaitė i stanowisko prezydenta

    Słowa ministra wywołały reakcję innych polityków. Pomysł ministra oświaty skrytykowała prezeska Partii Wolności oraz minister gospodarki i innowacji Aušrinė Armonaitė. Jej zdaniem jest to zwykły chwyt do zwiększenia swych profitów politycznych. „Teraz jest wykorzystywana wrażliwa sytuacja geopolityczna. Wszystko zamykamy. Wszystko niszczymy. Tego nie trzeba robić, ponieważ mimo wszystko to są dzieci, ich życie, które kształtuje się w szkołach. To będzie miało wpływ na nasze życie, jakie osobowości stamtąd wyjdą” — powiedziała polityczka w LRT, dodając, że szkoły mniejszości narodowych są bardzo zróżnicowane. „Są wspaniałe szkoły, gdzie językiem nauczania są języki mniejszości narodowych. To są i polskie, i rosyjskie szkoły” — podkreśliła minister.

    Inne zdanie ma ośrodek prezydencki. „Szkoły rosyjskie, podobnie jak szkoły innych mniejszości narodowych, są spuścizną po sowietach. One istniały jeszcze w czasach sowieckich i egzystują do dzisiaj” — oświadczyła w rozmowie z Žinių radijas doradczyni prezydenta Litwy, Asta Skaisgirytė.

    Co prawda, jak dodała, generalnie nie chodzi o zamykanie szkół nielitewskich, tylko zastanowienie się nad sposobami integracji mniejszości narodowych. „Jak zrobić, aby, opuszczając szkołę, oni znali język litewski na dobrym poziomie, aby byli w stanie złożyć egzamin maturalny z języka litewskiego, aby w całości mogli integrować się w życie kraju” — podkreśliła doradczyni prezydenta.

    Czytaj więcej: Ujednolicony egzamin z języka litewskiego – król jest nagi

    Minister oświaty oświadczył, że jego resort szuka rozwiązań prawnych do likwidacji szkół z rosyjskim językiem nauczania
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Reakcja litewskich posłów: „Zbyt radykalne posunięcie”

    Sceptyczni wobec pomysłu ministra są również posłowie różnych partii. W rozmowie z ELTA Ieva Kačinskaitė-Urbonienė z Partii Pracy, Vytautas Mitalas z Partii Wolności i konserwatystka Jurgita Šiugždinienė oświadczyli, że problemy z integracją są zauważalne, jednak zamykanie rosyjskich szkół jest posunięciem zbyt radykalnym.

    Ieva Kačinskaitė-Urbonienė oświadczyła, że wypowiedź ministra była zbyt pochopna i nieprzemyślana. Reforma szkolnictwa mniejszości narodowych, o ile jest potrzebna, wymaga szerszej dyskusji z udziałem ekspertów i samych mniejszości. „Trzeba przedyskutować, skąd bierze się chęć do zamykania. Jeśli przyczyna leży w niejakościowym nauczaniu, to może nie tutaj trzeba szukać rozwiązań. Natomiast jeśli są pytania dotyczące patriotyzmu, to widzimy różne postawy wśród przedstawicieli różnych narodowości. Niezależnie, czy to są Rosjanie, Polacy czy nawet Litwini” — dodała posłanka.

    Podobnego zdania był Mitalas. „Problem dotyczący lepszej integracji naprawdę widzimy, ale decyzje trzeba podejmować po przygotowaniu długoterminowego planu, który obejmowałby szkoły ze wszystkimi językami nauczania. Do przygotowania planu trzeba włączyć specjalistów od samorządów i oświaty” — podkreślił parlamentarzysta.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Była minister oświaty zwróciła uwagi na naukę języka litewskiego w szkołach mniejszości. „Na Litwie jeszcze od początków niepodległości zatwierdzono bardzo liberalny model, który zezwalał samym wspólnotom decydować, w jakim zakresie uczyć języka państwowego. Dzisiaj w niektórych samorządach, moim zdaniem, niewystarczająco poświęca się uwagę nauce języka państwowego” — oświadczyła Jurgita Šiugždinienė.

    Tomaszewski i Dzierżyńska

    Głos w sprawie rosyjskich szkół zajął Związek Polaków na Litwie oraz Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”. „Niestety, podobne zakusy do skrajnego reformowania szkół mniejszości narodowych krążą nie od dziś, zaś kolejne działania pośrednio bądź bezpośrednio uderzają w szkolnictwo mniejszości narodowych. Tym razem z rosyjskim językiem nauczania. Chociaż niedawno były próby zamykania szkół polskich w rejonie trockim” — czytamy w oświadczeniu, pod którym podpisy złożyli, Waldemar Tomaszewski jako prezes ZPL oraz Krystyna Dzierżyńska, prezeska „Macierzy Szkolnej”.

    W materiale pisze się, że Litwa ratyfikowała Konwencję Ramową o Ochronie Mniejszości narodowych, która pozwala przedstawicielom mniejszości narodowej na zachowanie własnej tożsamości i kultywowania własnej kultury. „Apelujemy do premier Litwy Ingridy Šimonytė i mera Wilna Valdasa Benkunskasa o powstrzymanie bezprawnej nagonki na szkoły mniejszości narodowych płynącej z ust ministra oświaty Gintautasa Jakštasa i wicemera m. Wilna Arūnasa Šilerisa” — pisze się w dokumencie.


    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Druga rocznica wojny w Ukrainie: „Finał powinien być tylko jeden”

    Z okazji drugiej rocznicy rozpoczęcia się pełnowymiarowej wojny w Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski przemawiał na lotnisku w Hostomlu pod Kijowem. „Wszyscy mamy różne historie początku tej wojny, ale jej finał powinien być tylko jeden: zwycięstwo” — oświadczył do zebranych...

    Przełomowy może być dopiero rok 2025

    Na tydzień przed drugą rocznicą wybuchu pełnoskalowej wojny wojska ukraińskie opuściły Awdijiwkę. To właśnie tam toczyły się jedne z najbardziej krwawych bojów w ciągu ostatnich dwóch lat. „Wyjście sił ukraińskich z Awdijiwki odbywało się zgodnie z planem, sporządzonym z...

    Nieobliczalność reżimu Putina 

    16 lutego, kiedy Litwa obchodziła Dzień Odrodzenia Państwa Litewskiego, w Rosji zamordowano Aleksieja Nawalnego. Chociaż nie są znane żadne wyniki oficjalnego śledztwa – zresztą w obecnej Rosji uczciwe śledztwo jest niemożliwe – to z premedytacją piszę o zabójstwie. Nieważne,...

    23 lutego: Putin traktuje własną armię jako gromadę niewolników

    Dzień Armii Czerwonej, Dzień Armii Sowieckiej, Dzień Obrońcy Ojczyzny — święto ku czci rosyjskich, a wcześniej sowieckich sił zbrojnych, w ciągu ponad stuletniej historii, kilkakrotnie zmieniało swą nazwę. Sowiecka propaganda twierdziła, że w tym dniu nowo powstała Armia Czerwona...