Więcej

    W Wilnie trwa protest rolników. Aleję Giedymina sparaliżowały traktory

    „Litwo, twoja wieś umiera!”, „Dokąd idziesz Litwo? Zatrzymaj się”, „Nie ma rolników, nie ma jedzenia, nie ma przyszłości” — z takimi hasłami rolnicy rozpoczęli swój protest pod siedzibą rządu. Ponad 900 traktorów utworzyło zator w samym sercu miasta. Protest ma potrwać do piątku.

    Czytaj również...

    Organizatorem protestu jest Litewska Rada Rolnicza. W ramach akcji protestacyjnej rolnicy zaparkowali swe traktory i ciągniki w centrum miasta. Między innymi na odcinkach na alei Giedymina oraz ulicach Šventaragio, Jogailos, Jakšto, Vasario 16-osios, Tumo-Vaižganto, Gynėjų i Goštauto. Właśnie dlatego do piątku ruch drogowy w centrum może być utrudniony.

    „Jesteśmy siłą”

    Do Wilna przybyło ponad 1 300 traktorów oraz innego transportu rolniczego. W samym centrum udało się ulokować ponad 900 sztuk, pozostałe zostały zaparkowane na przedmieściach. „Któż może wiedzieć, być może trzeba będzie zatrzymać się w Wilnie na dłużej. Trzymajcie się. Jesteśmy siłą, kiedy jesteśmy razem” — mówił do zebranych pod rządem rolników Ignas Hofmanas, prezes Litewskiej Rady Rolniczej.

    Żądania rolników generalnie dotyczą sześciu obszarów. Chcą zakazu tranzytu rosyjskiego zboża przez terytorium Litwy. Sankcje Unii Europejskiej nie obejmują rosyjskich artykułów spożywczych i zdaniem rolników to wpływa na ceny eksportowanej przez nich produkcji. „(Zboże — przyp. red.) wiozą putinowscy bandyci, a Litwa będąc posłuszną sługą pomaga zapychać kieszenie dla machiny wojennej, aby mogła nadal mordować Ukraińców. Unia Europejska próbowała stworzyć zielony korytarz dla ukraińskiego zboża, ale tego nie zrobiła. Natomiast droga dla zboża rosyjskiego jest otwarta. Żądamy, aby transportowanie tego zboża przez port w Kłajpedzie zostało zamknięte” — oświadczył na wiecu przedstawiciel branży zbożowej.

    Czytaj więcej: MSZ Litwy: transport ukraińskiego zboża przez Litwę „wielką szansą” dla portów. „To dochód dla Litwy”

    Protest rolników potrwa do piątku
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Łąki wieloletnie, mleko i paliwo

    Rolnicy chcą też rozwiązania problemu dotyczącego łąk wieloletnich. Zgodnie z litewskim ustawodawstwem do łąk wieloletnich są zaliczane tereny, które przez pięć lat są nieuprawiane. W przypadku, kiedy nieuprawiane tereny w stosunku do ogółu posiadanej ziemi stanowią ponad 5 proc., rolnicy są zobowiązani do jej uprawy. Zdaniem rolników ten przepis jest krzywdzący.

    Kolejna kwestia to skup mleka. Protestujący chcą, aby cena skupu nie była niższa od ceny podstawowej (lit. savikaina). W przypadku cen skupu mleka, jeszcze w ubiegłym roku, odbyły się akcje protestacyjne w całym kraju. W wielu miastach było bezpłatnie rozdawane mleko.

    Poza tym wśród żądań znalazł się postulat obniżenia akcyzy dla rolników korzystających z ropy i gazu oraz zmiana zasad dotyczących korzystania z oleju napędowego. Od roku 2024 wszedł w życie nakaz, że oznakowane paliwo można tankować wyłącznie dla traktorów.

    Rolnicy domagają się także, aby nadzór nad terenami chronionymi i zbiornikami wodnymi spoczywał na barkach nie tylko na samych właścicieli, ale również na państwie albo co najmniej państwo umożliwiłoby ubieganie się o rekompensatę.

    Ministerstwo Rolnictwa, jeszcze zanim rozpoczął się protest, oświadczyło, że strona rządowa wzięła pod uwagę postulaty rolników dotyczące używania oznakowanego oleju napędowego, łąk wieloletnich oraz obszarów chronionych. Resort zapowiedział, że jest brana pod uwagę rezygnacja z regulacji prawnej, dzięki której oznakowany olej napędowy będzie mógł być stosowany nie tylko w transporcie rolniczym. Poza tym są prowadzone konsultacje z Komisją Europejską w sprawie wieloletnich łąk.

    Równolegle z protestem rolników odbyła się akcja ekologów „Kompromisy — nie kosztem przyrody”
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Protest ekologów

    Równolegle z protestem rolników, we środę, odbyła się akcja proekologiczna pt. „Kompromisy — nie kosztem przyrody”. Aktywiści ekologiczni zaapelowali do rządu, aby nie poddawał się presji rolników. Ich zdaniem uprawa roli musi być bardziej ekologiczna, ponieważ to dotyczy nas wszystkich. „Każdego roku do Morza Bałtyckiego dostaje się 600 ton fosforytów oraz 50 ton azotu.  Większość tych substancji dostaje się do wody z pól uprawnych” – czytamy w oświadczeniu dyrektora Litewskiego Funduszu Przyrody Edmundasa Greimasa.

    Czytaj więcej: Zboże a ekologia: Zielony Ład uderzy w konsumentów

    Reakcja rządu

    Minister środowiska Simonas Gentvilas oświadczył, że problem z litewskim rolnictwem polega na tym, że rodzimi rolnicy skupiają się na uprawie roślin, a nie hodowli zwierząt. Zdaniem polityka hodowla zwierząt jest bardziej przyjazna dla środowiska niż uprawa roślin. „Hodowla zwierząt jest zdrowa dla przyrody, ale jest jej zbyt mało. Zbytnio poszliśmy w stronę uprawy roślin. Generalnie do tego doszło dzięki dotacjom dla rolników. Ale to stworzyło problem dla ochrony środowiska” — powiedział dziennikarzom Gentvilas.

    Minister podkreślił, że drzwi jego resortu są zawsze otwarte dla rolników. Dodał, że będąc szefem ministerstwa ochrony środowiska musi dbać nie tylko o rolników, ale również o samą przyrodę. „Słyszymy, wsłuchujemy się, dyskutujemy i rozwiązanie na pewno znajdziemy” — podkreślił polityk.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Protestujący chcieli spotkać się również z premier Ingridą Šimonytė. Szefowa rządu wystosowała jednak pisemne oświadczenie, w którym stwierdziła, że nie ma nic przeciwko akcjom protestacyjnym. Tym razem jednak nie spotka się z rolnikami, ponieważ żądania już zna. Poza tym przed kilkoma tygodniami do takiego spotkania doszło.

    Ogółem pod siedzibą rządu zebrało się kilka tysięcy osób. Policja poinformowała, że do żadnych poważnych incydentów nie doszło. Zatrzymano tylko jedną osobę, która była pod wpływem alkoholu.

    Do Wilna w ramach protestu przybyło ponad 1 300 traktorów oraz innego transportu rolniczego
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    23 lutego: Putin traktuje własną armię jako gromadę niewolników

    Dzień Armii Czerwonej, Dzień Armii Sowieckiej, Dzień Obrońcy Ojczyzny — święto ku czci rosyjskich, a wcześniej sowieckich sił zbrojnych, w ciągu ponad stuletniej historii, kilkakrotnie zmieniało swą nazwę. Sowiecka propaganda twierdziła, że w tym dniu nowo powstała Armia Czerwona...

    Wybory prezydenckie 2024: kandydaci rozpoczęli zbieranie podpisów

    I tura wyborów prezydenckich, w której weźmie udział 14 kandydatów, odbędzie się 12 maja. Chociaż taką chęć wyraziło 20 osób, sześciu niedoszłym kandydatom GKW odmówiła rejestracji. Do 28 marca kandydaci będą musieli zebrać minimum 20 tys. podpisów. Każdy obywatel Litwy...

    Nausėda liderem wyścigu prezydenckiego. Czy będzie II tura wyborów?

    Ostatnie sondaże pokazują, że generalnie zdanie mieszkańców Litwy o poszczególnych kandydatach na prezydenta kraju pozostaje niezmienne. Obecnie urzędującego prezydenta nadal popiera 23,5 proc. społeczeństwa. Wynika to z najnowszych badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Spinter tyrimai na zlecenie portalu informacyjnego...

    Rosyjski opozycjonista: „Polecenie zabójstwa Nawalnego mógł wydać tylko Putin”

    16 lutego świat obiegła wiadomość, że znany rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny zmarł w kolonii karnej za kołem podbiegunowym. Jeden ze współzałożycieli Forum Wolnej Rosji, Iwan Tiutrin, który od lat mieszka na emigracji na Litwie, oświadczył, że to jest duża...