Więcej

    Musimy być gotowi na konfrontację z Rosją i jej sojusznikami

    Estonia nie wyklucza zaminowania granicy z Rosją. Co może zrobić Litwa dla wzmocnienia własnych granic? Raimundas Lopata uważa, że priorytetem jest stworzenie regionalnego układu o natychmiastowej reakcji na agresję zewnętrzną.

    Czytaj również...

    Ministrowie obrony Litwy, Łotwy i Estonii podpisali 19 stycznia w Rydze porozumienie o stworzeniu bałtyckiej linii obrony – w ciągu najbliższych lat na granicy z Rosją i Białorusią ma powstać strefa obrony składająca się z różnych struktur obronnych. Linia ma służyć do odstraszania oraz chronić przed ewentualnym atakiem ze strony Rosji lub Białorusi. „Utworzymy bałtycką linię obrony, by bronić wschodniej flanki NATO i pozbawić naszych przeciwników wolności przemieszczania się” – oświadczył po spotkaniu łotewski szef resortu obrony Andris Spruds.

    Bunkry na granicy

    Estonia podjęła decyzję o budowie 600 bunkrów na granicy z Rosją, których budowa pochłonie taką ilość betonu, która jest potrzebna do wybudowania pięciu bloków mieszkalnych. Poza tym Estończycy nie wykluczają, że granica z Rosją zostanie zaminowana. Pierwszy o tym wspomniał zastępca przewodniczącego parlamentarnej Komisji Obrony Leo Kunas. „Po pierwsze, musimy uzupełnić zapasy min, które oddaliśmy dla Ukrainy. Przykładowo oddaliśmy bardzo dużo min przeciwczołgowych. Musimy natychmiast to naprawić. Musimy kupić większą ilość min oraz materiałów wybuchowych potrzebnych do zaminowania granicy” – tłumaczył polityk.

    Litwa uważnie obserwuje działania Estonii. „Pewne decyzje już zostały podjęte, jak na przykład zakup min. Myślę, że trzeba iść dalej. Estonia mówi o bunkryzacji granicy. Ma powstać 600 bunkrów. Możemy zastanowić się nad czymś podobnym” – powiedział w ubiegłym tygodniu dla „Žinių radijas” przewodniczący sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Laurynas Kasčiūnas.

    Były dowódca sił zbrojnych Łotwy, gen. Raimonds Graube, oświadczył, że budowa linii obrony będzie kosztowna, ale te koszty są w pełni uzasadnione. „Wzmocnione betonowe bunkry, gniazda karabinów maszynowych czy miejsca przygotowane pod systemy artyleryjskie – to wszystko skomplikowana sprawa. Zależy, o którym odcinku granicy jest mowa. Oczywiście nikt nie będzie budować struktur inżynieryjnych w środku lasu czy na brzegu bagna, by powstrzymywać pojazdy opancerzone” – zadeklarował były wojskowy.

    Polski generał w stanie spoczynku Waldemar Skrzypczak pochwalił poczynania krajów bałtyckich. Jego zdaniem Polska również mogłaby zastosować podobne rozwiązania. Zwłaszcza na terenie przesmyku suwalskiego. „Myśmy nigdy nie przywiązywali wielkiej wagi do przygotowania obronnego w czasie pokoju, a przedmiotem takiego przygotowania jest między innymi przystosowanie terenu do działania, czyli wykonanie dużego systemu zapór inżynieryjnych, fortyfikacyjnych, terenów pod zalania, które będą dla przeciwnika przeszkodą, terenów, które będą minowane” – powiedział generał dla PAP.

    Czytaj więcej: Duda i Nausėda na przesmyku suwalskim: „Tu jest bezpiecznie”

    Zbyt długa granica

    Co może zrobić Litwa dla wzmocnienia własnych granic i do zatrzymania ewentualnego wroga, jeśli do konfliktu naprawdę dojdzie? W tej sprawie „Kurier Wileński” zwrócił się do Ministerstwa Obrony Narodowej. „Dążymy do tego, aby we wszystkich trzech krajach bałtyckich, które są najbardziej narażone ze strony Rosji, zostały stworzone efektywne narzędzia kontrmobilne, które efektywnie utrudniałaby wrogowi przedrzeć się przez granicę. To jest bardzo ważne, aby w trzech krajach bałtyckich powstała wspólna bariera kontrmobilna” – poinformowała służba prasowa ministerstwa.

    W resorcie podkreślono, że nie zawsze to, co może sprawdzi się w Estonii, sprawdzi się na Litwie. „Dążąc do efektywnych rozwiązań musimy uwzględnić zapotrzebowania dotyczące bezpieczeństwa narodowego oraz właściwości geograficzne. Granica Litwy z wrogimi państwami jest znacznie dłuższa niż na Łotwie i w Estonii, dlatego nasze rozwiązania będą różniły się od rozwiązań w pozostałych krajach bałtyckich. Na Litwie, jeszcze w ubiegłym roku, dokonano konkretnych kroków poprzez planowanie, montowanie i testowanie odpowiednich zapór inżynieryjnych i innych narzędzi” – oświadczono nam w odpowiedzi.

    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Urządzenia inżynieryjne

    W roku poprzednim na terytorium wileńskiego oddziału Straży Granicznej otwarto pilotażowy park inżynieryjny, który ma służyć do zatrzymania nieprzyjaciela. Ogółem ma powstać 18 takich parków na terytorium całej Litwy. „Narzędzia kontrmobilne są ważnym elementem przygotowania do zatrzymania wroga na terytorium kraju. W parkach będą przechowywane żelbetowe bloki i przeciwczołgowe konstrukcje, jeże metalowe oraz inne narzędzia inżynieryjne, które zostały stworzone do wzmocnienia obrony na granicach z Rosją i Białorusią” – przekazała służba prasowa.

    Planowana jest realizacja innych przeszkód, jak np. formowanie alei drzewnych lub kopanie rowów melioracyjnych, które muszą utrudnić nieprzyjacielskiej armii poruszanie się po terytorium Litwy. „Rozwijając system kontrmobilności, szukamy nie tylko optymalnych rozwiązań infrastrukturalnych, ale również szykujemy odpowiednią bazę prawną, doskonalimy system współpracy międzyinstytucjonalnej, które pozwolą na zakup, ochronę, a w razie potrzeby natychmiastowe wykorzystanie odpowiednich urządzeń inżynieryjnych” – wytłumaczono w ministerstwie.

    Sojusz regionalny?

    Członek sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Raimundas Lopata sądzi, że ważnym elementem odstraszającym jest zawiązanie regionalnego sojuszu państw graniczących z Rosją. 

    – Oczywiście trzeba zastanawiać się nad różnymi wariantami. Moim zdaniem w pierwszej kolejności musimy zastanowić się nad wcieleniem w życie artykułu 5 paktu NATO. Musimy zdawać sobie sprawę, że jeśli dojdzie do konfrontacji, to mogą zaistnieć realne problemy. W artykule mówi się o kolektywnej odpowiedzi. Kluczowe jest słowo „kolektywne”. To oznacza, że decyzję muszą podjąć wszystkie kraje członkowskie. To może trochę potrwać. Trzeba pamiętać, że 5. artykuł w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie do zawarcie regionalnych porozumień dotyczących natychmiastowej reakcji w przypadku agresji. Chodzi mi o układy takich państw, jak kraje bałtyckie, Finlandia, Norwegia i Polska. Gdyby doszło do podpisania takiego układu, to sądzę, że byłby to lepszy element odstraszający, niż fortyfikacje na granicy. Moim zdaniem takie porozumienie jest czymś priorytetowym. To byłby poważny sygnał dla ewentualnych agresorów – mówi poseł w wypowiedzi dla „Kuriera Wileńskiego”.

    Prezydent Litwy Gitanas Nausėda w ubiegłym tygodniu oświadczył, że gdyby Rosji udało się pokonać Ukrainę, to następne w kolejce są kraje bałtyckie. „Jeśli Rosji uda się przełamać na swoją korzyść sytuację w Ukrainie, to zacznie realizować swoje średnio- i długoterminowe plany, które są bardzo ambitne” – powiedział prezydent w wywiadzie dla LRT. Jego zdaniem hipotetyczny atak Rosji na kraje bałtyckie mógłby się odbyć nie wcześniej niż za dwa lata. „Nie mogę powiedzieć, że to dotyczy tylko państw bałtyckich. Sądzę, że Rosja chce rzucić wyzwanie całemu NATO i na ten moment musimy być gotowi” – podkreślił szef państwa litewskiego.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Czytaj więcej: Wojna NATO-Rosja już za rok? Litwa reaguje na raport Bundeswehry

    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 05 (14) 03-09/02/2024

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Nausėda liderem wyścigu prezydenckiego. Czy będzie II tura wyborów?

    Ostatnie sondaże pokazują, że generalnie zdanie mieszkańców Litwy o poszczególnych kandydatach na prezydenta kraju pozostaje niezmienne. Obecnie urzędującego prezydenta nadal popiera 23,5 proc. społeczeństwa. Wynika to z najnowszych badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Spinter tyrimai na zlecenie portalu informacyjnego...

    Rosyjski opozycjonista: „Polecenie zabójstwa Nawalnego mógł wydać tylko Putin”

    16 lutego świat obiegła wiadomość, że znany rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny zmarł w kolonii karnej za kołem podbiegunowym. Jeden ze współzałożycieli Forum Wolnej Rosji, Iwan Tiutrin, który od lat mieszka na emigracji na Litwie, oświadczył, że to jest duża...

    Spełni się marzenie kierowców podróżujących owiana złą sławą betonówką

    W międzynarodowych rankingach drogi na Litwie zajmują całkiem wysoką pozycję. Niestety, trasa Wilno–Malaty–Uciana, której powierzchnia w dużym stopniu jest pokryta jeszcze sowieckim asfaltobetonem, jest prawdziwą piętą achillesową systemu transportowego. Po wrzuceniu do wyszukiwarki internetowej hasła „droga Wilno–Malaty” jednym z...

    W lutym czy w maju? Dzień Niepodległości nie zawsze był obchodzony 16 lutego

    „Taryba jako jedyne przedstawicielstwo narodu litewskiego, opierając się na prawie narodów do samostanowienia oraz na postanowieniach konferencji wileńskiej z 18-23 września 1917 roku, ogłasza przywrócenie państwowości Litwy opartej na zasadach demokratycznych ze stolicą w Wilnie” — czytamy w Akcie...