Więcej

    Nie emocje, tylko fakty

    Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie Litwy zapowiedział, że będzie prowadził cykliczne badania dotyczące położenia mniejszości narodowych na Litwie. Pierwsze badanie ma zostać przeprowadzone jeszcze w 2026 r., następne w 2028 r. „Dla nas ważne jest opieranie się na wiarygodnych danych, ponieważ pomagają one wzmacniać wzajemne zaufanie oraz zapewnić, by polityka wobec mniejszości narodowych była przejrzysta i spójna” – oświadczyła minister kultury Vaida Aleknavičienė. „To jest fundamentalny i strategiczny krok w kształtowaniu i realizacji polityki dotyczącej mniejszości narodowych” – wtórował jej minister Dainius Babilas, szef departamentu.

    Całkowicie zgadzam się z ministrem oraz dyrektorem departamentu. Szkoda, że ten krok został podjęty tak późno. Gdyby podobne badania były prowadzone systematycznie od kilkudziesięciu czy kilkunastu lat, to sądzę, że udałoby się uniknąć wielu niepotrzebnych sporów i dyskusji.

    Niestety, jeśli chodzi o prawa i położenie mniejszości narodowych, to bardzo często górę biorą emocje, a nie zwykłe fakty. I dotyczy to obu stron dyskusji. W przypadku relacji polsko-litewskich w XX w. mieliśmy taką, a nie inną historię. Ta historia też rzutuje na teraźniejszość. I to jest naturalne. Z pewnością uzyskane w badaniach dane nie załatwią wszystkich problematycznych spraw na wstępie dialogu. Liczy się też interpretacja. Dużo zależy tu od dobrej woli interpretującego. Niemniej, czym innym jest prowadzenie polemiki w oparciu o stereotypy i przy posługiwaniu się faktami zanurzonymi w otaczającej rzeczywistości.

    Zresztą, te badania są potrzebne nie tylko dla kształtowania polityki państwa, ale nam samym. Nasz wizerunek w oczach nas samych również jest pełen stereotypów. Dobrym przykładem rozsądnego i zaangażowanego dialogu jest postawa Eweliny Dobrowolskiej. Gdy piastowała stanowisko ministra sprawiedliwości, nie tylko broniła praw mniejszości narodowych, lecz także była orędowniczką związków partnerskich i praw osób LGBT. Dobrowolska nie jest odosobnionym przypadkiem. To pokazują wyniki wyborów. Na konserwatywną Akcję Wyborczą Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin głosuje mniej więcej tylko połowa litewskich Polaków.

    Czytaj więcej: Litwa zmniejsza finansowanie Departamentu Mniejszości Narodowych


    Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 06 (18) 14-120/02/2026