31
Zwiększenie podatku VAT kolejnym ciosem dla kieszeni konsumenta

We wrześniu podniesiony VAT zmusi niejednego klienta sięgnąć po tańszy produkt Fot. Marian Paluszkiewicz

We wrześniu podniesiony VAT zmusi niejednego klienta sięgnąć po tańszy produkt Fot. Marian Paluszkiewicz

Wraz z 1 września podatek od towarów i usług VAT wzrósł do 21 procent. Jak na razie w pierwsze dni obowiązywania nowego podatku konsumenci nie odczuli większego wzrostu cen.

„Jeszcze zbyt wcześnie coś mówić o konsekwencjach podniesienia podatku VAT, ponieważ wprowadzono go dopiero przed kilkoma dniami. W swoim sklepie mamy w sprzedaży produkty kupione wcześniej z 19-procentowym opodatkowaniem. Dopiero po ich wyczerpaniu będziemy mogli wyciągnąć pewne wnioski” — powiedziała „Kurierowi” Naira Gužauskienė, współwłaścicielka i księgowa niedużego sklepu w Kabiszkach w rejonie wileńskim.

Przedsiębiorcy krytycznie oceniają decyzję rządu. Profesor Rimvydas Jasinavičius, prezes Konfederacji Przedsiębiorców Pracodawców miasta Wilna oraz powiatu, nie popiera decyzji rządu odnośnie zwiększenia podatku z 19 do 21 procent. Jest przekonany, że w ten sposób Litwa zrobiła krok do tyłu, jeszcze bardziej utrudniając sytuację i możliwość wybrnięcia z recesji gospodarczej w kraju. Inni analitycy nie są aż tak sceptycznie nastawieni, chociaż nie negują, że konsumpcja w kraju znacznie się zmniejszy.

Z dniem 1 września wzrosły ceny na niektóre z najbardziej niezbędnych produktów konsumpcyjnych a także na usługi sieci komórkowych. Ulgową taryfę podatkową przyjęto jednak czasowo na dostarczanie energii cieplnej oraz gorącej wody (9 procent VAT). Nie zdrożeją także usługi stacjonarnych sieci telefonicznych oraz energii elektrycznej. Nieoblężone wyższym podatkiem są również książki, podręczniki (9 procent VAT) a także refundowane przez państwo leki (5 procent VAT).

Właściciele rodzinnego sklepu w Kabiszkach nie odczuwają narazie negatywnego wpływu podniesienia podatku VAT. Nie sądzą również, że – „wzrost VAT’u będzie szczególnie odczuwalny, ponieważ obecna sytuacja i tak zmniejsza liczbę klientów, więc klient się przyzwyczaja. Proces następuje stopniowo. Ich zdaniem klient ma wybór w całej palecie proponowanych artykułów i po prostu sięgnie po tańszy produkt niż ten, który dotychczas kupował.”

Oprócz sklepu Naira Gužauskienė zajmuje się wraz z rodzicami produkcją lemoniady, którą w 85 proc. eksportuje do Niemiec. Na eksport podatek pozostaje bez zmian, czyli 0 procent. Jedynie na niekorzyść właścicieli firmy w tym interesie są te dwa dodatkowe procenty na zakup składników do produkcji lemoniady. Według Gužauskienė nie zwiększanie podatku VAT, tylko zmniejszanie świadczonych pomocy socjalnych jest znacznie bardziej odczuwalne dla ich klienta.

Właściciele dużych przedsiębiorstw takich, jak na przykład UAB MAXIMA LT, obiecują nie podnosić cen na niektóre produkty oferowane w swojej sieci. Artykuły ze znaczkiem „Favorit” oraz „Optima linija” nie zdrożeją. Przedsiębiorcy sieci różnicę kompensują za swój koszt z dochodów, tym samym starając się utrzymać stałych klientów, sięgających po tańszy produkt.

Litewscy analitycy są jednak zdania, że wszelkie starania przedsiębiorców tych mniejszych i większych nie uratują przed kolejną falą wyjazdów na zakupy do Polski oraz na niekontrolowane bazary w kraju, na których dostępne będą produkty sprowadzone z krajów sąsiednich, gdzie podatek VAT jest znacznie niższy od obecnego na Litwie.

31 odpowiedzi to Zwiększenie podatku VAT kolejnym ciosem dla kieszeni konsumenta

  1. wilniuk mówi:

    “Nieoblężone wyższym podatkiem książki…”
    Dotychczas wiedzieliśmy jedynie o oblężeniu Czestochowy przez Szwedów…

  2. tomasz mówi:

    do wilniuk: Fakt. Ciekawostka. 🙂

    A pomyśle wychodzenia rządu litewskiego z kryzysu już tyle razy pisałem że nawet mi się nie chce powtarzać.
    Obciąć świadczenia, zwiększyć podatki i…..- 22% PKB.

  3. MAREK mówi:

    ZOBACZYNY KIEDY TE DURNIE Z RZADU SIE OPAMIETAJA,DUSZA LUDZI AZ KIEDYS ZADUSZA NAROD,TYLKO TO BEDZIE JUZ ZA POZNO JAK TEM FAKT ZOBACZA BO W PANSTWIE LITEWSKIM BEDZIE 2 AFGANISTAN I NAROD WEXNIE RZADY W SWOJE RZADY,A Z RZADZACYMI ZROBI TAK JAK RUMUNI Z CZAUSESKU.

  4. wilniuk mówi:

    Do MAREK:
    Spokojnie. Jak powiadał dobry wojak Szwejk, jeszcze nigdy tak nie było. żeby jakoś nie było.

  5. kris mówi:

    Tak czy tak wszyscy Litwini nawet Ci najbardziej antypolscy pokroju vidoqa są w Polsce a zwłaszcza w polskich sklepach bardzo mile widziani. I nawet im napisy po litewsku zrobimy… a co 😉

  6. tomasz mówi:

    do kris: Napisy po litewsku już są.Obsługa coraz częściej po litewsku mówi. Pierwszy “komercyjny” napis po litewsku znajdziesz tuż za Warszawą. No tylko że w Polsce nie ma “schizy” na punkcie Litwinów. 🙂

  7. Boguś mówi:

    podniesli Vat o 10,5 %.
    Dośc ostro przykrecaja śrubę na szwedzki gwint.

  8. kris mówi:

    Tomasz…a żeby było weselej to u mnie w południowo-wschodniej Polsce, gdzie Litwina mało kto na oczy widział i mało kto pewnie wskazałby Litwę na mapie w bankomacie możesz sobie wybrać język litewski 😉

  9. tomasz mówi:

    do kris:Niektórzy Litwini byliby w głębokim szoku. 🙂

  10. kris mówi:

    No pewnie tak……a wyobrażasz sobie coś takiego żeby np było w bankomatach w Wilnie ?

  11. tomasz mówi:

    do kris: Nie wyobrażam sobie. Ciągle jestem pod głębokim wrażeniem tłumaczenia dyrektora muzem w Trokach dlaczego nie ma tam informacji po polsku.

  12. bobrowniczy mówi:

    do krisa.To,że w bakomacie jest język litewski do wyboru wcale nie jest zasługą polaków.Oprogramowanie zapewne jest zrobione przez niemców lub angoli.Co do systemu bankowego na litwie jest on oparty o skandynawie która ma w nosie jezyk polski.

  13. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Nie wiem czy chodzi o oprogramowanie czy nie. Wydaje mi się jednak że nawet gdyby oprogramowanie dopuszczało język polski to na Litwie jakoś tak by się stało że nie byłby on dostępny.

    Swoją drogą nie wiedziałem że Niemcy czy Anglicy zawsze pamiętają o litewskim.

  14. kris mówi:

    do bobrowniczy. Pewnie masz rację że oprogramowanie bankomatów jest robione przez Niemców czy Anglików ale wersje językowe są już wybierane przez lokalnego ich operatora lub bank. Jakoś nie widziałem w niemieckich bankomatach litewskiego języka a na prawdę sporo ich przetestowałem. Możliwe, że język litewski w bankomatach to czysty przypadek. Ale nie o to chodzi. Chodzi o podejście do robienia biznesu na turystach. Wielu moich znajomych z pobytu w Wilnie wracało ze zdziwieniem, że w wielu knajpach do których weszli nie ma menu po polsku. I po prostu z nich wychodzili bo nie chcieli zamawiać czegoś co nie są w stanie przeczytać. Z powodu nie wiem …jakiś dziwnych oprzędzeń restauratorzy tracą kupę kasy. Dziwi mnie to bo Polacy stanowią w Wilnie znaczną część turystów. Jak np do Zakopanego zaczęli masowo ruscy przyjeżdżać to zaraz w wielu knajpach pojawiło się menu po rosyjsku. To niewiele kosztuje a po pierwsze sprawia przyjemność turyście, czuje się on lepiej i zostawia więcej kasy. To zwykły czysty biznes. Jak widać wielu Litwinów jeszcze tych prostych zasad nie pojęło.

  15. tomasz mówi:

    do kris: Otóż to!

  16. Senbuvis mówi:

    Postępy z językiem polskim są coraz wyraźniejsze. Np. w Trokach przy zamku i wokół jeziora pokazały się polskie napisy o żaglówkach czy łódkach do wynajęciach. jeszcze w zeszłym roku było to nie do pomyslenia. Chociaż z drugiej strony ekspedientka w Norfie wyraziła olbrzymnie zdziwienie, ze klient nie zna litewskiego. Ale to była młoda koza i pewnie blondynka:)

  17. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Mało biorac pod uwagę ilość turystów z Polski.Dobre i to. Ktoś zwyczajnie zrozumiał że biznes to biznes.

  18. kris mówi:

    Wiadomo, że najpierw zalety stosowania języka polskiego tam gdzie zdecydowana większość turystów stanowią Polacy docenią prywatni właściciele rożnych biznesów. Ale ciekawe kiedy różnym państwowym instytucjom jak np. Zamek w Trokach też zacznie zależeć na turystach i zwiększeniu przychodów.

  19. kris mówi:

    Tak czy tak zwiększenie VAT-u to krok w dobrą stronę żeby coraz więcej Litwinów zapoznało się z Polską 😉

  20. Radziwillas mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  21. Radziwillas mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  22. bobrowniczy mówi:

    do krisa.Czy w bankomatach PKO BP jest jezyk litewski?? Bo reszta banków nie jest już polska i ich szefostwo mało interesuje co chcą filie.Mają wziąć to co im daje góra.A tak na marginesie to niemcy czy anglicy mało sie intersują czy litwa jest na północy czy na południu.

  23. kris mówi:

    Akurat jeżeli już tak drążysz temat tych bankomatów to nie były to bankomaty konkretnego banku tylko Ogólnopolska niezależna sieć bankomatów cash4you. 😉 Nie jest to wiec filia zagranicznego banku. A co do reszty banów w Polsce które nie sa Polskie to się mylisz. Polskich banków w Polsce jest jeszcze bardzo dużo. Jak Cie to interesuje to mogę kilka wymienić….choćby powstały niedawno i ostro wojujacy na rynku Alior Bank, nie wspominając o BGŻ, bankach spółdzielczych itp itp

  24. wilniuk mówi:

    Zastanawiam się, czy ten Radziwillas nie jest Rebusem, podobnie jak pień – litwinem

  25. tomasz mówi:

    do wilniuk: Moim zdaniem nie, ma tylko tę samą metodę. Co do “pnia” to wątpliwości mam coraz mniej.

  26. Ja mówi:

    Czy rząd naprawdę myśli, że po tej podwyżce VATu wzrosną wpływy do budżetu? Zalinkowałem kiedyś na forum KW tekst Roberta Gwiazdowskiego o krzywej Laffera, drugi raz mi się nie chce. Może rząd Litwy o krzywej nie słyszał, a może nie jest ona zgodna z jego poglądami – trudno, najważniejsze, że jest zgodna z rzeczywistością.

  27. andrzej mówi:

    Gorbaczow swoją polityką rozwalił ZSRR , teraz nasz rząd stosuje podobne metody : akcyza na tytoń , to nawet dziecku jasne ,że spadną wpływy do budżetu , bo palacze wybiorą kontrabandę . A wyższy VAT , to nic innego ,jak “zachęta” do omijania prawa , czyli też minus do rządowej kiesy , tylko że rządowi na tym nie zależy , bo i tak mają porządne dochody do własnej kieszeni .
    W sprawie informacji po polsku : w Wilnie jest jej brak , ale w Szawlach przy katedrze Piotra i Pawła jest , byłem mile zaskoczony .

  28. tomasz mówi:

    do andrzej: Gorbaczow moim zdaniem nie tyle rozwalił ZSRR (on by padł z Gorbaczowem czy bez niego) co ocalił Rosję.
    Co do reszty to zgoda.

  29. andrzej mówi:

    Nie znam się na tym , Tomaszu , ale słyszałem takie zdanie , że gorbaczowska “walka” z alkoholem , która jak wiemy nie przyniosła najmniejszej korzyści ( naród upijał się Royalem i jeszcze gorszymi paskudztwami) , była odczuwalnym ciosem dla ekonomiki .

  30. tomasz mówi:

    do andrzej: To akurat było oczywistą głupotą. Zjawisko częste wśród idealistów. Gorbaczow takim był. Nie rozumiał systemu w jakim się wychował i w jakim stał się w końcu najwyższym “kapłanem”. Jemu się wydawało że da się pozwolić ludziom mówić to co naprawdę myślą (głasnost) i dzięki temu zreformuje się system i on stanie się lepszy. A ludzie zwyczajnie obalili ten system.

  31. ewerst mówi:

    totalna glupota. zarzyzanie gospodarki. podnoszenie podatkow to znak na zmiane ekipy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.