81
„Unia Lubelska” już w Wilnie

„Unia Lubelska” jest obok „Bitwy pod Grunwaldem” najbardziej znanym dziełem Jana Matejki, które zawitało do Wilna Fot. Marian Paluszkiewicz

„Unia Lubelska” jest obok „Bitwy pod Grunwaldem” najbardziej znanym dziełem Jana Matejki, które zawitało do Wilna Fot. Marian Paluszkiewicz

W środę w Muzeum Sztuki Użytkowej w Wilnie zostanie otwarta wystawa „Unia Lubelska i jej epoka w twórczości Jana Matejki”. Jej sztandarowym dziełem jest monumentalny obraz malarza „Unia Lubelska”, który został przywieziony na Litwę specjalnie z Lublina, gdzie na Zamku Lubelskim eksponowany jest na co dzień.

— Jest to ogromne przedsięwzięcie muzealne, patrząc zarówno ze strony  technicznej, jak też wymiaru kulturowego i stało się to możliwe dzięki zaangażowaniu instytucji muzealnych i kulturowych z Polski i Litwy — powiedział „Kurierowi” kurator wystawy Marijus Uzorka z Muzeum Narodowego Pałac Władców Wielkiego Księstwa Litewskiego. Do Wilna sprowadzono nie tylko obraz „Unia Lubelska”, ale również wiele innych oryginałów z pożyczonych z ekspozycji Muzeum Narodowego w Warszawie i Krakowie.

— 11 oryginalnych eksponatów przyjechało do nas z Warszawy i 9 z Krakowa. W sumie ekspozycja zawiera 27 dzieł. Pozostałe to reprinty odtworzone dzięki przedstawionym nam przez Muzeum Narodowe w Warszawie cyfrowym kopiom — wyjaśnił nam kurator wystawy.

Organizatorami wystawy po polskiej stronie są oprócz muzeów z Warszawy i Krakowa  też polski instytut Adama Mickiewicza oraz Instytut Polski w Wilnie. Ze strony litewskiej wystawę wspiera Muzeum Narodowego Pałac Władców Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz Muzeum Sztuki Użytkowej Wilnie, gdzie właśnie rozmieściła się ekspozycja w centrum ze sławnym dziełem polskiego mistrza pędzla historycznego.

Po „Bitwie pod Grunwaldem” obraz „Unia Lubelska” jest największym i nie mniej znanym dziełem artystycznym polskiego mistrza. Obraz został namalowany w 1869 roku, z okazji rocznicy 300-lecia Unii Lubelskiej. Jest wyrazem przejścia malarza od twórczości przesiąkniętej krytyką dziejów do prac przedstawiających w świetle glorii dzieje historie Polski oraz Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Za „Unię Lubelską” Matejko został odznaczony w 1870 roku  francuskim orderem Legii Honorowej ustanowionym w 1802 roku przez Napoleona.

Oprócz „Unii Lubelskiej” będzie można obejrzeć 24 kolejne szkice i obrazy Matejki, z których najbliżej tematyki wileńskiej jest obraz przedstawiający króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną w pałacu Radziwiłłów w Wilnie.

Wileńska ekspozycja „Unia Lubelska i jej epoka w twórczości Jana Matejki” zawiera też kamea (szlachetny kamień ozdobiony wypukłym reliefem) oraz kopie dokumentów pochodzących z przedstawianego okresu.

Obecna wystaw jest już trzecią przedstawiającą twórczość wybitnego polskiego artysty. Pierwsza została zorganizowana jeszcze w 1959 r. w wileńskim Ratuszu (wtedy Wileńskie Muzeum Sztuki). Wtedy z muzeów w Krakowie, Warszawie, Wrocławia, Poznania, Łodzi do Wilna przywieziono ponad 140 dzieł Jana Matejki pochodzących również z prywatnych kolekcji oraz kolekcji polskich uczelni. Dopiero po 40 latach, w 1999 r. od 14 kwietnia do 10 września, zorganizowano w Wilnie drugą wystawę dzieł Matejki. Wtedy do Wilna przywieziono największy obraz mistrza „Bitwę pod Grunwaldem”.

Tym razem wystawa przedstawiająca twórczość artysty jest organizowana z okazji obchodów 440. rocznicy Unii Lubelskiej. Wystawie patronują ministrowie kultury Polski i Litwy Bogdan Zdrojewski i Remigijus Vilkaitis.

Ekspozycja jest finansowana prawie w całości (koszta transportu, ubezpieczenie dzieł sztuki) przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu promocji Polski na Litwie, dlatego organizatorzy po litewskiej stronie nie ponoszą prawie żadnych kosztów.

Otwarcie wystawy odbędzie się w środę, 18 listopada o godz. 16. Wystawa potrwa do 2010 r. 28 marca. Wstęp dla zwiedzających jest płatny.

Z okazji obchodów 440. rocznicy, w dniach 19-20 listopada, również w Muzeum Sztuki Użytkowej odbędzie się międzynarodowa konferencja historyczna „Unia Lubelska — idea i ciągłość”. Wezmą w niej udział ponad 30 historyków z Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy.


Unia Lubelska

Obraz (olej, płótno, 298×512 cm) namalowany w 1869 r. jest jednym ze znanych dzieł malarskich Jana Matejki tworzących cykl poświęcony historii Polski. Upamiętnienia unię Polski i Litwy zawartą na sejmie w Lublinie w 1569 r. Kompozycja skupia się na ceremonii zaprzysiężenia unii w renesansowym wnętrzu Zamku Lubelskiego. Unia Lubelska uchodzi za jedno z najlepszych dzieł Matejki. Po drugiej wojnie światowej, zrabowany przez Niemców obraz odnaleziono we wsi Przesieka w Karkonoszach, wraz z dwoma innymi dziełami Matejki. Na pamiątkę tego wydarzenia, wieś przez krótki czas nazywała się Matejkowice. Obraz jest własnością Muzeum Narodowego w Warszawie, a znajduje się w depozycie w Muzeum Lubelskim na zamku w Lublinie.


Jan Alojzy Matejko

Urodził się w Krakowie w czerwcu 1838, zm. również w Krakowie 1 listopada 1893. — Polski malarz, twórca obrazów historycznych i batalistycznych, znany historiozof. W latach 1852-1858 studiował u Władysława Łuszczkiewicza i Wojciecha Stattlera w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie. W1873 r. sam został dyrektorem tej szkoły. Uczniami Matejki byli, między innymi, znani polscy twórcy Jacek Malczewski i Stanisław Wyspiański.


81 odpowiedzi to „Unia Lubelska” już w Wilnie

  1. wydarzenie mówi:

    Ta wystawa to wielkie wydarzenie w zyciu Wilna

  2. wit mówi:

    Ekspozycja jest finansowana w ca łości przez polskie ministerstwo, a wstęp jest płatny . Bardzo ciekawe

    Ekspozycja jest finansowana w całości przez polskie ministerstwo, a wstęp dla zwiedzających jest płatny. Bardzo ciekawe!!!! Wstęp powinien być bezpłatny, albo opłata powinna być naprawdę symboliczna, aby jak najwięcej zainteresowanych mogło ją obejrzeć.

  3. Prosektor mówi:

    i sie musze pochwalic. moj kolega z pracy ma zone, historyczke sztuki, ktora konwojuje i transportuje te dziela na litwe. m.in. konstytucje 3 maja. przywiozla takze to dzielo, o ktorym mowa. pozdr.

  4. wtajemniczony mówi:

    W Wilnie tez jest namalowany obraz takich ze rozmiarow jak J.Matejki 250×450 w roku 2004. Autor A. Beinaravicius,wlasnosc ministerstwa ochrony kraju. Morze wyeksponowac go w Polsce?

  5. ViP mówi:

    Dlaczego trzeba płacić za wstęp? Przeciętny Obywatel Litwy woli kupić chleb niż bilet na wystawę. Przecietny Obywatel Litwy wie, ze Unia Lubelska to “fikcja” literacka, plastyczna, historyczna. Przecietny Obywatel Litwy wie, ze Mu najlepiej było z ZSRR.

  6. Tomek z Warszawy mówi:

    do ViP: czyli przeciętny Obywatel Litwy to idiota?

  7. Sens mówi:

    Cenność obrazu mierzymy rozmiarami? Ten sam rozmiar – więc tak samo cenny? Co jest na tym obrazie Beinaraviciusa?

  8. wilniuk mówi:

    Bardzo ciekawe komentarze. Matejko byłby wielce zbudowany, gdyby mógł je przeczytać.

  9. RB mówi:

    27 LISTOPADA (piątek)
    WYKŁAD PROF. VYTAUTASA LANDSBERGISA

    Opis: JM Rektor SGH oraz Ambasador Republiki Litwy zapraszają na wykład publiczny prof. Vytautasa Landsbergisa, byłego prezydenta Litwy i posła do Parlamentu Europejskiego, pt.: „Five Years of Lithuania’s and Poland’s Membership in the EU. Its Significance for the Bilateral Relations and International Position of Both Countries”.
    Miejsce: Aula Główna im. Oskara Langego
    Godzina: 11:40
    Organizator: Zakład Gospodarek Państw Bałtyckich i Europy Wschodniej – Kolegium Gospodarki Światowej

    Ciekawe, co on tam powie…?

  10. Rebus mówi:

    Co za glupota, Landsbergis NIGDY nie byl prezydentem Litwy i miejmy nadzieje, ze nim nie bedzie.

  11. RB mówi:

    ja tylko przeklejam… 🙁

  12. Zbyszko mówi:

    W książce: Lietuvos Istoria iki 1795 ‘stoi’, że od Unii Lubelskiej zaczęły się nieszczęścia Litwy.

  13. Bury mówi:

    @ Zbyszko
    No i niech stoi. Przeszkadza ci to w czymś? Mniej przez to zjesz cepelinów? A jeśli rzeczywiście ci przeszkadza, to bierz się sam za pisanie historii Litwy (czy czego tam chcesz).

    Zresztą nawet dobrze, że jest tak napisane. Inteligentny człowiek ma przynajmniej gratkę w porównywaniu różnych “oficjalnych wersji historii”. Szkoda, że słabo nam litewski, bo chętnie bym sobie to poczytał.

  14. Bury mówi:

    @ Tomek z Warszawy (6)
    A na jakiej podstawie wysuwasz takie pytania? Czy bronisz im prawa do własnego zdania? Czy ich opinia musi być taka jak twoja? Czy ich ogląd jest w czymś gorszy od twojego?

  15. RB mówi:

    do 13:

    a ty pewnie znasz wersję nieoficjalną, co? Nawet jeśli nie masz o tym pojęcia…

  16. bobrowniczy mówi:

    Bilety są płatne by nie wszyscy mogli oglądać wystawe prac człowieka który urodził sie w Krakowie i ni jak nie mozna go zlituanizować.Bo przecież jak wytłumaczyć ludziom ,że polak namalował coś co sie kłuci z obecną polityką państwa litewskiego.

  17. bobrowniczy mówi:

    Do wilniuka.
    Komentarze są zwykle na miarę naszych czasów.Skąd Pan wie czego i jakich opinii oczekiwał Matejko w czasach swojego żywota?

  18. Zbyszko mówi:

    do Bury: Polecam wydanie w języku angielskim. Bywa w większych wileńskich księgarniach.

  19. Kmicic mówi:

    zapraszamy dzieci ze szkół polskich, na litewskie bym nie liczył , na lekcję historii. A potem , może wiosną , do Puńska , aby same porównały przestrzeganie prawa przez obydwa państwa. Temat pracy domowej : Czy to ta sama Unia Europejska?

  20. Łukaszius (Civitas Kielcensis) mówi:

    Próbuje się zarabić na Polakach z Litwy. Nie ładnie ktoś postępuje. Ja bym zbojkotował tą wystawę.

  21. krzysztof mówi:

    Łukasz : Jeśli ktoś zechce, pójdzie na wystawę, jeśli nie, to nie pójdzie. W czym problem ?

  22. Czytelnik mówi:

    Problem jest w tym ze trzeba a zeby jak najwiecej osob zwiedzilo wystawe,a bilety napewno nie pare litow bedzie kosztowal.Podobnie jest w palacu wystaw,gdzie odbywaja sie corocznie wystawy o roznych dziedzinach gospodarki,gdzie stale uczestniczy Polska,organizatorzy jednak jak widac nie chca a zeby jak najwiecej osob zwiedzilo,bo znow te bilety,mimo tego ze sami wystawcy bardzo drogo placa za kazdy m placu.

  23. Wojtek mówi:

    Uwazam ze wstep na wystawe powinien byc symboliczny poniewaz Polacy na Litwie tez nie sa bogaci.

  24. Kmicic mówi:

    Zniechęcają do znajomości własnej historii.Wolą bez przeszkód zaszczepiac fikcję , patrz”pałac władców bez orła i polskiego słowa”.

  25. wyrwie oko - jakie paskudstwo mówi:

    Boze Boze, jakie brzydatswo – i ten rumianiec, i te zeby, i te oczy – wszystko szare jak chmura. Stylistycznie to jest ten samy stalinowski “chorowod” w operetkowych pozach. To nawet gorzej czym “szkola monachijska”. Oprocz szowinistycznego czada tu niema na co patrzec. I co szmieszno – to nie tylko stylistycznie anachronizm, ale i historycznie. podwojny prowincjonalizm “sztuki-ideologii” dla pauperum.

  26. Kmicic mówi:

    po prostu duży fresk historyczny, bardzo interesujacy dla obydwu narodów. Matejki zazdroszczą Nam w wielu krajach , również “etniczni” Litwini..

  27. zozen mówi:

    nooo bo dla prawdziwego znawcy sztuka to tylko nad brzegiem Wilii stoi albo w ŠMC.

  28. perkūnas mówi:

    To malowidlo to kicz, a malarz wiecej pokojowy niz artystowski. Szkoda jednego lita.

  29. andrzej mówi:

    Gdzie tam Matejce do sztuki litewskiej , ten hak , na byłym Pałacu Kolejarzy i te te rury nad brzegiem Wilii – to jest polot myśli i fantazji , a Disneyland u podnóża Góry Zamkowej jest prawdziwym arcydziełem i jaka dumna nazwa “Pałac Władców” .

  30. bratello (dla polakow) mówi:

    ale dla swego “disneylanda” my sasiednich krajow bandytskie niegrabili: z ukrainy piecow niewywiezli, z elbinga ceglow niepowyciągali.

    Ale coz tu zrobic – taka juz ta nomadska natura liachitow.

  31. Bury mówi:

    [nomadska natura liachitow]

    Akurat nomadską naturę to mamy nie my (ani też nie wy), lecz kompletnie inny naród, z którym na naszą (i waszą) zgubę musieliśmy koegzystować przez setki lat. Wspólnie miejmy więc nadzieję, że ten koszmar już na pewno za nami.

  32. Kmicic mówi:

    A “pałac władców ” to wstyd dla Litwy. U ludzi kulturalnych spotyka się ta antyhistoryczna atrapa z uśmiechem politowania. Pałac budowany przez Zygmunta Starego, jego syna i kolejnych królów Rzeczypospolitej bez Orła i słowa po Polsku.Można to to jeszcze troche poprawić , ale Litwini oczywiscie nie zgodzą się z prawdą historyczną . Zamiast szczycić się wspólną historią uprawiają antyhistoryczna błazenadę.

  33. so Kmicica-utwarszonego klamca mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  34. a takze + mówi:

    a takze polski orzel jest odtworzony na renesansowej kafle, ale prawda ze te kafle na dolnej czesci pieci, gdzie i jest najodpowiedniejsze miejsce dla polskiego godla.

  35. Kmicic mówi:

    Wszystko zgodnie z prawdą historyczną i wszędzie jest godło Rzeczypospolitej Obojga Narodów -Pogoń obok Orła ? Byłem w “pałacu”, prawda historyczna tam aż poraża. Moi goście z Włoch i Francji patrzyli na “to to” z uśmieszkiem politowania. A dlaczego państwowość Litwy liczona jest od wzmianki o morderstwie na bezbronnych zakonnikach przez pogan.To tak jakby liczyć początek państwa Prusów (państwa nie istniejącego) od mordu na Św. Wojciechu. W nowożytnej Europie początek państwowości liczy się od momentu chrztu i uzyskania korony.Że o likwidacji historycznych napisów polskojęzycznych na Uniwersytecie Stefana Batorego i w wielu wileńskich kościołach nie wspomnę (Vilnius -stolica antykultury europejskiej). Zamiast być dumni ze wspólnej historii próbujecie ją napisać na nowo , po sowiecku. Szkoda , sami się upodlacie..

  36. Bury mówi:

    @ Kmicic
    Dlaczego od tej wzmianki, a nie od chrztu? Przecież to proste – dlatego żeby była dłuższa. Co w tym zresztą złego, że jakieś państwo chce mieć dłuższą tradycję? W końcu to i tak tylko polityka historyczna, z prawdziwą, tj. naukową historią nie mająca wiele wspólnego.

    —-
    [W nowożytnej Europie początek państwowości liczy się od momentu chrztu i uzyskania korony]

    “Się” to może i tak liczy, ale czy ktoś nie ma prawa liczyć inaczej?

  37. do Kmicica - pajaca z palaca mówi:

    “Moi goście z Włoch i Francji”

    Wach wach moj Alach! Tylko pomyslac !!! – z samej francji z wlochomi ! U litwinow goscie tylko z Lomzy z blochami (pluskawkami). A czasami nawet przyjedza do nas jedna znakoma ciocia, miejscowa “hrabina de Molodeczno”. To wielkie szczescie dla nas, bo ona przywozi tu “KULTURE” (oczewiscie polske, bo drugiej na tej szerokosci tu niema) – miedzy innem z wlasnym mini-zespolem dresirowanych kłująco-ssących. Ja na ogol by nazwal historyczne introdukcje takich stawonogich w Litwie “polskim dorobkem cywilizacyjnym”.

    A co do francuskich i wloskich gosci, to bardzo zal mi, ze pan Kmicic nawet glosniej (na cale Litwe) niepochwalil sie o tym. Inaczej my litwini przyszli by z pola popatrzec na waszych gosci przez kote wrota palacu – OCZYWISCIE ZE NIE TEGO “PALACA-DYSNEILENDA”, ALE WLASZCZYWEGO PALACA, GDZIE JEGO MOSC “KMICIC” REZYDUJE.

  38. do klamca-Kmicica mówi:

    “W nowożytnej Europie początek państwowości liczy się od”

    ……………….

    przepraszam, ale gdzie klamca-Kmicic widzial litwinow swietujacych “poczotek panstwowosci” od roku 1009 ? “Millenium Lithuaniae” – to nie “Millenium civitas”. Czy to jest tak ciezko zrozumiec temu polgramotnemu?

    i dla czego, przepraszam, jest to wstyd dla litwinow swietowac wniebowziecie swietego Brunona, jezeli chrzescijanie swietuje kazdy raz zjedzenia boskiego ciala i jego ziemska smierc pod czas kazdej mszy ?

  39. andrzej mówi:

    Cóż z taką elokwencją i epitetami ( chodzi o godła państwowe ) trudno dyskutować , każdemu swoje …

  40. do klamca-Kmicica mówi:

    “polskojęzycznych na Uniwersytecie Stefana Batorego”

    ………………..

    ale przepraszam – NIEMA TAKIEJ INSTITUCJI W DZIEJACH EUROPEJSKIEJ KULTURY jak “Uniwersytet Stefana Batorego”. Przez wieki w METROPOLIS LITHUANIAE bylo “Academia et Universitas Vilnensis Societatis Iesu”. Z drugiej polowy XVIII wieka uniwersytet nazywal sie “Glowna Szkola Litewska”. A ta wasza miedzywojenna lawka – to epyzod POLSKIEJ OKUPACJI. Napzyklad uniwersitet w Strasburgu byl pod hitlerowska okupacja, Wilenski uniwersytet byl pod pilsudskowska okupacja. Ale jak wiadomo wszystkie koszmary i faszyzmy skoncza sie.

  41. do andrzeja mówi:

    a mi sie bardzo podoba ta wlaszciwo polska “elokwencja” – naszpygowacz swoj jezyk maksymalnej ilosca cudzych slowow. Litwini biedaki tak jak czechy zamiast mowi na swojim jezyku swoimi slowami. Ale oni nieszlachetni, oni bez kultury, bez polskiej pompy, dla czego im ta “elokwencja” poprostu nierozumie.

  42. andrzej mówi:

    Jeszcze nie śpię 😉 , do pokrzywdzonego i biednego Litwina : a może to litewskie paniątko , kiedy zdobyło ogładę np. w Krakowie ,wymyśliło termin : “chamska mowa” aby zaszpanować przed kolesiami ? To było złośliwie , a teraz pytanie , czy słyszałeś o tym , że polska mowa , to też język chamów , bo szlachetnym językiem może być tylko francuski ? Jak by to teraz wyglądało aby Polacy czepiali się Francuzów , bo był taki okres ,kiedy język polski nie nadawał się do salonów ?

  43. andrzej mówi:

    do 41 : chcesz zarzucić Polakom , że język polski ma wiele słów związanych z obcojęzycznym pochodzeniem ? Jesteś żałosny , bo nie ma w tym nic złego , wszystkie języki są ze sobą powiązane i można spierać się bez końca o etymologię słów , bo tak do końca nie jest jasne , czy rdzeniem jest greka , czy łacina , germanizm , czy coś z Celtów . Można udowadniać ,że rdzeniem jest greka , bo starsza , ale nie chcę brnąć w te rozważania , bo po prostu brak mi wiedzy . Jedynie , co mogę powiedzieć ,że o takim litewskim chełpieniu się odmiennością swego języka już słyszałem , tylko co z tego macie , chyba tylko koszykówkę i ten chory nacjonalizm , co nawet na niwie czysto lingwistycznej , zasieje ziarno nienawiści ? Zastanów się , o co ci chodzi , o to , że Rzeczpospolita nawet w samej swojej nazwie nie jest polska ? Chcesz , to powiem ci prawdę ? Po prostu lubisz chełpić się swoją “krzyżówkową” , albo “encyklopedyczną” erudycją , bo tej głębokiej wiedzy nie zdobyłeś . Stawiasz na efekciarstwo , chcesz zabłysnąć tam , gdzie to nie ma dla nikogo znaczenia , nie znasz polskiego ( widzę to z twego pisania ) , ale za to zapamiętałeś etymologię kilku dziesięciu polskich wyrazów , aby odnosić efektowne czysto retoryczne zwycięstwa . Gratuluję , możesz zdobyć wszystkie laury i wawrzyny (o kurczę , oba warianty nazwy tej roślinki nie są polskiego pochodzenia , tak mi wstyd 😉 ) w walce o pietruszkę .

  44. krzysztof mówi:

    Do wszystkich Litwinów krytykujących Matejkę : Basanavićius twierdził na łamach “Auśry” w roku 1883, że Matejko jest (wtedy jeszcze żył) Litwinem z pochodzenia. Skoro zaś był Litwinem, to chyba nie mógł malować kiczów ? Litewski artysta niejako z definicji powinien być wielkim artystą. Wy tymczasem bezmyślnie naigrywacie się z dorobku artystycznego własnego narodu, wbrew naukom samego Basanavićiusa.
    Wstyd i poruta !

  45. perkūnas mówi:

    do krzysztof
    A ty hto? Jesli ty zywjosz w pozenie ili w brombergie muze ty napr. bambra jaka, a? Bambry w 17 stolecie przybywaly do pozenskoj zjemli iz goljandiji. Ty lutsze pasmatrii na siebja!

  46. krzysztof mówi:

    Pleciesz trzy po trzy Perkunasie. Byle coś powiedzieć.
    Dodam tylko, żebyś zapamiętał raz na zawsze, że nie jestem malarzem, więc na temat moich obrazów nie ma co dyskutować.

  47. perkūnas mówi:

    Ty pleciesz 3 po 3 para 16! Ty bambra ili niet? ty mienja nie otwietil! A muze ty takoj wielikij istorik kotory nikogda nie sliszal o bamborah w pozenie, a? Ja wizu ty takoj wielikij istorik kak wasz karol kotory “wszedl do butelki zamknal sie korkiem a wyszedl rozporkiem”. Takoj pogoworki ty toze nie znajesz?

  48. krzysztof mówi:

    Najznakomitszym histykiem był wasz Basanavicius. Bez dwóch zdań. Według niego Litwinem był nie tylko Matejko, ale także Kraszewski, Siemiradzki, Lelewel. Ten wielki uczony twierdził nawet, że Litwini przywędrowali nad dolny Niemen z krain Azji Mniejszej oraz z Półwyspu Bałkańskiego i są spokrewnieni ze starożytnymi ludami Frygów i Traków. Taki to był wybitny historyk !
    Na koniec tej wymiany zdań spytam ciebie, czy każdy szowinista litewski musi być tak prymitywny jak ty ? Czy zdarzają się wśród was nieco mądrzejsi, bardziej wyrobieni, z nieco większą ogładą towarzyską ? ( Tak na marginesie określenie “ogłada” pasuje do ciebie jak but do świńskiej racicy ).

  49. Kmicic mówi:

    Szkoda ,że na Litwie dominują pseudonacjonaliści litewscy , a normalni Litwini ,dla świętego spokoju,na tą faszyzującą błazenadę pozwalają. Szkoda tego kraju i ludzi tam żyjących.. Nie można normalnie?..

  50. andrzej mówi:

    krzysztof , Krzysiu , odniosłeś i tak zwycięstwo , wszystkie gromy padły na ciebie,ale to tylko retoryka i to z w
    wątpliwymimi dowodami, ich argumenty są załosne .

  51. Bury mówi:

    krzysztof verso perkunas

    Hm, wymiana zdań między Krzysztofem a Perkunem odzwierciedla niestety stosunek dość sporej części Polaków do Litwinów, i to wbrew pozorom nie tylko w historycznym ujęciu. Tak oto biedny i mały, dość słabo władającym “pańskim” językiem Perkun, przedstawiciel narodu przez wieki uciskanego (nie oszukujmy się, tak było) miał czelność nawiązać dialog z samym Krzysztofem, reprezentantem narodu ciemiężców, no a w skali tego forum – swego rodzaju autorytetem. Krzysztof rzecz jasna nie reaguje na pytanie Perkuna, gdyż nie uważa go za godnego swej odpowiedzi. Choć po ciut dokładniejszej analizie nurtującej Perkuna kwestii, okazuje się, że zadający to, w sumie rzeczywiście durne pytanie, jednak jakąś tam wiedzę posiada. Ba, powiem nawet więcej: wątpię, czy wielu Polaków słyszało o osadnictwie holenderskim w zachodniej Polsce (!). No, ale dla Krzysztofa nie ma to żadnego znaczenia, dla niego Perkun i tak jest prymitywem. Smutne to. Szczególnie w przypadku dyskutanta, który jeszcze niedawno przestrzegał innych przed pogardą dla człowieka, dla każdego człowieka – jak sam mocno podkreślał.

  52. RB mówi:

    a radio Erewań (armeńskie) nadaje dalej.. 😀

  53. perkūnas mówi:

    do Bury:
    A ty bura suko zdjes otkuda? Mozet iz radomskoj gubierni kak etoj wasz izwiestnyj ksionc, a?

  54. krzysztof mówi:

    Bury : Czemu się czepiasz ? Czy ja mam obowiązek przedstawiać tutaj swoje drzewo genealogiczne i to tylko dlatego, że w Wielkopolsce mieszkało trochę osadników z zachodniej Europy. Żydów też sporo mieszkało, więc równie dobrze można domagać się ode mnie deklaracji, czy jestem, czy nie jestem Żydem. To są jakieś dziwaczne pretensje, zgłaszane chyba tylko po to, aby nie krytykować.

  55. krzysztof mówi:

    Przepraszam : W ostatnim zdaniu postu 54 powinienem był napisać ” “aby mnie krytykować”. Omyłka pisarska !

  56. Bury mówi:

    @ krzysztof
    Nie krzysztof. Rzecz nie w tym, ale w twoim ogólnym podejściu. Tych, którzy są innego zdania niż ty, traktujesz z góry, masz ich za prymitywy. Nie chodziło mi zresztą o to, byś odpowiedział mu, czyś “bambra” (he, he), czy nie. Lecz wyłącznie o to, czy słyszałeś o osadnictwie holenderskim na tych terenach. Przecież mogłeś rzec: tak – znam te sprawy, lub nie – nie słyszałem o czymś takim. I wszystko. A ty zamiast tego w sumie najprostszego gestu, rozpisujesz się o świńskich racicach.

    PS.
    Nie “czemu się czepiasz”, lecz “dlaczego się czepiasz” – to tak przy okazji twojego czepiania się parę dni temu mnie odnośnie rzekomych rusycyzów.

    —-
    @ perkunas
    Co ja ci zrobiłem człowieku??? Przecież swoim postem biorę cię w obronę. Prawdopodobnie ze względów czysto językowych nie zrozumiałeś go należycie i stąd też taka nań twoja reakcja. By zaspokoić twą dziwaczną ciekawość: nie, nie mam nic wspólnego z okolicami Radomia, mieszkam pod Warszawą. Swoją drogą, dlaczego pytasz akurat o gubernię radomską? Czym różniła się ona od sąsiednich jednostek terytorialnych tego rzędu: kieleckiej, lubelskiej, piotrkowskiej, warszawskiej?

  57. perkūnas mówi:

    Noto psie psie psie psie psie psie psie psieprasam. Najmocni pana psieprasam.

  58. perkūnas mówi:

    Ha, ha, ha. Bury – sleduszczij liach kotory nie znajet istoriju daze swojego naroda. Sam pon Pilsuckij napisal czto w radomskoj guberni ziwyt ljudi kak zwieri (w pisma zbiorowe). Inostrancy lutsze znajut ljachacku istoriju czem liachy.

  59. krzysztof mówi:

    Bury : No i co ? Nie mamy tutaj do czynienia z prymitywem ? Moim zdaniem jest to kompletny prymityw, niezależnie od tego co o nim sądzisz.

  60. Bury mówi:

    @ perkunas
    No dobrze, dobrze. Może i tak gdzieś napisał, ale jaki ta “gubernia radomska” ma związek z Litwą? Niewątpliwie dysponujesz pewną wiedzą na temat dziejów Polski. Moim zdaniem jednak jest to wiedza quizowo-ciekawostkowa, wyrwana z kontekstu; mimo to zastanawia, gdzie ją nabyłeś, bo chyba nie w szkole?

  61. perkūnas mówi:

    do Bury

    “Gdzie?”
    W bibliotiekie, w polskoj bibliotiekie. Znajesz liachu takoj punkt na planie goroda? Ja w Polsze uze wtoroj god.

    “Jaki ma związek z Litwą?”
    Ha, ha, ha. Kakij ty biezgramotnyj. Ma 3 zwiazek:

    1. Swiety Krzysztof – patron Vilniusa i patron Radomia.

    2. Wasz izwiestnyj ksionc darek. On rodom iz radomskoj diocezii rimsko-katoliczieskogo sobora.

    3. W gorodie Skarzysko-Kamienna (radomskaja diocez) postroili riepliku Ostroj Bramy iz Vilniusa.

    Ma zwiazek?

  62. krzysztof mówi:

    Coś kiepsko ze znajomością tych świętych. Chyba chodzi o świętego Kazimierza. Czyż nie tak ?
    Coś się naszemu prowokatorowi pokićkało w główce.

  63. perkūnas mówi:

    OK. Swiety Kazimierza – patron Litwy i Radomia.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ty_Kazimierz

  64. perkūnas mówi:

    Ja nie mohier kak ty cztoby znac swietych.

  65. Zaranek mówi:

    Gwoli wyjaśnienia. Bambrzy to osadnicy nie z Holandii (czy Niderlandów), ale z południowej Frankonii w Niemczech (okolice Bambergi – stąd określenie), którzy osiedlali się we wsiach należących do Poznania (bynajmniej nie w Bydgoszczy i okolicach) począwszy od 1719 r. (czyli w wieku XVIII). Bambrów nie było zbyt wielu i zostali osadzeni tylko w 9 czy 10 wsiach (obecnie ich część weszła w obręb Poznania).
    A swoją drogą p. perkunas to iście piorunujący przypadek polonofobii. I chyba wypadałoby jego głupawe i agresywne wpisy wykasować.

  66. krzysztof mówi:

    Do 64 : To nie pisz o świętych, jeśli się na tym nie znasz. Nikt ci nie kazał.

  67. Sens mówi:

    Myslałem, że będzie o Unii 🙁 , a tu takie komentarze … . Jakiś oszołom się dorwał i próbuje pisać językiem państwowym WKL z XVI wieku 🙂 tylko alfabetem łacińskim. Podstawy jakiejś wiedzy ma, tylko kultura rodem z ziemianki gdzieś w puszczy zaszytej… głęboko.

  68. Sens mówi:

    Byłem na tej konferencji, bardzo było ciekawie posłuchać i czegoś nowego się dowiedzieć … Dużo co się wyjaśniło. Jedno jest jasne – “kierownictwo” ówczesnego WKL samo sobie takie warunki zafundowało swoją polityką:
    1. Nie dopuszczali do władzy najwyższej magnatów o nie litewskim pochodzeniu – w tym wypadku magnatów z ziem ruskich o wyznaniu prawosławnym. Wołyń, Kijowszczyzna, Podole wschodnie, etc.
    2. Nie miało miru wśród szlachty, a raczej straciło prowadząc samodzielną wojnę “inflancką” i układając się bezpośrednio a nieudolnie z Moskwą.
    3. Cóż takiego zrobili Radziwiłłowie dla swego szwagra, ze on im wszystko raptem na złość robić zaczął????? O to jest pytanie do rozważenia. Bo to co robili Radziwiłłowie, Chodkiewicze, Słuszki, wymarli Gasztołdowie dorwawszy się do władzy – to widzimy z autopsji i dziś. Kubek w kubek – ta sama krew, te same błędy. Teraz już rozumiemy – jak można doprowadzić WŁASNE PAŃSTWO do takiej ruiny. Ręce “k sobie” 🙁

  69. perkūnas mówi:

    “pisać językiem państwowym WKL”

    Ha, ha, ha. Jeden perkūnas bolszij istorik czem wsje zdiesznije liachy. On widimo prawdiwyj priejemnik WKL.

  70. emilia mówi:

    kochani poco wdajecie sie w dyskusje z oszolomem perkunasem przeciez to typ prowokatora

  71. perkūnas mówi:

    Dla liachow prowokator kazdyj u kogo inne zdanie ot waszego. Vidoq, senas, bury, pien, rebus i drugie.

  72. quinto mówi:

    Mam pytanie do pana redaktora i forumowiczów, piszących po polsku. Dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy używacie terminu “Pałac Władców”? Prawidłowa, historyczna nazwa brzmi: “Zamek Królewski w Wilnie”. Przynajmniej Polacy powinni używać właściwego nazewnictwa dla określeń wileńskich budowli. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia, że Litwini odbudowali, czy raczej wybudowali historyczny falsyfikat, nie starając się odtworzyć pierwotnej architektury Zamku. Ze względu na znikomość ikonografii historycznej dotyczącej Zamku było to dość trudne, ale możliwe.

  73. zybedeusz mówi:

    quinto: ja też nie rozumiem, czemu ten pajac nazywany jest pałacem. “Pajac Władców” — brzmi adekwatniej.

  74. Lubomir mówi:

    Tragikomiczne sytuacje…Im więcej w Europie słów na temat unii i unifikacji, tym więcej na Litwie etnicznego rasizmu. Czyżby litewscy ekstremiści marzyli o kryształowej nocy wg niemieckich reżyserów politycznych?. Może w epoce cyfrowej należałoby często przypominać Litwinom statystyczne cyfry jakimi mogli się szczycić należąc do Unii Lubelskiej. Dzisiejsza Litwa swoim terytorium przypomina jedno województwo Wielkiej Litwy.

  75. Albert mówi:

    odwiedzilem dzis ja Museum of Applied arts w Wilnie, w ktorym jest wystawiany obraz “Unia lubelska” Mateikos. bilety w cenie 6 litow. zupelnie niedrogo.
    prospekt reklamowy “Unia Lubelska i jej epoka w tworczosci Jana Matejki” w cenie 1 lita. w języku polskim, lietuvių i english. wziąlem w języku polskim. sprzedawczyni bardzo troskliwa, upewnila się, czy na pewno nie pomylilem się, kupując prospekt w języku polskim.
    na I piętrze są eksponaty “litewskie”, więc zapewne za ich oglądanie jest pobierana oplata w wysokosci 6 litow. no i koszta ogrzewania. bardzo cieplo, a to musi kosztowac. te litewskie eksponaty, jak na wystawę tysiąclecia panstwowosci, są super skromne. jakies strzępy obuwia i wszystkiego pozostalego. najwięcej kafli. mam slabosc do naczyn, więc najbardziej im się przyglądalem. gliniane. brak porcelany. piękny kufel z herbem WXL z czasow pierwszego Sasa. te gliniane, obite, wrazenia nie robią. rozczarowalem się.
    na drugim piętrze spotyka jakies malowidlo, mowiące, ze Litwa zostala wspomniana po raz pierwszy 1000 lat tema i to byla forma “Litua”. ale heca. po lacinie to brzmi “Litwa”, czyli nie “Lietuva”, a tak, jak brzmi do dzis po polsku czy rosyjsku. sw. Brunon z Kwerfurtu języka musial zasięgac od wrogo “Zmudzinom” nastawionych Slowian.
    obraz “Unia lubelska” robi wrazenie. pelen napięcia i dynamizmu. ale nie polapalem się, gdzie są Litwini, a gdzie Koroniarze, i ktorzy są bardziej napięci i zatrwozeni. ale chyba większe wrazenie zrobil obraz Matejki “Krol Zygmunt August i Barbara Radziwillowna w Wilnie w Palacu Radziwilla”. dotychczas nie mogę uwierzyc, ze to jest oryginal. wisi w zasięgu ręki. mozna go bez problemu dotknąc, opluc, pociąc itd. nie, takich zamiarow nie mialem, ale nie mogę pojąc, jak taki cenny i slynny obraz moze wisiec bez jakies wstęgi, uniemozliwiającej go dotknąc ręką. w sumie niesamowite uczucie zobaczyc na wlasne oczy to, o czym się tyle czytalo i oglądalo w ksiązkach.
    teraz o znaczkach. ani Poczta Polska, ani Lietuvos paštas nie uczcilo 550-lecie Unii Lubelskiej okolicznosciowym znaczkiem. niewygodny temat? tylko Poczta Polska wypuscila kartę pocztową z tej okazji.
    Poczta Polska w tym roku wydala znaczek, upamiętniający milenium męczenskiej smierci sw. Brunona z Kwerfurtu, tego samego, ktory po raz pierwszy uzyl nazwy “Litua”. na Litwie rocznica smierci wspomnianego męczennika przeszla bez echa (nie licząc propozycji nazwanie ulic w Wilnie imieniem męczennika i jego kata), ale za to hucznie bylo obchodzone milenium tysiąclecia Litwy (m. in. cala seria bloczkow), ktorego początek jest datowany od wzmianki w kronice sw. Brunona z Kwerfurtu. jakos glowny bohater tego tysiąclecia na Litwie pozostal bez echa… Polska uczcila autora, a Litwa jego uboczne skutki, jezeli mozna to tak ując…

  76. Wafel na Polsce mówi:

    Ten wasz przepraszam Wafel czyli “Zamek Wafelski”, jak i inne “zamki” na Polsce, jest zalosny falsyfikat. Druga znakomita karikatura jest “zamek” w Tikocinie, ja juz nie mowie o tym arcydziele polskiego pridurka-milijonery, ktory samodzielnie “odbudowuje” disneyland z czasow Kazimierza Piasta. Wogle ten wasz Wafel i drugie “renesansy” na Polsce poludniowej bardzo mi rozczarowali. A ci Wafelskie “arasy” (po tym, jak poltora stulecia wiesieli w Peterburgskim klimacie) wszyscy wyglada tak, jakby zrobione z obscanego woreka z jakas saczasa sie saloma. Jest oni falszywie i widocznie przedtkani (no ale coz – ja ja, polishe restauration schulle). I nasz Nieswiz obrzydzili swoim czasem, i Wilenskie freski tak same zniszyli polaci. Dzieki Bogu, ze Pozaijscie niebylo pod okupacja polskich “restauracji”

  77. Albert mówi:

    no tak, Wawel do zamku Gedymina tak się ma jak kurna chata do palacu…

  78. Wera Raksztelis mówi:

    @Albert: Spokojnie, toż to jakiś kolejny klon Widoka wypuszczony po kuracji w zakładzie specjalnej troski 🙂

  79. Ei, Wieunia... mówi:

    Wieunia, a czy twoj lancuch do tych guzikow komputerowych dopuszcza ?

  80. Albert mówi:

    oj, pomylilo mi się, w tym roku przypada 440-lecie Unii lubelskiej (nie 550-lecie, jak napisalem wczesniej).
    Wera, ten gosc z postu 76 chyba wie co mowi. eksponaty na zamku Gedymina robią piorunujące wrazenie, nie to, co na Wawelu.

  81. Jac mówi:

    Może ktoś chce obejrzeć film “Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”?
    Zapraszam!
    http://www.youtube.com/view_play_list?p=5468B32AD8EEA125

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.