68
(Samo)usunięcie rzeźb z Zielonego mostu

Od lat nierestaurowane sowieckie rzeźby na Zielonym Moście niszczeją, co wydaje się na rękę władzom miasta, gdyż noszą się one z zamiarem (samo)usunięcia pomników z mostu Fot. Marian Paluszkiewicz

Zielony Most w Wilnie, a raczej stojące na nim sowieckie metalowe rzeźby czerwonoarmistów, kołchoźników, robotników i studentów, wciąż dzielą społeczeństwo litewskie, zamiast go łączyć, jak na rolę mostu przystało.

Aczkolwiek brzegi Wilii most łączy nie najgorzej, zaś stojące na nim rzeźby nie mają na to negatywnego wpływu. Ale na razie. Już w ubiegłym roku jedna z rzeźb (dokładnie pomnik żołnierzom radzieckim) poszła w szwach i groziła zawaleniem się na głowy przechodniów i jezdnię, a w najlepszym przypadku stoczeniem się na nadbrzeże pod mostem. Wtedy władze miasta bez większych dyskusji znalazły środki na podłatanie rozpadającego się pomnika. To był ostatni i jedyny „remont”, jaki rzeźby miały w ostatnich latach. Przed dwoma laty, co prawda, jeden z litewskich celebrytów — Juozas Statkevičius urządził happening, podczas którego rzeźby te umyto. Dziś obdarte z tablic, z plamami po zamalowanych swastykach i antyrosyjskich napisach, pękające w szwach, pokrywające się rdzą i pyłem bardziej straszą przechodniów niż upiększają most.

— Władze nic nie robią, bo czekają, aż te rzeźby same się rozpadną i będzie po sprawie — mówi nam oburzony przechodzień i wypomina władzom Wilna, że nie zgodziły się na propozycję Rosjan, którzy zaoferowali remont rzeźb. Było to w nieodległej przeszłości, kiedy Litwa w marcu obchodziła 20-lecie odrodzenia niepodległość. Wtedy władze Moskwy zaproponowały władzom Wilna, że odrestaurują Zielony Most i rzeźby na nim stojące. Władze Wilna wypięły się na tę propozycję moskali i oświadczyły, że same będą decydować, co i kiedy remontować… albo nie remontować wcale, bo właśnie na taki scenariusz zanosi się. A przynajmniej świadczy o tym bezczynność władz stołecznych wobec rzeźb na moście. Konserwatywny mer Wilna Vilius Navickas pośrednio nie kryje, że ta bezczynność ma na celu właśnie usunięcie sowieckich rzeźb z mostu, bo w żaden inny sposób tego nie da się zrobić. Zniesienie rzeźb mer Wilna obiecał swoim kolegom partyjnym. Powiedział wprawdzie, że zrobi to w sposób prawny i demokratyczny, po tym jak Departament Ochrony Zabytków skreśli rzeźby z listy dziedzictwa narodowego, o co podobno mer już się zgłosił do Departamentu.

— Nie mam informacji na temat, czy prośba mera dotarła do nas i, czy w ogóle została wysłana, ale w tej sytuacji nie to jest najważniejsze. Z prasy dowiedzieliśmy się, że mer wystąpił z taką propozycją, ale problem polega na tym, że ustawy nie przewidują skreślenia pomnika z listy zabytków na czyjąkolwiek prośbę. Co więcej, nawet jakikolwiek zabytek zniszczeje, będzie on wciąż znajdował się na liście zabytków chronionych i tylko po decyzji specjalnej komisji, która może stwierdzić, że ochrona prawna wobec zabytku nie jest możliwa, bo go po prostu nie ma, wtedy dopiero przestanie obowiązywać taka ochrona — wyjaśnia nam Rimantas Bitinas, kierownik wileńskiego terenowego oddziału Departamentu Ochrony Zabytków. Dodaje też, że zanim jednak zabytek istnieje, to jego zarządca (w przypadku rzeźb na moście jest to samorząd miejski) powinien zadbać o jego ochronę i renowację.

Bitinas przyznaje jednak rację naszej sugestii, że na upartego każdy zarządca może doprowadzić do zniszczenia pomnika poprzez jego nieremontowanie.

— Zarządca ma obowiązek ochrony, inaczej grozi mu kara, jednakże jest to tylko kara administracyjna, czyli finansowa — ubolewa kierownik wydziału. Zaznacza też, że w takich wyjątkowych przypadkach ochronę nad zabytkiem teoretycznie może przejąć państwo, ale praktycznie przejęcie samorządowego majątku jest bardzo skomplikowanym i nie do końca znanym procesem.

Zanim więc toczy się, najczęściej za pośrednictwem mediów, dyskusja na temat, kto ma odpowiadać bądź nie za stan rzeźb, te na Zielonym Mości niszczeją z każdym dniem. Czy nie na to właśnie liczą władze miasta, że w końcu rzeźby będą nadawały się tylko do rozbiórki, a nie do renowacji? Wilnianie natomiast w większości swojej sądzą (przynajmniej tak wykazują przeprowadzane sondaże), że rzeźby te z 1952 roku mają być odrestaurowane i pozostać na Zielonym Moście nie ku chwale minionej epoki, lecz jako pomnik dziedzictwa narodowego, którego okres sowiecki w historii Litwy był jednym z najtrudniejszych i najokrutniejszych. Charakteryzował się on, między innymi, niszczeniem pamięci narodowej, w tym też pomników symbolizujących poprzednie epoki.

68 odpowiedzi to (Samo)usunięcie rzeźb z Zielonego mostu

  1. Cenzor Carski Walter mówi:

    Widzę te rzeźby jako ogółem warstwy społeczeństwa – żołnierze(nie koniecznie czerwonoarmiejcy) , studenci, rolnicy, robotnicy. Prawdopodobnie większość Wilnian też, lub przynajmniej nie chcą zdejmować bo na co mieliby to zamienić, na “litkaprealizm”?

  2. wtajemniczony mówi:

    Racja , poki co nikt lepszego od tych rzezb nie wymyslil

  3. andrzej mówi:

    To oczywiste Sajudis-organ KGB chce być bardziej święty , niż sam papież . Nienawidzę komuny , ale ręce precz od pomników , nie przeszkadzają mi ani Włodzio , ani Józio , nawet krwawy Feluś , przecierz gołębie muszą też gdzieś sr(ć ). Cieszyłem się kiedy wódz proletariatu opuścił
    Plac Łukiski , teraz myślę a niech by sobie stał . Na Łukiszkach ustawiłbym pomnik Kudirki ( autor hymnu , to dla koroniaży ) , szanuję litewski hymn , tylko dla czego na Placu Orzeszkowej ? Łukisz
    ki – to symbol wolności , tu
    ię tu dwuznaczności , na prawdę uważam ,że to bardziej godne miejsce niż były Plac Orzeszkowej .

  4. hp mówi:

    Rzezby sa nierozlacznie architektonicznie powiazane z zielonym mostem i w dodatku nie niosa w sobie ideologii komunistycznej. Predzej koscie pana Navickasa spruchnieja niz te rzezby.Gdyby tak komus strzelilo do glowy zniesc statue wolnosci w NY, powiedzmy pod pretekstem braku tej wolnosci w usa, i zostawic tylko pustament.

  5. wilniuk mówi:

    Podzielam zdanie cenzora Carskiego.

  6. wilniuk mówi:

    Przepraszam, głupia literówka. Cenzor ma być wielką literą.

  7. Kmicic mówi:

    Te prezenty stalina za bardzo mi się kojarzą z katownią na łukiszkach.
    Wolałbym na miejscu socrealistycznych “rzeżbisk” pomniki polsko-litewskich królów i królowych.Pary polsko-litewskie ładniej i romantyczniej łączyły by oba brzegi Wilii.

  8. hp mówi:

    Teraz nie stawia sie rzezb na mostach, inne czasy, inny styl.Kilka lat w Wilnie otwarto most Gedymina i nic, rzadej rzezby, niz zbytniego. A to co juz zbudowano, musi pozostac. Inaczej bartbazynstwo.

  9. Kmicic mówi:

    hp 8:
    stawia się , stawia. A jako szkolony w tym kierunku, zapewniam ,że w formę Zielonego Mostu bardzo łatwo wkomponować wdzięczne postacie np. królewskich par.

  10. tomasz mówi:

    W końcu to nie są pomniki Stalina czy Dzierżyńskiego. Idąc takim tokiem rozumowania tych którym wszystko się kojarzy, należałoby zburzyć bardzo dużo bloków mieszkalnych.

  11. hp mówi:

    do Kmicic: Skoro jestes w tym szkolony, a ja nie, wiec pytam cie: czy w Statue Wolnosci w NY nic nie daloby sie wkomponowac, nie naruszajac calosci architektonicznej? W koncu jakas awangarda, ale tez by byla.Ale czy juz nie ma ludziom nic do zajecia jak tylko burzyc i “wkomponowywac” co do tego co i tak juz sluzylo i z sukcesem moze ludziom sluzyc.

    do tomasz: No bardzo prosze.I tutaj sie z toba zgadzam.

  12. Kmicic mówi:

    Tomasz 10:
    To są pomniki sowietów “wyzwalających” Wilno,studentów konsomolców, kołchożników budujących Kraj RAD i inżynierów na służbie sowietów. Może to brzmi okrutnie dla niektórych, ale takie są te “pomniki”, odrobinę zresztą bardziej estetyczne niż z gruba ciosane “socrealistki” ze stalinowskiej strzykawki w samym sercu Warszawy.
    W socrealistycznych pomnikach nie mieszka się. W przeciwieństwie do okropnych i nieludzkich bloków “(nie)mieszkalnych”, które gdyby nie konieczność posiadania dachu nad głową, kążdy mający odrobinę gustu, natychmiast by wyburzył.

  13. Kmicic mówi:

    Po pierwsze:
    Statua Wolności, jak sama nazwa wskazuje, jest symbolem wolności, a nie zniewolenia jakie pozostawił po sobie na Litwie stalin i jemu podobni.
    Po drugie :
    Francja podarowała Stanom Ameryki wspomnianą Statuę (prawdziwej) Wolności, nie narzucała jej siłą, jak sowieci w okupowanych krajach stawiali swoje pomniki.
    Po trzecie:
    Statua Wolności nie ma nic wspólnego z obskurnym, prymitywnym socrealizmem.
    Po czwarte:
    Forma figur wieńczących Zielony Most nie jest taka najgorsza(gdyby nie symbolika), była by nawet do przyjęcia.Gdyby nie symbolika.
    Ale umieszczenie w podobnej( subtelniejszej)formie innych postaci nie stanowi żadnego problemu estetycznego. Sam most(niezły) jest dosyć wdzięcznym materiałem do takiej estetycznej i historycznej korekty.A na postumentach np. można umieścić polsko-litewskie pary królewskie lub postacie symbolizujące cztery narodowośći tworzące wspołczesną Republikę. Naprawdę, socrealizm nie jest zbyt udanym kierunkiem w sztuce i miejsce tego wymuszonego sowieckiego “prezentu” jest raczej w skansenach socrealizmu.

  14. Kmicic mówi:

    13 skierowane do hp.

  15. hp mówi:

    do Kmicic: No widzisz statua wolnosci to dla ciebie juz swieta rzecz, chociaz z ta wolnoscia w ameryce tez bylo po roznemu, ale zostawmy to.A ja nie widze w rzezbie studentow, robotnikow, nic zlego, tym bardziej jak sie porowna warunki studiow w czasach ZSRR i terazniejszych, jak to slono kosztuje, to jak najbardziej wlasnie ci studenci niech tutaj stoja i przypominaja te czasy, kiedy studiowac mogl kazdy kto mial zdolnosci, a nie ten kto ma kase.Zreszta, przedstawieni na rzezbach robotnicy tez nic zlego nie robili.Widze, ze stoimy po roznych stronach barykad i poglady mamy rozne.
    A tak jezeli przypomniec wznoszenie piramid egipskich. Czy nie uciemierzano tam pracujacych robotnikow, a moze pracowali w bialych koszulkach w klimatyzowanych spycharkach, czy koparkach z przestrzeganiem najsrozszych wymagan BHP i nikt przy tym nie zginal. A jednak jeszcze nikomu nie przyszlo do glowy niszczyc piramidy z pogladow ideologicznych, gdyz przede wszystko to sa PAMIATKI historyczne i trzeba zachowac. Tak samo jak i rzezby na Zielonym Moscie. A tych krolow, oktorych wspominasz, to mozna umiescic na nowym moscie, ktory na pewno jeszcze nie jeden stanie w Wilnie i polaczy brzegi Wilii. Niech sobie symbolizuje te wspaniale czasy cudownych strategicznych stosonkow polsko-litewskich.

  16. Kmicic mówi:

    hp:
    bez komentarza

  17. hp mówi:

    do Kmicic: I tak tez moze byc. Kazdy zna zdanie oponenta i pozostaje jednoczesnie przy swoim.

  18. Jasiek mówi:

    Zamiast się wymądrzać, wzięlibyście się lepiej za ortografię.

  19. Czesław mówi:

    Jestem za usunięciem symboli dominacji moskiewskiej, te socrealistyczne wstrętne wizerunki szpecą Wilno.

  20. zozen mówi:

    dla mnie te rzeźby są po prostu nieodłącznym elementem mostu. I powinny zostać. A królewskie pary by nie pasowały, a znając naszych rządzących to raczej tam stanęłyby pomniki Smetony, Brazauskasa a następnie Landsbergisa i innych. Dziękuję, wolę już anonimowych robotników, kołchoźników i żołnierzy

  21. hp mówi:

    do Czeslaw: Wiesz co ci poradze, pomaluj sobie te rzezby w niebiesko-czerwone gwiazdki i paski. Fantastyczny bedzie wyglad, a i dominacja bedzie prawidlowa, to znaczy AMERYKANSKA.

  22. wilniuk mówi:

    Bardzo to dziwne…od kiedy mer Wilna jest osoba konserwatywna, kiedy pozwala w swoim miescie parady dla gejow i lesbijek?

  23. Cenzor Carski Walter mówi:

    “Na straże mira”, “Ucziaszcziajasia Mołodziorz”, “Sielskoje Choziajstwo”
    oraz “Stroicielstwo i Promyszlenność”.

    Dla oceny rzeźb przez czytelników nie z Wilna(strona odnośniku w języku rosyjskim z powodu najbogatszej informacji i fotografii):

    http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%97%D0%B5%D0%BB%D1%91%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D0%BC%D0%BE%D1%81%D1%82_%28%D0%92%D0%B8%D0%BB%D1%8C%D0%BD%D1%8E%D1%81%29

  24. pšv mówi:

    Trzeba mieniać na aktualne. “Na usługach USA w Afganistanie”, “Po maturze do Irlandii”, “Gówno urodzaj, grunt dopłaty”, “Bezrobocie i szara strefa”. Tylko że rzeżby muszą być z pisaną nazwą, bo styl będzie jak u tej rury lub u “pryczyndałów” co pod mostami wiszą…

  25. centeur mówi:

    Moj dziadek služyl w wojsku carskim. Ojciec w Wojsku Polskim zdobywal Berlin.Ja oraz troje moich braci-w Armii Radzieckiej.Napewno nikt z nas nie byl “dobrowolcem”.
    Nie przyznam się,že pociąga mnie nostalgia do tamtych czasow,ale teraz
    przežywamy okres koszmarny.
    Jednak na Zielonym Moscie -obrazy zmego žecia. Niechby tak i pozostaly.

  26. tomasz mówi:

    do centeur: To jest właśnie to co ja rozumiem ale niektórzy pojąć nie mogą. Historia Wileńszczyzny nie jest prosta. Wręcz tragiczna. Te postacie przedstawiają tzw. “ludzi pracy”. W dzisiejszym pojęciu praktycznie – niewolników. Owszem byli “budowniczymi ZSRR” ale w ich postaciach dzisiejsi nie tylko Polacy – mieszkańcy Wilna – znajdą postacie swego ojca, dziada a wielu też i siebie. Dla mnie są po protsu przykładem sztuki socrealizmu. A ponieważ koneserem sztuki nie jestem to mam do nich stosunek taki jak do “rury” nad Wilią, która też jest podobno przykładem jakiegoś prądu w sztuce. Czyli obojętny. Niech se będzie. Nikomu od tego ani nie ubywa ani nie przybywa. Tak jak napisałem już, nie są to pomniki Stalina czy Dzierżyńskiego. Wtedy bym protestował. A tak to …nie.
    Podobny stosunek mam do tzw “śpiących” w centrum Pragi w Warszawie. Czyli pomnik “braterstwa broni”.
    I tak żadnej nostalgii za minionymi czasami nie czuję.

  27. DTP mówi:

    Wg mnie dobrze by było gdyby te rzeźby zniknęły z krajobrazu Wilna i to nie z przyczyn ideologicznych lecz dlatego, że jak większość “tfu-rczości” socrealistycznej są żałośnie sztampowe, brzydkie i nie mają żadnej wartości artystycznej. Można je umieścić w parku Grutas żeby osoby dla których mają wartość sentymentalną mogły sobie przy nich powspominać “stare dobre czasy”

  28. józef III mówi:

    precz z komuną w każdej postaci !

  29. Bodek mówi:

    józef III: Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

  30. quinto mówi:

    Litwini są tak samo niekonsekwentni, jak Koroniarze. Prawo polskie uznaje za przestępstwo propagowanie systemów totalitarnych. Litewskie chyba tez. W Polsce dyskutuje się jednak, czy z Palacu Kultury należy usunąć sowiecka symbolike, a na Litwie rzeźbach na Zielonym Moscie. W obu wypadkach są to przecież wyrazy propagandy komunistycznej, a zatem niedozwolonej.

  31. Polak ze Śląska mówi:

    W Polsce ludzie w przeciwieństwie do Litwy maja właściwa perspektywę.
    Odróżniają pewne niuanse.W przeciwieństwie do pewnych władz które w ramach walki z komuna zburzyłoby wszystko co wtedy wybudowano(czyli 3/4 kraju).
    Na przykład były plany rozwalenia Pałacu Kultury (bo to stalinowski “prezent”).Ale niezbyt sie to ludziom podoba. Przywykli,ten budynek to prawie symbol Warszawy i dobry znak orientacyjny.Nie odważyli się więc go zburzyć bez zgody społecznej,a tej zapewne nie dostaną.
    W Polsce ludzie na przykład potrafią iść na cmentarz żołnierzy radzieckich i go posprzątać-bo zdają sobie sprawe z tego,że to byli zwykli żołnierze.Walczyli aby pokonać Niemców,a polityka była im obca.Albo 1 Maja.Też chciano zlikwidowac “komunistyczne” święto.
    Ale Polacy doszli do wniosku,że po co likwidowac święto ,które jest całkiem sensowne?? Przecież to Święto Pracy. Co złego jest w święcie przeznaczonym dla ciężko pracujących ludzi???
    Nic im sie nie należy?? Więc zostało.Oczywiscie pochodów juz nie ma,ale zawsze mozna grilla sobie zrobić :-))
    W Legnicy nadal stoi jakis pomnik z żołnierzami-polskim i radzieckim.I to przed starostwem powiatowym.Nikt go chyba specjalnie nie remontuje,ale też nie wyburza.
    W Polsce w przeciwieństwie do Litwy podeszliby do tego pragmatycznie czyli jesli rzeźba przedstawia,chłopów czy robotników albo studentów to czemu jej nie odnowić.Zburzenie byłoby obelgą dla obecnych chłopów czy robotników.Im sie pomnik nie nalezy??? Gdyby nie chłopi to by człowiek nie miał co do garnka włożyć.Co innego gdyby to był pomnik F.Dzierżyńskiego,czy Stalina.Wtedy by pewnie trafił do muzeum,a jak nie to pod młotek

  32. Polak ze Śląska mówi:

    Władze Litwy sa na etepie takim jak polskie.Najlepiej rozwalic wszystko co powstało przed 1989 rokiem.Czy Litwinów stac będzie na to,aby tak jak Polacy popatrzeć na sprawę z właściwej perspektywy??
    Ja bym go jednak zostawił.Nie widzę,żeby on propagował totalitaryzm.Bo moim zdaniem nie mozna ze względu na polityke “mścić się” na pomnikach ludzi którzy na nią żadnego wpływu nie mieli.
    Bo jaki wpływ miał nauczyciel,chłop czy kołchoźnik???
    A zwykły szeregowy żołnierz???

  33. Bodek mówi:

    Polak ze Śląska: Nie pisz za wszystkich “w Polsce”. Że ty masz taką perspektywę, to nie znaczy że wszyscy mają taką perspektywę i że jest ona jak piszesz na wstępie “właściwa”.

  34. Polak ze Śląska mówi:

    Nie piszę za wszystkich.Na pewno nie za ciebie.Pisze za tych co tak samo myślą i których jest wystarczajaco duzo,aby nie przechodziły głupie pomysły.
    Mi może być co najwyżej przykro za Polaków,bo są też tacy,którzy by te nagrobki porozbijali,pomniki zburzyli,ale jakoś nie maja przebicia.
    Nawet twoja wypowiedź odbieram tak,ze ty tylko zwracasz uwagę,że ja “to nie wszyscy”(zreszta zbędna).
    Gdyby zas było inaczej pomyslałbym raczej:”nastepny nawiedzony,który jak nie obsmaruje sprayem nagrobka żołnierza radzieckiego,tgo nie bedzie mógł spokojnie spać”.
    Generalnie w Polsce nie ma przyzwolenia na taką obsesyjna walkę.Nawet aby wyburzyć Pałac Kultury to (same władze to przyznają) potrzebne by było referendum.Gdyby była taka jednomyslnosc w niszczeniu to byłaby kupa gruzów.

  35. Polak ze Śląska mówi:

    A co do tego,ze jest “właściwa” to tylko kompletny idiota mógłby miec watpliwości.Bo moim zdaniem traktowanie z szacunkiem miejsca pochówku żołnierzy radzieckich jest właściwe tak jak niewłaściwe byłoby chodzenie tam,aby się np.wysikać a przy okazji zamanifestowac swoje poglady.Traktowanie z szacunkiem wszystkich warstw społecznych,chłopów,robotników,czy nauczycieli tez jest moim(bo pewnie nie twoim) zdaniem właściwe.

  36. Polak ze Śląska mówi:

    A czymże jest postawienie pomnika żołnierzowi radzieckiemu,kołchoźnikowi czy chłopu? Szacunkiem własnie.Tak,nawet wyrazem szacunku dla tego żołnierza,który walczył z hitlerowskim okupantem,który ginął walcząc z nim tak samo jak żołnierze AK.Oczywiscie mówię to o zwykłym szeregowym oderwanym od pługa aby iść na wojnę a nie o generale wojsk NKWD.Ale co do pomników dla takich “wpjskowych” jak NKWD to sie wypowiedziałem jasno.I nie należy tu dokładać ideologii,ze “przegnali Niemców,a potem okupywali Polskę”,więc im sie nie należy.Zwykły żołnierz nie miał nic do gadania,mógł co najwyżej wykrzyczeć swoja opinię i skończyć w kopalni miedzi konając na pylicę w potwornych męczarniach.

  37. Polak ze Śląska mówi:

    Oczywiście ludzie sa różni,więc zdarzali sie żołnierze co palili,rabowali i gwałcili ale nie o takich mówię.Nie kazdy był i jest świnią.
    Moim zdaniem i jest to tylko moja osobista i prywatna opinia ,jesli pomnik nie przedstawia jakiegos skur…. to powinien byc wyremontowany.A z tego co widzę,to raczej nie przedstawia,chyba,ze ta baba z lewej to Lenin po operacji plastycznej a chłop z prawej to Stalin ,jak miał dwadześcia pare czy 30-lat.

  38. Bodek mówi:

    Polak ze Śląska: Przede wszystkim postawiłeś tezę, że na Litwie chciano by zburzyć wszystko co kojarzy się z komuną, a w Polsce jest odwrotnie. Nie wiem skąd ty to wziąłeś ale teza ta jest absurdalna. W obu krajach jest jest podobnie, tzn. społeczeństwo jest w tej sprawie podzielone, może tylko nie w takim samym stopniu. Druga sprawa. Ostrożnie z tymi idiotami. Przypominam, że armia czerwona z 1939 a następnie z 1945 to ta sama armia i nie widzę powodu, żeby jej żołnierze mieliby wzbudzać szacunek, bo jak nie to jest się idiotą. To że nie zajmowali się polityką (choć nic o tym nie wiadomo jeśli już mówimy o jednostkach)i wykonywali tylko rozkazy nie ma znaczenia. W ten sposób można zrelatywizować wszystko i dojść do absurdu. Członkowie waffen ss również mogli nie zajmować się polityką i wykonywali tylko rozkazy. Myśląc w ten sposób należał by im się więc nie mniejszy szacunek. Cmentarze są, bo tak się przyjęło w cywilizowanym świecie. I tyle wystarczy.

  39. Bodek mówi:

    “Oczywiście ludzie sa różni,więc zdarzali sie żołnierze co palili,rabowali i gwałcili ale nie o takich mówię.”
    A skąd wiesz który gwałcił, a który nie? Za to szacunkiem otaczać chcesz wszystkich bo przecież mogiła każda taka sama z gwiazdą i nie odróżnić. Ja tam wolę pomyłki nie ryzykować 😉

  40. Polak ze Śląska mówi:

    Nie usprawiedliwiam,ze tylko wykonywali rozkazy.Lubia się tym Niemcy podpierać.Oczywiscie żołnierze wykonywali rozkazy jeszcze zależało od tego jakie te rozkazy były.AK tez wykonywało rozkazy.Tyle,że nie były to np. rozkazy palenia,gwałcenia,czy mordowania,więc nie mieli dylematów.Na froncie też nie mieli za bardzo czasu na wydawanie takowych,choc mogło sie zdarzać.Generalnie nikt żołnierza do gwałtów czy zbrodni nie zmuszał.
    Oczywiscie ,ze nie wiem który był taki a który inny.Ja wyznaje zasadę domniemiania niewinnosci.Nie wiem który był taki a nie inny,więc na żaden nagrobek nie pluję.
    Poza tym,nawet gdyby przyjąc załozenie,ze masz 100% racji jesli idzie o żołnierzy(a nie sądzę,bez powodu kupa z nich w łagrach nie siedziała,warto Sołżenicyna poczytać),to nie wiem czym by akurat tamten pomnik zawinił.Nie ma tam nawet cienia żołnierza.

  41. Bodek mówi:

    Ja też nie pluję na pomniki ani nie sikam.

  42. Kmicic mówi:

    Socrealizm, po pierwsze ,jest obskurny i obcy polskiej i litewskiej kulturze. Po drugie został sztucznie , siłą nam “podarowany”. Po trzecie,symbolizował narzuconą ideologię zniewolenia. Po czwarte, nie widzę różnicy pomiędzy armią sowiecką z 1920r, a tą z 39 i 45 roku.Obie niosły ze sobą zniewolenie podbijanych “oswabadzanych” narodów,miały za zadanie szerzenie czerwonej rewolucji światowej i ludobójstwo najwartościowszej części społeczeństw okupowanych państw. Może jedyną różnicą jest to ,że w 45-ym, udział w sowieckiej armii brali Polacy z łagrów , którzy dzięki tej wojnie dostali się do nowookupowanej (a jednak) ojczyzny. Miejsce dla takich “pomników” jest w muzeach socrealizmu, jeżeli ktoś lubi upajać się tym rodzajem ideologicznej “pseudosztuki”.

  43. tomasz mówi:

    W Wirginii (USA) jest pomnik Stalina.

  44. Bodek mówi:

    A w Warszawie nie ma 🙂

  45. tomasz mówi:

    do Bodek: Za to jest pomnik “braterstwa broni” i jeszcze inne. Zburzyć?

  46. Bodek mówi:

    Jeśli miałoby być referendum, to byłbym na tak. Ale żeby ich obecność spędzała mi sen z oczu, to nie ma takiej sytuacji. A co sądzisz o takim pomniczku? http://grzegorzjaszczura.pl/http://grzegorzjaszczura.pl/wp-content/uploads/2010/06/Gołonóg-01.jpg

  47. tomasz mówi:

    do Bodek: Jeszcze płacić za referendum? Są pilniejsze wydatki. Mi też to snu z powiek nie spędza więc niech tam sobie stoją. Kwiatów tam składać nie zamierzam ze względów jaki opisałeś.

    Pomnik jak pomnik. Typowy, takie stawiali na cmentarzach. Podobny tylko dużo większy jest w Warszawie. W moim rodzinnym mieście też jest coś w tym guście i też na cmentarzu żołnierzy sowieckich. Ano tak to już jest że historia zawsze zostawia po sobie jakieś ślady ale cmentarze to już naprawdę zostawmy.

  48. zozen mówi:

    w kwestii cmentarzy to zawsze można brać przykład z sowietów. Był sobie taki cmentarzyk żołnierzy niemieckich z I WS przy wejściu do Zakretu, a i w trakcie II WS tam chowano. Po wojnie ładnie to wszystko wyrównano i zrobiono wesołe miasteczko.

  49. Bodek mówi:

    tomasz: Ten co wkleiłem jest na osiedlu – bo wydawało mi się że zrozumiałeś że na cmentarzu. I jest dość spory. Tu go lepiej widać. http://dabrowa.pl/DG_FOTO_2004/20041023_14_pldg_golonog_ul-pilsudskiego_pomnik-zol-ar-cz+.jpg

  50. tomasz mówi:

    do zozen: I tak staniemy się sowietami. 🙂

    do Bodek: Faktycznie tak to zrozumiałem. Mieszkańcom to przeszkadza czy nie?

  51. DTP mówi:

    @Bodek
    Na Zielonym Moście nie ma żadnych pomników. Są to socrealistyczne rzeźby przedstawiające różne grupy społeczne lecz nikogo nie upamiętniają dlatego przeniesienie ich w inne miejsce nie powinno budzić kontrowersji zwłaszcza, że są brzydkie a ich wartość artystyczna jest wątpliwa chociażby dlatego że podobnych, jeżeli nie identycznych, w całym socbloku powstało tysiące

  52. tomasz mówi:

    W Rzeszowie w samym centrum jest pomnik Czynu Rewolucyjnego. W formie która zawsze budziła kontrowersje. No i stoi. Na dodatek na ziemi przekazanej zakonowi Bernardynów. 😉

  53. Bodek mówi:

    tomasz: Mieszkańcom zdaje się nie przeszkadza. Mi by przeszkadzało, ale to nie moje osiedle ani miasto, więc to cudo nie staje mi przed oczami. Tu jest cała interpelacja rednego nt. tego i innych pomników jakby cię to interesowało. http://grzegorzjaszczura.pl/?p=3680 Wkleiłem to bo z jednej strony mamy takie rzeźby jak na moście, a z drugiej takie cuda w kształcie rakiety i ciekaw jestem czy jako nieco bardziej wyrozumiały ode mnie takie pomniki byś jeszcze akceptował czy już nie.
    DTP: Byłem, ale niestety nie widziałem. Ciekawe jaka byłaby reakcja mieszkańców i fundatora.

  54. DTP mówi:

    @Bodek
    Reakcja mieszkańców jest do przewidzenia. Część byłaby za, część przeciw a części by to w ogóle nie obeszło.
    Reakcja fundatora byłaby do przewidzenia ale “fundatorem” był Sowiecki Sojuz więc sprawy nie ma, zresztą o tą “fundację” nikt nie prosił. Inna sprawa, że w imieniu owego “fundatora” podniosły by pewnie wrzawę pobolszewickie sieroty.

  55. Bodek mówi:

    DTP: Rzeźby na moście choć mają swoją wymowę, nie mają przynajmniej tablic pamiątkowych, ani sierpów z młotami. Większość tablic ma treść wiadomo jaką i często jest podpisane “mieszkańcy miasta”. Ja na przykład nie chciałbym, aby np. turyści nie znający kontekstu historycznego sądzili, że obecni mieszkańcy (w tym ja) firmują ten pomnik. Spaliłbym się ze wstydu. Może dodać przynajmniej współczesną tabliczkę w kilku językach opisującą pomnik jak eksponat w muzeum, tzn. co to jest, kiedy powstało, w jakich okolicznościach itd.

  56. tomasz mówi:

    do Bodek: Otóż to. Mieszkańcy niech decydują. Praktycznie wszystkie przeprowadzone do tej pory badania wskazują że Wilnianom (w zdecydowanej większości)te rzeźby nie przeszkadzają. No to o czym ta gadka?

  57. Bodek mówi:

    tomasz: Gadka jest w szerszym kontekście, a nie tylko o tych rzeźbach. A jak Wilnianom odpowiadają to w takim razie niech remontują, odnawiają, kto im nie pozwala?

  58. tomasz mówi:

    do Bodek: W szerszym kontekście ale istotą sprawy są te rzeźby na “zielonym moście”. Jak chcą to niech będą nie warto nikogo uszczęśliwiać na siłę.

  59. piotr mówi:

    Gie tam jest napisane,,sowieckie”
    to takie jest glupie-kultura i his-
    torija powinny byč oddzielieni od
    politycznej propogandy.

  60. wilniuk mówi:

    Znowu ten tchórzliwy pseudowilniuk się produkuje. Post 22 nie jest mój.
    Niestety, dopiero teraz go zauważyłem. Przykro mi, że ktoś może pomyśleć, że to ja te głupstwa pisałem.
    Kilkakrotnie, uprzejmie, ale stanowczo prosiłem tego osobnika, żeby się nie podszywał pod mój nick. Niestety, na złośliwość lekarstw nie ma.

  61. Antoś mówi:

    Łamać nie stroić, tak mówi ruskie przysłowie.Panowie, zaproponujcie szaulisom zburzyć:wszystkie szkoły,Teatr Opery i Baletu,Wileński Państwowy Instytut Pedagogiczny, czy jak się on teraz nazywa, na wszystkie drogi aswaltowe, wszystkie bloki mieszkalne, szpitale, przedszkola, to przecież wszystko zbudowane przez sowietów no poco to my musimy te rzeczy oglądać oglądać?

  62. wilniuk mówi:

    Tak się przyzwyczaiłem do tych rzeźb, że Zielony Most wydawałby się bez nich jakiś łysy.

  63. Ja mówi:

    do Tomasz ( 52 ):
    “W formie która zawsze budziła kontrowersje”

    Niektórzy ze względu na tą formę nazywają pomnik “rzeszowską cipą” 🙂

  64. Bronislaw mówi:

    ja podszymujęAntos post61 co by zostalo z Wilna, Wilenska,trocho Mickiewicza,Wielka,a reszta prawie domy drzewniane žeby zniesc to co bylo zbudowano za sowieckie czasy,to Lenin tak postępowal niszczyl cerkwi,koscioly bo to symboli carskie i ludzkiej wiary napominali ludziom przeszle žycie,a on tego bal się,teraz boją się nasze wybrancy žeby wybic z glowy naszej tamte žycie i nie porownywac bylo gorzej czy lepiej,i nie wszyskim lepiej i nie wszystkim gorzej,každa propoganda niszczy swego popszednika,žeby byc lepszym a czy naprawdę tak jest,progres 21 wieku chcą przypisac sobie,i budowali ten most Niemcy žolniežy popadszy do niewoli,calą nadbrzeže lewe.co dla ludzi wybudowali teraz super markietyngi i pary domow mieszkalnych tylko kto ich kupil.ja liczę nietrzeba hanbic naszego co my przežylismy i pamiętamy dobro i zlo,bo mlode będą za 50lat robic tosamo jak my.

  65. józef III mówi:

    Czy na Litwie jest muzeum a la polska “Kozłówka” ?

  66. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Józef : Jest i moim zdaniem jeszcze lepsze. Chodzi tutaj o Grutas Parkas pod Druskiennikami. Polecam !
    A tak nawiasem mówiąc twórcą Parku Grutas jest Viliumas Malinauskas. Czy nie jest to jakiś bliski krewny obecnego mera Druskiennik ?

  67. andy mówi:

    Zawsze uwazałem, że najlepszym sposbem przezwyciężenia przeszłosci jest budowa nowej, lepszej przyszłosci.
    Zamiast burzyć most (choćby tylko jego ozdoby) lepiej wybudować nowy, ładny most, który przyćmiłby stary.

  68. Anna mówi:

    andy, medal za komentarz 🙂
    To jest historia, przeszłość, o której należy pamiętać, w dodatku – atrakcja turystyczna. Łatwo jest wszystko zburzyć i rozwalić, trudniej dbać o to, co się ma, a najtrudniej – stworzyć coś nowego. Co nam przyszło ze zniszczenia infrastruktury pokołchozowej? Którą można było przecież wykorzystać pracując ku chwale młodej niepodległej Litwy. Ale do tego trzeba inteligencji i otwartego umysłu, a nie nienawiści do wszystkiego i wszystkich.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.