44
Spotkanie polsko-litewskiego zespołu ekspertów w Warszawie

Wprowadzenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego to był główny temat wczorajszego spotkania Polsko-Litewskiego Zespołu Ekspertów Edukacyjnych i Przedstawicieli Mniejszości Narodowych.

Eksperci spotykają się po raz drugi, tydzień temu zespół ten obradował w Druskiennikach na Litwie. Spotkania są efektem protestów Polaków na Litwie, którzy domagają się zmiany przyjętej przez litewski parlament Ustawy o Oświacie, która jest dyskryminująca, ponieważ przewiduje m. in. wprowadzenie ujednoliconych egzaminów po szkole średniej w języku litewskim dla wszystkich uczniów.

„Mam nadzieję, że dopracujemy się tu rozwiązań, które będą satysfakcjonujące dla obu stron” — podkreślił w przerwie rozmów podsekretarz stanu w MEN Mirosław Sielatycki. „Tutaj jest kilka elementów, które porusza polska strona, ale jeden z najważniejszych dotyczy tego, że zmiany w edukacji wymagają czasu. Każdy to sobie może wyobrazić, jeśli spojrzy na to z punktu widzenia ucznia, który nagle za dwa lata ma zdawać egzamin według zasad, które zostały zmienione niedawno” — tłumaczył podsekretarz MEN.

„W przypadku szkolnictwa litewskiego, które ma inną strukturę niż polskie, takim rozwiązaniem byłoby wprowadzanie zmian dotyczących egzaminu maturalnego od klasy piątej i zakończenie tego na klasie dwunastej i dopiero wtedy przeprowadzenie egzaminu, który odnosiłby się do tych wprowadzonych wcześniej zmian” — mówił Sielatycki. Podkreślił też, że kształt przyszłego egzaminu maturalnego z języka litewskiego powinien być wypracowany wspólnie przez władze litewskie i Polaków mieszkających na Litwie.

Podsekretarz stanu MEN odparł, że „nie jest to na pewno ostatnie spotkanie”.

Na propozycję polskiej strony nie chcą się zgodzić Litwini, którzy zmianę egzaminu maturalnego z języka litewskiego chcą już od 2013 r. Według wiceministra edukacji i nauki na Litwie Vaidasa Bacysa, egzamin w nowej formule nie może zostać przesunięty, natomiast możliwe jest wprowadzenie ze strony Litwinów ułatwień dla polskich uczniów.

„Możemy zmienić kryteria ocen dla uczniów polskich szkół” — powiedział w przerwie negocjacji Bacys. Nie chciał jednak zdradzić, jak mogłyby wyglądać te nowe kryteria.

Na pytanie, dlaczego nie uczestniczą w negocjacjach przedstawiciele rodziców, którzy na początku września zorganizowali protesty i strajki w polskich szkołach na Litwie przeciwko nowym zapisom Ustawy o Oświacie, wiceszef litewskiego resortu edukacji odpowiedział, że skład grup ekspertów został utworzony przez premierów.

„Być może w przyszłości będzie poszerzona ta grupa, ale na razie nie wiadomo” — mówił Bacys.

Zespół ekspertów zajmuje się kwestiami dotyczącymi m. in. sieci szkół mniejszości narodowych, programów nauczania, zaopatrzenia w podręczniki i zasad finansowania szkół w Polsce i na Litwie. Wczorajsze spotkanie zespołów ekspertów zakończyło się późnym wieczorem po zamknięciu numeru „Kuriera”, więc informację o jego wynikach zamieścimy w jutrzejszym wydaniu gazety.

Inf. wł. i PAP

44 odpowiedzi to Spotkanie polsko-litewskiego zespołu ekspertów w Warszawie

  1. szok mówi:

    STRAJK STRAJK STRAJK DO SKUTKU!

  2. pruss mówi:

    rozmydlanie problemu ….ciag dalszy

  3. NIE mówi:

    Przecież strona litewska jasno dała do zrozumienia, że zmiany w ustawie nie będzie. Więc po co to wszystko, po co strona polska zgadza się na tę bezowocną gadaninę.

  4. Kmicic mówi:

    Happening pod ambasadą Litwy w Warszawie, 20 września – pokażmy co sądzimy o litewskich władzach!
    Wszystkich oburzonych na litewskie władze, nie tylko brakiem ich posłuchu dla Polaków, autochtonicznych mieszkańców Wileńszczyzny, ale także wzrostem agresji, arogancji i radykalizmu, w medialnych wypowiedziach czołowych polityków litewskich – zapraszamy serdecznie we wtorek 20 września o godz. 16:30, przed ambasadę Litwy, przy Al. Ujazdowskich 14/16.
    Postaramy się skomentować lub wręcz odkłamać kolejne działania władz Litwy oraz jej popleczników. Organizatorów protestu trapi wyjątkowo następująca sprawa: Spośród licznych przejawów zachowań głęboko poniżej poziomu dobrych obyczajów wobec szykanowanej polskiej mniejszości na Litwie, szczególną uwagę poświęcimy najbardziej szkodliwemu przepisowi antypolskiej ustawy edukacyjnej na Litwie.
    Chodzi tu mianowicie o niezwykle bulwersujący przepis, który stanowi, iż wobec konieczności zamknięcia szkoły, względem braku kompletu uczniów (ujemny przyrost naturalny) w danej miejscowości – powinna zostać, co najmniej jedna szkoła litewska. Skutkuje to efektem, że w wypadku istnienia, w tym miejscu dwóch szkół polskiej i litewskiej, nawet w czysto polskim rejonie oraz gdy przytłaczająca ilość uczniów pragnie wybrać tę polską szkołę, to ona ulegnie likwidacji. Ruch ten nie stanowi zagrania fair, jednak nie powinien on nas zaskakiwać, skoro samorząd litewski w Polsce spośród trzech deficytowych szkół – dwóch litewskich (8 i 9 uczniów), i polskiej (12 uczniów) zlikwidował polską. Nie nawołujemy do pomniejszania władzy mniejszości litewskiej w Polsce, tak jak są odbierane kompetencje samorządom polskim na Litwie. Zwracamy jednak uwagę, że dziwnym trafem w obu miejscach sytuacja zmienia się na niekorzyść naszych rodaków, którzy po raz kolejny zaprotestują także w Wilnie.

    Protest organizują:

    Stowarzyszenie Memoriae Fidelis
    Fundacja Wolność i Demokracja

    Wspierają nas:

    Polskinetwork.org
    Federacja Organizacji Kresowych
    Stowarzyszenie KoLiber

  5. Kmicic mówi:

    do Pani 4:
    Novalitwa tak właśnie traktuje Wileńszczyznę , jako swoją kolonię , gdzie miejscowa polska ludność jest traktowana jak obywatele trzeciej kategorii..

  6. Paweł1 mówi:

    Do pani, Wrzesień 19, 2011 at 19:58 –

    Tu źródło z którego mogą czerpać pełnymi garściami – strona polskich narodowców. Zwróć uwagę na logo /pętle szubieniczne/ Można to różnie interpretować i wykorzystywać.
    http://www.fuckpc.com/index.php/historia/109-liga-morska-i-kolonialna-polskie-marzenia-o-koloniach

  7. Kmicic mówi:

    Wydaje się ,że obradujący w polsko-litewskim zespole obradują nad czymś całkowicie innym niż domagają się protestujący. Tematyka tych obrad jest wzięta z kosmosu, jest nie do przyjęcia przez Polaków na LT.
    Wieści dochodzące z sali obrad mówią o przełożeniu , odłożeniu , złagodzeniu itd.
    Przecież nie chodzi o to by odkładać czy łagodzić egzekucję:]

    Protestujący – fragment Rezolucji;

    Żądamy:

    odwołania zapisów przyjętej Ustawy o oświacie oraz programów kształcenia ogólnego, dotyczących kształcenia mniejszości narodowych już na najbliższej, jesiennej, sesji Sejmu RL;- ODWOŁANIA ! – A NIE ZMIAN KOSMETYCZNYCH CZY ZŁAGODZENIA !
    rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze; – PEŁNEJ REZYGNACJI , A NIE PRZEŁOŻENIA W CZASIE !
    przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę egzaminów obowiązkowych na maturze; – !
    rezygnacji z dyskryminującego postulatu zachowania szkoły litewskiej kosztem polskiej.-!

  8. Adam81w mówi:

    Szopka. Zero konkretów.

  9. kartownik mówi:

    Zwyczaje europejskie
    Gazeta wyborcza napisała (http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10315946,Tulipany_ofiara_rumunsko_holenderskiej_awantury_o.html

    Rumuńskie władze zatrzymały na swojej granicy sześć ciężarówek z importowanymi z Holandii kwiatami. Oficjalny powód – rośliny mogą zawierać niebezpieczną bakterię. Nieoficjalny – sprzeciw Holandii wobec planów przyłączenia Rumunii do strefy Schengen.
    Wypełnione sadzonkami kwiatów ciężarówki zostały zatrzymane w weekend na rumuńsko-węgierskiej granicy. Rumuńskie władze podały, że ładunek może zawierać groźne bakterie. Zakaz wwozu roślin ma potrwać „kilka dni”, aż testy laboratoryjne wykluczą obecność bakterii – poinformował rumuński urząd ds. ochrony roślin.

    Rumunia wstrzymała import roślin dzień po tym, gdy holenderski rząd nie zgodził się na przyjęcie Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen.

  10. pani mówi:

    Pawlowi Pierwszemu O!?) Dziekuje wlasnie zrodlo najbardziej mnie interesowalo. A sie okazuje iz daleko nie trzeba bylo szukac.A nie podane. Lecz w RL zrobilo wrazenie, chociaz od ponad wieku szukaja zastepczej Ojczyzny … To slabsze aspiracje niz polskie. Co do ustawy oswiatowej – nieoczekiwanie wyroslo do masy krytycznej pokolenie Wilniukow ktorzy nie chca godzic sie na dyskryminacje, upokorzenia lub zmniejszenia stanu posiadania.

  11. pani mówi:

    Kartowniku, to pomysl?

  12. robert mówi:

    Przecież to pierwsza podstawowa sprawa cały lietuvski transport w piz.u pod jakimkolwiek pretekstem. Mozna szuka bakterii koli albo nowych szczepów świńskiej grypy. Boże ty mój – kiedy na czele tego państwa stanie ktoś z jajami, któremu będzie się chciało chcieć. Gdybym był w Waszej sytuacji parłbym do wznowienia strajku i wykrzyczenia przed kamerami zawodu, żalu i gniewu na rząd polski który prowadzi nic nie znaczące dyskusje zamiast wymusić przestrzeganie dawno zawartych porozumień. Termin 7 – 8 dni przed wyborami ( 9 X )będzie odpowiedni.

  13. kartownik mówi:

    Do Pani
    Taki pomysł ta tym forum już był sto razy dyskutowany.
    Funkcjonariusze państwa litewskiego czytają to forum więc może poinformują swoich zwierzchników o zwyczajach jakie bywają w Europie. Ci biedacy zapewne nie wiedzą, że w Europie lepiej zorganizowane mniejszości załatwiły sobie już dawno prawa do języka pomocniczego a więc i do napisów informacyjnych w języku mniejszości Nie wiedzą też, że nikt w Europie nie pozwala sobie na jawne szykanowanie mniejszości narodowych np. przez ograbianie ich z majątku albo zmuszanie młodzieży do opanowania w ciągu dwu lat 12 letniego programu nauki języka głównej nacji. Litwini przez 20 lat przyzwyczaili się ,że Polska zawsze spełnia ich oczekiwania jeśli chodzi o obronę interesów Litwy na forum międzynarodowym więc fakt, że niektóre państwa UE potrafią sobie robić na złość pewnie uszedł ich uwadze.
    A tak na boku to zdumiewa mnie ogrom hipokryzji po stronie holenderskiej. Holendrzy motywują swoje weto wobec Rumunii korupcją jaka tam panuje, a zupełnie im nie przeszkadza im, że , jak się teraz okazało, każdy urzędnik podatkowy w Grecji jest całkowicie skorumpowany a rząd Grecki wcale nie zamierza z tym walczyć, i nikt przed Grekami granic nie zamyka. Chyba, że Holendrom wcale nie chodzi o korupcje, tylko biedaki wstydzą się powiedzieć o co im naprawdę idzie. Holendrzy najbogatsi w Europie a tacy nieporadni w wyrażaniu swoich myśli.
    Do Robert 13
    Nie liczyłbym na zdecydowane reakcje polskiego rządu aż do zakończenia prezydencji. Chyba, że dynamika kampanii wyborczej coś takiego wymusi.

  14. Kmicic mówi:

    Polacy nie mogą ustąpić.
    Litwini nie chcą.
    Dlaczego? – Bo chcą na siłę wynarodowić litewskich Polaków i nie chcą odstąpić od tego planu.
    Pozostają protesty i STRAJKI, z pełnym nagłośnieniem w mediach. Ustawę dla szkół mniejszości narodowych należy zamrozić i stworzyć na nowo wg. życzeń polskiej mniejszości.

    INNEGO WYJŚCIA PO PROSTU NIE MA.

    Absolutnie Polacy nie mogą ustąpić ze względu na dobro dzieci.
    Ten wysiłek i chwilowe obawy i niedogodności zaprocentują w przyszłości. W końcu nie z takim zagrożeniem (litewskie władze)polscy rodzice i polska młodzież miała do czynienia w historii.
    W międzyczasie polska młodzież okrzepnie , dojrzeje i nabierze charakteru. To pozostawi pozytywny ślad w psychice każdego ucznia.
    Jeżeli jest impas w sprawach priorytetowych należało by może teraz zacząć zdecydowane rozmowy o przywróceniu egzaminu z języka polskiego -ojczystego na maturze ?
    To swoiste kuriozum by 12-letni cykl nauczania w tym języku nie kończył się prawomocnym egzaminem . Z jakiej racji władze LT w ogóle mogą tego zabronić , jeżeli taka jest wola samych zainteresowanych ?
    I spodziewaną odmowę rozgłosić w międzynarodowych instytucjach.
    Widać ,że jedynym adekwatnym do sytuacji argumentem jest powszechna akcja strajkowa.Tylko wtedy zareagują instytucje międzynarodowe, polska i polonijna opinia publiczna. Tylko wtedy jest szansa na ustępstwa ze strony litewskich uparciuchów. Trzeba stawiać na fakty dokonane , uczyć po domach prywatnych i domach kultury wg. starego systemu .Robić swoje do skutku nie reagując na fanaberie novolitewskich wynaradawiaczy, polskich hamulcowych i pozornych wygaszaczy konfliktów.
    Ps.
    Strajk to nic nadzwyczajnego w Europie, to standardowa forma protestu i nie najbardziej radykalna. Wilniucy dopiero uczą się, jak korzystać ze swoich praw i dlatego mówią o strajku jako o ostateczności.Ujawnia się przy tym ich wyjątkowy pokojowy charakter.
    Od strajku do ostateczności jest bardzo daleko.

  15. Polak ze Śląska mówi:

    „Przecież nie chodzi o to by odkładać czy łagodzić egzekucję:]

    Przykro mi ,ale DOKŁADNIE o to chodzi.Już dwa razy trafiłem w radiu na rozmowy na ten temat.Co ciekawsze kawałki( 2 razy dwie audycje po 1,5 minutowe streszczenia) miałem ponagrywane,ale,cholera-wczoraj sie niechcący skasowały oba razem z materiałami dotyczącymi innych spraw.Szkoda,bo bym tu zapodał.Jednak w wypowiedziach mówiono wprost:NIE MA MOWY O NACISKACH NA LITWĘ W SPRAWIE LIKWIDACJI USTAWY.
    Powiedziano prawie wprost,że chodziło o jakies złagodzenia własnie.
    Musiało o to chodzić skoro ja tak to odebrałem,i ty to zauważyłeś a ich przecież nie słuchałeś.
    Litwa bazuje na sprytnym argumencie.Wmawia innym,że Polacy na Litwie nie znają litewskiego w wystarczającym stopniu i ustawa ma za zadanie tylko ułatwić im życie w tym zakresie.No,jakże się takiemu logicznemu argumentowi sprzeciwić
    🙂
    Polacy niechcący sami dołożyli sobie do pieca bo twierdzą czasem,że różnica w wykształceniu jest duża.A to tylko utwierdza Polaków,we władzach,że Litwa ma rację.
    Polacy jednak nie wyjaśniają skąd jest ta różnica,więc każdy interpretuje to w ten sposób,BO SŁABO ZNAJĄ JĘZYK.
    Dopiero ostatnio ktoś sie wysilił i zapodał argument ,że omawiana literatura jest bardziej okrojona niż w wersji litewskiej.

    To jest BARDZO WAŻNY argument,a wcale nie jest podnoszony lub rzadko.Bo oznacza,że Polacy język znają,tylko w pewnych zakresach program się różni.Może to utrudniac zdanie matury,ale nie życia w społeczeństwie.No chyba,że ktoś w szkole chce uczyć.Albo grać zawodowo w teleturniejach.

  16. ben mówi:

    Efekt do przewidzenia.
    Zastanawiam się, ile osób zechce wziąć udział w planowanym wznowieniu protestu. obawiam się że już para poszła w gwizdek ku uciesze nacjonalistów litewskich, a szkoda, że zaczęto od takiego kroku.
    Uważałem ten ostatni protest za nieprzygotowany i przedwczesny, który jak czytam wyżej, poza pokazaniem publicznie figi przez wiceministra Bacysa i mniejszości polskiej w RL i stronie polskiej, niczego więcej nie wniósł.
    A pisałem, warto było najpierw zweryfikować stan przygotowań władz do wdrażania ustawy i wypunktować wszelkie niedociągnięcia (brak programów, brak szkoleń przygotowujących nauczycieli do wdrażania nowych treści programowych, brak podręczników), a nie zaczynać od „końca”, czyli od protestu w sprawie, która wymaga decyzji parlamentu i to w czasie, gdy politycy polscy zaangażowani są w wybory.
    Co do kosmicznych pomysłów dotyczących blokoad. Pomyślałbym, że na forum piszą ludzie, którzy mają takie możliwości (decydenci szczebla państwowego, samorządowego, właściciele firm przewozowych).
    Nieco trzeźwości w tych sprawach, bo to jedynie śmieszy! 🙂

  17. zher mówi:

    do Kmicica 6:
    A Wileńszczyzna nie jest na Litvie? To jest Polska ziemie?

  18. Dzisiaj protestujemy w Warszawie przeciwko antypolonizmowi w litewskiej oświacie:

    http://antypolonizm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=660:happening-przeciwko-antypolonizmowi-w-owiacie-na-litwie-we-udzia&catid=19:akcje&Itemid=29

    Bracia i Siostry na Litwie, Polacy w Polsce są z Wami! Salus Rei Publicae Suprema Lex!

  19. Czeslaw57 mówi:

    W nowym roku szkolnym Litwini wprowadzili obowiązkowe lekcje wychowania w patriotyżmie. Proponuje w polskich szkołach, w ramach tych lekcji, puścić film z Discovery Historia „Ballada o Jureczku”, który ukaże się na antenie w niedzielę 25 wrzesnia o godz.9, o Jerzym „Jureczku” Widejko mającym zaledwie 11 lat, kiedy w styczniu 1944 roku dołączył do oddziału AK na Wileńszczyźnie.
    Obszerny reportaz na GW:
    http://historia.gazeta.pl/historia/1,99641,10313691,Jureczek___najmlodszy_partyzant_z_wilenskiej_AK.html?as=2&startsz=x

    cytat z artykułu:
    „A kto się Panem zaopiekował po ucieczce z domu dziecka? (w Wilnie)

    Pani Kisiel, czyli jedna z polskich wychowawczyń, choć najpierw byłem po opieką jej koleżanki. Z prostej przyczyny. Gdyby rozpoczęto poszukiwania, to NKWD pojawiłoby się u niej w pierwszej kolejności. Po jakimś czasie sytuacja uspokoiła się i można było podjąć próbę wysłania mnie do Polski. Wcześniej jednak potrzebne było zaświadczenie o zwolnieniu mnie z domu dziecka. Ale na miejscu był dyrektor placówki, Litwin, który od razu powiedział pani Kisiel, żeby mnie przyprowadzić, gdyż miałem odpowiadać głową za swoją ucieczkę i partyzancką działalność. Pani Kisiel próbowała go przekupić spirytusem, owocami południowymi, ale nie przynosiło to żadnego rezultatu. W końcu powiedziała: Dobrze, to ja go przyprowadzę, ale na zgubę Was, Litwinów. Wywiozą go do szkoły komunistycznej, przyjedzie z powrotem i będzie Was, Litwinów, bił. On wtedy wydał zaświadczenie i tym sposobem mogłem wrócić do Polski. ”
    Tak na marginesie, nie słabnie zainteresowanie mediów polskich sytuacją Polaków na Wileńszczyźnie.
    W ubiegły piątek trzy obszerne artykuły w „Rzepie”. W niedzielę, podczas ogłoszeń an szach zachęcano wiernych czytania „Gościa Niedzielnego”, w którym także ukazał się duże artykuł.
    W kontekście rozmów zespołu polsko – litewskiego, w których raczej grzęzną podstawowe postulaty protestujących Polaków, warto byłoby się zastanowić nad odwieszeniem protestu dzieci przeciw dyskryminującym polską mniejszość poprawkom oświatowym.

  20. Szmaukszta mówi:

    Co wy tut za glupoty wypisujecie zeb litewskie samochody zatszymywac do kontroli.Tosz ony tak jak Polska so w uni i nagloscio nimozno wojowac.Na litwiakou jedna nauka im tszeba pokazac ze Polska to cos znaczy.Tak jak to bylo za CCCP tosz jak poliaki pszyjezdzali tut do nas to kazdy chwlilsie swojo rodzino spolski.A i litwiaki zazdrscili jezdzic do Polski.Ale u was taki sam bardak jak u nas to co ony majo do nasladowania?
    Ja wam powiem co tszeba zrobic zeb poprawialosie.Tszeba zeb tut wiencej pszyjezdzalo polakow ale takich co ma tut rodzina jaka albo tutejsze korzieni.Zeb na nowo tutejsze poczulisie ze nasza kultura i historia to cos w swiecie znaczy, zeb mlode mogli pochwalicsie w szkolie ze mieli swoich pszodkow mondrych i bohaterow.anie tylko takich co jedli i pili kaczajoncsie sboku na bok.

  21. Szmaukszta mówi:

    zher, Wrzesień 20, 2011 at 10:51 Wilenszyzna jest nasampszud w europie a teras w UE.Jak by my Polacy Wilna niezbudowali i nie poczyscili ziemi z liasu to by tut nic nibyło tak jak tam u was w Zmudzi nic nima.Jisze kolejnych 20 liat a Wilno bendzi stalo w srodku liasow.

  22. robert mówi:

    No właśnie, trzeba ich ugodzić tak żeby poczuli. Moim zdaniem własnie transport jest dla nich newralgiczny a dla nas najłatwiejszy do zaatakowania. Niektórzy twierdzą, że nie można bo jesteśmy razem w UE ale kontrolować samochody zawsze można i UE nic do tego nie ma. To suwerenne prawo poszczególnych państw. Poza tym można przywrócić na określony czas granice celne ale to prawo zostało ostatnio faktycznie rozszeżone przez Danię która wprowadziła ponownie celników i straż graniczną na granicy z Niemcami a wcześniej na granicy włosko-francuskiej. Największy problem to brak polityka z ikrą na odpowiednim stanowisku. Takiego, który byłby władny wydać taki rozkaz i dopilnować jego wykonania. Resztę zrobiliby chłopcy z Policji, Straży Granicznej, Inspekcji Transportu i co tam jeszcze można zaangażować. Jednocześnie wydać nieformalny rozkaz nie kontrolowania ciężarówek prowadzonyc przez polskich kierowców ( identyfikowanych na podstawie np. karty polaka lub innych dokumentów )Przy okazji więc wartość Polaka kierowcy bardzo by wzrosła będąc faktyczną gwarancją dojechania pojazdu na czas i bez strat do miejsca docelowego.

  23. ben mówi:

    Do Szmaukszta 24:
    Jak czytasz wyżej, sami „decydenci” tu piszą, więc czym się martwisz? 🙂
    Wydadzą rozkazy formalne i nieformalne i już.

  24. Szmaukszta mówi:

    Ot ja widza ze panu Robertu bardzo chcesie coscik zrobić.To ja mam jemu pomysl-wezmi lopata i nichaj pszekopui droga zeb samochody niepszejechali.

  25. Repatriant mówi:

    Kochane „wilniuki” – jak Wy sobie wyobrażacie pobyt na obczyźnie – tak na obczyźnie bo wg Was Polska od Was odeszła. Kochani Polska od Was nie odeszła ale jej tam nigdy nie było. Tam była i jest Litwa od czasów starożytnych poprzez średniowiecze do dziś. To, że nasi dziadowie i pradziadowie tam mieszkali – jedni budowali inni korzystali ich dóbr narodowych – nie znaczy wcale, że tam była Polska. Tam byli Polacy. Po 2-giej wojnie jedni pozostali inni wrócili do Polski. Jeżeli to zrozumiecie łatwiej będzie Wam i Waszym dzieciom.
    Włosy na głowie mi stawały kiedy podczas jedynego mojego pobytu na Litwie – 10 lat temu – młoda przewodniczka opowiadała, że podstawową zasadą bawiących się na podwórku dzieci jest „bij Litwina”.
    Z takiego wychowania nic dobrego nie wyrośnie i dopóki tej zasady nie wyzbędziecie się będziecie na Litwie ludźmi 2-giej kategorii.
    Wiem co piszę bo pozostałe na Litwie moje trzy kuzynki są tego żywym przykładem. Szwagrowie – Polak i Litwin – u siebie nie bywają a kontakty rodzinne są okazjonalne i bardzo rzadkie.
    Jest to smutne ale zawsze wolałem znać gorzką prawdę niż słodkie kłamstwa i obłudę i tego Wam życzę.
    Jeżeli sami z Litwinami nie znajdziecie wspólnego języka to politycy za Was tego nie załatwią. Litwini w swoim kraju nie pozwolą NIKOMU przestawiać „mebelków” a już tym bardziej nie pozwolą tego robić Polakom i UE w tym nic nie pomoże. Na tle swojej państwowości Polacy są bardzo wrażliwi a Litwini 10 razy bardziej.

    Pozdrawiam
    Repatriant

  26. Szmaukszta mówi:

    Repatryiant a ty skond i gdzie osiadłszy?Bo cościk mi sie zdaje ze ty prosto dunduk.Nigdy ja nieslyszał o zabawie-bij litwina.Ot o klumpiach, szaulisach,faszystach to tak to była taka zabawa w chowanego.Oni nas szukali a my chowali sie pszed nimi zeb ony nas niezamordowali.Ale klumpi lenkali sie nas i mogli jedynie ukonsić kiedy byli na sznurku u ruskich albo u hitlerowcow.
    Pozdrawiam ja repatryianta -visogiaro draugas klump.

  27. Ziutek mówi:

    Repatryiant to chyba masz 100 lat a zatem .Drogi repatryiancie jestes zwykłym kłamcą i oszustem.A być jedyny raz na Wileńszczyznie nie uprawnia cie do wydawania takich ocen.Jesteś zwykłym kretynem by wypisywać takie brednie.Gorzką prawdą jest to ze Litwini mają takie samo prawo do tej ziemi jak Polacy.A jakim przykładem są twoje dwie kuzynki to już nie będę dalej pisał.

  28. Introligator mówi:

    Kochany Repatriancie,

    jeszcze i dziś wielu miejscowych Polaków z okolic Wilna, jak jedzie w jakiejś sprawie na teren przedwojennej Litwy kowieńskiej, np. z rejonu wileńskiego do szyrwinckiego, czy malackiego to mówi, że jedzie „na Litwę” chociaż nadal są w tym samym państwie. A według wielu starszych wiekiem mieszkańców tych okolic lepiej żyło się „za polskich czasów”, albo „za Polski”. To jak, była Polska na Wileńszczyźnie, czy jej nie było? 😉

    No i z tą litewską starożytnością przez średniowiecze, to bym się na Twoim miejscu nie wychylał – podobnie jak z tym, że jedynym źródłem Twoich informacji jest przewodniczka sprzed 10 lat na wycieczce turystycznej plus 2 szwagrów, co to u siebie nie bywają – jeśli to zrozumiesz, Repatriancie, bardziej rozumnie będzie ci się pisało na KW – i tego Ci życzę.

    A napisałem to, bo również jestem miłośnikiem prawdy, a przeciwnikiem fałszu. A fałszem jest stwierdzenie o życiu na obczyźnie – nie znasz tej piosenki „My Polacy z Wileńszczyzny”? Bardzo ciekawa piosenka, Repatriancie, bardzo ciekawa.

    Pozdrawiam,
    Introligator

  29. Introligator mówi:

    Szmaukszta:

    Nu ty chyba zdurnial, ni chcem ja sluchać nawet o tym, Robertu chcesie cościk i zrobić to ja i widza, alie mnie muocno chcesie tut na Litwa wlasnym transpuortem podróżuować i rowów nijakich nie ogliondać.

  30. Edmuk mówi:

    @repatriant: Gdzieżeś ty był w.sz. panie? Bo za pół wieku, jak żyję nie słyszałem o takiej dziecinnej zabawie. Chyba mialeś na myśli patriotyczny wierszyk litevski, co się zaczyna: „tupi lenkas už kalniuko…”. Poszukaj w necie, to znzjdziesz resztę. Będziesz „znać gorzką prawdę (i) słodkie kłamstwa i obłudę”.

  31. Tomek z Warszawy mówi:

    1. Repatriant: sprawa dużo bardziej skomplikowana. Nie masz racji. To znaczy masz częściowo. Było wspólne państwo polsko-litewskie. Przy czym jeszcze w XIX wieku na przykład Syrokomla pisał o sobie, że jest Litwinem. Ale pisał po polsku i rozumiał Litwę pewnie tak, jak Slązak myśli o Sląsku…Cały problem polega na tym, że dzisiaj Litwini inaczej interpretują litewskość niż 150 lat temu rozumiano…
    2.Rację ma Szmaukszta (24). Wiecej Polaków powinno przyjeżdża: wycieczek szkolnych, studenckich. Polacy z Polski powinni (we współpracy z Polkami z Litwy, ale i Litwinami) organizowac polskie konferencje, kongresy, spotkania. Im więcej tego będzie, tym pewniej i lepiej będą się czuli Polacy na Wileńszczyźnie.

  32. pruss mówi:

    do 29 przede wszystkim jak mozna bylo wyjsc za Lietuvasa?O historii bredzisz jak male dziecko.Przyjmujac twoj sposob rozumowania cala slowanszczyzna,pewnie ameryka pln powinna nalezec do Wikingow bo byli pierwsi.Jakos Kosowo uznala wiekszosc panstw Europy(choc wg mnie nie powinna)podobnie Izrael po II WS wiec co ty na to?Mogles pochodzic po cmentarzu na Rossie popatrzec na tabliczki poczytac,zwiedzic Wilno doglebnie kto co tam wybudowal no i powinienes wziac pod uwage,ze Kazimierz Jagiellonczyk syn W.Jagielly zostal prawnym spadkobierca WKL i tym samym prawnie wlaczona do Korony.Ten sam potwierdzil chyba w 15 wieku prawa miejskie jaki Wl.Jagiello juz krol Polski Wilnu nadal wiec…to,ze mieszkaja tam Lietuvasy o niczym nie swiadczy.Historia nam nie raz pokazala,ze bardzo szybko potrafi nas zaskoczyc.Moze trzeba bylo tam zostac i dac przyklad jak mozna cudownie razem wspolzyc a szczegolnie wytlumaczyc tym Polakom ktorym ci politycy jak Landsbergis skradli ziemie i kradna dalej

  33. robert mówi:

    O jest i nick Repatriant a gadka taka sama jak słonia czy innego statysa. Litwa drogi panie to jednak nieco inny byt niż obecna Lietuva i to pod każdym względem ( terytorialnym, etnicznym, językowym itd. )A za swój upór zapłacą słoną cenę. Słowiański ocean i tak w końcu wchłonie ich strumyczek. Pytanie czy przypływ będzie ze wschodu czy z zachodu. A może oba jednocześnie.

  34. marek mówi:

    ad 29
    „Tam była i jest Litwa od czasów starożytnych poprzez średniowiecze do dziś.”
    Tak, kiedyś tam była „Litwa”. Ale dzisiaj jest „Lietuva”, która z tamtą Litwą nie ma wiele wspólnego.

    Może i Litwini nie pozwolą na „przestawianie mebelków”, ale my nie pozwolimy, żeby wyleźli ze swojego rezerwatu do cywilizowanego świata. Dopóty, dopóki mebelki nie będą stały jak należy.

  35. marek mówi:

    Jeszcze odnośnie blokad dróg. Trudno powiedzieć co zrobi rząd RP, dużo będzie zależało od determinacji osób wspierających Wileńszczyznę.
    Natomiast nie wiem po co od razu łamać prawo i robić „blokady”. Myślę, że na początek Litwinom przejeżdżającym tranzytem przez Polskę przydałaby się mała akcja informacyjna o niewłaściwym postępowaniu ich rządu. Uważam też, że dla osób, które deklarowałyby, że są Polakami, najlepiej umieszczając w samochodzie odpowiednią informacje, taka akcja byłaby najzupełniej zbędna.

  36. azja_Polska mówi:

    Pisałem już, że z oszustami, kłamcami i nacjonalistami nie należy rozmawiać.
    Tusk tylko się ośmieszył i rozbił strajk co było na rękę Litwinom.

  37. Budzik mówi:

    Robert 30
    „O jest i nick Repatriant a gadka taka sama jak słonia czy innego statysa”…

    Gadka jednak według mojej opinii ma swój sens. O ile sytuacja staje się naprawdę poważna, o tyle bez wsparcia przynajmniej części społeczności litewskiej (żmudzkiej dla jasności) osiągnięcie zamierzonych celów będzie znacznie trudniejsze. Z jednej strony konieczna jest konsolidacja środowiska litewskich Polaków, o tyle z drugiej strony bardzo ważna jest współpraca z umiarkowanie nastawioną częścią litewskiego społeczeństwa. W tym miejscu widzę potrzebę wsparcia Rządu RP. We współpracy ze środowiskami umiarkowanymi, myślącymi widzę szansę na wskazanie litewskiemu społeczeństwu tego, że wiele działań podejmowanych przez środowiska rządzące jako schyłkowe i „obciachowe”:)

  38. robert mówi:

    Jak dotąd umiarkowana siła jakoś nie ujawniła się w lietuvskim społeczeństwie. Czy rządzą socjademokraci czy konserwatyści polityka względem wilniuków sie nie zmienia. Odosobnione głosy tzw intelektualistów nawet nawołujące do zakończenia antypolskiej akcji także w zasadzie posługują się antypolskimi kliszami typu okupacja Wilna. Z nimi trzeba twardo i bezlitośnie, to chłopski, postsowiecki narodek rozumiejący tylko język siły. Całą politykę należy więc dostosować do tego prostego faktu.

  39. Budzik mówi:

    „Jak dotąd umiarkowana siła jakoś nie ujawniła się w lietuvskim społeczeństwie”…

    Zapewne dlatego, że to mały naród, w którym wszyscy przedstawiciele wpływowych środowisk, w tym także intelektualiści są ze sobą powiązani. Jeśli nie znają się osobiście, to z pewnością znają się pośrednio przez znajomych, czy rodzinę. Wobec takich powiązań nawet Ci Litwini, którzy mają bardziej umiarkowane poglądy, czy są nawet nastawieni ugodowo z pewnością mają duży problem z publicznym artykułowaniem swoich przekonań. Zapewne mają poważne obawy, że za swoje poglądy zostaną skazani na ostracyzm oraz publiczne potępienie. Może to decydować o ich dalszej karierze, losach rodzin, w tym także dzieci:( Mechanizm ten jest niestety preludium w procesie tworzenia kolejnego totalitaryzmu:(

  40. Szmaukszta mówi:

    Ot ja jiszcze ras pszeczytal tego repatrianta ta odezwa i ja myslie ze on litewski repatriant.On musi osiadlszy na Wilenszczyznie a pszyjechawszy gdziescik ze Zmudzi.

  41. von Judenstein mówi:

    @Szmaukszta, Wrzesień 21, 2011 at 11:43
    Oj i ja tak czuje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.