20
Magia nieruchomości, czyli cudoziemcy

image-33464

„Nie ma sprawiedliwości i nie wiemy już gdzie jej szukać” – mówi Anna Łaniewska, która czuje się oszukana przez państwo i prawo Fot. Marian Paluszkiewicz

Cały świat już o tym wie i dziwi się, że w świetle prawa litewskiego z nieruchomościami, a właściwie z ziemią, dzieją się cuda. Otóż nieruchomość ziemską można ruszać, powiększać, a nawet zmieniać jej… narodowość.

„Kurier” odkrył kolejne cudo. W Niemieżu, pod Wilnem, gdzie z przeniesionej ziemi „w cudowny” sposób znikają obiekty i budynki. Niby one są, bo widzisz, ale ich nie ma, bo papier tak mówi. A papier właśnie prawo stanowi. Ale po kolei…

Magia prawa litewskiego głównie polega na tym, że nieruchoma ziemia staje się ruchomą i można ją przenosić dowolnie z jednego końca Litwy na drugi.

Kolejną magiczną sztuczką prawa litewskiego jest to, że przeniesioną ziemię można też powiększyć, bo ziemię wycenia się nie według jej ceny rynkowej, lecz według kryterium klasy rolnej gruntu. Tak więc, w zamian za ochłap czarnoziemu, na przykład pod Kownem, można było (było, bo tyle tej ziemi poprzenosili, że nie zostało jej wolnej) otrzymać pod Wilnem kilka drogich, ale nieurodzajnych hektarów. W ten sposób niby wynagradzano straty, no bo i prawda, czyżby chłop z Poswola, na wileńskim asfalcie buraka wyhoduje? Otóż nie. Więc strata jest.

Kolejną magiczną sztuczką jest zmienianie narodowości, bo ojcowizna wszak taką też posiada. Na podstawie prawa pierwszeństwa przeniesiona, na przykład, ze Żmudzi pod Wilno, ziemia staje się żmudzką, mimo że do nacjonalizacji sowieckiej właścicielami tej ziemi z dziada pradziada byli miejscowi Polacy. Teraz oni muszą po lasach litewskich szukać jakiejś wolnej polany, żeby tam ze swoją polską ojcowizną wynieść się.

O tych cudach wiele już opowieści ułożono, a nawet w internetowej Wikipedii są przedstawione pod rubryką „Litwinizacja”. Ale nawet tam nie znajdziecie, cuda, jakiego odkryliśmy właśnie w Niemieżu pod Wilnem.

— Pan widzi tę transformatornię, te słupy, te komunikacje pod ziemią, drzewa? — pyta nas Anna Łaniewska, wskazując na wymienione obiekty przy ulicy Arimų w Niemieżu.

Ano, widzimy. Przynajmniej słupy, drzewa i transformatornię. Ale komunikacji już nie. Bo pod ziemią. Pani Ania przekonuje jednak, że tam są i kable komunikacyjne, i kanały kanalizacyjne, na co mogą wskazywać studzienki kanalizacyjne wzdłuż drogi i specjalne oznakowania przełożonych tam kabli. Więc wierzymy na słowo i nie kopiemy dołów, by sprawdzić.

— Otóż tego wszystkiego nie ma, bo „ktoś” zapomniał to wszystko w planach narysować — mówi pani Ania.

Ten ktoś — to Marek Andruszkiewicz, miejscowy mierniczy, który sporządził wstępny plany pomiarów parceli przy ulicy Arimų. I choć pan Marek już czas dłuższy nie pracuje jako mierniczy w Niemieżu, to jednak dobrze pamięta tę parcelę. Pamięta, bo musiał potem długo się tłumaczyć w Wydziale Regulacji Rolnej, a nawet w prokuraturze. Wytłumaczył się. I wytłumaczył się też nam, że sporządzony plan jest zgodny z prawem, nawet jeśli na nim niektórych obiektów nie widać.

— Plany sporządzaliśmy na podstawie dokumentacji przedstawionej nam przez Wydział Regulacji Rolnej. I wszystkie obiekty, jakie wynikały z tej dokumentacji, zostały na planie uwzględnione. A że ta dokumentacja była sprzed 10 lat, to już nie nasza wina. A innej nie mieliśmy – Marek Andruszkiewicz wyjaśnia nam „cudowne” zniknięcie istniejących obiektów. Zauważa też, że do dziś w tej dokumentacji, i nie tylko dotyczącej Niemieża, jest bałagan niesamowity.

— Gdy zwróciliśmy się do spółki energetycznej „RST”, do której należy transformatornia, o pismo potwierdzające, że na tej działce stoi ich obiekt, to byli mocno zdziwieni i długo nie mogli uwierzyć, że według planów mierniczych, tego obiektu tam nie ma… — mówi nam Anna Łaniewska.

— Ależ jest, bo na planie jest wyznaczona strefa ochronna komunikacji elektrycznych, a to oznacza, że właściciel tych obiektów ma prawo wolnego dostępu do tych obiektów – tłumaczy z kolei mierniczy Andruszkiewicz. Dodaje też, że jeśli czegoś na wstępnych planach nie ma, to nowi właściciele działki powinni we własnym zakresie zamówić plan uzupełniający. Mierniczy przyznaje jednak, że nowi właściciele muszą jednak mieć najpierw potrzebę oraz pieniądze na sporządzenie tego planu.

— Bo taki plan kosztuje – mówi Andruszkiewicz.

Tymczasem właściciele sąsiadujących działek z działką z obiektami-widami nie zamierzali czekać, aż ktoś sporządzi nowy plan i naprawi błędy. Zaczęli pisać skargi i na nowych właścicieli, i na mierniczego. Również zwrócili się do prokuratury, bo podejrzewają, że za „wyczyszczenie” planu parceli z niepotrzebnych obiektów i komunikacji, nowi właściciele, którzy nota bene, przenieśli ziemię z głębi kraju pod Wilno, odwdzięczyli się mierniczemu znakami pieniężnymi państwa litewskiego.

Prokuratura zbadała sprawę i ustaliła, co następuje, a mianowicie postanowiła odrzucić podanie Łaniewskich, bo jak napisano w Postanowieniu, osoba skarżąca nie przedstawiła dowodów, że podczas sporządzania pomiarów parceli dla nowych właścicieli doszło do przekupstwa lub korupcji. Potwierdzone zaś przez różne instytucje fakty, że podczas zwrotu ziemi nie ustalono specjalnych warunków użytkowania ziemi, nie sporządzono serwitutów oraz nie zebrano podpisów właścicieli sąsiednich parceli, nie kwalifikują się jako przestępstwo i nie są ścigane z tytułu Kodeksu Karnego. Te naruszenia, które w innym dokumencie – tym razem piśmie Narodowej Służby Rolnej przy Ministerstwie Rolnictwa – określa się jako „naruszenie proceduralne” nie stanowią też podstawy do unieważnienia sporządzanego planu oraz decyzji o zwrocie ziemi w naturze nowym właścicielom. Zarówno Służba Rolna, jak też rejonowy Wydział Regulacji Rolnej jedynie proszą nowych właścicieli o uzupełnienie braków w planie.

Sąsiedzi parceli z obiektami-widmami burzą się, ale ręce im opadają po takich decyzjach urzędników i prokuratorów.

— Nie ma sprawiedliwości. Nie wiemy też gdzie jej szukać – mówi Anna Łaniewska. Na razie jednak musi poszukać i to pilnie nowego słupa, na który musi przenieść swój licznik elektryczny, bo ten, na którym obecnie jest zamontowany (a faktycznie jego tam nie ma) na parceli nowych właścicieli. Ich sąsiedzi czują się oszukani, bo od ponad 20 lat urzędnicy im wmawiali, że parcela przed ich domami stanowi tzw. strefę zieloną i nie będzie nikomu oddana.

— Bo przecież zwracaliśmy się o to. Ale nam odpowiedziano, że ta ziemia nie podlega reprywatyzacji, więc nie mogą nam jej odmierzyć w ramach restytucji znacjonalizowanej naszej ziemi. Więc więcej nie ubiegaliśmy się o tę parcelę. Po prostu dbaliśmy o nią. Kosiliśmy trawę. Z czasem ona pięknie porosła drzewkami. Mieliśmy więc taki gaik pod domem – mówi pani Anna.

I faktycznie mieli, z części drzewek pozostały tylko pnie. Nowi bowiem właściciele, zamiast najpierw zająć się uzupełnieniem planu, zajęli się za oczyszczanie parceli ze zbędnych elementów. Bo według planu tych drzew i tak tu nie było…

20 odpowiedzi to Magia nieruchomości, czyli cudoziemcy

  1. Szmaukszta mówi:

    Ot widzicie jak cienszko zyc bespistoleta.

  2. Kmicic mówi:

    Zwrócić się do EFHR.I do międzynarodowch instytucji prawnych.Sa przecież dowody, że tej działki polskim właścicielom odmówiono.I zakazać cokolwiek robić na tej działce do czasu określenia jej sytuacji prawnej.
    Co to znaczy ,że nie wiedzą do kogo się zwrócić ?
    PRZECIEŻ WIADOMO,ŻE LITEWSKIE SĄDY SŁUŻĄ TYLKO DO ZALICZENIA , BY SKIEROWAĆ SPRAWĘ DO EUROPEJSKICH INSTYTUCJI PRAWNYCH.A tam już szanuje się świętość własności prywatnej i żaden litewski przekręt nie przejdzie.
    Są jeszcze widły, tylko trzeba ich mędrze używać…
    Apeluję do wszystkich , którzy ponieśli jakiekolwiek straty przy reprywatyzacji ziemi. -Dokumentujcie wszystko i natychmiast zgłaszajcie się do EFHR, by po oczywistej przegranej w litewkich sądach skierować sprawę do międzynarodowych , prawdziwych sądów.
    Nawet metra własnej ziemi nie wolno złodziejom podarować.Zorganizujcie związek poszkodowanych-ograbionych w czasie reprywatyzacji ziemi.
    I działajcie , a nie marudzcie, jak nowolitewski sąd nie przyznał Wam racji. – Przecież to oczywiste,- nikogo z AWPL nie ma wśród sędziów orzekających w sprawach grabieży ziemi polskim właścicielom.

  3. cubis mówi:

    Przestancie sie pie***lic z tymi zlodziejami.

  4. józef III mówi:

    koszmar ! w biały dzień …

  5. pruss mówi:

    Barbarzynski kraj ….a potem taki byle jaki muzyk dziwi sie,ze „niepoczytalni”morduja narod wybrany

  6. pani mówi:

    Czytalam ze EFHR zajmuje sie kazda sprawa naruszen dobr osobistych w tym niematerialnych (jak zrozumialam) cz prawami czlowieka za wyjatkiem restytucji gruntow. Tymi sprawami, natomiast zajmuja (chyba jeszcze tak?) sie prawnicy ze stowarzyszenia Prawnikow Polakow w Domu Polskim w Wilnie. Spolka akcyjna elektrykow wykreca ludziom rece i mozgi, szuka glupich by zarobic na planach i psiewdodzialanich podwojnie a i potrojnie. A z nieuzgodnionymi planami gdy faktycznie sa historyczne sciezki a na planach ich brak ostatnio rowniez sie zetknelismy. Odsprzedano wlascicielowi dotad de jure nalezace do nietykalnych miejskich lasow grunty razem z droga dojazdowa i sciezkami laczacymi czesc osiedla z przystankiem komunalnej komunikacji. W LSSr takiego bardaku nie bywalo! Wowczas tu w glowach byly jeszcze stare porzadne porzadki. A teraz wyrosly dziatki sowieckiej juz nomenkaltury, maja prace i zlecenia nomenklaturowe i wszystko to przemieszane z tym bandyckim postsowieckim nomenklaturowm prichwatyzatorstwem [nasz posowiecki specyficzny idiom, pojecie, termin czy cokolwiek czego bez rusycyzmu nie da sie okreslic. Nawet litvini tak to nazywaja.) Bardzo fajnie wszystkie cuda opisane w tekscie. Gdy by to jeszcze rozszerzyc, zilustrowac i przetlumaczyc na jezyki swiata jako poradnik dla inwestorow w RL – bedzie bestseller!!!

  7. Budzik mówi:

    Uczono nas w szkole, że Litwa jest „baśniową krainą”. W danej tezie utwierdzała nas literatura, kinematografia, znani i uznani twórcy. Jednak opisane stosowanie „czarów” przechodzi moje najśmielsze wyobrażenie:)
    Czas urealnić baśń poprzez stosowanie prawa w geście samoobrony przed przywłaszczeniem, zasiedzeniem w złej wierze etc. Czarowanie włóżmy między bajki dzieciństwa, czas podejmować jak najbardziej realne, asertywne działania

  8. tomasz mówi:

    Z ziemią na Litwie faktycznie panuje totalny bałagan. W tej sytuacji powinno się zebrać te wszystkie plany potwierdzić jeszcze raz w urzędach że to co na nich jest to tego nie ma a potem to co jest …rozebrać. Wtedy sprawy zapewne jakoś ruszą i da się je wyjaśnić.

    ps: Już widzę Kmicica jak używa wideł na Litwie. 🙂 Raczej trzęsie portkami i chowa się za innych….

  9. Anonim Gall mówi:

    Może trzeba poprosić o pomoc Zakon Krzyżacki, oni nieżle dawali sobie radę z lietuwasami.

  10. von Judenstein mówi:

    @ cubis
    „Przestancie sie pie***lic z tymi zlodziejami.”

    Cubis,polecam:
    http://leksykot.top.hell.pl/jenzyk/polskie/drobiazgi/pierdol.shtml
    🙂

    @ Budzik
    „Czas urealnić baśń poprzez…”

    Nic nie zrobisz bo…pakt Ribentrop-Mołotow nadal obowiązuje i jest akceptowany przez UE czyli Niemcy.Wtedy w 39 ustalono granicę stref wpływów między Niemcami a Rosją,przebiegała po Bugu.I tak jest i dzisiaj.Wszystko na wschód od Bugu-to sprawa Rosji,na zachód-sprawa Niemiec.Tej granicy na Bugu NATO nie przekracza.
    A na Litvie nie dzieje się NIC bez zgody Rosji.Rosja pozwala obecnie Litvinom dusić Polaków bo wie że samych Litvinów w odpowiedniej chwili zdusi w 5 minut.To jest sytuacja podobna do tej:
    Wojujący światowi ateiści zwalczają głównie katolicyzm,nie ruszają protestantów,anglikanów,hinduistów,prawosławnych,żydów,muzułmanów,mormonów itd. Dlaczego? bo wiedzą że tych wszystkich pozostałych cieniasów mogą zdusić w try miga!

    Budzik,nasza baśniowa LITWA pozostanie baśnią już na zawsze,niestety.Polskość na Wschodzie ,zwłaszcza w ciągu ostatnich dziesiątek lat,została dramatycznie zniwelowana,niemal do zera.I NIKT tego nie opisał.Nie ma Muzeum Kresów.Muzeum holokaustu,muzeum żydów polskich-jak najbardziej.
    Mowa polska brzmiała daleko na wschodzie-w Połocku,Witebsku,Mohylowie,Mińsku,Drohobyczu itd.Kto o tym wie? Żydzi dokumentują (często rękami gojów) swoją obecność w najmniejszej dziurze.Polskiej obecności nie dokumentuje nikt.
    Pozostała jeszcze niewielka ostatnia enklawa polska na Wileńszczyżnie, ale to jest kwestia,tak myślę,jednego pokolenia.Już nad tym usilnie pracują diabły litevskie do spółki z moskiewskimi,przy wsparciu diabłów warszawskich i brukselskich.

    Budzik,piszesz „Uczono nas w szkole,że…”
    Wiele lat minęło zanim zrzuciłem z siebie to, czego „uczono mnie w szkole”.Szkoła ,w przedmiotach tzw.humanistycznych,uczy kłamstw wygodnych reżimowi, który akurat rządzi, i jest tych szkół właścicielem.Tak było kiedyś,tak jest i dzisiaj.

    Innych komentatorów przepraszam że nie na temat.

  11. artantika mówi:

    Skandal!Do Strasburga z tym!

  12. andrzej mówi:

    Nie ma żadnego bałaganu , jest planowa okupacja przybyszy celem całkowitego wyniszczenia rdzennych mieszkańców . Władze litewskie naciągają realia , celem przystosowania ich do swojej mitycznej , zakłamanej wersji historii , a zwarcie zamieszkali tu Polacy stoją im kością w gardle .

  13. ted mówi:

    Zlosc i gniew ogarnia,gdy widac kpine z prawa i zdrowego rozsadku.Poganstwo w natarciu!

  14. wiadomo mówi:

    wszystkie nieprawnie wybudowane obiekty powinne byc zburzone, pierwszenstwo na wolna ziemie powinni miec ci co ja obok posiadaja, a nie ci z drugieko konca kraju.

  15. pani mówi:

    Jest i balagan! Za konserwatystow zawsze go wiecej niz za otwartych postkomunistow. Ostatni rzadzili na wyzszych szczeblach a konserwatysci (obecni) byli z powodow historycznych, osobowych przetrzymywani nizej. Wiec doswiadczenie slabsze a i osobiste rozdarcie zwykle wieksze.

  16. janko muzykant mówi:

    Rekomenduje:Kabaret mlodych panow,”Samolot rzadowy”,www.youtube.com

  17. ben mówi:

    Cóż, będąc przyzwyczajony do porządku, nie mogę pojąć, dlaczego taki totalny bałagan jest tolerowany.
    I ludzie rządzący RL mienią się prawicą. Żarty! 🙂

  18. Pingback: The whole world already knows and is stupefied by the fact that under Lithuanian law miracles happen with real estate, or more specifically with land, i.e. the parcel of land can change its place, be enlarged, or even change its … nationality. - Europej

  19. Pingback: The whole world already knows and is stupefied by the fact that under Lithuanian law miracles happen with real estate, or more specifically with land, i.e. the parcel of land can change its place, be enlarged, or even change its … nationality. - Europea

  20. Pingback: media.efhr.eu » The whole world already knows and is stupefied by the fact that under Lithuanian law miracles happen with real estate, or more specifically with land, i.e. the parcel of land can change its place, be enlarged, or even change its …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.