107
„Podwójne »w« tylko na waszych grobach”

 Antypolski wiec w Wilnie zgromadził około 200 osób           Fot. Marian Paluszkiewicz
image-56360


Antypolski wiec w Wilnie zgromadził około 200 osób Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wielki Czwartek około 200 osób protestowało w centrum Wilna przeciwko polskiej pisowni nazwisk oraz podwójnemu nazewnictwu ulic i miejscowości w rejonach zwarcie zamieszkałych przez polską mniejszość.

— Jeśli ktoś będzie domagał się podwójnego „w”, to będzie je miał, ale na własnym grobie — groził Polakom Julijus Panka, lider nacjonalistycznego Związku Młodzieży Narodowej. Organizacja ta stoi za niesankcjonowanym tegorocznym przemarszem główną ulicą Wilna nacjonalistycznej młodzieży skandującej, m. in., „Litwa dla Litwinów”. Jej akcje popiera prezydent Dalia Grybauskaitė, dla której to tylko „młodzież narodowa”.
Tymczasem we wczorajszym wiecu uczestniczyły głównie osoby w starszym wieku.

Choć ich akcja nosiła wyraźnie antypolski charakter, to przemawiający przekonywali, że jest odwrotnie.
Przemawiający właśnie Julijus Panka, wytykając Polsce i Polakom historyczne krzywdy, w tym „krwawą rzeź” na Litwinach dokonaną przez „bandytów Armii Krajowej” przekonywał z ebranych, że naród polski nie jest temu winien. Winę natomiast, w przekonaniu Panki, ponoszą głównie poszczególne osoby — Polacy ale też i Litwini, którzy zdradzają interesy narodowe kraju. Do takich — zarówno w opinii Panki, jak też pozostałych przemawiających — należy prezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski oraz obecna koalicja rządząca, która rzekomo pod naciskiem AWPL, deklaruje właśnie spełnienie postulatów polskiej mniejszości w kwestii pisowni nazwisk w języku ojczystym, jak też używania języka polskiego w nazewnictwie ulic i miejscowości. Uczestnicy wiecu żądali odstąpienia rządzących od tych obietnic, a w przeciwnym razie grozili „jeszcze większymi wiecami”. Swoją akcję organizatorzy symbolicznie przytroczyli do dnia, w którym Judasz wydał Jezusa za srebrniki, bo jak tłumaczyli, obecna władza też sprzedaje narodowe interesy Litwy, ale za „ruble i złote”.

Według protestujących, uszczuplenie kompetencji języka litewskiego nie może być tematem żadnych negocjacji  Fot. Marian Paluszkiewicz
image-56361

Według protestujących, uszczuplenie kompetencji języka litewskiego nie może być tematem żadnych negocjacji Fot. Marian Paluszkiewicz

Wiec na Placu V. Kudirki zorganizow ały: stowarzyszenie „Vilnija, Ruch „Sąjūdis”, Związek Bojowników o Wolność oraz zrzeszenie „Forum Litwy i Łotwy”.
Zebrani żądali, m. in., delegalizacji AWPL, polskich przeprosin za krzywdy historyczne oraz odstąpienia od spełnienia polskich postulatów.
— Nie możemy pozwolić na polskie nazewnictwo ulic, bo zaraz Karaimi, czy też Białorusini również zechcą nazw w ich językach — tłumaczył nam swój sprzeciw jeden z niewielu młodych ludzi uczestniczących w wiecu.
Tymczasem w opinii prezesa „Vilniji” Kazimierasa Garšvy, spełnienie polskich postulatów zagraża jedności terytorialnej i suwerenności państwa litewskiego.

— Pod protestem przeciwko tym planom rządowym podpisało się już ponad 20 tys. obywateli. Ich liczba nadal gwałtownie rośnie. Jeśli przedstawiciele władz zignorują te żądania obywateli i założenia programowe rządu i grupy roboczej będą realizowane wbrew Konstytucji Litwy, to protestować przyjdzie nie kilkaset, lecz kilka tysięcy obywateli — ostrzegał władze Kazimieras Garšva.
Protestujący podkreślali przy tym, że „większość Polaków” popiera ich stanowisko, zaś całemu zamieszaniu są winni Tomaszewski i AWPL. Przekonywali też, że obecne zakazy używania oryginalnych nazwisk, czy też nazewnictwa, jest „dla dobra polskiej mniejszości”, a polskie nazwiska pisane po litewsku są „spuścizną kulturową” Litwy. Ale wszystko i tak kończyło się tradycyjnym stwierdzeniem, że miejscowi Polacy to głównie spolonizowani Litwini.

Protestujący wypomnieli Polsce również zamykanie litewskich szkół, mimo że decyzję o likwidacji trzech litewskich placówek podjęli miejscowi Litwini   Fot. Marian Paluszkiewicz
image-56362

Protestujący wypomnieli Polsce również zamykanie litewskich szkół, mimo że decyzję o likwidacji trzech litewskich placówek podjęli miejscowi Litwini Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem były poseł na Sejm RL Gintaras Songaila ostrzegał rządzących przed spełnianiem już złożonych Polakom obietnic i apelował o odwołanie tych obietnic.
— N ie bądźcie popychanymi przez obcych i nie błądźcie zagubieni gdzieś między Wilnem a Warszawą, czy jakimś innym krajem. Stanowczo powiedzcie, czy pozostaniecie wierni Litwie, będziecie przestrzegali jej Konstytucji i ustaw. (…) I na na litość boską, nie przepraszajcie. Niech to Litwę przeproszą za okupację, ultimatum, wynarodowienie, zniszczenie i pomówienia — apelował do obecnych władz Gintaras Songaila.

Niepokój wśród zebranych wywołała informacja, że już 3 maja, podczas wizyty w Warszawie litewskich parlamentarzystów, ma rzekomo dojść do podpisania przez nich harmonogramu spełnienia postulatów polskiej mniejszości. Zdaniem byłego posła, „Radek (polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski — przyp. red.) od lat czeka na takie upokorzenie Litwy”.

Protestujących wspierali nie tylko byli posłowie, ale też liczna reprezentacja parlamentarzystów obecnej kadencji, głównie opozycyjnej prawicy. Przed zebranymi przemawiali konserwatywni posłowie Rytis Kupčinskas i Valentinas Stundys, który właśnie ubiega się o stanowisko lidera Związku Ojczyzny — Chrześcijańskich Demokratów Litwy, a przez zebranych był chwalony za przygotowanie ustawy oświatowej, przeciwko której protestuje polska mniejszość, gdyż uważa ustawę za dyskryminującą i ograniczającą polską oświatę na Litwie. Wśród protestujących byli też konserwatywni posłowie Paulius Saudargas i Naglis Puteikis.
Podczas wiecu zbierano również podpisy pod petycją do rządu o odrzucenie polskich postulatów. Zbierający już nie byli jednak tak optymistyczni, jak przemawiający Garšva, bo tłumaczyli podpisującym się, że chociaż akcję zbierania podpisów przedłużono, to „wciąż zebrano zaledwie 19 tys. podpisów”.

107 odpowiedzi to „Podwójne »w« tylko na waszych grobach”

  1. WWWanda mówi:

    … a jak w Internecie (litewskim): vvv???

  2. Kmicic mówi:

    Na antypoloniżmie starają się zdobyć wyborców.. i zapominają ,że to język i kultura rdzennych mniejszości narodowych ma być troskliwie chroniona. To bez większego znaczenia , ale przy okazji przysparzają popularności AWPL i Waldemarowi Tomaszewskiemu.
    ps.
    a wypowiedzią Panki warto zainteresować efhr.
    ps.
    KW i refleks . Brawa.

  3. Czarek mówi:

    Mozna by ta idiotyczna manifestacje wykozystac przeciwko Litwie ,wysylajac w swiat “news ” i zdjecia pod tytulem ” jak to Litwini walcza przeciw “W” ale po co ? Przeciw 200 osoba ?. Z artykulu wywnioskowalwm ze w manifestacji bralo udzial wiecej organizacji niz ludzi . Olac ich trzeba . Wtedy sie rozmyja z topniejacym sniegiem i nadchodzaca wiosna .
    Co tam nowego ,tak naprawde , w Wilnie Panie Tarasiewicz ?

  4. marek mówi:

    Bardzo mi się podobają takie demonstracje. Raz, że pokazują światu, coraz rzadziej spotykany rezerwat troglodytów. Dwa, że troglodyci chyba faktycznie liczą się, że rząd ich “zdradzi”. A to by mogło oznaczać, że w szowinistycznym murze widać już jakieś szczeliny.

  5. Kmicic mówi:

    Poznałem Polaków z Wilna, więc wiem co to znaczy patriotyzm!

    W stolicy Litwy byłem po raz drugi. Miasto jest spokojne, no i rzecz jasna bardzo zimne pod koniec stycznia. Nawet aura musiała przypomnieć, że to już Wschodnie Kresy…

    Cały wyjazd zorganizowany został przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości przy pomocy Polaków z Wileńszczyzny, więc nasza grupa składała się głównie z młodych patriotów o mocnym poczuciu tożsamości narodowej. Wygląda na to, że tylko ludzie przywiązani do tradycyjnych wartosci rozumieją, czym dla Polskości jest Wilno czy Lwów, mając na uwadze przede wszystkim historię, ale także niełatwą sytuację rodaków, którzy pozostali poza granicami naszego państwa po dziejowych burzach i którzy wciąż potrzebują naszej pomocy. Nie będę rozpisywał się o tym, jak bardzo polski rząd zaniedbuje sprawy mniejszości, jak nie potrafi postawić twardych warunków władzom litewskim, a nie uczynię tego z tej prostej przyczyny, że szkoda mi miejsca dla krytyki takiego podejścia do sprawy- wolę poświęcić je na oddanie szacunku młodym osobom, które mimo upływu czasu wciąż czują się Polakami i są nimi mimo wszystko w obcym państwie, a także na oddanie czci ich rodzicom, dzięki którym wzrastali w atmosferze przepojonej miłoscią do tego, co polskie. To właśnie Oni odebrali nas gdy przyjechaliśmy rankiem na cmentarz na Rossie. Po ciepłym i życzliwym powitaniu udaliśmy się zobaczyć miejsce spoczynku wielu wybitnych postaci, czemu towarzyszyły bardzo ciekawe opowieści o życiorysach, historii, ale równiez obecnej sytuacji. Niestety cmentarz mimo wpisania na listę zabytków, czemu powinna oczywiście towarzyszyć specjalna opieka, jest zaniedbany, a część starych mogił po prostu niszczeje. Rocznie za sprawą starań Polaków udaje się odnowić jeden, może dwa groby. Na dodatek łamana jest zasada, mówiąca że w obrębie zabytkowego cmentarza nie powinno prowadzić się nowych pochówków- przechodząc po nieregularnych alejkach dostrzec można nowe mogiły z litewskimi nazwiskami oraz datami śmierci „2011”, „2012”…

    Byłem pod ogromnym wrażeniem wiedzy, którą prezentowali oprowadzający. Widać było, że jest ona wynikiem wielu lat zainteresowania zarówno sprawami lokalnymi, jak i ogólnym kontekstem historycznym, który w całości uwarunkował obecny kształt sytuacji. Podobne odczucia towarzyszyły mi przez cały czas zwiedzania samego miasta. Podzieliliśmy się na grupy, żeby nie chodzić w nadmiernym tłoku i nie czynić wokół siebie zbyt dużego zamieszania, zaś każdą z takich grup wzięła pod opiekę przewodniczka (role te przypadły, nauczycielkom-Polkom z miejscowych szkół). Z tego miejsca należą się także wielkie podziękowania za godziny poświęcone nam na siarczystym mrozie- w takich warunkach już samo przemieszczanie się po ulicach nie należy do rzeczy przyjemnych, a co dopiero oprowadzanie nas połączone z opisywaniem zabytków. Miasto wciąż nosi znamiona mieszanki wielu kultur, co bardzo charakterystyczne dla Kresów. Widzieliśmy wiele ciekawych obiektów, m.in.: Kościół św. Kazimierza, Ratusz w stylu klasycystycznym, Cerkiew Trójcy Świętej oraz klasztor Bazylianów, Uniwersytet Wileński. Co do tego ostatniego, to powinniśmy o nim powiedzieć raczej Uniwersytet Stefana Batorego, gdyż taką nazwę nosił on w międzywojniu i my, Polacy, do takiej nazwy przywykliśmy. Litwini pokazując swój kulturowy kompleks przemianowali napis, który znajdował się na gmachu uniwersyteckim z polskiego na łacinę (gdyby zmienili napis „Uniwersytet Stefana Batorego” na wersję litewską byłoby to zdecydowanie szczytem hipokryzji), byle tylko pozbyć się śladów Polskości. Na tych prostych przykładach widać, że życie mniejszości nie jest proste, i różnego rodzaju uciążliwe zabiegi mające na celu likwidowanie pamiątek po „polskiej okupacji” są konsekwentnie stosowane na licznych płaszczyznach, ale może właśnie taka postawa litewskiego rządu przyczynia się zarazem do konsolidacji naszych rodaków oraz wzbudzenia w nich chęci zatrzymania tożsamości za wszelką cenę, jeśli nawet nie materialnie czy w przestrzeni publicznej, to przynajmniej na bazie relacji rodzinnych oraz –mówiąc najprościej- w głębi duszy. Młodzi ludzie znajdują jednak inne, alternatywne formy manifestowania swojej narodowości. Jedną z takich form było utworzenie zwartej grupy kibiców Polonii Wilno, na meczach której możemy często dostrzec patriotyczne oprawy, a przede wszystkim oddanie młodych Polaków prezentujących pasję zarówno do sportu, jak i swoistego parcia pod prąd. Bo by przeciwstawiać się procesom nieodwracalnym też potrzebna jest wielka pasja i determinacja. Wspomniałem o tym dlatego, że nawet najszczersza grupa „wilniuków” nie jest w stanie obronić się do końca przed wielką polityką i stopniową litwinizacją. W tej materii niezbędne byłyby konkretne działania na wyższych szczeblach władz obu państw, to jest: twardych warunków stawianych przez stronę polską oraz więcej dobrej woli i mniej zapalczywości ze strony litewskiej.

    Polacy na wileńszczyźnie radzą sobie bardzo dobrze jeśli chodzi o względy organizacyjne- udało się zrealizować koncert o charakterze patriotycznym (choć w niektórych mediach, także polskich, pojawiły się głosy mówiące, iż zespoły przybyłe z kraju posługują się „nazistowską symboliką” lub że są „skrajnie nacjonalistyczne”. Ja będąc na koncercie widziałem wykonawców w koszulkach z napisami „Żołnierze wyklęci”, więc chyba powracamy do głębokiego stalinizmu, jeśli stosujemy taką retorykę ). Ktoś mógł źle zinterpretować teksty takie jak choćby „na zawsze polskie Wilno i Lwów”, bo rozumienie ich w sensie dążenia do wywołania wojny jest w mojej opinii zbyt daleko idąca. Ja słyszałem w nich raczej chęć pokrzepienia mniejszości polskiej, że my w kraju nigdy o Nich nie zapomnimy, oraz że długa tradycja i wkład polskiej kultury w rozwój tych dwóch miast pozostanie na zawsze jedną z pierwszorzędnych, charakteryzujących je cech.

    Ostatnią rzeczą, którą chciałbym zarazem podkreślić najbardziej, jest przesłanie, jakie płynie do nas z Wilna. Dla mnie wyjazd był lekcją Polskości oraz patriotyzmu, a ludzie których poznałem wykazywali godność, klasę oraz wartości. My, ludzie mieszkający w Polsce często nie doceniamy tego, co dostaliśmy niejako w darze- Ojczyznę tu i teraz. Młodzież w bardzo wielu przypadkach wykazuje brak zainteresowania sprawami kraju, ignoruje politykę, kuleje też postawa obywatelska. Polacy z Litwy są przykładem, jak nie zaniedbać patriotycznego, katolickiego wychowania. Jak mała inicjatywa może być czymś wielkim, jak potrafi połączyć ludzi bratnimi więzami. Czy mogę polecić wyjazd na Kresy? Polecić to chyba nie najwłaściwsze słowo. Ja myślę że to jest obowiązek. I trzeba się spieszyć, bo jak powiedział jeden z moich wileńskich kolegów „tutaj jeszcze jest do kogo przyjechać, to najważniejsze, ale byliśmy we Lwowie- tam już Polaków jest bardzo mało”. Przyznał, że Pogoń Lwów nie ma takiej zwartej, polskiej ekipy na mecze, jak Oni w Wilnie. Ja sam podróż do Lwowa dopiero mam w planach, lecz jeśli sytuacja przedstawia się gorzej niż na Litwie, to tym mocniej należy wspierać kresowych rodaków. Jednego jestem dziś pewien- bez naszej pomocy jest Im naprawdę trudno, zaś każda forma wsparcia daje bardzo wiele. Proszę zatem- zastanów się co TY możesz dla Nich zrobić…?

    „Narabeski

    http://lubczasopismo.salon24.pl/ruchnarodowy/post/485342,poznalem-polakow-z-wilna-wiec-wiem-co-to-znaczy-patriotyzm

  6. dobrze mówi:

    faszyzm to faszyzm

  7. Oleniszki mówi:

    Ha, ha ale potężna manifestacja szkoda czasu o niej pisać.

  8. m mówi:

    Litwini pokazują tylko brak tolerancji i brak wykształcenia. Wstyd!

  9. Piotr mówi:

    “Nie możemy pozwolić na polskie nazewnictwo ulic, bo zaraz Karaimi, czy też Białorusini również zechcą nazw w ich językach”. Co za buractwo. W Polsce mniejszości od dawna mają nazwy w swoich językach i co się takiego stało?

  10. Wereszko mówi:

    @ m
    Nie szargaj dobrego imienia LITWINÓW.
    Litwini to nie Lietuvisy.
    Litwa to nie Lietuva.
    Wilno to nie Vilnius.

  11. Aaa mówi:

    Dajcie to WIDEO i wyslicie to na wykop.pl i inne polskie SAJTY, NIECH RODACY WIEDZA, IZ NAM GROZI NIEBEZPIECZENSTWO!!!!!!!

  12. Tomas mówi:

    Litwa już sama niedługo wyciągnie kopyta, nie trzeba bedzie wysyłać żadnego wojska.

  13. E : midas mówi:

    Czego się spodziewać po bękartach tak zwanej litewskiej demokracji? Nihil noVi.

  14. Albert mówi:

    Zalosni idioci.

  15. Połaniec mówi:

    Przepraszamy za Grunwald, Barbarę Radziwiłłównę, za ks. Witolda, ks. Janusza Radziwiłła, tudzież Bogusława Radziwiłła, dynastię Jagiellonów, Unię w Krewie, Horodle, Lublinie, Grodnie, Mielniku, Krakowie, Wieluniu, A w ogóle to po co było zaczynać z jakimiś barbarzyńcami??????? Przepraszam tez za Julka Pańkę, Bursztynka Songajłe, Kazia Garszwę i jemu podobnych – że też musimy im patrzeć na ręce!!!! Ich protoplasta ideowy pisał się Janek Bassanowicz i nie w głowie mu były przeprosiny od Koroniarzy!

  16. swoj chłop mówi:

    vvv.delfi.lt – strona nie odpala a wiec maja w alfabecie w

  17. swoj chłop mówi:

    Reakacja 10 letniego dziecka i pytanie Tato Litwini maja nas za wrogów ( Polaków) to jakich oni maja przyjaciół …

  18. zbyszka mówi:

    Tak wygląda, że chcą polskich przeprosin za letuviskie urojenia.

  19. Kmicic mówi:

    Szkoda,że bez Panki.
    video przydałoby się z pełnym tłumaczeniem na polski i angielski. Do kompletu do nowej składanki:
    LITHUANIA – THE SHOCKING TRUTH

  20. Kresowiak mówi:

    Cholernym kaczystom Polacy na Litwie zawdzięczają, że nie mają pełni praw obywatelskich. Polacy na Kresach RP, pamiętamy o Was.

  21. Jurek mówi:

    Super zdjęcia, nadają się na mema 😀
    Stop W i ten facet po prawej są boskie 😀

  22. Ali mówi:

    200 osób ! W każdym polskim miasteczku w proteście przeciwko czemukolwiek zbiera się więcej manifestantów niż podczas tej antypolskiej hucpy w stolicy państwa. Janka, Songaila, Garsva et consortes powinni się na drugi raz dziesięć razy zastanowić nim zorganizują podobną demonstrację. Przecież to żenada.

  23. Witold mówi:

    Klasyczny przykład lietuviskiego zaścianka, niazaleczonych kompleksów i polonofobii.
    Na tle tych zdziwaczałych Pankóv i innych Garšvóv, politycy AWPL z Tomaszewskim na czele to wzór taktu, dyplomacji i wyczucia adekwatności.
    Żałosne spektakle urządzają te lietuviskie naciki, kompromitują kraj, pielęgnują poczucie własnej niższości i wynikające stąd uprzedzenia i antypolonizm.

  24. mazur mówi:

    Napisz to Wereszko po litewsku. Czy taki jezyk nie istnieje?

  25. mazur mówi:

    Nie w Polsce Piotr, tylko na Kaszubach i na Slasku, a wiec u siebie.

  26. Ali mówi:

    Mazur : Jesteś prostackim litewskim szowinistą. Kaszuby i Śląsk są częścią państwa polskiego,czyli Polski tak samo jak Wileńszczyzna jest częścią państwa litewskiego, czyli Litwy.

  27. dobrze mówi:

    i “nasz” maciejkianiec, guru tomaszewskiego tez tam byl? Czy nie zaplacili? A walduk na razie ma koryto i pod dostatkiem Euro?

  28. 33ky mówi:

    stwierdzeniem, że miejscowi Polacy to głównie spolonizowani Litwini.

    A litwini przybłędy niewiadomo z jakich stron, jaK I cyganie przepraszam romowie, pierwszym nowej nazwy jeszcze nie wymyślono

  29. Powiłas mówi:

    To co widzimy to wyraz zapędzania się w ślepy zaułek z tą antypolskością.Oficjalną państwowa propaganda utrwala fałszywą wersję historii skutkującą odbieraniem praw mniejszości polskiej. Z drugiej strony jest to realny obraz poglądów funkcjonujący na Litwie w pewnej grupie obywateli,mających wsparcie w najwyższych organach państwa raz w formie otwartej lub nieoficjalnej lecz wspierającej.Taka sytuacja powinna stworzyć przymus wyboru pomiędzy członkostwem w Unii Europejskiej i wypełnianie zobowiązań lub rezygnacją z tego związku. Na razie jest to granie na czas i odwlekanie zobowiązań, przy zdobywaniu korzyści i nie przestrzeganiu norm i to na oczach bezradnej wspólnoty państw europejskich i Polski.

  30. piotr mówi:

    czsy wracają,nacjonaliz zaczyna agresywnie podejmować swą glowę i to zgyt agresywnie w ostatnim czasie napewno poczuł moralną podmogę władzy i to jest bardzo bolesne.Do aktywnej propogandy ich postułatów aktywnie podłączyły się
    telewizija,internet i gazety,a to
    oczymść nam mówić.

  31. Jurgis mówi:

    Czy to pierwszy krok i nawiązanie do “kryształowej nocy” , to jest do pogromu Żydów przez hitlerowców, a tu w Wilnie wywołanie nastroju do ataku na Polaków?

  32. dobrze mówi:

    do Powilas: to prawda, Litwie faszystowskiej z jej “litwinami” faszystami ozols, lansberg, kupcik,…russkij litovec garshv’in, zinkevic, songaila…nie miejsce w Unii Europejskiej? A jako panstwo faszystowskie zginie. Szkoda, ze i my jestesmy na antyobywatelskim tonacym okrecie, dowodzonym przez faszystow.

  33. Anonymous mówi:

    Idioci .. nie dobiją sie nic a nic

  34. normalny mówi:

    Zakazać jeżdzić samochodami marki VolksWagen,bo ta nazwa samochodu może ołabić znaczenie języka litewskiego!!!

  35. Ryszard mówi:

    Warto poczytać arykuł w GW, szczególnie komentarze. W Koronie rośnie świadomość tego co się z Polakami na Litwie wyrabia.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10323971,_Zadamy_nauczania_w_jezyku_ojczystym___W_piatek_protest.html#TRrelSST

  36. Lach mówi:

    200 marazmatikow,komu bedziecie klaniac sie,jesli rozpadnie sie UE,a to nie za gorami.

  37. Bodek mówi:

    Sorry za OT. Małe pytanko. Jaka jest teraz pogoda w Wilnie i na Wileńszczyźnie i co jest zapowiadane na najbliższe dni? Czy leży śnieg, jakie drogi? Wybieram się po świętach, stąd pytanie, bo u mnie na południu Polski zima się zrobiła. Śniegu nasypało, około 0 stopni.

  38. mazur mówi:

    Co brakuje ci Ali argumentow? Urodzilem sie i wychowalem na Mazurach, moich Mazurach. Napisalem, ze Kaszubi i Slazacy sa na swojej ziemi u siebie. Litwinow tez rozumiem, ze bronia swojego jezyka i kultury na swojej ziemi.

  39. LT-PL mówi:

    Nie to jest niebezpieczne,że zebrało się 200 leśnych dziadków, których marzeniem jest mordowanie miejscowych Polaków, ale to, że popiera ich władza. Sytuacja robi się coraz niebezpieczna. Uważam,że rząd RP powinien dać jasny i czytelny sygnał. Nie pozwolimy na siłowe rozwiąząnia wobec mniejszości polskiej na Litwie.

  40. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Grozili jeszcze większymi wiecami? 201 dziadków zamiast 200? Songaila i Garsva to obecnie (na szczęście) plankton polityczny, który nie może przeboleć sukcesu wyborczego AWPL. W szczególności “upodobali” sobie lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego, który najbardziej im przeszkadza w wynaradawianiu Polaków. Podejmując temat krzywd historycznych lietuviscy talibowie powinni zacząć od Ponar. Pomijam już fakt, że jakiekolwiek dawne krzywdy nie powinny mieć wpływu na traktowanie mniejszości narodowych. Polakom nic nie przeszkodziło przyznać szeregu praw mniejszości niemieckiej. Garsva, który twierdzi, że większość Polaków ich popiera, niech lepiej przypomni sobie 60 tysięcy podpisów (co jest ewenementem)zebranych przeciwko ustawie oświatowej, niech przypomni sobie, że wyniki wyborów i ciągle rosnąca popularność AWPL, wskazują, że Wileńszczzyna stoi murem za polską partią i jej liderem. Co do nazwisk- są one prywatną własnością człowieka, a litewski zapis polskich nazwisk jest jednym z kroków do lituanizacji, a nie “spuścizną kulturalną Litwy”.

  41. dobrze mówi:

    do PL-LT: faszysci russkij litovec na czele czy gdzies tam z ozols, lansberg, garshvin,zinkevic…sa swiadomi calkowitego etnocydu Polakow na Litwie miedzywojennej. Wtedy okradli polskojezycznych obywateli z dobr, zlituanizowali i bardzo szybko przedksztalcili w antypolakow. To samo
    robia teraz na Wilenszczyznie: okradaja z dobr, wynaradowiaja przemoca. Czy znow im sie uda?

  42. Jaroslaw mówi:

    to jest to – to właśnie są akcje organizowane przez ludzi, którzy – bo widzę tam na zdjęciu dziada co był na wcześniejszym marszu -, oraz których ojcowie i dziadowie uczyli się na pamięć Pana Tadeusza z usuniętymi wszystkimi odniesieniami do Polski i Polaków, którym tłuczono do głowy, że Wilno to pełne etnicznych bałtów miasto a gdy je w końcu wzięli od czerwonego złodzieja i bandyty to byli wielce zdziwieni, że ludzie są do nich wrogo nastawieni. Z tymi…ludźmi, nie da się dojść do porozumienia. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Warto przypomnieć, że gdy walił się ZSRR to Polacy szukali w Polsce poparcia dla autonomii Wileńszczyzny ale zostali zdradzeni przez żydów: kuroń, michnik itd, którzy ich olali i wpierali bałtów nie mających żadnej legitymacji do tego regionu. A teraz jest właśnie taka sytuacja jaką widzimy.

  43. Maria mówi:

    Mazur, siedz spokojnie na swoich Mazurach i nie wtracaj sie tam,gdzie cie nie prosza, to raz…My tez nie przyjechalismy z Wietnamu, a jestesmy tu od dziada pradziada..Zle znasz historie, to poczytaj…Kazdy czlowiek, musi miec poprawnie napisane SWOJE nazwisko! Kazdy POLAK musi wiedziec historie swego narodu i swoj ojczysty jezyk….A kiedy w polskiej szkole, wszystkie przedmioty w jez.litewskim, to przepraszam..Po prostu chc a zlituanizowac,zniszczyc polskie szkoly! Kazdy z nas zna litewski le[piej od Litwinow i nie ma tu czego madrzyc sie!!!

  44. Adam81w mówi:

    Polacy mają prawo pisać swoje nazwiska w oryginalnej formie.

    PS WWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW i jeszcze w wy barany.

  45. Marko mówi:

    Zastanawiam się, w jakim stopniu nastroje, o których informuje artykuł, są reprezentatywne dla całej społeczności litewskiej? Czy grupa ok. 200 osób, biorących udział w antypolskiej demonstracji, jest reprezentatywna dla całego społeczeństwa litewskiego, czy może grupa ta jest tylko nieliczącym się marginesem ludzi wiecznie wczorajszych, którego nie należy się obawiać? Ale poważnie potraktować tych przeciwników polskości na Litwie trzeba jak najbardziej. Bowiem sytuacja ta jest niekorzystna dla obu stron.

    Litwa jest pięknym krajem, w każdym Polaku wzbudza szczerą sympatię. Jest też postrzegana za bardzo dobrego sąsiada Polski w sensie politycznym i gospodarczym. Mamy też komplementarne interesy gospodarcze i turystyczne. To dlaczego nie jest lepiej niż jest? Co zrobić, żeby poprawić stosunki polsko-litewskie? To jest pytanie. Ale gdybym miał szukać roztropnej odpowiedzi, to najpierw zalecałbym – obu stronom – rezygnację z wypowiedzi aroganckich. Potrzebne są środki budowy zaufania i powolne, lecz systematyczne, łagodzenie urazów historycznych oraz bodowanie atmosfery pojednania.

    Trzeba bowiem pamiętać, że obecna sytuacja nie jest stanem niezmiennym, że jest to proces, proces który zmierza do jakiegoś celu, rozwija się i będzie tę sytuację zmieniał. Trzeba więc roztropności. Trzeba wszystko zrobić, żeby sytuacja ulegała polepszeniu. A to zależy od każdej pojedyńczej osoby, również od osób biorących udział w dyskusji na tym forum.

  46. Kmicic mówi:

    do Marko 47;
    W tym wszystkim już naprawdę liczą się w pierwszej kolejności Polacy na LT. Są jedynymi poszkodowanymi w tym konsekwentnie nasilanym przez lt władze i media konflikcie.

  47. Żeligowski mówi:

    Obiecuję – wrócę i zrobię porządek.

  48. Jaroslaw mówi:

    Marko – włos mi się zjeżył gdy czytałem Twój – nie ukrywajmy, wypełniony dobrą wiarą – sposób postrzegania relacji Polski z bałtami. Bardzo dobry sąsiad w sensie gospodarczym?? Czy Ty wiesz ile Orlen stracił pieniędzy po tym jak te kanalie sabotowały rentowność produkcji w rafinerii w Młożejkach?? Nawet tory rozebrali by Polacy nie mogli nic stamtąd opłacalnie wysyłać. Dobry sąsiad w znaczeniu politycznym szanuje naród swojego sąsiada i szanuje jego dziedzictwo kulturowe w mieście, które dostał od złodzieja – co czyni go paserem więc podobną kanalią. A to, że dwustu mętów łaziło po mieście krzycząć antypolskie hasła to akurat ci, którym się akurat chciało wyjść. Dobrze wiemy, że antypolskie nastawienie jest niemalże w całym społeczeństwie – gdyby tak nie było to bandy gnojów w sponsorowanym przez Polsat programie nie zrywałyby tabli z nazwami ulic PRYWATNYCH posesji. Swoją srogą gdyby taki bydlak wlazł mi na moją ziemię i zaczął coś zrywać z budynku to cały by nie wyszedł. Mówisz o roztropności, Polacy dali tym mętom dwujęzyczne tablice, polskie samoloty latają nad tym śmiesznym krajem – a co my mamy w zamian? To jest pytanie retoryczne.

  49. Budzik mówi:

    Naturalną reakcją jest pozycjonowanie postaw wzajemnych na linii “anty – anty”.
    Należy się przeciwstawić lansowanemu nonsensowi jakoby “polskość” była czymś w rodzaju “choroby przenoszonej drogą płciową”, podobnie jak “życie” u Zanussiego.

  50. Ali mówi:

    Mazur : Litwini rozumiani jako ludzie litewskojęzyczni nie są autochtonami na Wileńszczyźnie. Oni nie bronią języka litewskiego u siebie, bo stosując twoje kryteria, nie mieszkają na swojej ziemi. Innymi słowy stawiasz fałszywe tezy, bo brakuje ci wiedzy.

  51. Ali mówi:

    Tak w uzupełnieniu : Twierdzsz zaczepnie, że brakuje mi argumentów. Ty natomiast argumenty wysuwasz takie, że Śląsk i Kaszuby to rzekomo nie jest Polska, natomiast Wileńszczyzna, zasiedlona od pokoleń przez ludność słowiańską ( polską), to oczywiście Litwa i tam Litwini mają prawo bronić swojego języka. Jak rozumiem przed autochtonami.
    Gwara śląska, drogi Mazurze, mniej odbiega od standardowego języka polskiego niż język żmudzki od literackiego litewskiego. Język używany na codzień przez mieszkańców Wileńszczyzny jest w ogóle niezrozumiały dla osoby wyłącznie litewskojęzycznej. Natomiast język kaszubski ma się do języka polskiego mniej więcej tak samo jak żmudzki do litewskiego. Czy Żmudź to też nie jest Litwa ?
    Pominąwszy oczywistą dla mnie kwestię, że nie jesteś żadnym Mazurem, ale zwykłym propagandzistą litewskim, zapytam na koniec, czym różni się “język mazurski” od języka polskiego ? Czy Mazurzy też odczuwają potrzebę obrony swojego ” języka’ przed polszczyzną ? Czy Polacy bez pobierania dodatkowych lekcji nie zrozumieją języka Mazurów ?
    Ty się więcej ucz, a mniej pyskuj na forum internetowym. Wtedy być może będą jeszcze z ciebie ludzie.

  52. Wereszko mówi:

    @ Marko (47)
    “Litwa jest pięknym krajem, w każdym Polaku wzbudza szczerą sympatię.”

    Chyba tylko w takich naiwnych niezorientowanych lemingach jak ty!
    Każdy ŚWIADOMY Polak wie,że obecna Lietuva to państwo ewidentnie,od samego swego początku (1918),wrogie Polsce i polskości.
    Każdy polski leming na słowo “Litwa” reaguje,jak pies Pawłowa,słowami Mickiewicza “Litwo,Ojczyzno moja!” bo nie wie,że LIETUVA nie ma nic (!)wspólnego z LITWĄ.
    Pamiętam swój szok,gdy paręnaście lat temu pojechałem “na Litwę” po raz pierwszy i spotkałem się z tymi “braćmi Litwinami” czyli Lietuvisami.Byłem gotów na serdeczne,braterskie rozmowy o wspólnej historii i dziedzictwie.I byłem głęboko zaskoczony ich zapiekłą nienawiścią do wszystkiego co polskie.Nie spotkałem tam ŻADNEGO Litwina,spotkałem wyłącznie Lietuvisów.

  53. Powiłas mówi:

    Są też inne głosy na temat praw Polaków na Litwie.Głosy te są mniej słyszalne i bez wsparcia ze strony Pani Prezydent Grybauskaitie “Jesteśmy gotowi do rozstrzygania kwestii dotyczących Polaków mieszkających na Litwie, ale spodziewamy się też szacunku i rozstrzygania problemów mniejszości litewskiej w Polsce” – oświadczył przewodniczący litewskiego Sejmu Vydas Gedvilas. Szkopuł tylko ten że właśnie brak symetrii po stronie litewskiej…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13656989,Litewski_parlament__jestesmy_gotowi_do_rozstrzygania.html#BoxWiadTxt

  54. Żeligowski mówi:

    Do Marko te 200 to jest bardzo dużo w kraju gdzie próbuje się tworzyć praktycznie nie istniejącą państwowość. Czymże jest hołdowanie Jakimś wodzom o których wiadomo jest tylko dlatego, że katolickie kroniki o nich wspominają.

  55. Żeligowski mówi:

    Oj Marko Marko Litwa to nie kraj, to kraina jak Mazowsze, Śląsk czy Kurpie. Tak mi zostało, że mówię na Litwie, na Ukrainie, na Białorusi, na Mazowszu itd.
    A nie w Litwie, w Ukrainie, w Mazowszu. Polacy więcej siły w Narodzie to my jesteśmy na swoim.

  56. Żeligowski mówi:

    Mazurowi- Wygląda na to, że jesteś bezpaństwowcem i na tę stronkę trafiłeś przez pomyłkę

  57. Lech mówi:

    Kiedy te stare berety juz na wieczny odpoczynek pujdo :DDDD do swego poganskiego Boga slonca 😀 albo drewna jakiego.

  58. Jaca mówi:

    Przestańcie zwracać uwagę na ten rezerwat jeszcze trochę i sami przyjdą na kolanach pozdrawiam Jaca 🙂

  59. Kmicic mówi:

    do Jaca 60:
    Nikt z Polaków nie przejmowałby się tym antypolskim rezerwatem , gdyby nie 200-300 tys.Polaków na LT żyjących tu i teraz , i ich ,tu i teraz, wynaradawiane i upadlane dzieci..
    W RP wiele się mówi(słusznie) o ukraińskich zbrodniach na Wołyniu, a tak mało o 20 tys. pomordowanych w Ponarach. Ale co jest szczególnie ważne, Polacy na LT jeszcze żyją i mamy na LT do czynienia nie z historią ale ze współczesnością.- Jeszcze ze współczesnością …

  60. Kmicic mówi:

    do Powiłas 50;
    Traktat PL -LT w 1994r. został podpisany i co ?,- nie tylko nie obowiązuje ,ale działa się całkowicie wbrew jego zapisom, a lt prezydent traktuje jako niezobowiązujący świstek.
    Na LT nie liczą się słowa. WYŁĄCZNIE KONKRETNE CZYNY !
    W tym samym czasie , minister oświaty tego samego rządu traktuje dyskryminację polskich szkół jako coś oczywistego i mówi (kategorycznie (!)) całkowicie coś przeciwnego niż marszałek lt sejmu: http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/litewskie-szkoly-na-wilenszczyznie-bez-zmian

  61. Kmicic mówi:

    post 62 do Povilas 55.

  62. Chłop mówi:

    Zgadzam się z opinią,że to nie 200 czy 1000 leśnych dziadków jest problemem. Z nimi Polacy na Wileńszczyźnie szybko “dogadaliby się”.
    Pokazać 10 sękatych kijów i dzielni dziadkowie spierdalaliby szybciej niż przyszli.

  63. Marko mówi:

    Napisałem (47): “Litwa jest pięknym krajem i w każdym Polaku wzbudza szczerą sympatię”. I pomimo protestów, wynikających chyba z niezrozumienia moich intencji, które wyraziłem zapewne niezbyt wyraźnie, nadal tak uważam, że Litwa jest pięknym krajem. I wzbudza we mnie szczere uczucia sympatii. I dodam jeszcze, że szkoda, że nie u wszystkich komentatorów.

    A teraz spróbuję się wytłumaczyć, dlaczego tak myślę.

    Litwa jest nam bliskim krajem pod wieloma względami. Pod względem, geograficznym, historycznym, ale i współczesnym. Powiem więcej, Polska i Litwa są siostrzanymi krainami, z naturalnymi warunkami do współpracy politycznej, gospodarczej, kulturalnej.

    Niektórzy komentatorzy zrozumieli mój wpis błędnie, jako pochwałę stanu rzeczywistego. A stan ten jest – ostrożnie formułując mój pogląd – mocno niezadowalający. Ale – pomimo tego żałosnego stanu – myśli moje, bardzo optymistyczne, wybiegają w przyszłość. Mam nadzieję, że stan ten będzie się polepszał, aż do osiągnięcia poziomu optymalnego. Takie są bowiem żywotne interesy obu państw i obu naszych społeczeństw: w Polsce i na Litwie. Zwłaszcza społeczności polskiej na Litwie.

    I jeszcze raz powtórzę tu moją sugestię: Wszyscy możemy przyczyniać się do poprawy tej sytuacji i przyczyniać się do osiągnięcia pożądanego stanu. Choćby poprzez rezygnację z radykalnego języka komentarzy, graniczącego z narodową arogancją. Mądra postawa polega na wycofywaniu się ze sporów i łagodzeniu sytuacji.

    Tak mi się wydaje. To jest mój pogląd. Ale i szanuje wszystkie uwagi komentatorów pod moim adresem. Są dla mnie bardzo pouczające.

  64. Wereszko mówi:

    @ Marko
    “że Litwa jest pięknym krajem. I wzbudza we mnie szczere uczucia sympatii.”
    Pięknym to może i jest,każdy kraj jest piękny.
    A co KONKRETNIE w działaniach państwa Lietuva,tak wzbudza twoje “uczucia sympatii”? Może to że systematycznie lituanizuje Polaków? że zabrania zapisywać nazwiska po polsku? a może to że miejscowości zamieszkałe przez Polaków pozwala nazywać tylko po lietuvisku? że wielkich Polaków zalicza do Lietuvisów? że fałszuje wspólną historię?
    “Wszyscy możemy przyczyniać się do poprawy tej sytuacji i przyczyniać się do osiągnięcia pożądanego stanu.”
    Nie pomoże żadne “przyczynianie się”,bo INTERESY tych dwóch państw(Polski i Lietuvy) są ROZBIEŻNE,przynajmniej w kwestii polskiej mniejszości narodowej.Nam zależy na jej zachowaniu,im na jej likwidacji.
    “Mądra postawa polega na wycofywaniu się ze sporów i łagodzeniu sytuacji.”
    Mądra postawa polega na nazywaniu rzeczy po imieniu,a nie “Plują ci w twarz – udawaj,że deszcz pada”. Żałosne efekty takiej uległej postawy widzimy dzisiaj.

  65. Kmicic mówi:

    do Marko, Wereszko:
    Obaj macie rację, ale bliżej prawdy jest Wereszko.

  66. Marko mówi:

    Do: Kmicic, 67:

    W czym mam rację, to mnie mniej intersuje. Myślę, że cała moja racja, to są moje intencje, życzenia na przyszłość.

    Znacznie ciekawszą sprawą byłoby dla mnie poznać, w czym nie mam racji. Napiszesz Kmicic?

    Do: Wereszko, 66:

    Odpowiadasz tak, jakbyś mnie rugał; jakbyś nie zrozumiał tego, o czym piszę. Może przeczytaj jeszcze raz.

  67. Kmicic mówi:

    do Marko 66;
    Przeczytaj jeszcze raz uważnie to co pisze wereszko. Pisze wystarczająco jasno , dla każdego.
    ps.
    jestem przeciwko obrażaniu wszystkich Lt ,,w czambuł,, ale trzeba też , bez ogródek, nazywać rzeczy po imieniu.

  68. Repatriant mówi:

    Marko, Wereszko

    Pozdrawiam, podziwiam i gratukuję poziomu wymiany podlądów.

  69. Podwileński mówi:

    Stosunki pomiędzy Polakami a Litwinami na Wileńszczyźnie są złe i stale pogarszają się. Większość zwykłych zjadaczy czarnego litewskiego chleba wolałaby żyć w zgodzie, ale jesteśmy z obu stron podjudzani do waśni. Stale rzucane są prowokacje z obydwu stron, jak choćby taki tytuł artykułu w KW ” Polski ksiądz został ukarany grzywną za obchody rocznicy Powstania Styczniowego”. Został ukarany za łamanie prawa do manifestacji i wcale nie za obchody… Sprowokował policję i tyle. Tak sobie myślę – komu to na rękę? A no dla Moskwy jak najbardziej! Dzieło Stalina kwitnie. Skaczcie sobie do gardeł, Putin z tego się cieszy. jak powróci na te ziemie imperium rosyjskie, to wszystkim dogodzi. Wesołych Świąt!

  70. Wereszko mówi:

    @ Marko
    “Odpowiadasz tak, jakbyś mnie rugał…”
    Ależ skąd! Ja tylko JASNO formułuję,to co sądzę.
    Napisałeś,gdzieś tam wyżej:
    “Mamy też komplementarne interesy gospodarcze i turystyczne. To dlaczego nie jest lepiej niż jest?”
    Nie jest “lepiej niż jest”,bo Lietuva przedkłada swój STRATEGICZNY,perspektywiczny cel jakim jest lituanizacja mniejszości polskiej,nad BIEŻĄCE interesy gospodarcze i turystyczne.To właśnie dlatego na Lietuvie nie ma polskich napisów w menu restauracyjnym,na tabliczkach i szyldach informacyjnych,dlatego kelner nie chce rozmawiać po polsku itd. Dla nich zachowanie przewagi liczbowej ludności lietuviskojęzycznej jest ważniejsze od doraźnych korzyści ekonomicznych.I ja ich rozumiem,nie znaczy – usprawiedliwiam.
    Inaczej jest w Polsce – tutaj nie musimy obawiać się,że j.polski zaniknie,i dlatego możemy sobie pozwolić (np. w strefach przygranicznych) na napisy,szyldy,reklamy po rosyjsku,niemiecku,czesku.
    I nie pomoże tu żadne zaklinanie rzeczywistości,udawanie że “deszcz pada”,że “Litwo,Ojczyzno moja” itp – interesy naszych państw były i są (w tej kwestii) sprzeczne ze sobą. A skoro sprzeczne – to trwa walka.
    “Myślę, że cała moja racja, to są moje intencje, życzenia na przyszłość.”
    Ja też chciałbym,żeby wszyscy byli “zdrowi i weseli”.

  71. Marko mówi:

    Do: Kmicic, 69:

    Mam wrażenie, że jestem nierozumiany. Wyraziłem moją miłość do Litwy, bo jest to kraj tak mi bliski, jak i Polska. Oraz wiarę i nadzieję, że systuacja na Litwie będzie ulegała poprawie, bowiem jest już tak źle, że musi kiedyś być lepiej. I sugerowałem, że – wszyscy! – możemy się do tej pozytywnej zmiany przyczyniać. Bo to leży w naszym interesie. Naszym, czyli nas wszystkich. I ludzi w Polsce, i tych na Litwie.

    Tymczasem Werszko jak gdyby zarzuca mi, że nie znam sytuacji na Litwie i bagatelizuję ten stan, że ta sytuacja jest bardzo zła, i że trzeba stosować takie same nieustępliwe metody, jakie stosują przeciwnicy, traktować ich z góry, bo tylko takie metody są skuteczne.

    Nie podzielam takiej postawy ani takich poglądów. Sytuacja jest zła, zwłaszcza dla polskiej mniejszości. To wiem, o tym wspomniałem i tego nie neguję. Natomiast nie uważam, że sytuację tę trzeba zaostrzać i reagować pięknym za nadobne. Mądra postawa, zwłaszcza strony silniejszej w konflikcie, polega na ustępliwości i podejmowaniu starań o poprawę sytuacji.

    Na koniec jeszcze raz chciałbym podkreślić, że nie podzielam poglądów Wereszki w sprawie kształtowania stosunków pomiędzy Polakami i Litwinami. W obu krajach, tak jak i we wszystkich innych, są różni ludzie. Są więc i ludzie wrażliwi, mądrzy i przyjaźni wobec Polski. Agresywna postawa z naszej strony może prowadzić tych ludzi do zniechęcenia. A przecież powinno nam zależeć na pozyskiwani przyjaciół, prawda?

  72. Wereszko mówi:

    @ Marko (72)
    “Wyraziłem moją miłość do Litwy, bo jest to kraj tak mi bliski, jak i Polska…” itd.
    Obawiam się,że dajesz się nabrać na lietuviską propagandę,jak większość naiwnych Polaków z Korony,i utożsamiasz dawną LITWĘ z dzisiejszym państwem LIETUVA.Jedno z drugim nie ma NIC wspólnego.LITWA była państwem nam bliskim,ogólnie przyjaznym,sojuszniczym itd. a LIETUVA od samego początku swego istnienia (1918)jest państwem Polsce wrogim.Ja też mam “miłość do LITWY” ale nigdy do LIETUVY,masochistą nie jestem.

    “…chciałbym podkreślić, że nie podzielam poglądów Wereszki w sprawie kształtowania stosunków pomiędzy Polakami i Litwinami.”
    Otóż zwróć łaskawie uwagę,że ja nie wyraziłem “poglądów w sprawie kształtowania stosunków pomiędzy Polakami a Litwinami”.

    “Tymczasem Werszko jak gdyby zarzuca mi, że nie znam sytuacji na Litwie i bagatelizuję ten stan, że ta sytuacja jest bardzo zła, i że trzeba stosować takie same nieustępliwe metody, jakie stosują przeciwnicy, traktować ich z góry, bo tylko takie metody są skuteczne.”
    “Traktować ich z góry”? Nic podobnego nigdzie nie napisałem. Napisałem jedynie,że nie należy udawać,gdy plują nam w twarz,że to deszcz pada.Ty uważasz,że należy?
    Każde Państwo powinno pilnować SWOICH interesów narodowych,nie powinno przyjmować punktu widzenia swego przeciwnika.I Lietuva swoich interesów pilnuje.

    ” A przecież powinno nam zależeć na pozyskiwani przyjaciół, prawda?”
    Tak,prawda.Mi np. zależy bardzo żeby mój sąsiad zza płota był moim przyjacielem,ale on żąda ode mnie żebym pozwolił mu korzystać za to dowolnie z mojej stodoły.Mam się zgodzić?

  73. Marko mówi:

    Ta litewska młodzież narodowa jest najwyrażniej jest kierowana przez ruskich. Litewskie służby napewno mają ich na celowniku.

  74. Wereszko mówi:

    @ Marko (75)
    Wszelkie państwowe służby “narodowe” są agendą NWO (New Word Order) a ich celem jest likwidacja państw narodowych oraz stworzenie JEDNEGO rządu światowego. Lietuviskie służby,tak samo zresztą jak “polskie” są częścią NWO.

  75. zozen mówi:

    Wereszko, Ty tak naprawdę czy to tylko z okazji prima aprilis?
    Jak naprawdę ta myślisz to broń nas Boże przed takimi “obrońcami” polskości na Litwie.

  76. Kmicic mówi:

    do Marko 73:
    Widzę ,że bardzo lekceważysz ten konflikt.Tak wyczuwam ,że zadowoliłoby Cię , gdyby na LT nie było już gorzej, a może nawet odrobinę lepiej. Otóż LT , aby Polakom można było tu normalnie żyć,musi wyrównać wszelkie 21 -letnie zaniedbania i wycofać się z wszelkich antypolskich działań , które tu miały miejsce przez ponad 20 lat.
    Wybacz, ale widzę ,że potrzebny Ci jest śmigus dyngus.Uprzytomnij sobie , raz na zawsze, że Lt dobrowolnie(!) nigdy(!) nie przyznają pełni(!) praw polskim autochtonom.- Zrobią to wyłącznie pod wielką i konsekwentna presją. Takie, niestety, są fakty.
    Zacznij może swoje humanitarne wywody od żądania (konkretnie !)zwrócenia ziemi polskim właścicielom zagrabionej(w ramach tzw. przenosin ziemi) przez notabli RL , w tym przez prokuraturę, i czołowe postacie lt polityki.Zacznij od rzeczy oczywistej, od żądania uznania(konkretnie!) pełnoprawności języka polskiego jako lokalnego w Wilnie i na Wileńszczyżnie. Jedyną notorycznie krzywdzoną stroną tego konfliktu jest mniejszość polska i już najwyższa pora ,by zająć się wyłącznie prześladowanymi Polakami , a nie prześladującymi ich lt władzami(wybranymi przez
    lt wyborców).
    Jeżeli rzeczywiście tak czujesz -,,Wyraziłem moją miłość do Litwy, bo jest to kraj tak mi bliski, jak i Polska. Oraz wiarę i nadzieję, że sytuacja na Litwie będzie ulegała poprawie, bowiem jest już tak źle, że musi kiedyś być lepiej. I sugerowałem, że – wszyscy! – możemy się do tej pozytywnej zmiany przyczyniać. Bo to leży w naszym interesie. Naszym, czyli nas wszystkich. I ludzi w Polsce, i tych na Litwie,,

    -Jeżeli tak uważasz i czujesz , to do dzieła. Zacząć trzeba od ukazania całej prawdy o tym co się tutaj naprawdę dzieje, prawdy przez 20 lat skrzętnie skrywanej w RP i przed międzynarodową opinią publiczną.Prawdy nazywającej rzeczy po imieniu, bo każda próba łagodnego opisu konfliktu będzie wykorzystana przeciwko Polakom i zbagatelizowana przez niezorientowaną większość opinii publicznej.
    ps. poczytaj sobie: http://polskamlodziezwilna.blogspot.com/ – wszystkie artykuły i bardzo uważnie- http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=118

  77. Marko mówi:

    Wereszko, 76

    Tu Marko. Wpis nr 75 nie pochodzi ode mnie. Ktoś sobie żartuje albo kieruje się złymi zamiarami.

    Co do Twoich wywodów powtórzę jeszcze raz: różnimy się.

  78. Wereszko mówi:

    @ Marko (77)
    No to widzę,że za cienki w uszach jesteś żeby prowadzić poważną dyskusję.
    Tak też i od początku myślałem. Bądź zdrów!

  79. Adam81w mówi:

    O sytuacji Polaków na Litwie trzeba pisać prawdę. Przymykać oka tu nie można. Przymykaliśmy przez 20 lat a nawet 60. Rezultat jest taki, że wielu naszych rodaków na Litwie myśli, że nic od ich państwa im się nie należy. Wielu potulnie godzi się na wynarodowienie. Może warto pójść inną drogą. A niech państwo lietuwiskie ma problem z 300 tysięczną grupą wkurzonych na niego swoich obywateli świadomych swoich praw.

  80. donaldzik mówi:

    co za ludzie…a później na zakupy do Suwałk, bo przecież jest taniej

  81. Żeligowski mówi:

    Do Adam81w Dobrze myślisz. Ale nas jest tak naprawdę 2x więcej.

  82. Witold mówi:

    “w opinii prezesa „Vilniji” Kazimierasa Garšvy, spełnienie polskich postulatów zagraża jedności terytorialnej i suwerenności państwa litewskiego.”
    No i jak tu nie uważać tych dziwolągów za stetryczałych oszołomów zaczadzonych antypolonizmem. Czas by w naturalny sposób wyginęli niczym jakie dinozaury, nikt ich nie będzie żałował i za nimi tęsknił.

  83. Jurek mówi:

    Miejmy nadzieję,że rząd RP zrozumiał wreszcie,że lietuvisy to typowi ludzie o sovieckiej mentalności, którzy chęć kompromisu i rozmów rozumieją jako słabość. Z nimi można rozmawiać tylko z pozycji siły.
    Tak więc panowie ,żadnych rozmów,żadnych ułatwień w Brukseli,żadnego poparcia.

  84. marek mówi:

    Marko
    Witaj na forum. Myślę, że Twoje posty są jakąś podstawą do dyskusji. Konkretnie, dlaczego jest tak, że dwa państwa, które mają podobne interesy gospodarcze, mniej więcej podobne uwarunkowania geopolityczne, wspólną historię, dzieli tak wiele. Częściowo celnie na ten temat odpowiedział Ci wereszko (zwłaszcza pierwsza część postu nr 72), o formie odpowiedzi się nie wypowiadam. Twój problem jest taki, że patrzysz na stosunki polsko- litewskie przez pryzmat normalności. Ale antypolska obsesja lietuvisów jest oderwana od normalności.

  85. Wereszko mówi:

    @ zozen, Kwiecień 1, 2013 at 16:23 –
    “Wereszko, Ty tak naprawdę czy to tylko z okazji prima aprilis?
    Jak naprawdę ta myślisz to broń nas Boże przed takimi „obrońcami” polskości na Litwie.”

    Nie,to nie prima aprilis,ja naprawdę tak myślę.Sprawy wyglądają ZUPEŁNIE inaczej niż ONI nam to przedstawiają.
    Zobacz np. to:http://www.dlapolski.pl/04/03/roosevelt-grabarz-polski/
    albo to:http://www.youtube.com/watch?v=j0K70M0VelI
    Wiedziałeś o tym? Odrzuć Matrix!

  86. robert mówi:

    Lietuva to nie jest partner dla Polski. Jest na to zbyt mała i słaba. Mogła być młodszym bratem ( takiemu sporo się wybacza jak wrednemu gówniarzowi własnej krwi )nawiązujac do Litwy historycznej ale nie chce bo powstała właśnie przeciw Litwie historycznej odwołując się do czasów prehistorycznych o których wiadomo ze niewiele wiadomo. Mozna wiec wizję historyczna ksztaltować dowolnie. Neutralna być nie może bo jest kwestia tamtejszych Polaków i całego dziedzictwa dawnej rzeczpospolitej. Lietuva wybrała wiec konfrontację. I dobrze celem Polski powinno być odzyskanie co najmniej wileńszczyzny i zhołdowanie reszty. I niech kiszą się w swoim rezerwacie póki nie wymra ostatecznie. Wróg = wróg i dobrze żeśmy to wreszcie zrozumieli.

  87. Paweł mówi:

    100 zębów i 2 jaja-KROKODYL
    100 jaj i 2 zęby-Demonstracja Litewskich emerytów

  88. Anonymous mówi:

    LITWINI WASZE NAZISTOWSKIE REAKCJE ŚWIADCZĄ O WASZYM KOMPLEKSIE MNIEJSZOŚCI. CO JEST PRAWDĄ BO KIEDYŚ BYŁO WAS W WILNIE TYLKO 2PROCENT. TO SZOWINISTYCZNE POSTĘPOWANIE POKAZUJE JACY JESTEŚCIE MALI I PRYMITYWNI.

  89. Anonymous mówi:

    POLACY NA LITWIE !GDY NADEJDZIE CZAS NIE ZAPOMNIMY O WAS ! KOCHAMY WAS !

  90. Anonymous mówi:

    LITWINI OBUDŹCIE SIĘ ! WASZE PRZYZWOLENIE NA NACJONALIZM, SZOWINIZM I KSENOFOBIE BARDZO UPADABNIA WAS DO LOSU FASZYSTÓW NIEMIECKICH I PEWNIE DOPROWADZI WAS TO DO ZGUBY

  91. Jurgis mówi:

    Vytautas Landsbergis sieje niezgodę narodową za pomocą kłamstw. 16 lutego w swoim przemówieniu z okazji Dnia Odrodzenia Państwa zarzucał on państwu polskiemu zamykanie szkół litewskiej mniejszości w Sejnach.Decyzja taka jak wiadomo należy w Polsce nie do kompetencji władz centralnych tylko samorządowych. A w Sejnach, bo o nie tu chodzi, władze samorządowe składają się w większości z Litwinów i oni a nie kto inny o tym tam decydują.

  92. Marko mówi:

    “marek”, 86:

    I ja Cię witam, Przyjacielu.

    Jeszcze raz chciałbym się wytłumaczyć. Ja nie mówię/nie piszę o stanie aktualnym stosunków na Litwie oraz pomiędzy Polska a Litwą. Wyraźnie zaznaczam, że punktem wyjściowym moich rozważań jest bardzo trudna sytuacja i stan nie do zaakceptowania w obecnym kształcie. Ale wyrażam – i to jest sedno mojej opinii – nadzieję na przyszłość. I podbudowuję ją moją argumentacją, wnioskując o to, żebyśmy my wszyscy, także komentaorzy tego formum, wzięli pod uwagę, co można zrobić, żeby przyczynić się do polepszenia sytuacji. I nawet wskazałem, czego możemy na pewno przestrzegać, a czego unikać.

    Nie wydaje mi się, żeby “Wereszko” mógł cokolwiek komukolwiek wytłumaczyć. Używa on radykalnych stwierdzeń i – nierzadko – głosi osobliwe poglądy (na przykład zobacz: “zozen”, 77 i odpowiedź “Wereszki”, 87). Preferuję spokojnieszy ton.

    Za Twój komentarz dziękuję Ci, “marek”.

  93. marek mówi:

    Marko
    Pierwszy problem w tym, że nie da się myśleć o przyszłości, nie dostrzegając teraźniejszości. A można wręcz postawić tezę, że teraźniejszość źle rokuje przyszłości.
    Po drugie, napisałeś w poście 65: “Litwa jest nam bliskim krajem pod wieloma względami. Pod względem, geograficznym, historycznym, ale i współczesnym. Powiem więcej, Polska i Litwa są siostrzanymi krainami, z naturalnymi warunkami do współpracy politycznej, gospodarczej, kulturalnej.”

    I tu chodzi o użyty przez Ciebie wyraz “Litwa”. Jeśli:
    a) piszesz o tym, że jest nam bliskim krajem pod względem HISTORYCZNYM,
    b) masz na myśli państwo nazywające się Lietuvos Respublika
    to niestety Cię rozczaruję, bo może i dla NAS jest ona bliska, choć wynika to raczej z niewiedzy, ale dla dzisiejszych Lietuvisów owe wspólne dzieje, są traktowane, jako balast, od którego radykalnie się trzeba uwolnić.
    Ergo, ideowo Lietuva nie należy do naszej wspólnej historii. Ona pisze historie swoją, można rzec alternatywną.

  94. Kmicic mówi:

    do Jurgis 93:
    W Sejnach Litwini stanowią niewielki procent. Myślałeś pewnie o lt samorządowcach w Puńsku.

  95. Marko mówi:

    “marek”, 95:

    Bardzo dziękuję za uwagi do mojego myślenia. Są dla mnie bardzo cenne. I nie pozbawiają mnie mojego optymizmu, co do przyszłości, o której napisałem. Wszystko zależy od obu stron. A zwłaszcza od kulturowej atrakcyjności każdej ze stron. I to właśnie każdy z nas powinien mieć na względzie, gdy dyskutuje na publicznym forum o tych sprawach. Budowa alternatywnych społeczeństw w jednym kraju byłaby niekorzystna dla obu stron. I to trzeba mieć przede wszystkim na względzie. Idea UE jest przykładem, że można oczekiwać lepszej sytuacji niż ta, która charakteryzuje naszą teraźniejszość.

    Jeszcze raz dziękuję za uwagi i chciałbym się już z tej dyskusji wyłączyć.

  96. Wereszko mówi:

    @ Marko
    Wyłączasz się,bo nie masz argumentów?
    Cienki bolek jesteś!

  97. Polako-Litwino-Białorus mówi:

    TOTALNY BRAK ŚWIADOMOŚCI HISTORYCZNEJ I POLITYCZNEJ I POKORY U NIEKTÓRYCH LITWINÓW I ICH POLITYKÓW . Polecam HISTORIĘ WILNA, napewno bardziej prawdziwą i obiektywną od litewskiej, na: pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Wilna

  98. Polako-Litwino-Białorus mówi:

    Według spisów z końca XIX wieku: W WILNIE BYŁO: ok.2,procent LITWINÓW, od 31-39, procent POLAKÓW, reszta to ŻYDZI, BIAŁORUSINI, RUSINI i INNE NACJE.

Leave a Reply

Your email address will not be published.