1
Wielkie wydatki małego człowieka

We Francji, gdzie od listopada 2015 roku trwa wprowadzony po atakach terrorystycznych stan wyjątkowy, nowy prezydent Emmanuel Macron zajmuje się rzeczami poważnymi. Wiadomo – kraj boryka się z problemami demograficznymi i gospodarczymi, zagrożeniem terrorystycznym, problemami powodowanymi przez imigrantów, których swoistym symbolem stała się znana i naszym kierowcom ciężarówek „Dżungla” w Calais. Wszystko to wymaga szczególnych środków.
Zapewne tym tłumaczyć należy, iż prezydent Francji w ciągu pierwszych trzech miesięcy swego urzędowania wydał 26 tysięcy euro z pieniędzy podatników na makijaż. Czytelnik zapewne zachodzi w głowę, jak i niżej podpisany – jak i na jaki makijaż można wydać taką kwotę nawet nie w ciągu stulecia istnienia małego miasteczka, a w ciągu trzech miesięcy życia jednego mężczyzny. No, ale my nie mamy do czynienia z takimi problemami, jak Emmanuel Macron. Na niego bowiem wkurzyło się ostatnio 36 tysięcy szefów urzędów, do których wysłał swoje, jako prezydenta, portrety – i do których trzeba kupić nowe ramki, by się odpowiednio prezentowały na ścianach instytucji państwowych.
Poważna sprawa. Do tylu portretów przecież trzeba wyglądać nieskazitelnie – a terroryzm, bieda i przestępczość poczekają. Są ważniejsze rzeczy.

 

Jedna odpowiedź do Wielkie wydatki małego człowieka

  1. Oho mówi:

    Prezydent Francji Macron budzi “podziw ” w wielu kwestiach.Juź z tego faktu, źe rozbił małźeństwo swojej Pani szkolnej, matki dwójki dzieci, starszej od niego o 25 lat,-nie moźna czuć do niego ani zaufania,ani sympatii.
    Wypowiedź względem Polski, że nie ma nic do powiedzenia w Unii Europejskiej, że w przyszłości też nie będzie znaczyła nic,- to skandaliczne zachowanie Macrona, na szczęście bardzo kulturalnie, poważnie, aczkolwiek stanowczo skomentowała premier Polski Beata Szydło.
    Więc z kosmiczną sumą na makijaź, to wcale już nie szokuje?!!?

Leave a Reply

Your email address will not be published.