3
Czy Soleczniki pamiętają o swoim bohaterze?

Tak już jest, że ludzka pamięć to rzecz ułomna. I nie jest to cytat z Paulo Coelho, tylko obserwacja rzeczywistości. Oto  4 lipca, mieliśmy rocznicę jednej z najświetniejszych bitew w historii polskiego oręża – bitwy pod Kłuszynem, w której wojska polskie, pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego, rozbiły przeważające siły rosyjsko-szwedzkie. Sześć tysięcy przeciw czterdziestu.
Gdzie jednak Kłuszyn, a gdzie – Soleczniki?
Po kłuszyńskiej wiktorii Stanisław Żółkiewski był noszony na rękach po placu Czerwonym w Moskwie jako bohater. Od czasów Czyngis Chana nikomu się nie udało dzieło zdobycia Kremla, nikomu też później, aż do bolszewików. Żółkiewski nie był jednak jedynym Polakiem, którego jako bohatera noszono na rękach po Kremlu. Drugim był Władysław Kozakiewicz, skoczek o tyczce, zwycięzca olimpiady w Moskwie w 1980 roku. Legenda polskiego sportu, Kozakiewicz został za ten wyczyn wygnany przez komunistów z Polski i do dziś żyje w Niemczech.
I tak jak Polacy na Wileńszczyźnie nie obchodzą (niesłusznie!) rocznicy wspaniałego zwycięstwa pod Kłuszynem, tak też niewielu z nas wie, iż Władysław Kozakiewicz na świat przyszedł właśnie – w Solecznikach.

 

3 odpowiedzi to Czy Soleczniki pamiętają o swoim bohaterze?

  1. Jan.K mówi:

    Zaniechał pan redaktor okazji pomilczeć! Hańba, że szkaluje pan Soleczniki, a nie pisze szczegółów, gdzie się urodził, gdzie się uczył… Wstyd, kogoś szkalować, a nie sprawdzić jak jest na rzeczy. Może zadufany waćpan nie wie i nie słyszy siedząc na salonach, co za miedza się dzieje. Więcej pokory w zawodzie, dużo więcej!

  2. historyk mówi:

    “Od czasów Czyngis Chana nikomu się nie udało dzieło zdobycia Kremla”
    Czyngis Chan nie mógł zdobyć Kremla, gdyż zmarł 8 lat wcześniej!
    Nie po raz pierwszy “redaktor” popisuje się to talna niewiedzą historyczną.

  3. ac mówi:

    A Kozakiewicz absolutnie nie był przez żadnych komunistów wygnany. Wyjechał sam do Niemiec. Niech autor raczej napisze, dlaczego nie wrócił, gdy już nie było komunistów (i nadal nie wraca).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.