Wspólnie dbać o Rossę, a nie zrzucać z siebie odpowiedzialność

Stanisław Kargul Fot. Marian Paluszkiewicz
Stanisław Kargul

Rozmowa ze Stanisławem Kargulem, kierownikiem Wydziału Konsularnego Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie

Girl in a jacket

W mediach polskich ostatnio często jest poruszany temat cmentarza na Rossie — znajdującego się w opłakanym stanie.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami prasowymi na temat cmentarza na Rossie, zaniedbań i stanu cmentarza, także pewnych uwag w kierunku polskiej placówki dyplomatycznej w Wilnie czy Państwa Polskiego, że bardzo mało się robi, postanowiliśmy bardziej się zaangażować w ten temat, bez rozstrzygania, czyim tak naprawdę jest to obowiązkiem — czy instytucji litewskiej, czy polskiej. Wiadomo, jest to teren Republiki Litewskiej, więc należałoby z tej strony jakichś działań oczekiwać — ale absolutnie nie chcemy w to wnikać. Chciałbym natomiast przekazać informacje na temat tego, jakie działania staramy się podjąć, aby tę nekropolię maksymalnie przywrócić do świetności, aby można tu w pełni — i z przyjemnością, i szacunkiem — odwiedzać wszystkie miejsca, którymi są zainteresowani zarówno tu mieszkający, jak i turyści z Polski i całego świata.

Od lat prowadzone są na Rossie różne prace renowacyjne — czy mógłby Pan przybliżyć czytelnikom „Kuriera”, kto i co robi?

Od lat problemem renowacji cmentarza zajmuje się Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą z panią prezes Alicją Klimaszewską, również Związek Polaków na Litwie doprowadził do odnowienia kilku grobowców na tak zwanej Górce Literackiej, natomiast Fundacja Kultury Polskiej im. Montwiłła zabiega o odbudowę pomnika Dyneburżan. Warto też wspomnieć o inicjatywie „Poznaniacy Rossie”, dzięki której odnowiono już kilka zabytków na cmentarzu.
Obchodzimy obecnie rok Juliusza Słowackiego i w tej chwili nastąpiła już właściwie renowacja grobów Euzebiusza Słowackiego i Augusta Becu, czyli ojca i ojczyma wieszcza. Z funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP grupa pod kierownictwem dr Janusza Smazy (który jest przewodniczącym Ogólnopolskiej Rady Konserwatorów Dzieł Sztuki przy zarządzie głównym Związku Polskich Artystów Plastyków) dokonała renowacji tych dwóch pomników. Przy okazji ich pobytu, wraz z panią Alicją Klimaszewską, odbyliśmy rozmowę na temat możliwości zadbania o płytę Mauzoleum Matki i Serca Syna, poświęconej Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Dr Smaza poinformował, że ta granitowa płyta powinna być odnawiana dosyć często, natomiast jej stan wskazuje na to, że było to robione dawno temu. W obecnej sytuacji potrzebna jest specjalistyczna analiza, a dopiero potem podjęcie odpowiednich działań. Dr Smaza obiecał, że sprawdzi, jakie są w tym kierunku możliwości — kto, kiedy i za jaką kwotę (co też jest dosyć istotne) mógłby się tego podjąć.

Jednak renowacja pojedynczych grobów to tylko jedna strona medalu — nie mniej ważna jest stała opieka nad cmentarzem i jego konserwacja. Kto się tym zajmuje?

Jeżeli chodzi o utrzymanie takiego codziennego porządku — to tym obecnie zajmuje się litewska firma UAB „Aketonas”, która wygrała niedawno przetarg na opiekę nad cmentarzami na Rossie i Bernardyńskim. Nowa administratorka, Nijolė Minasianienė, osobiście obiecała mi, że będą systematycznie usuwane wypalone znicze oraz zeschnięte kwiaty z płyty mauzoleum i jego otoczenia. W najbliższym czasie planujemy uregulowanie kwestii składania zniczy i kwiatów przy Mauzoleum, które bardzo często składane są na granitowej płycie, co dodatkowo ją niszczy. Chcemy, by przy wejściu do tej części cmentarza została postawiona tablica informacyjna w językach litewskim, polskim i angielskim, zakazująca zostawiania czegokolwiek na płycie i informująca, gdzie można złożyć kwiaty i znicze.

Czy polska placówka dyplomatyczna odgrywa jakąś rolę przy opiece nad cmentarzem?

Wydział Konsularny wspierał poprzedniego administratora cmentarza, zaopatrując go w dodatkowy sprzęt. W ubiegłym roku zakupiliśmy, między innymi, grabie, rękawice i inne akcesoria do sprzątania cmentarza, a w maju tego roku zafundowaliśmy kosiarkę spalinową dość dobrej klasy na użytkowanie administratorowi, w zasadzie na prośbę i we władanie Społecznego Komitetu Opieki nad Rossą — czyli oni byli właścicielem sprzętu, który użyczony został administratorowi.

Firma „Aketonas” posiada sześć kosiarek dobrej klasy, w związku z tym nasz sprzęt tu nie będzie mógł być bezpośrednio wykorzystany, zatem rozważamy przekazanie go innej organizacji, która zajmuje się opieką nad innymi obiektami pamięci narodowej, być może Związek Polaków będzie zainteresowany, albo inna organizacja — jesteśmy otwarci w tej sprawie.

Mimo pomocy ze strony Wydziału Konsularnego, cmentarz z roku na rok niszczeje, a w dyskursie publicznym pojawia się coraz więcej głosów, że zachowanie nekropolii na Rossie tak naprawdę nikogo nie obchodzi.

By dbać najpełniej o stan tej nekropolii, niezbędna jest współpraca wszystkich zainteresowanych podmiotów, a nie zrzucanie odpowiedzialności na innych czy szukanie winnych. W związku z tym staramy się zacieśnić taką współpracę i na ostatni tydzień sierpnia zaplanowaliśmy spotkanie z przedstawicielami Departamentu Dziedzictwa Kulturowego przy Ministerstwie Kultury Republiki Litewskiej oraz administracji cmentarza.

Jakie jest Pana stanowisko w sprawie pojawiających się ostatnio doniesień o pracach ścinania drzew na Rossie, podczas których niszczone są kolejne groby?

Jest to jeden z tematów, jakie poruszymy w czasie spotkania, zaplanowanego na koniec sierpnia. Chcę tam poruszyć szerokie spektrum spraw, dotyczących nekropolii.

Myślę, że na koniec warto również wspomnieć o inicjatywie Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą. By dbać o te bezcenne zabytki, potrzebne są potężne nakłady finansowe, zatem Komitet wyszedł z inicjatywą rozprowadzania cegiełek w cenie 10 litów. Dochód z tych cegiełek będzie przeznaczony na remont kolejnych nagrobków i pomników pochowanych na Rossie Polaków. Akcję chcemy najpierw rozpropagować wśród pracowników ambasady — ja już zakupiłem taką cegiełkę, jako pierwszy — a następnie w szerszym gronie odbiorców. Informacja na ten temat zostanie umieszczona na naszych stronach internetowych. Akcje zbierania funduszy Komitet mógłby przeprowadzać także podczas przyjęć, organizowanych w Pałacu Paców. Do specjalnej puszki zaproszeni goście mogliby wrzucać datki. W ten sposób wsparliby oni finansowo renowację zabytków na wileńskim cmentarzu, a my moglibyśmy pomóc organizatorowi tej akcji i, co ważne w dzisiejszych czasach kryzysu, bez ponoszenia dodatkowych nakładów.

Rozmawiał Rajmund Klonowski