Dalia Grybauskaitė chce rozmawiać w Warszawie o konkretach

Przed wizytą w Polsce prezydent Dalia Grybauskaitė spotkała się w Wilnie z przedstawicielami polskich mediów na Litwie, żeby odpowiedzieć na pytania nurtujące polską społeczność na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz
Przed wizytą w Polsce prezydent Dalia Grybauskaitė spotkała się w Wilnie z przedstawicielami polskich mediów na Litwie, żeby odpowiedzieć na pytania nurtujące polską społeczność na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Jeszcze przed wyjazdem z pierwszą wizytą do Polski prezydent Dalia Grybauskaitė zapowiedziała, że nie będzie częstych wizyt do Warszawy, jak to było za czasów jej poprzednika Valdasa Adamkusa, gdyż jak zaznaczyła „nie ilość, ale jakość spotkań” buduje dobre wzajemne relacje. W przeddzień wizyty zaprosiła przedstawicieli polskich mediów na Litwie, żeby przybliżyć cele tej wizyty oraz przedstawić swoje stanowisko w kluczowych dla relacji polsko-litewskich sprawach.

Prezydent Dalia Grybauskaitė rozpoczęła dziś pierwszą po swoim zaprzysiężeniu na prezydenta Litwy wizytę w Polsce. W przeddzień wyjazdu powiedziała, że chciałaby budować dalej strategiczne partnerstwo z Polską na podstawie dialogu wypełnionego konkretną treścią i decyzjami, a nie kurtuazyjnymi wizytami.

Girl in a jacket

W Warszawie spotka się z prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz premierem Donaldem Tuskiem.

— Wiemy i wierzymy w to, że mamy z Polską stosunki najlepsze od stu lat, a w ciągu ostatnich kilku lat były one w samym zenicie. Dlatego będę chciała utrzymać ten poziom bliskich i ciepłych relacji — powiedziała prezydent Dalia Grybauskaitė. Powtórzyła jeszcze raz wcześniejszą opinię, że podczas pierwszej swojej wizyty będzie starała się umocnić „jak tylko potrafi strategiczne partnerstwo z Polską”.

— Strategicznych partnerów łączą wspólne interesy — powiedziała prezydent i zauważyła, że Polska i Litwa ma wiele wspólnych interesów zarówno na forum Unii Europejskiej, jak też w relacjach dwustronnych. Wśród nich wymieniła współpracę w budowie wspólnego bezpieczeństwa energetycznego, jak też wspólnego zabiegania o pomoc w tym zakresie w strukturach unijnych. Przyznała jednak, że i w Warszawie również nie powie nic nowego w sprawie budowy nowej elektrowni atomowej, gdyż, jak zaznaczyła, wciąż ma za mało informacji na ten temat. Grybauskaitė zapewniła jednak, że głównym kryterium podjęcia decyzji w tej sprawie będą założenia planu budowy nowej elektrowni oraz podział udziałów w niej między partnerami. Nie będzie natomiast tu miały wpływu plany Białorusi i Rosji dotyczące budowy swoich elektrowni jądrowych na pograniczu z Litwą — odpowiednio w okolicach Oszmiany oraz w obwodzie kaliningradzkim.

— W ciągu najbliższych 15-20 lat będziemy mieli do czynienia z dużym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną w tym regionie — powiedziała prezydent argumentując, że dlatego Litwa nie powinna wiązać swoich planów budowy elektrowni atomowej z analogicznymi rosyjskimi i białoruskimi planami.

Do spraw, które dotychczas nie sprzyjają rozwojowi dobrych relacji litewsko-polskich, prezydent zaliczyła problemy mniejszości narodowych.

Dalia Grybauskaitė zapowiedziała, że jest otwarta w tych sprawach i będzie dążyła do rozwiązania problemów polskiej mniejszości narodowej na Litwie, do których zaliczyła pisownię nazwisk i nazw topograficznych oraz sprawę Karty Polaka.

— W sprawie pisowni nazwisk czekamy na decyzję Sądu Konstytucyjnego i niezależnie od tego, jaka ona będzie, będziemy mogli kontynuować dyskusję w kierunku rozwiązania tego problemu i mam nadzieję, że uda się nam to osiągnąć, gdyż już dziś widzimy, że z punktu widzenia gramatyki języka litewskiego jest to możliwe — powiedziała Dalia Grybauskaitė. Z kolei problem Karty Polaka prezydent uznała za „faktycznie” już nieaktualny. Nie chciała natomiast oceniać zapowiedzi niektórych posłów koalicji rządzącej, że wraz z jesienną sesją powrócą do sprawy Karty Polaka.

— Nie będę komentowała stanowiska poszczególnych posłów — powiedziała Grybauskaitė. Nic nie mogła też powiedzieć na temat ostatniej decyzji rządu w sprawie ostatnio zmniejszonego finansowania dla szkół mniejszości narodowych, jak również zwiększenia wymogów wobec kompletowania klas w szkołach mniejszości narodowych. Przyznała, że nie posiada dokładnej informacji w tym temacie. Powiedziała jednak, że wiązałaby to raczej z kłopotami finansowymi kraju, a nie z nastawieniem rządu wobec mniejszości narodowych, a tym bardziej nie wiązałaby tej decyzji rządu podjętej w przeddzień jej wizyty w Polsce, z samą wizytą.

Prezydent wyraziła też oczekiwanie, że polska mniejszość na Litwie wyrazi więcej dobrej woli wobec procesu integracji ze społecznością litewską.

— Na Litwie mamy wiele mniejszości — rosyjską, polską, ukraińską, białoruską i inne. Należy jednak przyznać, że polska mniejszość jest najmniej zintegrowana — skonstatowała prezydent. Prezydent zauważyła, że choć Polacy na Litwie mają możliwość kultywowania swojego języka i tradycji oraz kształcenia się w języku ojczystym od przedszkola do uczelni wyższych, jednak to nie powinno przeszkadzać im w integracji ze społeczeństwem litewskim.

Niewiele pozytywnego prezydent mogła powiedzieć w sprawie nazewnictwa w języku mniejszości narodowych w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszości, czemu obecnie, w opinii prezydent, przeszkadza litewskie ustawodawstwo, które nie przewiduje takiej możliwości. Prezydent Grybauskaitė wyraziła jednak opinię, że i w tej kwestii powinny nastąpić pozytywne rozwiązania.

— Jestem otwarta w temacie mniejszości narodowych i dopuszczamy, że również ta sprawa zostanie w przyszłości pomyślnie rozwiązana — powiedziała prezydent, zaznaczając jednocześnie, że oczekiwałaby też od polskiej strony analogicznych kroków wobec mniejszości litewskiej w Polsce. Nie zważała przy tym na fakt, że w Polsce takie rozwiązania praktykowane są już od kilku lat, również w tzw. litewskich miejscowościach na Suwalszczyźnie.

Przed wyjazdem do Warszawy prezydent Dalia Grybauskaitė powiedziała, że oczekuje od polskiej wizyty nie tylko poszerzenia współpracy w ważnych dla Litwy i Polski sprawach energetycznych. Przyznała też, że spodziewa się poznać stanowisko premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawach ogólnoeuropejskich, jak na przykład w kwestii Traktatu z Lizbony, polityki energetycznej UE oraz polityki wschodniej.

Sama Grybauskaitė zdeklarowała wcześniej, że będzie dążyła do polepszenia stosunków z Rosją. Podczas spotkania z dziennikarzami polskich mediów wyjaśniła, że chce rozmawiać z Rosją „konstruktywnie i z godnością”  do czasu, aż rosyjska strona również przemówi w podobny sposób.

— Musimy dążyć do współpracy z Rosją, ale nie możemy  przekroczyć tej czerwonej linii, za którą są pewne wyznawane przez nas wartości, czy też nasza pamięć historyczna — powiedziała prezydent, zaznaczając przy tym, że zaszłości historyczne nie powinny przeszkadzać w budowie przyszłych dobrych relacji.

W kontekście polityki wschodniej litewska prezydent powiedziała też, że nie będzie zmian polityki wobec Ukrainy i Gruzji oraz ich dążeń do integracji ze strukturami euroatlantyckimi.

— Jesteśmy pozytywnie nastawieni do tych dążeń, ale bynajmniej nie jednostronnie — powiedziała prezydent. — Te państwa muszą również wykazać swoje starania w tym kierunku, gdyż przemocą nikt i nikogo nie poprowadzi — wyjaśniła prezydent.

Pierwsza wizyta prezydent Dali Grybauskaitė będzie jej czwartą zagraniczną wizytą. Wcześniej Grybauskaitė odwiedziła Szwecję, Łotwę, Brukselę, a telefonicznie rozmawiała z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewym.

Z prezydentem Lechem Kaczyńskim Grybauskaitė miała okazję porozmawiać jeszcze 6 lipca podczas wileńskich uroczystości z okazji Dnia Państwowości i koronacji króla Mendoga. Wtedy też uzgodniono, że po objęciu stanowiska przez wówczas jeszcze prezydent-elekt prezydenci spotkają się w Warszawie podczas roboczej wizyty. Z polskim prezydentem Dalia Grybauskaitė omówi szereg spraw politycznych, zaś z premierem Donaldem Tuskiem będzie rozmawiała głównie na tematy gospodarcze. Podczas wizyty litewska prezydent odwiedzi Muzeum Powstania Warszawskiego. Wcześniej Dalia Grybauskaitė odwiedzała Polskę jako komisarz unijna ds. finansów. Jak wyznała, po raz pierwszy odwiedziła Polskę jeszcze w 1986 roku. Litewska prezydent stale podkreśla dobre osobiste relacje z przedstawicielami polskiej polityki, z którymi potrafi rozmawiać dobrą polszczyzną, jak na przykład podczas spotkania 26 sierpnia w Brukseli z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem.