Protestujący emeryci premiera zapraszali w swoje szeregi

Przedstawiciele opozycji próbowali zaskarbić zaufanie zgromadzonych wznosząc populistyczne hasła
Przedstawiciele opozycji próbowali zaskarbić zaufanie zgromadzonych wznosząc populistyczne hasła

Na Litwie rozpoczęła się nowa fala protestów przeciwko polityce oszczędzania oraz zaciskania pasa — w tym kosztem najbardziej niemajętnych mieszkańców kraju — emerytów.

Wczoraj nieopodal Sejmu odbył się wiec protestu zorganizowany przez opozycyjne partie, w którym wzięło udział około tysiąca osób. Kolejny wiec emerytów odbędzie się jutro.

Girl in a jacket

— Zepchnęli nas tu, na parking, byle dalej od Sejmu, bo się boją starszych ludzi, od których chcą odebrać ostatnie ciężko zarobione pieniądze! Ja mam 80 lat i tych ich rekompensat mogę się nie doczekać. Chcę żyć, a nie wegetować! — oburzał się wilnianin Juozas, który przyszedł na wiec protestować przeciwko polityce rządu Kubilusa. „Kubilusa na emeryturę!” — widniało na plakatach trzymanych przez protestujących.

Organizatorzy wiecu pozwolenie na zorganizowanie wiecu otrzymali tylko wtedy, gdy zgodzili się, aby odbył się on w odległości 75 metrów od budynku Sejmu, w pobliżu parkingu samochodowego, pod ścisłą kontrolą wzmocnionych sił policji, wśród których znalazł się oddział policji konnej. W obawie przez rozruchami wszystkie auta z parkingu usunięto, zanim rozpoczął się wiec.

— Ten Sejm nie jest naszą władzą. Jest władzą oligarchów, biznesmenów oraz kapitalistów. Ten Sejm wysprzedaje naszą Litwę na prawo oraz lewo! — grzmiał z zaimprowizowanej trybuny Algirdas Paleckis, lider opozycyjnej partii politycznej „Frontas” podczas wiecu. Na temat premiera Andrius Kubiliusa, który niedawno po raz kolejny obwieścił zakończenie kryzysu gospodarczego na Litwie, ironizował Valentinas Mazuronis, lider opozycji w Sejmie od partii „Porządek i Sprawiedliwość”:

— Kubilius mówi wam, że kryzys się skończył, ale odbierają wam emerytury. Nie wierzcie władzom, że w państwie nie ma rezerw i cięcia emerytur — to jedyne, co może uratować budżet. Rezerwy są, ale oni nie chcą po nie sięgnąć!

Polityk zapowiadał, że jeżeli głos ludu przez rządzącą większość zostanie zignorowany, opozycja uczyni wszystko, aby przejąć władzę i pomóc mieszkańcom kraju.

Emeryci wzywali do sumienia polityków — skandując „Wstyd”
Emeryci wzywali do sumienia polityków — skandując „Wstyd”

Największe oburzenie protestujących wywołały planowane cięcia emerytur rządzącej koalicji emerytury. Zgodnie z wytycznymi rządu, cięcia budżetowe czekają wszystkich emerytów bez wyjątku, zarówno tych, którzy otrzymują najmniejsze emerytury (650 – 690 litów) jak i tych, których emerytury przekraczają tysiąc litów.

Tymczasem zgromadzeni emeryci przygotowali „skromny podarunek” — skrzynię najtańszych produktów spożywczych: kasz, ziemniaków, konserw rybnych — Andriusowi Kubiliusowi z okazji jego dnia urodzin, które przypadkowo przypadły tego dnia. Tego dnia, kiedy odbywał się wiec pod Sejmem, a gdzie rozpoczęła się decydująca batalia pomiędzy opozycją a rządzącą koalicją o budżet kraju na przyszły rok.

Budżet, którego deficyt, mimo rozpaczliwych wysiłków rządu, aby go opanować (w tym tnąc emerytury) zbliża się do 9 mld litów.

Ponad 10 tysięczny wiec niezadowolonych cięciem emerytur i, ich zdaniem, lekceważącym stosunkiem władz do ich potrzeb, jutro zamierzają również zgromadzić Grasilda Makaravičienė, przewodnicząca Związku Stowarzyszenia Emerytów Litwy, Vladislava Maleckienė, przewodnicząca Wileńskiego Stowarzyszenia Emerytów. Udział w wiecu zapowiada również organizacja emerytów z Kowna. O tym, że do jutrzejszego wiecu zamierza się dołączyć, napomknął również Paleckis.