Więcej

    69 lat mija od początku sowieckich represji na Litwie

    Czytaj również...

    Ludzi wywożono w zamkniętych bydlęcych wagonach Fot. Marian Paluszkiewicz

    Nocą 14 czerwca 1941 roku, 69 lat temu, władze ZSRR rozpoczęły akcję represyjną wobec ludności dopiero co okupowanej Litwy.

    Rodziny brutalnie wyganiano z domów, następnie w wagonach bydlęcych wieziono w głąb Związku Radzieckiego, na Syberię lub do Kazachstanu. Stłoczeni, w zamkniętych wagonach deportowani w czerwcu 1941 roku musieli również się zmierzyć z nowym niebezpieczeństwem. Niemieccy lotnicy intensywnie bombardowali koleje, pociągi, w których wieziono deportowanych, często stawały się ich ofiarą. Wśród wywożonych byli głównie Litwini, ale też wielu litewskich Polaków oraz przedstawicieli innych narodowości. Ku czci ich pamięci w niepodległej Litwie dzień 14 czerwca jest świętem narodowym.

    21 maja 1947 roku, czyli dwa lata później, po zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami, Centralny Komitet sowieckiej partii przyjął tajne postanowienie „O tworzeniu kołchozów w republikach bałtyckich”. Po roku rozpoczęła się kolejna fala wywózek o kryptonimie „Wiosna”. Była to największą takiego typu akcja w powojennej historii Związku Sowieckiego. Podczas trzeciej fazy czystek (akcja „Jesień” 1951 roku) wywieziono 4 tys. rodzin chłopskich — 16 150 osób — „wrogów kolektywizacji” . Nie były to tak zwane repatriacje, ale zsyłki w głąb Rosji (np. do Buriacko- Mongolskiej Autonomicznej SRR wywieziono 39 766 osób). Zesłańcy byli wykorzystywani przez system sowiecki jako tania, wręcz niewolnicza siła robocza przy budowie dróg kolejowych, wyrębie lasów oraz innych pracach w dalekiej i surowej Syberii.

    Reklama

    — Ogółem, na skutek wszystkich czystek i wywózek Sowieci z Litwy wywieźli około 130 tys. osób.

    72 proc. z tej liczby deportowanych byli to Litwini, Polacy — 10,5 i Żydzi — 13,5 proc. Do chwili wkroczenie Niemców na tereny Litwy, z kraju deportowano 12 500 osób, do łagrów wywieziono następnych 7 tys. ludzi — powiedziała nam Teresė Birutė Burauskaitė, generalny dyrektor ośrodka Badań ds. Genocydu i Rezystencji mieszkańców Litwy. Dyrektorka twierdzi, że wywózki organizowane przez ówczesne władze Związku Radzieckiego nie miały podstawy narodowościowej.

    — Sowieci wywozili wolnych rolników, tzw. kułaków, mieszkańców miast, wszystkich, kto nie pasował do ich komunistycznej wizji świata. Nie zastanawiali nad tym, kogo deportują — Polaków, Litwinów czy Żydów, realizowali postanowienia partii i tyle — podsumowała Burauskaitė.

    Reklama

    Afisze

    Więcej od autora

    Solecznicki Polak w litewskim wojsku: „W razie konieczności poprowadzę ludzi do walki”

    Witold Janczys: Na czym dokładnie skupia się twój kierunek studiów? Daniel Kumidor: Łączy obronę cywilną i wojskowość. Uczymy się tego, jak na przykład zorganizować obronę cywilną, jak pracować z cywilami. Uczymy się też dowodzenia plutonem, czyli oddziałem złożonym mniej więcej...

    Niemenczyńska Polka w litewskim wojsku: „Całym sercem z Ukrainą”

    W litewskim wojsku Katarzyna ma stopień starszego szeregowego, kieruje transporterem opancerzonym M-113 — pełni służbę w kompanii piechoty zmotoryzowanej w Centrum Szkolenia Bojowego im. gen. Adolfasa Ramanauskasa. Do wojska, jak sama opowiada, trafiła trochę przez przypadek, trochę przez miłość...

    Ukraiński żołnierz dla „Kuriera”: „Przyszli mordować nasze dzieci, kobiety i starców. Nie żałuję ich, jestem żołnierzem”

    Anton ma 28 lat, urodził się w Mukaczewie, w obwodzie zakarpackim na Ukrainie. Brał udział w wydarzeniach na Majdanie. Po tym, gdy w 2014 r. wspierani przez Rosję separatyści opanowali część miast w obwodach donieckim i ługańskim, zgłosił się...

    Jesteśmy źli na to piekło, które Rosja urządziła na Ukrainie

    „Kurier Wileński” rozmawia z Andriusem Tapinasem, litewskim dziennikarzem i działaczem społecznym, który ostatnio uruchomił społeczną zbiórkę na zakup dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy nowoczesnego drona Bayraktar TB2. Skąd się u Pana pojawił pomysł zorganizowania społecznej zbiórki na dużego drona...