Jarosław Narkiewicz: „Władza powinna być bliżej ludzi…”

Dobiega końca 4-letnia kadencja Rady Samorządu Rejonu Trockiego. Był to okres, w ciągu którego we władzy rejonu trockiego wiele się wydarzyło. Były przewroty polityczne, była i afera korupcyjna, zresztą do dziś dnia jeszcze przez organa praworządności nie rozwikłana.

Jak już pisaliśmy, od pełnienia swych obowiązków zostali odsunięci były mer rejonu trockiego Vytautas Petkevičius (Nowy Związek), dyrektor administracji Leonardas Karnila oraz pierwszy wicemer Saulius Raščiauskas (przedstawiciele Związku Liberałów i Centrum). Wówczas   kierowanie instytucjami władzy samorządowej z urzędu przejęli przedstawiciele Akcji Wyborczej Polaków na Litwie — Henryk Jankowski jako drugi wicemer i zastępca dyrektora administracji Irena Narkiewicz. Chociaż sytuacja była dość skomplikowana, udowodnili oni, że potrafią bardzo dobrze zarządzać. Praca administracji samorządu nie została zakłócona. Samorząd wywiązał się ze wszystkich zobowiązań finansowych i socjalnych, co świadczyło o tym, że delegowani przez AWPL ludzie  mają dostateczne doświadczenie i kompetencje.

Girl in a jacket


.

„Uzyskanie większej liczby mandatów w przyszłych wyborach samorządowych może nam zapewnić realizację naszych zadań” — mówi Jarosław Narkiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozmowa z Jarosławem Narkiewiczem, posłem na Sejm RL, byłym wieloletnim radnym Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w Radzie Samorządu Rejonu Trockiego, prezesem Oddziału ZPL Rejonu Trockiego.


Dobiega końca kolejna kadencja samorządowa, w której przedstawiciele AWPL mają 5 z 25 mandatów Rady Samorządu Rejonu Trockiego. Jak Pan ocenia ten 4-letni okres?

AWPL posiada pięć mandatów w Radzie Samorządu Rejonu Trockiego, to są ludzie sumienni i uczciwi, co ważne jest nie tylko dla wyborców, ale również dla partnerów koalicyjnych. Ta kadencja była bardzo niełatwa przede wszystkim z powodu zmian w koalicji rządzącej. Nie dążyliśmy i nie dążymy do przewrotów, zawsze szukamy kompromisów, ale oczywiście dbamy o ważne dla społeczności polskich kwestie. Dobranie odpowiednich partnerów koalicyjnych jest bardzo ważne, ponieważ jedynie dzięki współpracy i porozumieniu mogliśmy zrealizować nasze założenia programowe. Nie tylko radni czy przedstawiciele naszej partii w administracji samorządu, ale również wyborcy dotkliwie odczuli, co oznacza bycie w opozycji. Po zdradzie partnerów koalicyjnych, przez 8 miesięcy AWPL była odsunięta od władzy.  Wówczas zostało przyjęte wiele nieprzychylnych decyzji byłych partnerów wobec naszych dążeń. W programie działalności AWPL i ZPL oświata, szkolnictwo polskie w rejonie trockim zawsze były priorytetem. Ale jedynie dla nas. Dlatego tuż po przewrocie politycznym rozpoczęto reorganizację szkoły polskiej w Połukniu, dalej miała być reorganizowana polska Szkoła Podstawowa w Starych Trokach. Zmniejszono finansowanie placówek oświatowych, wykreślono projekty polskich szkół, zaniechano  finansowania polskich imprez kulturalnych. Przygotowywano również zmiany granic administracyjnych rejonu trockiego, planowano połączenie starostw Rudziszki i Połuknie oraz Trok i Starych Trok, miejscowości, w których większość mieszkańców stanowią Polacy.

To dlatego powrót do koalicji rządzącej był konieczny, aby wstrzymać ten proces?

Ale nie za każdą cenę. Bycie w koalicji rządzącej zapewnia nam realizację naszych założeń programowych. To praca radnych, oddających swe głosy za tę czy inną decyzję, to wysiłek też wielu przedstawicieli AWPL i ZPL w administracji samorządu rejonu trockiego.  Może nie zawsze ludzie są świadomi, że wsparcie finansowe i przygotowanie wielu projektów wymaga starań, dyskusji, udowadniania swych racji na różnych szczeblach. Programy sportowe, finansowanie polskich projektów oświatowych i kulturalnych — to wszystko jest zasługą pracy wielu naszych ludzi. Chociaż być może dla niektórych może to wydawać się inaczej: napisali i otrzymali. Samo nic się nie dzieje. Dlatego bycie u władzy jest dla nas bardzo ważne. Uzyskanie większej liczby mandatów w przyszłych wyborach samorządowych może nam zapewnić realizację naszych zadań, jednak, powtórzę, nie dążymy do władzy za każdą cenę.

Dziś koalicja rządząca rejonu trockiego składa się z przedstawicieli 6 partii. Jedynie socjaldemokraci są w opozycji. Nieliczne są to partie. Liczące dwa, trzy głosy. Tej koalicji wróżono szybką śmierć, jednak wszystko wskazuje na to, że koalicja przetrwa do wyborów?

AWPL nigdy nie była zwolennikiem przewrotów politycznych, które zawsze wstrzymują pracę, wymagają środków finansowych z budżetu samorządu. Jednak dobór partnerów koalicyjnych jest bardzo ważny. Przychodzimy do władzy z bardzo konkretnymi planami, które chcemy zrealizować. Posiadamy zaufanie polskiej społeczności, musimy znaleźć podtrzymanie i zrozumienie naszych potrzeb, a też potrzeb innych mniejszości narodowych u partnerów. 6 partii w koalicji — współpraca nie jest łatwa, ale jak pokazuje praktyka, jest możliwa. Wymaga to pewnej dyplomacji i taktu, umiejętności poszukiwania i znalezienia kompromisu. Jednak mogę powiedzieć, że naszym radnym to się udaje. Zachowana jest sieć polskich szkół w rejonie trockim. W tym roku otwarto przedszkola i grupy przedszkolne w Landwarowie i Trokach. Trwa renowacja systemu grzewczego w szkole w Starych Trokach, na rekonstrukcję czeka polska szkoła w Połukniu. AWPL udało się zapewnić etaty dla kierowników istniejących polskich zespołów artystycznych, finansowanie otrzymują tradycyjne polskie święta na Ziemi Trockiej. A oprócz tego trwają rekonstrukcje i remonty dróg, renowacje budynków, tras wodociągowych.

Już od kilku tygodni w kołach ZPL rejonu trockiego i oddziałach partii AWPL odbywają się zebrania. To są już przygotowania do przyszłych wyborów?

Tak, są uzgadniane listy osób, które będą kandydować w wyborach do Rady Samorządu Rejonu Trockiego. Są to w większości ludzie znani w rejonie trockim, ale nie zabraknie też nowych osób, młodych, które również dość aktywnie uczestniczą w życiu miejscowych Polaków. Nie ma podziału na AWPL i ZPL, kandydatury są proponowane oddolnie, czyli koła ZPL i AWPL proponują ludzi na listę wyborczą.

Z jakimi najważniejszymi postulatami AWPL będzie startowała w wyborach do Rad Samorządowych 2010? Czego potrzebują dziś Polacy w rejonie trockim?

Priorytetem naszych założeń programowych była i myślę, że zostanie oświata. Aktualnie będziemy dążyć do zachowania obecnej sieci polskich szkół w rejonie trockim, do zapewnienia warunków akredytacji polskim szkołom średnim. To są oczywiście decyzje nie tylko na szczeblu samorządowym, ale również krajowym.

Dziś władzom rządzącym w państwie bardzo zależy na przyjęciu ustawy o oświacie, próbują łagodzić pewne założenia, proponując model „tak jak w Polsce”. Jednak my, posłowie AWPL, stoimy twardo przy swoich przekonaniach, wspólnym wysiłkiem udaje się nam blokować przyjęcie tej ustawy. Nie możemy zgodzić się na mniejsze czy większe pogorszenie sytuacji polskich szkół.

Inna ważna dziedzina programu AWPL to warunki życia ludzi nie tylko w miastach, ale i w miejscowościach wiejskich. Miasta w rejonie trockim często otrzymują pieniądze z funduszy docelowych, poprzez różne programy, chociaż potrzeby są duże, to samorząd powinien bardziej wspierać wiejskie miejscowości. Wieś rejonu trockiego potrzebuje dziś inwestycji w infrastrukturę: mają być wyasfaltowane drogi, budowane wodociąg, kanalizacja. Kolejna dziedzina,  w której jest wiele do zrobienia w rejonie trockim — to rozwój turystyki. Turystyki, która będzie bardziej otwarta na współpracę z Polską.
Dziś jeszcze trwają dyskusje, program wyborczy jest uzgadniany ze społecznościami lokalnymi i tradycyjnie końcowy program bywa zatwierdzony na konferencji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Delikatnie mówiąc, dziś ludzie nie lubią Sejmu i posłów. Pan jednak spotyka się prawie codziennie z ogromną liczbą wyborców. Polakami, Rosjanami, Litwinami, którzy zwracają się do posła w nadziei na rozwiązanie ich problemów. Jak często spotyka się Pan z wrogością i antypatią ludzi?

Każdego z nas, niezależnie od wieku i narodowości, niepokoi sytuacja w kraju, ludzie są zniechęceni, rozżaleni działalnością władz krajowych. Podczas spotkań z wyborcami słyszę wiele pretensji i zarzutów co do zarządzania krajem, ale ludzie potrafią zauważyć również dobre strony. Jeden mieszkaniec denerwuje się z powodu remontu drogi czy zakazu przejazdu z powodu renowacji sieci wodociągowych, ale kilkunastu innych rozumie, że po kilku tygodniach będzie tu bardziej bezpieczna droga, w domach bardziej czysta woda itd. Ludzie umieją docenić nawet nieduże zmiany na dobre, tyle, że do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele. Władza powinna być bliżej ludzi, dlatego wybory samorządowe są tak ważne dla każdego mieszkańca rejonu trockiego. Jeżeli ludzie będą tego świadomi, pójdą na wybory i oddadzą swe głosy za ludzi uczciwych, kompetentnych, zrealizujemy wszystkie nasze wspólne plany.

Czego by Pan życzył swym wyborcom?

Życzyłbym dobrego życia, dostatku, takiego dobrobytu, który wyzwoliłby w człowieku potrzeby duchowe, kulturalne. Aby nie musiał myśleć tylko o chlebie powszednim. Życzę przebrnąć przez kryzys, który powinien minąć. Zapraszam Polaków do aktywniejszego angażowania się w działalność kół ZPL, uczestnictwa w zespołach. Do wzajemnej pomocy, współpracy, wówczas łatwiej znaleźć rozwiązanie każdego konkretnego problemu. Kierunków działalności Związku Polaków na Litwie jest wiele. Każdy może znaleźć coś dla siebie, najważniejsze, aby człowiek nie był samotny w swych troskach i potrzebach.


Rozmawiała Alina Sobolewska