Znajomość języków kluczem dialogu międzykulturowego

255
Jak można szczycić się Mickiewiczem i Miłoszem nie szanując języka polskiego? — retorycznie pytał Bumblauskas Fot. Marian Paluszkiewicz

W środę na Uniwersytecie Michała Romera w Wilnie odbyło się Forum Wielojęzyczności: Skarbiec Języków. Przedsięwzięcie miało na celu zwrócenie uwagi władz oraz społeczeństwa litewskiego na potrzebę znajomości języków obcych. To miałoby umocnić dialog międzykulturowy i gwarantować konkurencyjność gospodarki, która bazowałaby na wiedzy języków.

Tytułem pierwszej prezentacji była „Zapomniana wielojęzyczność litewska”. Jej autor, dziekan wydziału historii Uniwersytetu Wileńskiego, prof. Alfredas Bumblauskas, nawiązywał do sprzecznych ustaw Państwowej Komisji Języka Litewskiego. Dane ustawy zatwierdzają pisownię jedynie w języku urzędowym i używanie tylko liter litewskich.

— Sądzę, że obecność takich liter jak „w, q, x” w naszym alfabecie nie tylko nie  zuboży języka litewskiego, lecz nawet go wzbogaci. Sam bardziej chciałbym być „Bumbłauskasem” — dzięki tej kresce na literze „l” moje nazwisko byłoby wymawiane poprawnie. Teraz wielu czyni błąd i wymawia je miękko — mówił profesor.

Podał on także wiele przykładów z historii piśmiennictwa litewskiego, gdy były używane polskie litery i wyrazy. Są one spotykane w dziełach takich pisarzy jak Mikalojus Daukša, Martynas Mažvydas, Konstantinas Sirvydas oraz Vincas Kudirka.

— Należy być bardziej tolerancyjnymi wobec innych języków. Jak można szczycić się Mickiewiczem i Miłoszem nie szanując języka polskiego? — retorycznie pytał Bumblauskas.

Na nieco inną płaszczyznę temat przeniosły językoznawczynie prof. Meilutė Ramonienė i dr  Kinga Geben. Przemawiały one na podstawie danych projektu „Użycie języka i tożsamość narodowościowa w miastach Litwy”.

Prof. Ramonienė stwierdziła, że normą świata współczesnego jest nie jednojęzyczność, ale właśnie wielojęzyczność.

— Ankietowania przeprowadziliśmy w trzech największych miastach Litwy: Wilnie, Kownie oraz Kłajpedzie. Po podsumowaniu wyników wyjaśniliśmy, że mieszkańcy naszego kraju mówią w swoich domach w 37 językach. Oczywiście, nie wszystkie z tych języków są jednakowo rozpowszechnione. Najczęściej używany jest litewski, polski, rosyjski, angielski oraz niemiecki.

Większość respondentów oceniło znajomość języka litewskiego jako bardzo ważną, jeżeli chce się być równo wartościowo traktowanym przez społeczeństwo. Poza tym zauważalną jest tendencja, że coraz większej wagi nabiera język angielski.

— Polscy respondenci (18 proc. Polaków  Wilna) jako najpiękniejszą mowę wymieniają język polski. Przy tym kłótnie w domach nie obchodzą się bez rosyjskiego. Litewski język jest oceniany jako najbardziej potrzebny. A najbardziej prestiżowy i potrzebny w biznesie jest, według nich, język angielski. Chociaż większość ankietowanych nie zna tego języka — mówiła dr Geben.

Z badań też m. in. wynika, że wileńscy Polacy najczęściej oglądają telewizję rosyjską lub litewską, wolą rosyjską bądź litewską prasę i książki, goszczą na litewskich stronach internetowych. Prasę w języku polskim ciągle czyta 28 proc. ankietowanych rodaków.