Prosty krok, by śmieci zyskały nowe życie

0
1185

Konieczność segregacji odpadów nigdy wcześniej nie była tak ważna jak dziś. Śmieci każdy, lecz nie każdy odpowiedzialnie zarządza produkowanymi przez siebie odpadami. Warto więc sobie uświadomić, jak to robić właściwie.

Nigdy wcześniej produkowanie i nabywanie rzeczy nie było tak łatwe i dostępne. Nigdy wcześniej nie kupowaliśmy towarów tak często i w tak dużych ilościach. Nigdy wcześniej nie zostawialiśmy po sobie tyle śmieci, których większość rozkłada się w środowisku bardzo wolno i zanieczyszcza je w takim stopniu, jakiego historia świata jeszcze nie widziała. Segregacja odpadów to dziś konieczność.

Czas zacząć odpowiedzialnie porządkować własne śmieci

Recykling odpadów na Litwie nadal pozostawia wiele do życzenia. – Z roku na rok tendencje dotyczące recyklingu są u nas coraz lepsze. Znaczna część osób interesuje się tym tematem. Zwiększa się świadomość społeczna w kwestii osobistego wpływu na środowisko i przyrodę. Szacuje się, że odpady segreguje obecnie ok. 42 proc. mieszkańców naszego kraju, czyli sytuacja wygląda wciąż nie najlepiej, ale też nie najgorzej. Mamy nadzieję, że nawet tymi małymi krokami osiągniemy kiedyś bardzo dobre wyniki – zaznacza w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Robertas Dauskurtas, kierownik ds. gospodarowania odpadami w spółce „Žaliasis taškas”, najstarszej na Litwie organizacji zajmującej się recyklingiem.
Jednym z najczęstszych argumentów przeciwników segregacji odpadów jest brak miejsca na odpowiednie pojemniki na śmieci. Robertas Dauskurtas podkreśla jednak, że wcale nie trzeba mieć dużo miejsca, żeby zacząć odpowiedzialnie porządkować własne śmieci. – Większość tego, co wyrzucamy, może zostać przetworzona w nowe rzeczy, odzież, biopaliwo. Przetwarzając np. szkło, można aż o 50 proc. zmniejszyć zanieczyszczenie wody. Przetwarzanie papieru pomaga ratować drzewa i zapobiega emisji szkodliwych substancji do powietrza, które powstają w wyniku wytwarzania nowego papieru. Produkcja wtórnych materiałów jest znacznie tańsza niż nowych i przyczynia się do ochrony środowiska – wyjaśnia pracownik spółki recyklingowej.
– Niezbyt atrakcyjna jest też perspektywa rozrastających się wysypisk śmieci, na których odpady będą się rozkładały setki lat i których utylizacja będzie kosztowała coraz więcej. Tymczasem to, że w mieszkaniach brakuje miejsca na kosze, brzmi raczej jak pretekst, a nie prawdziwa przyczyna rezygnacji z recyklingu. Zamiast jednego dużego pojemnika wystarczy pod zlewem w kuchni umieścić cztery dziesięciolitrowe pojemniki na szkło, papier, plastik i odpady mieszane, w których pomieszczą się śmieci całej rodziny – zapewnia Dauskurtas.

Środowisko zanieczyszczają nie tylko odpady komunalne, lecz także przemysł, transport i wiele innych czynników

Cztery frakcje opakowań

Rozmówca „Kuriera Wileńskiego” zaznacza, że w porównaniu z krajami przodującymi pod względem recyklingu segregacja odpadów na Litwie wygląda bardzo prosto i wymaga uwzględnienia zaledwie kilku elementarnych zasad. W naszym kraju główną pracę w tej dziedzinie wykonują pracownicy punktów sortowania odpadów, którzy ponownie segregują dostarczone do nich śmieci według kilkudziesięciu kryteriów.
– Zadanie dla mieszkańców polega jedynie na rozsortowaniu opakowań: szklanych, papierowych, plastikowych i metalowych, a następnie wrzuceniu ich do odpowiednich kontenerów. Ważne jest przede wszystkim pamiętanie, że odpady przeznaczone na recykling nie mogą być zanieczyszczone – np. pudełko z resztkami pizzy nie nadaje się do przetworzenia, powinno więc wylądować w kontenerze z odpadami mieszanymi. Inne rzeczy, które nie nadają się do przetworzenia, to przedmioty higieny osobistej, ceramika, lusterka, pieluszki itp. – wymienia Dauskurtas.
Specjalista od recyklingu podkreśla też, że prawie wszystko, co nabywamy w aptece, powinno zostać do niej zwrócone – leki po upływie terminu ważności, termometry, strzykawki. Pamiętać należy, że w żadnym wypadku nie wolno do kosza wyrzucać zużytych baterii. Zawarte w nich substancje toksyczne i trujące, m.in. ołów, kadm i rtęć, wywierają fatalny wpływ na środowisko oraz zdrowie i życie człowieka. Jedynym sposobem na zneutralizowanie zagrożenia jest utylizacja zużytych baterii w wyspecjalizowanych zakładach przeróbki odpadów niebezpiecznych. Baterie należy więc wrzucać do specjalnych pojemników znajdujących się w punktach sprzedaży, skąd później trafią do odpowiednich zakładów. Coraz częściej takie pojemniki można znaleźć też na klatkach schodowych domów wielomieszkaniowych.

Litwa to nasz dom, zachowajmy ją w czystości

Tymczasem przedmioty dużych rozmiarów albo takie, które są kwalifikowane jako niebezpieczne – czyli meble, dywany, opony, odpady budowlane, pojemniki po farbach czy rozpuszczalnikach, sprzęt elektroniczny itp. – należy samemu dostarczać do punktów przyjmowania odpadów wielkogabarytowych. W Wilnie jest pięć takich punktów: przy ulicach Pumpėnų 10, Pramonės 209s, Graičiūno 39c, Liepkalnio 113b oraz al. Pilaitės 50.
Rzeczy, które nie są już nam potrzebne, ale nadal nadają się do użytku, można również zostawić w punktach wymiany rzeczy „Dėkui”. Można tam zostawić: stare meble, zabawki, naczynia, książki, sprzęt RTV i AGD, resztki materiałów budowlanych, które stały się niepotrzebne w domu. Przyjmowane są wszystkie działające urządzenia i inne przedmioty, oprócz ubrań. Więcej informacji o tej inicjatywie na stronie atliekukultura.lt.
– Kwestia ilości odpadów jest ściśle związana z kulturą konsumpcji. Ciężko pracujemy, by pójść do sklepu i kupować tam towary, które później przekształcają się w śmieci i zanieczyszczają środowisko. Dlatego już na etapie kupowania czegoś warto najpierw zadać sobie pytanie: czy naprawdę tego potrzebujemy? Jeśli tak, to czy będziemy mogli korzystać z tej rzeczy wielokrotnie? Jeśli rzecz jest jeszcze do użytku, warto ją dostarczyć do punktu wymiany, gdzie być może znajdzie nowego właściciela. Jeśli coś wyrzucamy, to przedtem sortujmy. Owszem, może się wydawać, że jedna osoba nie ma większego wpływu na środowisko i globalną ekologię. Jednak masa składa się właśnie z tych jednostek, które podjęły właściwą decyzję. W dodatku jeśli jest dla nas jasne, że w domu należy sprzątać i nie powinniśmy gromadzić w nim śmieci, to warto rozszerzyć pojęcie „domu” – jest nim całe nasze państwo, o które należy dbać i zachowywać je w czystości – uważa Robertas Dauskurtas.

Na Litwie pracownicy punktów sortowania odpadów ponownie segregują śmieci według kilkudziesięciu kryteriów

Ambitny szwajcarski przykład

Ieva Mitušienė, młoda mama z Wilna, która zaraziła się modą na sortowanie odpadów podczas studiów w Szwajcarii, twierdzi, że praktykowaniu recyklingu na Litwie przeszkadza nie problematyczność samej segregacji, ale mentalność ludzi. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Szwajcaria znajduje się w czołówce państw o najwyższym wskaźniku recyklingu, na co składa się nie tylko skuteczna polityka gospodarowania odpadami, lecz także skrupulatność samych mieszkańców tego kraju.
O recyklingowej pedantyczności Szwajcarów świadczy pochodząca z tego górskiego kraju żartobliwa instrukcja, jak należy wyrzucać zużytą torebkę od herbaty. Otóż etykietkę trzeba włożyć do kosza z kartonem, zawartość torebki – do kompostu, samą torebkę umyć i wrzucić do pojemnika ze starym papierem, spinacz – do pojemnika z metalem, a nić – do specjalnie oznakowanego worka na odpady mieszane.
– Oczywiście, to żart. Pedanteria Szwajcarów nie dochodzi do takiego stopnia. Ale to prawda, że oni bardzo sumiennie i starannie sortują swoje odpady. Związane jest to nie tylko ze świadomością, że trzeba dbać o ekologię, lecz także z faktem, że recykling się opłaca. Chodzi o to, że właściwie posortowane odpady można za darmo oddawać do centrum segregacji śmieci. Natomiast to, co nie nadaje się do przetworzenia, trafia do specjalnych worków na odpady mieszane, które później wędrują do spalarni. Za każde 5 kg takich śmieci trzeba zapłacić równowartość 1–2 euro, w zależności od kantonu – wyjaśnia 28-letnia Ieva, która ponad trzy lata mieszkała w Bazylei.
Jak dodaje, sporo kosztują też te specjalne worki na śmieci. A nie da się z nich zrezygnować, bo wówczas płaci się grzywnę.
– Prościej mówiąc, im więcej segregujesz, tym mniej płacisz. Szwajcarzy lubią porządek we wszystkim i im takie precyzyjne zasady pasują. Rozumieją, że robią to dla siebie – bo oszczędzają pieniądze i przede wszystkim środowisko. U nas jest nieco inaczej, mamy inną mentalność i często wrogo traktujemy wszelkie nowości. W opinii niektórych przeciwników segregacji recykling jest raczej „kolejnym wymysłem władz, żeby dręczyć naród i dać komuś zarobić”, a nie koniecznością wynikającą z nadmiernej konsumpcji – zasępia się Ieva.

Wszyscy śmiecimy i powinniśmy być tego świadomi

Według rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego” powód, dla którego warto sortować śmieci, jest prozaiczny – musimy się troszczyć o swoją przyszłość i służyć przykładem dla naszych dzieci, bo to właśnie one odziedziczą po nas świat.
– Problem zanieczyszczenia środowiska dotyczy nas wszystkich, bo wszyscy śmiecimy. Gdy wyrzucamy coś do kosza, to „coś” przecież nie znika, nie rozpływa się w niebycie, ale trafia do środowiska. Szczególnie niebezpieczny jest plastik, który rozkłada się kilkaset lat, a jest wszechobecny. Chodzi nie tylko o plastikowe torebki, kubeczki czy słomki. Większość produktów w sklepie ma plastikowe opakowanie, nawet zwykły brokuł czy pomidory są owinięte w folię! Po co? – zastanawia się Ieva.
Zachęca więc, by przynajmniej to, co wyrzucamy, trafiło do właściwego kosza i zostało przetworzone. Niestety, infrastruktura segregacyjna na Litwie nie jest jeszcze rozwinięta, nie wszędzie w mniejszych miejscowościach są dostępne odpowiednie kontenery.

– Mogę więc zrozumieć, dlaczego staruszce mieszkającej gdzieś na wsi nie chce się fatygować z sortowaniem śmieci. Zresztą ta jedna staruszka nie wytwarza tak wiele odpadów, żeby się tym przejmować. Jednak nie rozumiem, dlaczego mieszkańcy miast, którzy śmiecą najwięcej, nadal sceptycznie odnoszą się do recyklingu. Często możemy obserwować zjawisko, że kontenery z mieszanymi, komunalnymi odpadami są przepełnione, pozostałe zaś – na wpół puste. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że środowisko zanieczyszczają nie tylko odpady komunalne, lecz także przemysł, transport i wiele innych czynników, na które nawet nie mamy wpływu. Jednak śmieci, które produkujemy na co dzień, możemy w łatwy sposób kontrolować – reasumuje Ieva Mitušienė.


Internet wskaże drogę
Więcej informacji na temat punktów przyjmowania odpadów wielkogabarytowych w Wilnie znajduje się na stronie vaatc.lt. Z kolei ciekawostki i porady na temat właściwego segregowania odpadów oraz płynących z tego korzyści można znaleźć na stronach zaliasistaskas.lt, gamtosateitis.lt i atliekos.lt. Więcej informacji o inicjatywie wymiany rzeczy „Dėkui” jest na stronie atliekukultura.lt.

Fot. Marian Paluszkiewicz


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 46(223) 23-29/11/ 2019

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.