W Warszawie protestowano przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie

Fragment happeningu Fot. Ewa Wołkanowska

W Warszawie we wtorek odbyła się czwarta z rzędu, a trzecia organizowana przez Stowarzyszenie „Memoriae Fidelis” przy wsparciu Federacji Organizacji Kresowych, manifestacja przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie.

O godzinie 16.15 przedstawiciele obu organizacji złożyli w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Apel do Wysokiego Komisarza Organizacji Bezpieczeństwa I Współpracy w Europie Knuta Vollebæka, w którym zwrócili uwagę, że funkcję urzędującego Przewodniczącego OBWE pełni Minister Spraw Zagranicznych państwa, które uprawia praktyki dyskryminujące wobec swojej mniejszości narodowej.

Girl in a jacket

Składający mieli przyjęcie iście europejskie. Przyjęto nas w obudowanej bramie wejściowej, a przedstawiciele Biura zabronili robienia zdjęć i filmowania przez telewizję momentu przekazania Apelu.

O godzinie 17 rozpoczęła się druga część manifestacji — godzinny happening przy wejściu do metra w Alejach Jerozolimskich. Młodzi uczestnicy happeningu przykuli się do litewskiej flagi, nawiązując w ten sposób do sytuacji dyskryminującej litewskich Polaków. Rozwinięto transparenty, m. in.: „Stop dyskryminacji Polaków na Litwie”, „Władze litewskie łamią prawa człowieka”. Rozdawano ulotki informujące o prześladowaniach. Skandowano hasła: „Wilno — Warszawa wspólna sprawa”, „Język polski w polskich szkołach”, „Równe prawa dla Polaków”, „Polskie dzieci w polskich szkołach”. Zbierano podpisy pod protestem przeciwko dyskryminacji Polaków.

„Husaria wileńska” Fot. Ewa Wołkanowska

Przez megafon ciągle informowano przechodniów o rzeczywistej sytuacji Polaków. Zwracano uwagę, że instytucje i organizacje europejskie, takie jak OBWE, Rada Europy, Unia Europejska walcząc o prawa człowieka na całym świecie, jednocześnie tolerują drastyczne naruszanie tych praw u siebie — w Europie, konkretnie na Litwie.

Kolorytu happeningowi dodawała, szczególnie chętnie fotografowana „husaria wileńska” — najpierw dwóch, a pod koniec protestu, czterech konnych husarzy w historycznych strojach. Po ponad godzinie, zmrożeni aurą, a rozgrzani happeningiem jego uczestnicy zakończyli protest.

Adam Chajewski
wiceprzewodniczący
Federacji Organizacji Kresowych