Oszuści polują na dane kart płatniczych

Ludzie często sami przekazują kody PIN dla oszustów Fot. Marian Paluszkiewicz

Mieszkańcy Litwy posiadają zbyt mało informacji na temat bezpiecznego rozliczania się kartami płatniczymi.

Ten stan rzeczy szczególnie zwiększa to ryzyko bycia oszukanym podczas dokonywania internetowych operacji bankowych. Świadczą o tym wyniki badań Litewskiego Instytutu Konsumentów.

Girl in a jacket

Oszuści kupują lub kradną dane kart płatniczych oraz  hasła do nich, a następnie korzystają z nich podczas kupowania przez Internet. Dane karty płatniczej mogą być ukradzione podczas zwykłego pobierania pieniędzy z bankomatu, do którego oszuści czasami montują specjalne urządzenia, rejestrujące wszystkie dane cudzej karty.

Prezes tego instytutu Zita Čeponytė stwierdziła, że często użytkownicy cierpią z powodu własnej nieostrożności:

― Ludzie nieodpowiedzialnie zachowują ze swymi danymi prywatnymi. Kody PIN są przechowywane w portmonetce wraz z kartą bankową, z tej karty pozwalają korzystać innym osobom, nie blokują jej w przypadku kradzieży, wysyłają do obcych osób kod PIN mailem lub SMS-em.

Najwięcej afer z wykorzystaniem bankomatów odnotowano w latach 2008-2009. Najczęściej te przestępstwa popełniali  obcokrajowcy. W ubiegłym roku takich oszustów było już mniej, sporo z ich zostało złapanych.

― A ci, którzy wymknęli się funkcjonariuszom, prawdopodobnie opuścili Litwę, gdyż zauważyli, że nasi obywatele zwykle nie trzymają na kontach zbyt dużych pieniędzy. A więc po prostu postanowili, że ryzykować się nie opłaca… ― mówił Audrius Šapola, przewodniczący Komitetu ds. Prewencji Przestępstw Finansowych Stowarzyszenia Banków Litewskich.

Uprzedził jednak, że ostatnio nową niszę znaleźli oszuści telefoniczni:

― Teraz bardziej trzeba uważać nie na bankomaty, a na to, z kim kontaktujemy się przez internet lub telefon. Oszuści „doskonalą się” ― prawie nikt nie żąda gotówki.

Przestępcy wyłudzają nasze osobiste dane, udając przedstawicieli instytucji państwowych lub pracodawców.

Kolejnym sposobem współczesnych aferzystów są szybkie kredyty. Otrzymanie takiego kredytu nie wymaga większych formalności.

― Spryciarze celują na najbardziej socjalnie słabą grupę społeczną, czyli osoby starsze i bezrobotne. A człowiek, który w ciągu długiego czasu poszukujący pracy, po prostu nie chce wierzyć w to, że nareszcie otrzymana propozycja pracy jest fałszywa. Jednak prawda jest taka: jeżeli „pracodawca” oprócz numeru konta bankowego potrzebuje  dodatkowych danych ― jest to oszusta! ― ostrzega Šapola.

Oprócz „pracodawców” i „przedstawicieli instytucji państwowych” istnieje też inna kategoria oszustów, którzy kontaktują się ze swoimi ofiarami dłużej i których kłamstwa są bardziej bolesne. Przykładem może służyć historia pani Reginy z Wilna:

― Zapoznałam się przez internet z przystojnym mężczyzną. Pisaliśmy sobie listy i rozmawialiśmy telefonicznie w ciągu kilku miesięcy. Zakochałam się w nim i postanowiliśmy spotkać się. Powiedział, że chce mnie zobaczyć w konkretnej sukience i przeleje mi na konto odpowiednią sumę, żebym ją kupiła. Powiedziałam mu wszystkie dane, o które prosił. A po tygodniu dowiedziałam się, że wzięłam szybki kredyt na tysiąc litów…