Tomas Venclova gościem wileńskiego gimnazjum

12
17
Uczniowie przynieśli książki z nadzieją otrzymania autografów    Fot. Marian Paluszkiewicz
Uczniowie przynieśli książki z nadzieją otrzymania autografów Fot. Marian Paluszkiewicz

Wileńskie gimnazjum imienia Adama Mickiewicza wczoraj swoją obecnością zaszczycił człowiek światowej sławy, poeta Tomas Venclova.

— To wielki zaszczyt, że tak sławny człowiek zechciał przybyć do naszego gimnazjum. Inicjatywa wizyty wyszła od samego poety, oczywiście bardzo nas to ucieszyło i chętnie na nią przystaliśmy. Forma wizyty była zupełnie spontaniczna, nieplanowana.
— To spotkanie jest bardzo ważne dla nas i naszych uczniów — powiedział Czesław Dawidowicz, dyrektor gimnazjum.

Tomas Venclova — to litewski poeta, eseista, publicysta, badacz i tłumacz literatury pięknej.
— Jestem Litwinem, ale potrafię rozmawiać po polsku, wybaczcie, może czasami popełniam jakieś błędy. Uczęszczałem do szkoły litewskiej, więc to jest mój pierwszy język. Drugim moim językiem jest język polski, kolejne — rosyjski i angielski. Każdy wilnianin powinien znać te języki. Język polski znam z domu, moja babcia ze strony mamy, która wyszła za mąż za Litwina, rozmawiała po polsku. A moja mama to już była Litwinka „pełną gębą”! — żartobliwie mówił poeta Tomas Venclova.

Mimo tego, że poeta od 30 lat mieszka w USA, nie zna tak dobrze języka angielskiego, jakby tego chciał. Zaznaczył, że z tym językiem nie czuje się „u siebie”.
— Najważniejszym powodem mojej emigracji do Stanów Zjednoczonych było to, że nie mogłem tu pracować jako literat, ani też wykładać na uczelni. A dla mnie to było i jest bardzo ważne, ja to po prostu kocham. Wtedy Litwa nie była takim sympatycznym krajem, jakim jest dzisiaj. W USA pomógł mi się urządzić mój przyjaciel Czesław Miłosz — powiedział Venclova.

Uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia      Fot. Marian Paluszkiewicz
Uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia Fot. Marian Paluszkiewicz

Autor zaznaczył, że bardzo lubi podróżować, odwiedził już 80 krajów i nadal podróżuje. Nie znosi siedzieć w domu, dla niego to jest straszne. Obecnie mieszka w USA oraz w Wilnie, ma też mieszkanie w Krakowie. Z Polakami ma bardzo dobre stosunki. Ale najbardziej kocha Wilno, które dla poety jest zawsze bardzo bliskie, magiczne i wieczne.

Gimnazjaliści ze szczególną uwagą słuchali pisarza, którego dorobek stanowią tomy poezji, esejów. Wielką popularność zdobyły między innymi: „Dialog o Wilnie” (z noblistą Czesławem Miłoszem), „Kształty nadziei”, „Eseje o literaturze”, „Wilno. Przewodnik”, „Opisać Wilno”. Niektórzy uczniowie przynieśli na spotkanie z wybitnym poetą książki z nadzieją na otrzymanie autografów.

— Dla mnie jest bardzo ciekawie, otrzymałam wiele korzystnej informacji. Dowiedziałam się bardzo dużo o bogatej biografii autora. Takiej informacji na pewno nie uzyska się na żadnej lekcji! — dla „Kuriera” powiedziała Beata Markowska, uczennica klasy 4d.

Uczniowie licznie zadawali bardzo różne pytania, między innymi, co poeta myśli o haśle „Litwa dla Litwinów”.
— To dla mnie jest nie do zrozumienia. Litwa należy do wszystkich, którzy tu mieszkają i pracują. Wszyscy powinni mieć równe prawa i rozmawiać w swoim ojczystym języku, tego prawa nikt nie może zabrać. Oczywiście język państwowy trzeba umieć — zaznaczył Tomas Venclova.

Na zakończenie głośne oklaski na sali nie ucichały przez dłuższy czas, a następnie uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia.
— Sposób rozmowy i jej treść nie pozostawiła obojętnych na sali. Staramy się poprzez takie spotkania kształcić naszą młodzież. Organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi, przeprowadzamy szkolenia — powiedział Czesław Dawidowicz.

12 KOMENTARZE

  1. A ja Panu Venclova 100 lat zycze . Aby do Wilna powrocil i stal sie pierwszym wykladowca Literatury Slowianskiej na nowo odbudowanym Uniwersytecie Batorego ( patrz artykul o budowie budynku na ….)
    Nieprzecietny czlowiek ,jeszcze jeden z ktorego moga byc dumni Litwini ,Polacy ,Rosjanie .Wiadomo – Wilniuk !

  2. W wikipedii czytam:
    „Do 1977 r. mieszkał w Wilnie, następnie, zagrożony represjami, wyemigrował do USA, za co został pozbawiony obywatelstwa przez władze ZSRR.”

    Wysilam swój mierny intelekt i staram się zrozumieć:o co tu chodzi? Co to znaczy “wyemigrował do USA”? Ot,tak sobie,wziął i wyemigrował? A władze CCCP nawet tego nie zauważyły? “Wyemigrował” przez “zieloną granicę”? nielegalnie? A jak już Breżniew zorientował się że Venclova mu “wyemigrował” to wtedy pozbawił go za karę obywatelstwa?

    W artykule:”Organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi (…) — powiedział Czesław Dawidowicz.”
    Ciekaw jestem jakich to jeszcze “ciekawych ludzi” zapraszacie do swojej szkoły? To chyba nie tajemnica?

  3. do Wereszko: wyjechal na goscinne wyklady do Berkley na zaproszenie Milosza, wladze CCCP na to sie zgodzily, a gdy juz byl w USA pozbawily go obywatelstwa by nie mogl wrocic.

    Najpierw niz cokolwiek sie napisze – warto poszperac.

  4. janek
    czyli Wikipedia pisząc:”Do 1977 r. mieszkał w Wilnie, następnie, zagrożony represjami, wyemigrował do USA, za co został pozbawiony obywatelstwa przez władze ZSRR” po prostu kłamie?

    Poszperałem,jak mi poradziłeś, i oto czytam np:”W 1977 roku musiał wyemigrować z ZSRR. Pojechał do USA.”(http://lubimyczytac.pl/autor/46652/tomas-venclova).
    MUSIAŁ? Ktoś go do tego jednak zmusił? Kto? Miłosz? czy Breżniew? Wiesz coś o tym? Napisz bo uschnę z ciekawości!

    Melania
    Czort? myślałem że anioł…

  5. Prze rokiem czytalam komenty jego kolegow z uczelni i pracy. Jaki byl? Podobno nieco wywyzszal sie. Mial ojca na stanowisku decydenckim=nomenklaturowym.
    Chcial wyjechac. Wowczas chetni masowo emigrowali niby do Izraela, czasami skrecajac z poludnia na zachod.
    112-75= 37 77-37=40 lat mial, gdy wyjechal do Milosza.
    Dzis czytalam jego wierszy po litewsku w ksiegarni, chyba sa dobre. Nieco lzejsze niz miloszowkie.
    Lecz pozostal egoista. Inaczej nie da sie byc celebryta.

  6. Z artykułu:
    “Oczywiście język państwowy trzeba umieć — zaznaczył Tomas Venclova.”

    Przypuśćmy że mieszkam od zawsze na Wileńszczyźnie.Mówię polsku.Przychodzą Litvini – muszę “umieć” język litevski? Mija ileś lat – przychodzą Francuzi – muszę umieć po francusku? Mija parę lat – przychodzą Niemcy – muszę “umieć” po niemiecku? Mija parę lat – przychodzą Rosjanie – muszę “umieć” po rosyjsku? Znowu przychodzą Niemcy – znowu muszę uczyć się niemieckiego? Mija parę lat – przychodzą znowu Litvini – muszę “umieć” po litevsku? Za parę lat przychodzą znowu Rosjanie – muszę uczyć się rosyjskiego? Ostatnio znowu przyszli Litvini – muszę uczyć się litevskiego? itd.
    Dom wariatów!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.