Nas już nie trzy miliony

162

Dane Departamentu Statystyki są niepokojące: mieszkańców Litwy jest coraz mniej. Symboliczne, jak w tym litewskim muzycznym przeboju, 3 miliony stają się powoli mitycznymi. Według ostatnich danych z początku br. jest nas 2 mln 979 tys. W ciągu roku 2012 liczba ta zmniejszyła się o 28 tysięcy.

— Spadek liczby mieszkańców ma konsekwencje w różnych sferach życia  — Najbardziej drażliwą sferą jest sfera socjalna. Ogólne zmniejszenie się liczby mieszkańców nie jest absolutnym złem. Zwalniają się miejsca pracy, zmniejsza się napięcie w terenie, gdy mniej ludzi pretenduje do miejsc pracy. Ale jeżeli chodzi o Litwę, liczba ludności maleje już od 20 lat — mówi Bogusław Grużewski, kierownik Instytutu Pracy i Badań Socjalnych Litwy.
Jak zaznacza, traci na tym zabezpieczenie finansowe systemów ochrony społecznej i najpierw ubezpieczenie systemów emerytalnych. Ponieważ fundusze emerytalne są tworzone ze składek ludzi pracujących, więc zmniejszenie liczby mieszkańców pociąga za sobą zmniejszenie liczby ludzi w wieku produkcyjnym, a co za tym idzie — jest niższy poziom składek na ubezpieczenie społeczne, rośnie dług na wypłaty emerytur i zasiłków socjalnych.
— Jest to bez wątpienia tendencja negatywna i długookresowa. Drugi problem dotyczy sfery ekonomicznej. Gospodarka funkcjonuje sprawnie przy odpowiedniej liczbie ludzi pracujących. Mniejsze państwo oznacza mniejszy potencjał siły roboczej — podkreśla Bogusław Grużewski.

Zmniejszenie liczby mieszkańców jest spowodowane emigracją. W ubiegłym roku wyjazd z Litwy zadeklarowało 43 tys. mieszkańców, imigrowało 21,4 tys. Cieszy jedynie wzrostowa tendencja powracających obywateli Litwy — w porównaniu do roku 2011 w roku ubiegłym zmniejszyła się liczba emigrantów i zwiększyła się liczba imigrantów. Ogólny wskaźnik zmniejszania się liczby ludności spowodowany jest również przez to, że w 2012 r. zmniejszenie liczby mieszkańców jest spowodowane emigracją. Ogólny wskaźnik zmniejszania się liczby ludności spowodowany jest również przez to, że w 2012 r. zmarło o 6,8 tys. więcej osób niż się urodziło.
Dlaczego więc ludzie uciekają?

— Problemem jest niska atrakcyjność Litwy, niskie wypłaty, nie ma wielu wolnych miejsc pracy, utrzymuje się wysokie bezrobocie. Teraz nowy rząd porusza się w prawidłowym kierunku — zwiększa minimalne wynagrodzenie, idą dyskusje o zmniejszaniu ceny gazu. Co jest nam potrzebne w perspektywie? Potrzebny jest wyższy poziom zatrudnienia, wyższe płace, większa atrakcyjność zatrudnienia na Litwie, dla miejscowych i dla ludzi spoza kraju. Wtedy ludzie nie będą spieszyli wyjeżdżać. Praca nie może być dla pracy tylko dla płacy, dla zapewnienia standardu życiowego, by człowiek mógł realizować swoje potrzeby. Mamy wielkie dysproporcje — kierownicy zakładów mają nieproporcjonalnie wyższe zarobki niż pracownicy, co ujemnie wpływa na motywację do pracy. Dziś na Litwie mamy ok. 100 tys. wolnych miejsc pracy, ale są one mało atrakcyjne i mało opłacalne — mówi kierownik Instytutu Pracy i Badań Socjalnych Litwy.

Socjolodzy są także zszokowani wiadomością, że 16 proc., czyli każde szóste dziecko rodzi się poza granicami Litwy.

— Dobre jest to, że matki mogą rodzić w krajach zachodnich i może w lepszych warunkach — to oczywiście cieszy. Gorsze jest to, że deklarując urodzenie dziecka za granicą, są oni emigrantami, oznacza to, że mają już zapewnione tam warunki do życia, a to z kolei wielkie prawdopodobieństwo, że dziecko już nie wróci na Litwę i nie zrobi kariery na litewskim rynku pracy. Oczywiście, może się mylę, bo może dziecko urośnie i szczęśliwie wróci na Litwę, ale można też założyć, że nie będzie już ono czuło się stuprocentowo dzieckiem tego kraju — mówi Bogusław Grużewski.

UCIECZKA MŁODYCH

W roku 2011 wyjazd za granicę zadeklarowało 1 724 młodych osób w wieku 10-14 lat i 3 823 15-16-latków. W roku 2010 wyjechało 2 686 10-14-latków oraz 4 909 15-19-latków. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że pracodawcy nie doczekają tych młodych ludzi w swych miejscach pracy.