Więcej

    Przeciągająca się zima opóźnia wiosenny siew

    Czytaj również...

    Rolnicy tego roku wyjadą na pole trochę późniejFot. Marian Paluszkiewicz
    Rolnicy tego roku wyjadą na pole trochę później Fot. Marian Paluszkiewicz

    Przyjście wiosny tego roku się opóźnia. Początek kwietnia sypnął dla żartu śniegiem, w podwórkach stanęły wielkanocne zajączki ze śniegu, ale ta wyjątkowa wiosna niezbyt cieszy rolników.

    Naturalny porządek rzeczy został naruszony, aura niestety czyni przeszkody w rozpoczęciu pierwszych prac w polu. Ziemia cierpliwie czeka na orkę, na przyjęcie nasion. Zwłaszcza że w poprzednich latach pierwsze zabiegi wokół siania i sadzenia już nabierały rozpędu.

    — Czy nie ucierpią w tym roku zboża ozime? — pytamy rolnika Ryszarda Szostaka z rejonu solecznickiego, który posiada 60 ha ziemi, zasianych żytem, a skrywających się jeszcze pod grubą pierzyną śniegu.
    — Zboże nie powinno raczej ucierpieć — mówi — zobaczymy, jak zejdzie śnieg. Zazwyczaj już przed 15 kwietnia miałem zasiane i owies, i jęczmień, także gryka już była zasiana. No i kartofelka już była posadzona. Chociaż jeżeli będzie ciepło i sucho, może jeszcze zdążę w tym swoim terminie.

    Nie obawia się przeciągającej się zimy także inny właściciel gospodarstwa rolniczego z rejonu solecznickiego Czesław Moroz:

    — Musimy trochę przystosować się do przyrody. Trudno powiedzieć, jak będzie dalej. Jeżeli śnieg zacznie topnieć zbyt szybko, istnieje ryzyko powodzi, wtedy zboże wymoknie. Nie wiemy, czy nie spadnie nowy śnieg. Nie wiadomo, ile poleży stary. Ale jeżeli będzie ciepło (a grunt nie jest mocno zmarznięty), to ziemia wodę szybko przyjmie. Wielkiej tragedii, myślę, być nie powinno. Tylko z wiosennym siewem trzeba będzie pośpieszyć, szybko zasiać pszenicę, rzepak wiosenny, jęczmień, kukurydzę.

    Uprawy na parapetach mają się najlepiej Fot. Marian Paluszkiewicz
    Uprawy na parapetach mają się najlepiej Fot. Marian Paluszkiewicz

    Czesław Moroz, rolnik z Małych Solecznik, ma zamiar zasiać tradycyjnie około tysiąca hektarów. Już właściwie jest przygotowany do siewu: przegląd techniki jest zrobiony, nawet części zamienne są przyszykowane, także nawozy. Poza pracą na roli zajmuje się też hodowlą trzody chlewnej — ma ponad 4 tysiące świń. Poza tym w gospodarstwie przydaje się młyn, suszarnie do zboża, linie do produkcji pasz kombinowanych. Własnoręcznie wyhodowane zboże ze swego pola wędruje do spiżarni, gdzie jest przerabiane na pasze dla trzody. Z własnego gospodarstwa mała fabryczka produkuje pasze, w których kupne są tylko witaminy i soja.

    — Jestem spokojny. Z siewem zdążymy. Gotowość numer jeden! — żartuje Czesław Moroz.

    W sklepach natomiast cieszą już oko nowalijki: rzodkiewki, pomidory, ogórki, sałata, szczypior, także kapusta i marchew. Niektóre są wyhodowane w litewskich cieplarniach, ale większość pochodzi z importu. Właściciel gospodarstwa „Evaldo daržovės” w rejonie solecznickim Evaldas Masevičius, który specjalizuje się wyłącznie w hodowli sałaty, przyznaje, że przeciągająca się zima psuje trochę mu szyki.
    — Ale jeżeli będziesz narzekać, będzie jeszcze gorzej. Dlatego nie narzekam. Owszem, większe są wydatki na ogrzewanie szklarni, a i roślinki cierpią. Planowaliśmy około 10 kwietnia rozpoczęcie pracy w polu, ale przyjdzie jeszcze z tym poczekać — mówi rolnik z rejonu solecznickiego.

    Tymczasem uprawy na parapetach mają się jak najlepiej. Miłośnicy własnych przydomowych ogródków, chrupiących ogóreczków z grządki i soczystych pachnących pomidorów już powierzyli ziemi nasionka, które cieszą oko pierwszymi wschodami. Wilnianka B. ma przy domu trzy foliowe cieplarnie, hoduje teraz w domu na wszystkich możliwych parapetach ulubione pomidory. Sianie pomidorów w tym roku też się przesunęło w czasie:
    — Ze względu na przeciągającą się zimę siałyśmy pomidory później, w połowie marca. Wysadzanie do cieplarni też się opóźni. Mam nadzieję, że lato nie zawiedzie i zbiory będą jak zawsze obfite — mówi amatorka domowych warzyw.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Traktat o przyjaźni między Litwą a Polską. 30 lat później

    Anna Pieszko: Podpisany 26 kwietnia 1994 r., podczas spotkania w Wilnie prezydentów obu państw, Lecha Wałęsy i Algirdasa Brazauskasa, traktat zawarty przed 30 laty między Polską a Litwą miał w tytule: „o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy”. Jak ocenia...

    Po Puszczy Rudnickiej z Tomaszem Krzywickim: szlakiem niepodległościowych miejsc pamięci

    Publikacja została wydana w 2023 r. przez Instytut Pamięci Narodowej — Komisję Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z Oddziałem w Warszawie. Autor prowadzi czytelnika w głąb Puszczy Rudnickiej, przedstawia pokrótce bogate środowisko przyrodnicze, ale przede wszystkim koncentruje się wokół miejsc...

    Trudna sytuacja w rejonie solecznickim. TIRY-y czekają na odprawę pięć dni

    — Długa kolejka TIR-ów w stronę granicy litewsko-białoruskiej zaczęła tworzyć się już przed trzema tygodniami. Od tego czasu tylko się zwiększa. Największe kolejki TIR-ów tworzyły się zwłaszcza w weekend, po niedzieli nieznacznie się zmniejszały. W ostatnią sobotę, 13 kwietnia,...

    Dworek w Wilkiszkach czeka na renowację

    — Na skutek pożaru dworek ucierpiał w znacznym stopniu. Największe straty pożar wyrządził w lewym skrzydle, gdzie zapadł się dach i rusztowania. Prawe skrzydło jest praktycznie całe, ale, niestety, również ucierpiało wskutek zalania wodą podczas gaszenia ognia. Również na...