Podnieść aktywność środowisk gospodarczych i samorządowych

214
Tomasz Sadzyński, prezes Zarządu Łódzkiej SSE; Henryk Szymański, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Wilnie; Zygmunt Klonowski, prezes Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona” Fot. Marian Paluszkiewicz
Tomasz Sadzyński, prezes Zarządu Łódzkiej SSE; Henryk Szymański, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Wilnie; Zygmunt Klonowski, prezes Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona” Fot. Marian Paluszkiewicz

W Domu Kultury Polskiej w Wilnie 12 kwietnia odbyła się konferencja gospodarcza „Perspektywy rozwoju regionów” z udziałem przedstawicieli samorządów Wileńszczyzny, przedsiębiorców, studentów Filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie.

W trakcie spotkania omawiano potencjał gospodarczy i atrakcyjność inwestycyjną regionów Litwy. Konferencję zorganizował Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Wilnie oraz Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”.

— Chcemy dzielić się doświadczeniem, dobrym doświadczeniem w dziedzinie wspierania przez Polskę przedsiębiorczości. Szczególnie duży potencjał rozwoju ma rejon wileński oraz tereny podwileńskie. Mamy nadzieję, że dzisiejsza konferencja zainspiruje tak przedsiębiorców, jak i samorządy rejonów do aktywnej współpracy i przyczyni się do rozwoju gospodarczego. Z doświadczenia Polski wiemy, że takimi ważnymi czynnikami rozwoju jest prawidłowa współpraca między samorządami a czynnikiem rządowym. Jeśli ta współpraca jest dobra — to również przyczyni się bardzo istotnie do rozwoju regionu — zagajając spotkanie mówił radca-minister Henryk Szymański, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady Rzeczpospolitej w Wilnie.

Zygmunt Klonowski, prezes Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona” dodał, że celem konferencji jest podniesienie aktywności środowisk gospodarczych i samorządowych:
— W warunkach globalnej konkurencji szansę na rozwój mają te regiony, które mają wyraźnie wytyczoną strategię rozwoju.
W konferencji wziął udział Tomasz Sadzyński, prezes Zarządu Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jednej z najlepszych polskich specjalnych stref ekonomicznych (SSE). Przedstawił on zasady funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych.

W Polsce funkcjonuje 14 SSE, zainwestowano w nie już 84 mld złotych, inwestorzy utworzyli 187 tys. nowych miejsc pracy, a dodatkowo dzięki inwestycjom utrzymano 60 tysięcy istniejących miejsc pracy. Strefy to udane połączenie potrzeb inwestorów z potrzebami poszczególnych regionów, w których zostały utworzone. Każda strefa to wyodrębniona administracyjnie część terytorium Polski, przeznaczona do prowadzenia działalności gospodarczej na preferencyjnych warunkach.

Tomasz Sadzyński przedstawił zasady funkcjonowania SSE Fot. Marian Paluszkiewicz
Tomasz Sadzyński przedstawił zasady funkcjonowania SSE Fot. Marian Paluszkiewicz

Przedsiębiorca w SSE ma zapewnione ulgi podatkowe, a dodatkową korzyścią jest fakt, że może rozpocząć działalność na specjalnie przygotowanym, uzbrojonym terenie — czyli wyposażonym w wodociąg, gaz, linie elektryczne, sieć kanalizacji. Wzmożone inwestycje przekładają się na przyśpieszony rozwój gospodarczy polskich regionów, zmniejszenie bezrobocia, a także zwiększenie konkurencyjności gospodarki. Zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w SSE wydaje zarząd każdej strefy.

Tomasz Sadzyński pokazał, jak Łódź identyfikowała swoje silne strony i jak budowała na nich swoją atrakcyjność inwestycyjną. „Inwestor może skorzystać ze wsparcia w postaci zwolnienia z podatku dochodowego od osób prawnych lub osób fizycznych” — powiedział. Pomoc publiczna jest przyznawana z tytułu nowej inwestycji lub utworzenia nowych miejsc pracy. Dla inwestycji realizowanych w strefie istnieje ponadto możliwość skorzystania ze zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Co przemawia za konkurencyjnością regionu łódzkiego? Przede wszystkim wygodna lokalizacja, jego centralne położenie, dobre zaplecze logistyczne. Następny ważny aspekt — to potencjał ludzki: w tym regionie jest cała sieć uczelni wyższych, na których studiuje około 120 tys. osób, czyli potencjalnych klientów sklepów i kawiarenek. Poza tym Łódź zawsze miała tradycje przemysłowe. Co prawda, był też trudny czas, kiedy w tym regionie poziom bezrobocia sięgał nawet 20 proc., gdy upadł duży przemysł włókienniczy, ale powstało dużo mikro-przedsiębiorstw pięcio-, sześcioosobowych, które produkują obecnie większość czapek i szalików w Polsce.
— Jeżeli jest potencjał ludzki, znajdzie się też praca — mówił Tomasz Sadzyński, — krawcowa zarabia teraz więcej niż niejeden urzędnik średniego stopnia.

Dodatnim aspektem ściągania poważnych inwestorów do regionu jest powstawanie tzw. „wianuszka” pomniejszych firm, zakładów. Sadzyński posłużył się przykładem firmy „Indesit” w Radomsku, liczącym około 50 tys. ludności. Dookoła tej dużej fabryki powstało wiele pomniejszych zakładów, produkujących np. styropian, tekturę, podzespoły i inne komponenty.

Zdzisław Palewicz (od lewej): nie może być silnego państwa bez rozwiniętych regionów Fot. Marian Paluszkiewicz
Zdzisław Palewicz (od lewej): nie może być silnego państwa bez rozwiniętych regionów Fot. Marian Paluszkiewicz

W regionie łódzkim prężnie się rozwinął sektor AGD, tutaj zdecydowały zainwestować takie firmy jak „Bosch”, „Siemens” czy „Indesit”. Ta ostatnia firma produkuje m. in. około 60 proc. ogólnej produkcji, która powstaje właśnie pod Łodzią. Tutaj też postanowiły rozwinąć się firmy IT, takie jak „Dell”, „Samsung”, „Hewlett Packard” i inne.
Na konferencji zabrał głos również Robert Juodka, Partner Zarządzający z Kancelarii Prawnej VARUL. Przedstawił on pobieżnie sytuację na Litwie w kwestii Specjalnych Stref Ekonomicznych. Jest ich mianowicie na Litwie siedem i, jak zapewnił Robert Juodka, rozwijanie aktywności gospodarczej w regionach jest polityką rządu, którą reglamentują specjalne ustawy.

Jak zapewnił prelegent, na Litwie istnieją przychylne warunki dla inwestorów: tani system podatkowy, zerowy podatek od zysku, brak podatku na nieruchomości i dywidendy, ulgowe taryfy podatkowe, które powodują, że Litwa jest bardzo konkurencyjna dla inwestorów. Utworzenie SSE reguluje Ministerstwo Gospodarki, pierwszym krokiem w stronę utworzenia SSE, jak mówił Robert Juodka, jest współpraca samorządów z inwestorami, następnym zaś — regulacje prawne z Ministerstwem Gospodarki.

W konferencji uczestniczyli studenci Filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz
W konferencji uczestniczyli studenci Filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

W drugiej części konferencji głos zabrali przedstawiciele samorządów rejonów — wileńskiego, solecznickiego oraz trockiego.
Czesław Olszewski, wicemer samorządu rejonu wileńskiego przedstawił sytuację największego, około 100-tysięcznego rejonu na Litwie, w którym jest najwięcej użytków rolnych i bardzo bolesnym tematem jest zwrot ziemi jej właścicielom.

Zdzisław Palewicz, mer samorządu rejonu solecznickiego, stwierdził, że nie może być silnego państwa bez mocnych, rozwiniętych regionów. Wystąpienie mera nie było niestety optymistyczne, gdyż realia takie nie są. Zaznaczył on mianowicie, że na Litwie brakuje klarownej polityki regionalnej i reglamentujących dokumentów prawnych:
— Są jedynie deklaracje — mówił na konferencji Zdzisław Palewicz. — Kiedy zgłaszaliśmy prośbę o utworzenie SSE, oficjalna odpowiedź brzmiała, że 8 stref to za dużo.
Nie napawają optymizmem możliwości samorządów na Litwie. Nie dysponują one ziemią, która jest w gestii państwa, w zasadzie nie dysponują one też budżetem.

Jak jest dzisiaj w rejonie solecznickim? 14 proc. bezrobotnych (w 2007 r. było ich 4 proc.), niskie płace zarobkowe, brak wykwalifikowanej kadry, gdyż system oświatowy wykształcił zbyt mało kadry technicznej, inżynieryjnej, a zbyt wielu jest administratorów; brakuje inwestycji zagranicznych. Co się robi w celu polepszenia sytuacji? Mer zaznaczył, że w rejonie solecznickim zmniejszane są podatki na ziemię, są tu najniższe ceny na patenty, także na biurokratyczne procedury, ale najwięcej zależy od dobrej woli polityków ministerialnych. Mer zaapelował do inwestowania z Polski na terenach Wileńszczyzny: „Wystarczą mi dwa zakłady po 500 ludzi i miałbym najmniejsze bezrobocie na Litwie”.

Teresa Sołowjowa, radna samorządu rejonu trockiego, zwróciła uwagę na szczególny charakter rejonu trockiego i Trok, które mają status miasteczka wypoczynkowego. Rozciąga się tu park narodowo-historyczny, jest mnogość zabytków, dlatego wszelkie budowy są tu zakazane.

— Stawiamy na turystykę oraz agroturystykę, oczyszczamy jeziora. Szukamy głębinowych zasobów wody mineralnej, gdyby się to udało, moglibyśmy uzyskać status uzdrowiska. Planujemy też pociągnąć dróżkę rowerową Wilno-Troki-Kiernowo — mówiła Teresa Sołowjowa.
Na zakończenie konferencji radca-minister Henryk Szymański dziękował zebranym za spotkanie, „poświęcone temu, co możemy wspólnie zrobić. Takie spotkania dają dużo, wielkim błędem jest niewykorzystanie kontaktów. Jest to pierwsza tego typu konferencja, w przyszłości można ją przeprowadzić w szerszym gronie — z udziałem przedstawicieli rządu litewskiego”.