AWPL: „Chcą nam utrudnić start w wyborach samorządowych”

Rita Tamašunienė i Waldemar Urban mówili o problemach koalicji przed startem w zbliżających się wyborach samorządowych Fot. Marian Paluszkiewicz
Rita Tamašunienė i Waldemar Urban mówili o problemach koalicji przed startem w zbliżających się wyborach samorządowych Fot. Marian Paluszkiewicz

Na drodze „Bloku Waldemara Tomaszewskiego” do wyborów samorządowych stanęła przeszkoda. Nazwy koalicji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i Aliansu Rosjan nie zgadza się rejestrować część rejonowych komisji wyborczych.

Podczas wczorajszej (21 stycznia) konferencji prasowej w Sejmie starosta frakcji AWPL Rita Tamašunienė powiedziała, że komisjom przeszkadza nazwisko Tomaszewskiego w nazwie koalicji.
― W wyborach samorządowych, które odbędą się 1 marca, tradycyjnie startujemy z Aliansem Rosjan. Zachowaliśmy też tradycyjną nazwę, która jest zgodna z ustawami konstytucyjnymi. Tym razem jednak w niektórych samorządach odmawiają nam rejestracji koalicji pod nazwą „Blok Waldemara Tomaszewskiego”. Mamy więc pewne podejrzenia, że w ten sposób chcą nam utrudnić start w wyborach — powiedziała Rita Tamašunienė.

W marcowych wyborach samorządowych AWPL zamierza wystawić swoje listy w 15 samorządach. Jak zaznaczyła starosta frakcji, nazwa koalicji dwóch partii reprezentujących mniejszości narodowe bez problemu została zarejestrowana w samorządach rejonu wileńskiego i solecznickiego. Jednak pozostałe okręgi nadal odmawiają rejestracji listy kandydatów.
AWPL z tego powodu złożyła skargę do Głównej Komisji Wyborczej (GKW).
― Niestety, komisja nie śpieszy rozpatrywać tę sprawę, bo posiedzenie odbędzie się dopiero w piątek — powiedziała Tamašunienė i podkreśliła, że w ten sposób zabrania się siłom politycznym wybierać nazwę taką, jaką chcą.

Koalicja pod analogiczną nazwą startowała w wyborach samorządowych w 2011 r. oraz w roku 2014 w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W obu przypadkach nazwa nie stanowiła żadnego problemu.
― W 41 artykule Ustawy o Wyborach mówi się, że w nazwie ma być słowo „koalicja”. Ponadto, że nie mogą być wspomniane nazwiska osób lub nazwy partii, które w skład koalicji nie wchodzą. W nazwie koalicji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i Aliansu Rosjan „Blok Waldemara Tomaszewskiego” nie ma żadnych wskazówek na temat osób czy partii niewchodzących w skład koalicji. Nie używamy żadnych ustawowo zabronionych słów — podkreśliła Tamašunienė.

Podczas ubiegłych wyborów nazwisko Tomaszewskiego komisjom wyborczym nie przeszkadzało Fot. Marian Paluszkiewicz
Podczas ubiegłych wyborów nazwisko Tomaszewskiego komisjom wyborczym nie przeszkadzało Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem Waldemar Urban, przedstawiciel AWPL w Głównej Komisji Wyborczej, zaznaczył, że sami członkowie komisji nie mają jednoznacznego zdania na ten temat. Powiedział, że w dyskusjach są omawiane trzy warianty rozwiązania tego problemu.
― Pierwszy ― pozwolić zachować koalicji swoją oryginalną nazwę, czyli nie wykreślać z niej nazwiska Waldemara Tomaszewskiego. Drugi ― dana nazwa koalicji może być używana tylko w tych samorządach, w których wspomniana osoba jest wymieniana jako kandydat. Trzeci ― w ogóle wykreślić nazwisko Tomaszewskiego z nazwy koalicji ― mówił Waldemar Urban.

Zaznaczył też, że w tegorocznych wyborach samorządowych uczestniczą społeczne komitety, które w swojej nazwie mają nazwisko kandydata.
― Na przykład, w nazwach niektórych komitetów jest używane nazwisko Naglisa Puteikisa. Dlaczego więc powstaje problem z „Blokiem Waldemara Tomaszewskiego”? ― powiedział Urban, dodając, że dana sytuacja powoduje niepotrzebne napięcie pomiędzy komisją a partiami politycznymi i kandydatami.

― Ten problem jest co najmniej dziwny. Mamy nadzieję, że Główna Komisja Wyborcza podejmie słuszną decyzję, koalicja będzie mogła zachować swoją oryginalną nazwę i zniknie potrzeba dalej eskalować ten problem — powiedziała Rita Tamašunienė.
Dodała też, że w przypadku, jeżeli GKW zadecyduje o zmianie nazwy koalicji, AWPL nie wyklucza możliwości zwrócenia się do sądu.

Z kolei szef GKW Zenonas Vaigauskas nieco inaczej interpretuje treść Ustawy o Wyborach i odpiera zarzuty AWPL.
„Okręgi rejestrują, okręgi decydują. Ustawa twierdzi, że jeśli kandydata nie ma na liście, to nie powinien też być wymieniany w nazwie” — tłumaczył portalowi Delfi Vaigauskas i dodał, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w piątek.