Wernisaż Joanny Bożerodskiej: „Nadal będę promować Wilno”

382
 Podczas otwarcia wernisażu: od lewej Wojciech Sternak, Anna Zapolska,  Joanna Bożerodska oraz Wanda Mieczkowska — właścicielka i dyrektor PGA „Znad Wilii” Fot. Marian Paluszkiewicz
Podczas otwarcia wernisażu: od lewej Wojciech Sternak, Anna Zapolska, Joanna Bożerodska oraz Wanda Mieczkowska — właścicielka i dyrektor PGA „Znad Wilii” Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym tygodniu w Polskiej Galerii Artystycznej „Znad Wilii” odbył się wernisaż  fotograficznych dyptyków Joanny Bożerodskiej „Wyrzeźbione czasem”. Joanna jest wilnianką, kończy studia licencjackie w Instytucie Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.

Od zawsze była wielką miłośniczką swego rodzinnego miasta.
„Tematem mojej wystawy jest wielonarodowe i wielokulturowe Wilno. Od zawsze popierałam ideę koegzystencji ludzi różnych narodowości w jednym mieście. Zawsze fascynowały mnie kontrasty współczesnego, europejskiego miasta, jakim jest w tej chwili Wilno. Od pewnego czasu myślałam o stworzeniu serii zdjęć o takiej tematyce. Wreszcie moje marzenie zrealizowało się. Stało się to również dzięki dobrej woli bohaterów zdjęć, którzy odezwali się na moją prośbę, pozowali chętnie i wytrwale. Jestem im za to wdzięczna” — powiedziała „Kurierowi” Joanna Bożerodska.
Bohaterów zdjęć Joanna szukała w sieciach.

„Litwa stała się krajem otwartym, przyjeżdżają do nas przedstawiciele różnych narodów. Zamieściłam w portalu społecznościowym ogłoszenie, że poszukuję ludzi o mieszanych korzeniach, o egzotycznej urodzie. Wielu się zgłosiło. Niektórzy po jakimś czasie zrezygnowali, część jednak zgodziła się uczestniczyć w moim projekcie i iść do końca. Spotykałam się z nimi w różnych zakątkach Wilna, robiłam zdjęcia” — opowiada Joanna.
W ten sposób powstało 12 dyptyków. Każdy składa się z dwóch zdjęć.
Przedstawia różnych mieszkańców współczesnego Wilna na tle bogatego kolorytu miasta.
„Zdjęcie robione z 18 piętra wileńskiego Domu Prasy pokazuje dzielnice domów monolitowych, wieżę telewizyjną zbudowaną w czasach radzieckich. A obok mamy młodego chłopaka, który jest jakby alternatywą tamtej epoki, chociaż wyrósł wśród tych ponurych bloków tej raczej przygnębiającej architektury. Takie niezwykłe kontrasty zawsze mnie fascynowały” — dodaje Joanna.

19_czerwiec_wystawa_2
Fotograficzne dyptyki wzbudziły duże zainteresowanie zgromadzonych Fot. Marian Paluszkiewicz

Na otwarcie wystawy z Warszawy przyjechali jej pedagodzy – promotor dr Wojciech Sternak oraz koordynatorka zakładu fotografii w Instytucie Dziennikarstwa UW Anna Zapolska.
Nie szczędzili pochwał swojej studentce. Na wernisażu wystąpił zespół Will’n’Ska. Zagrali fragment utworu „Multikultura”, do którego Joanna nakręciła teledysk.
Po obronie pracy dyplomowej, która odbędzie się 30 czerwca, nasza rozmówczyni na rok planuje wrócić do Wilna.
„Mam już pewne plany i idee twórcze. Być może wydam album, ale na razie nie chcę nic zdradzać. Kupiłam bilety na podróże weekendowe, będę pracować, robić zdjęcia. Chciałabym zaliczyć kursy przewodnika, poświęcić więcej czasu dla siebie” — podzieliła się swymi planami artystka.
Jeszcze jedną jej wielką fascynacją jest muzyka.

Po ukończeniu szkoły muzycznej należała do zespołu muzyki alternatywnej.
Jednym z większych jej osiągnięć w tej dziedzinie była współpraca z zespołem Will’n’Ska i stworzenie teledysku „Multikultura”, który tylko w Wilnie obejrzało 16 tysięcy internautów.
Potem fotografia weszła w jej życie.
„W ciągu ostatniego roku dużo podróżowałam, w ten sposób miałam możliwość poznawania ludzi z całego świata i obserwowania ich wiedzy na temat Litwy oraz Wilna. Wydaje mi się, że ludzie stanowczo zbyt mało wiedzą o nas. Jedno jest pewne — nadal będę promować Wilno, żeby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tak pięknym mieście, z którego pochodzę”.
Wystawę można oglądać do 28 czerwca. Wstęp wolny.

Print