100 dni minister oświaty zakończone kolejnym wiecem

162
W dniu obchodów 100 dni sprawowania urzędu przez minister Audronė Pitrenienė odbył się wiec komitetów strajkowych szkół polskich oraz zapowiedź strajku oświatowych związków zawodowych Fot. Anna Pieszko
W dniu obchodów 100 dni sprawowania urzędu przez minister Audronė Pitrenienė odbył się wiec komitetów strajkowych szkół polskich oraz zapowiedź strajku oświatowych związków zawodowych Fot. Anna Pieszko

Na środowym spotkaniu z dziennikarzami 9 września minister oświaty i nauki Audronė Pitrenienė podsumowała 100 dni sprawowania swego urzędu. Określiła je jako wypełnione „tytaniczną pracą”, w ciągu których udało się wiele dokonać.
Zapewniła też, że sytuacja w szkolnictwie mniejszości narodowych nie pogarsza się. Wbrew jej zapewnieniom w tym samym dniu odbyła się kolejna pikieta przed Ministerstwem Sprawiedliwości, zorganizowana przez komitety strajkowe szkół polskich, tym razem skierowana przeciwko pośpiesznym i stronniczym decyzjom sędziów Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W dziedzinie wychowania przedszkolnego jako najważniejsze osiągnięcia minister wymieniła założenie 5 grup przedszkolnych w rejonie wileńskim. Po drugie, zostały przyszykowane rekomendacje w sprawie modernizacji przedszkoli, na które przeznaczy się 20 mln euro z funduszy europejskich. Zostały wydane dwie nowe książki dla rodziców.

Jeżeli chodzi o kształcenie ogólnokształcące, przygotowano rekomendacje w sprawie wykorzystania w szkole 3 godzin konsultacyjnych dla dzieci, mających problemy z nauką lub wychowawcze.
— Konsultacja musi przyjść dziecku z pomocą tu i teraz, a nie po miesiącu, bez czekania, że problem zniknie samoistnie — mówiła Audronė Pitrenienė.

Absolutną nowością będzie tzw. praca dojrzałości maturzysty. Ponieważ, zdaniem minister, sesja egzaminacyjna nie odzwierciedla wszystkich osiągnięć ucznia, poszukano innych form zaprezentowania umiejętności, niekoniecznie w trakcie sesji egzaminacyjnej.
W pracy tej uczeń mógłby wykazać się „swoją dojrzałością” w „ogólnych umiejętnościach”: zbierania informacji i korzystania z niej, organizowania nieformalnej edukacji i uczestnictwa w samorządzie uczniowskim, uczestniczenia w akcjach społecznych i obywatelskich, przeprowadzania badań i wyciągania wniosków.
— Jeżeli za pracę dojrzałości uczeń otrzyma stopień 9-10, koniecznie musi być dodana przynajmniej część stopnia (1, pół czy 0,25) przy rekrutacji na studia — mówiła minister.

Mówiła też o potrzebie wynagrodzenia za pracę dla nauczycieli, którzy pracują w zastępstwie swych kolegów.
— Przygotowaliśmy przesłanki, jak dyrektor szkoły mógłby zapłacić nauczycielowi, który zastąpił innego nauczyciela. Ile, jak — wszystko będzie zależało od kierownictwa szkoły, gdyż pieniądze te będą naliczane z 7 proc. przeznaczanych środków — poinformowała Pitrenienė.

Zabrano też 5 godzin kontaktowych z etatów dyrektorów szkół.
— Mają one być oddane nauczycielom. Dyrektor musi być strategiem, musi myśleć, szukać rozwiązań, tworzyć kulturę szkoły. Wynagrodzenia dyrektorów się nie zmniejszą — zapewniła.

W szkolnictwie wyższym bez większych zmian.
— Nie wejdę do historii jako minister zamykający uniwersytety— mówiła. — Niektóre kierunki studiów są nierentowne, zebrały po 2-3 studentów i potrzeba tu zmian. Idziemy drogą nie zamykania uniwersytetów, lecz współpracy, szukania rentownych programów.

Józef Kwiatkowski
Józef Kwiatkowski

Cieszy obietnica zwiększenia stypendiów doktoranckich o 25 proc. Prawdopodobnie ma to nastąpić już od 1 października.

Padły też pytania dotyczące problemów oświatowych w szkołach mniejszości narodowych. Audronė Pitrenienė przyznała, że otrzymała list od minister edukacji narodowej Polski Joanny Kluzik-Rostkowskiej po strajku pustych ławek w szkołach polskich na Wileńszczyźnie.
— Otrzymaliśmy list, jakoby nie wszystko dzieje się u nas dobrze w stosunku do szkół mniejszości narodowych, na który szykuje się teraz odpowiedź. W istocie nic się nie zmieniło w żadnych dokumentach i nie uległo pogorszeniu — twierdziła minister.

Audronė Pitrėnienė zaznaczyła, że Litwa przestrzega polsko-litewskich ustaleń oświatowych podpisanych w 2002 r. przez ministrów oświaty Polski i Litwy. Według niej, już tamto porozumienie zakładało, że uczniowie ze szkół mniejszości narodowych na Litwie będą musieli składać ujednolicony egzamin z języka litewskiego na równi z maturzystami ze szkół z litewskim językiem nauczania.
— Tamto porozumienie z 2002 roku było podpisane z myślą o współpracy pomiędzy resortami oświaty Polski i Litwy — powiedział w rozmowie z „Kurierem” prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski. — Dotyczyło wymiany nauczycieli, studentów, szkoleń dla nauczycieli z Litwy, innych spraw metodycznych.
Argument „Kuriera”, że nowelizacja Ustawy o Oświacie z 2011 r. znacznie pogorszyła sytuację szkół mniejszości narodowych, minister odrzuciła, twierdząc, że wszystko zostało ustalone już w 2002 r. i od tego czasu nie ma żadnego pogorszenia.

Zapytana, jak ocenia pośpieszną decyzję stołecznej rady w sprawie reorganizacji 9 wileńskich szkół mniejszości narodowych (mimo że Sejm do 1 września 2017 r. przedłużył czas na przygotowania do akredytacji), powiedziała dla „Kuriera”, że bardzo dobrze zna ten problem.
— Sama podpisałam rekomendację, żeby nie forsować decyzji, ale nie mogę oceniać decyzji samorządu i nie możemy się wtrącać, możemy tylko sugerować rozwiązania. To są decyzje samorządu, mają do nich prawo — powiedziała.

Padło również pytanie „Kuriera” skierowane do minister o potrzebie uznania stopnia z języka ojczystego — polskiego lub rosyjskiego — przy rekrutacji na studia.

— Jest to sprawa dyskusyjna, takie pytanie jeszcze nie było rozpatrywane. Szkoła dzisiaj może zmienić status egzaminu ze szkolnego na państwowy, określić się i składać egzamin z języka ojczystego nie na poziomie szkolnym, lecz jako egzamin państwowy. Szkoły mogą to zrobić. Ale muszą przyjąć decyzję. Same, po uzgodnieniu z rodzicami — zapewniła Pitrėnienė.

Print