Czy Góra Trzykrzyska podzieli los Góry Zamkowej?

235

Już od dobrych kilku lat coraz częściej zwoływane są narady, tematem których jest osuwanie się zboczy Góry Giedymina (Zamkowej).

Co rusz powstają komisje, mające rozwiązać ten palący problem. Jak dotąd kończy się na naradach, korespondencja wędruje między urzędami, a zbocza nadal się osuwają. Już teraz wiadomo, że do roku 2018 prace nad ich umocnieniem (o ile one wcześniej nie runą), nie doczekają się zakończenia.

Ostatnio rozeszły się pogłoski, że los Góry Giedyminowej podzielić może Góra Trzykrzyska. I że białe krzyże, dłuta Antoniego Wiwulskiego, odbudowane przez społeczeństwo w roku 1989 jako pomnik ofiar stalinizmu na Litwie, mogą kolejny raz zniknąć z powierzchni ziemi. Nie, jak w roku 1950, kiedy to sowieci wysadzili je w powietrze, ale przez zwykłą ludzką głupotę. W ramach renowacji zaplanowano bowiem wycięcie drzew porastających zbocze góry. Tak, jak to było w przypadku Góry Zamkowej.

Wilnianie zaczęli bić na alarm, apelować, żeby zamiast wycinki, przeprowadzić dokładną analizę gruntu. Dyrekcja Państwowego Rezerwatu Kulturowego Zamków Wileńskich, Ministerstwo Kultury Litwy, jak też samorząd miasta Wilna zachowują jednak zaskakujący spokój. Na renowację góry mają przecież milion euro. Ale czy to rzeczywiście będzie renowacja?