Więcej

    Pamiętajmy o bohaterach: 187. rocznica wybuchu powstania listopadowego

    Czytaj również...

    Przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej złożyli wieniec przy pomniku w miejscu powstańczej bitwy na Wzgórzu Ponarskim Fot. Marian Paluszkiewicz

    29 listopada, obchodzona była 187. rocznica wybuchu powstania listopadowego – największego wysiłku zbrojnego w polskich walkach wyzwoleńczych w XIX wieku.

    Z tej okazji ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie, Urszula Doroszewska, oddała hołd powstańcom i złożyła wieniec pod pomnikiem na Wzgórzu Ponarskim. Towarzyszyli jej kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Wilnie, Marcin Zieniewicz oraz attaché wojskowy ambasady, pułkownik Mirosław Wójcik.

    Jak powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” ambasador Urszula Doroszewska, powstanie listopadowe jest bardzo ważne jako przykład jednego z wydarzeń, które doprowadziły nas do niepodległości.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    – Obecnie, zarówno Polska, jak też Litwa, przygotowują się do 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Musimy uświadomić sobie, że były pewne rzeczy, które właśnie doprowadziły do tego, że mamy wolną Polskę i wolną Litwę. Bitwa o Wilno, która odbyła się w tym miejscu podczas powstania listopadowego, była niestety przegrana. Polakom i Litwinom, którzy tutaj walczyli i polegli, nie udało się wówczas wypchnąć Rosjan z tych terenów. Jednak po ponad 120 latach zaborów odzyskaliśmy niepodległość mimo tego, że zarówno powstanie listopadowe, jak późniejsze styczniowe z 1863 roku, skończyły się klęską. Pozostała po nich jednak legenda i chęć, by wziąć broń do ręki i walczyć. Niepodległość zależy od nas. To chyba było tym najważniejszym przesłaniem – powiedziała Urszula Doroszewska.

    Jak zauważyła ambasador, powstanie listopadowe nosi w sobie ducha romantyzmu, który pozostaje bliski nam wszystkim i odczytuje się go w twórczości Adama Mickiewicza, a nawet w ogólnej atmosferze domowej, polskiej.

    – Romantyzm powstania listopadowego jest mocno zakorzeniony w naszej tradycji. Mechanizmem, który przenosił dążenie do niepodległości przez wieki, było wychowanie domowe w polskiej tradycji. Rola rodziny była kluczowa pod tym względem – rola matki, która wychowywała dzieci, rola ojca, który też dawał ważny przykład. Zresztą, dziś ten przekaz rodzinny również pozostaje niezwykle ważny. Gdy byłam jeszcze dzieckiem i chodziłam na Cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach wraz z rodzicami, to odwiedzaliśmy również groby powstańców listopadowych i styczniowych. Są tam piękne pomniki, pod którymi stawialiśmy znicze – powiedziała ambasador Doroszewska, dodając, że bardzo się wzruszyła, gdy wczoraj po raz pierwszy zobaczyła pomnik powstańców listopadowych w prawdziwym miejscu bitwy.

    Powstanie listopadowe rozpoczęło się w Warszawie w nocy z 29 na 30 listopada 1830 r., kiedy grupa spiskowców ze Szkoły Podchorążych Piechoty na czele z Piotrem Wysockim próbowała zabić przebywającego w Belwederze Wielkiego Księcia Konstantego, brata cara Mikołaja I. Zamach się nie udał. Do wystąpienia przeciwko namiestnikowi cara przyłączyli się mieszkańcy stolicy. Przez prawie rok 150 tys. osób prowadziło walkę z największą wówczas potęgą militarną Europy, odnosząc w niej poważne, lecz przejściowe sukcesy. Powstanie zakończyło się klęską. Po upadku zrywu represjonowano jego uczestników i drastycznie ograniczono autonomię Królestwa Polskiego.
    Swoim zasięgiem powstanie listopadowe objęło nie tylko Królestwo Polskie, ale też Litwę, część Ukrainy i Białorusi.

    Wzgórze Ponarskie jest miejscem, gdzie 19 czerwca 1831 roku rozegrała się największa bitwa powstania listopadowego na Wileńszczyźnie. Maszerujący na Wilno korpus powstańczy generałów Antoniego Giełguda i Dezyderego Chłapowskiego zmierzył się z rosyjskimi żołnierzami z Wilna pod dowództwem gen. Dmitrija Osten-Sackena.
    W tej bitwie o Wilno uczestniczyło po polskiej stronie około 15 tys. żołnierzy, zaś liczebność przeciwnika to 22 tys. osób. Polskie dowództwo planowało szybkie zajęcie miasta, lecz wzmocniona armia rosyjska w końcu przeszła do ofensywy. Po czterogodzinnej bitwie powstańcy byli zmuszeni do wycofania się.

    Poległym w Ponarach żołnierzom oddziałów polsko-litewskich w 2001 roku postawiono pomnik – krzyż na pochyłym piedestale. Na ścianach ramionach podstawy krzyża umieszczono tablice po polsku i litewsku z informacją o wydarzeniu i 600 ofiarach, które ten pomnik ma upamiętniać. Na samym krzyżu wyryto datę bitwy o Wilno oraz powstańcze hasło „Za Naszą i Waszą Wolność”.

     

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Krótka historia praktycznego orzechołoma

    Gdy słyszy się kombinację słów „dziadek do orzechów”, natychmiast nasuwają się skojarzenia ze wzruszającą baśnią E.T.A. Hoffmanna, z niezrównaną muzyką baletową Piotra Czajkowskiego i z Bożym Narodzeniem. Drewniany dziadek jest jednak znacznie starszy niż bajka o nim. Drewniany zgniatacz orzechów,...

    Wilno dostarczy rozrywki także tej zimy

    Bożonarodzeniowe imprezy, lodowisko, festiwale teatralne i filmowe, międzynarodowe targi książki – to tylko kilka powodów, by nawet zimą nie nudzić się w Wilnie. Wilno ubiera się właśnie w swoją najpiękniejszą szatę, by na ponad miesiąc zanurzyć swoich mieszkańców i gości...

    Umowa podpisana, ale strajk nauczycieli nadal realny

    2 grudnia, po strajku ostrzegawczym pedagogów, podpisana została zrewidowana umowa zespołowa pracowników oświaty i nauki. Dokument podpisał premier Saulius Skvernelis, minister oświaty, nauki i sportu Algirdas Monkevičius oraz liderzy czterech związków zawodowych ze sfery oświaty. Część oświatowców krytykuje jednak...

    Prosty krok, by śmieci zyskały nowe życie

    Konieczność segregacji odpadów nigdy wcześniej nie była tak ważna jak dziś. Śmieci każdy, lecz nie każdy odpowiedzialnie zarządza produkowanymi przez siebie odpadami. Warto więc sobie uświadomić, jak to robić właściwie. Nigdy wcześniej produkowanie i nabywanie rzeczy nie było tak łatwe...